Re: Kryształowa Objazdówka Slo-Hr-I-A. Ostatni raz taki wyja
napisał(a) te kiero » 24.01.2017 08:05
Katerina napisał(a): wracając z południowej Dalmacji robiliśmy wszystko,żeby przeciągnąć i odwlec moment egzekucji, czyli powrotu i wylądowaliśmy w Rovinju - po raz 1szy na Istrii

, bo zawsze ta Dalmacja..
zdążyłaś się załapać, to faktycznie przedłużyliście urlop, o jakieś 500km

jednak było warto
Katerina napisał(a):Ponieważ spędziłam tam tylko 3 dni, naturalmente - takie miejsca jak Hum i Groznjan umknęły uwadze , toteż dzięki za uświadomienie mnie

Reszta też bardzo inspirująca, na pewno skorzystam z paru propozycji w drodze z lub do Polski
polecam odwiedziny w tych miasteczkach, a inne miejsca to już wg trasy i gustu
---
Vintgar cz.I
Teraz po włoskich jeziorach kierunek Podhom k. Bledu. Tuż po zjeździe z autostrady, która w stronę Karawankentunnel jest zapchana na dobre 5km, i my mamy zonk, objazd, to już 3 niespodzianka tego wyjazdu, jedziemy trochę za miejscowym kierowcą, ale w pewnym momencie, skręca gdzieś dziwnie za ogrodzeniem w inną drogę niż ta, która prowadzi do Podhom. Przy drugiej informacji o zamkniętej drodze zawracam, ale navi pokazuje objazd na 50km, to chyba jakiś żart, wpadamy na pomysł, by pojechać drogą jak ten miejscowy i skręcamy w bardzo wąską dróżkę, która jednak okazuje się być idealnym rozwiązaniem i niedługo jesteśmy już na darmowym parkingu przy wejściu do Wąwozu Vintgar.
Tu już sporo samochodów i 2 ponadwymiarowe autobusy, będzie ciasno. Kupujemy bilety za 8E na dwójkę i ruszamy. Jakiegoś specjalnego wrażenia czy też może zaskoczenia Vintgar na nas nie robi, znamy już podobne przejścia ze Słowackiego Raju, który zeszliśmy już wzdłuż i wszerz. Oczywiście gustujemy w takich miejscach, więc również tu nam się podoba. Gdzieniegdzie zachwycająca kipiel, dość intensywnie piętrzy się między skałami - zdjęcia tego nie oddają - groźnie musi być kiedy poziom wody jest zdecydowanie większy.

- 746

- 747

- 748

- 749

- 750

- 751

- 752

- 753

- 754
Kolor wody, nawisy skalne, rwące odcinki potoku robią wrażenie, choć późne popołudnie z tym naświetleniem i cieniami nie jest chyba najbardziej odpowiednią porą na przejście Vintgaru. W kilku momemtach nie da się po prostu przejść obok, trzeba stanąć i podziwiać.

- 755

- 756

- 757

- 758

- 759

- 760

- 761

- 762

- 763

- 764
Ogólnie wąwóz prowadzi lekko w dół, więc spacer jest przyjemny, ale jest przecież powrót - jednak nie teraz o tym.