Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Kajakiem dookoła Hvaru

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Krzychooo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2871
Dołączył(a): 19.04.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krzychooo » 22.08.2013 12:42

Hej, zaznaczam swoją obecność. Hvar to obok Pelješca moje ulubione miejsce w Chorwacji. Nawet się zastanawiałem, czy nie wrócić tam w tym roku, ale stwierdziłem, że jeszcze za wcześnie :). Może za rok? Chętnie poczytam i pooglądam. Pozdrawiam! :)
Elizasz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 518
Dołączył(a): 05.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Elizasz » 22.08.2013 13:57

Też kocham Jelsę :)
Wasza trasa z campu do centrum była moją krótszą trasą biegową (dłuższa to ta do Vrboski :wink: )
Ruża vietrova na tym nowym mostku posłużyła mojej kuzynce jako pomysł na tatuaż :)
A przerażające drogi w tym roku ominęliśmy płynąc ze Splitu :)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11978
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 22.08.2013 14:02

Jacek S napisał(a):Idę do garażu po kapok.

:mrgreen:

Pozdrawiam

Nie musisz. Mogę Ci pożyczyć :mrgreen: Pływały z nami 2 kapoki, ale nigdy ich nie zakładaliśmy :D



trevia napisał(a):Jest Hvar, jestem i ja :wink:

Straszna hvarska droga :wink: faktycznie zyskała nowe "łagodniejsze" oblicze :D

Nie ma już tej "adrenalinki", ale może jest trochę bezpieczniej :) Będziemy na innych, "przerażających" drogach, strasznych zwłaszcza dla niskiego zawieszenia naszego Fabiaka... :roll:



longtom napisał(a):Ale kajak już napompowany :?: :)

Będzie jutro rano :)



mariusz_77 napisał(a):swoja drogą ciekawią mnie wrażenia osób, które spędzają wakacje w Chorwacji pod namiotem... ja też chętnie bym się na to porwał... byłoby chyba sporo taniej bo 14 dni w naszym ulubionym apartamencie w Sv.Njedjelji to prawie 4000PLN... no ale moja żonka pewnie sie nie da przekonać... 2 dzieci, łazienka, kuchnia itp. itd.

Taki styl wypoczynku trzeba lubić i nie wybierać go tylko ze względów oszczędnościowych.

Mnie się campingowe życie podoba, chociaż... zaczęłam myśleć o apartmanie na następne wakacje. Bywają sytuacje na campingu, które mogą do niego zniechęcić - np. długa kolejka do pryszniców w "godzinach szczytu". W tym roku jakoś nie trafiliśmy na "camp idealny", na który chcielibyśmy wrócić w najbliższej przyszłości. Z każdym z trzech campingów było coś nie tak ;) Albo ja się już zbyt wygodna zrobiłam :mrgreen:

Apartmany też mają swoje plusy i minusy i jestem tego świadoma, przede wszystkim trudno znaleźć taki bezpośrednio nad morzem.

Na campie jest o tyle lepiej, że jak nam coś nie pasuje, możemy w każdej chwili się zwinąć i pojechać gdzie indziej. Większa swoboda i niezależność :)



Lidia K napisał(a):Za długo nie pozaglądam do relacji a znając Twoje możliwości pisania po naszym powrocie pod koniec września będę miała już prawie całą do poczytania.

Witaj, Małgosiu. Obawiam się, że w tym roku będę pisać przynajmniej do listopada ;)


Lidia K napisał(a):Jeśli zdarzy nam się wybrać ponownie do Chorwacji to widzę, że bez kajaka nie ma po co się wybierać, bo tylko kajak pozwoliłby przy obecnych tłumach i coraz większej popularności Chorwacji dotrzeć w mniej oblegane miejsca plażowania.

My w tym roku byliśmy w absolutnym szczycie sezonu - pierwsza połowa sierpnia. Ale gdyby nie kajak, rzeczywiście nie znaleźlibyśmy "odludnych" miejsc. A tak udało się znaleźć plaże, na których byliśmy całkiem sami :)



Aldonka napisał(a):Po pierwsze i najważniejsze - dobrze Cię kochana widzieć w niezłej formie i z uśmiechem na twarzy. Tak mi się coś wydawało, że co jak co, ale Wy mimo przeciwności losu jakoś sobie Cro nie odpuścicie :)

Cześć Aldonko! Przeciwności losu mnie mobilizują ;)



Aldonka napisał(a):Będziemy podążać Waszym (i nie tylko) wytyczonym szlakiem. Bez kajaka, czy pontonu tym razem (niestety zmiana auta na mniejsze zabolała najbardziej Jacka, który swój ponton z silniczkiem musi zostawić w garażu), ale i tak mam nadzieję na sporo emocji na Hvarze.

Na pewno się nie zawiedziesz :)
Do Waszej zatoczki nie zdążyliśmy dotrzeć, bo na Hvarze jest właśnie tyyyle do zobaczenia... Niecałe 2 tygodnie to zdecydowanie za mało!



Krzychooo napisał(a):Hej, zaznaczam swoją obecność. Hvar to obok Pelješca moje ulubione miejsce w Chorwacji. Nawet się zastanawiałem, czy nie wrócić tam w tym roku, ale stwierdziłem, że jeszcze za wcześnie :). Może za rok? Chętnie poczytam i pooglądam. Pozdrawiam! :)

Witaj, Krzychoo!
A dokąd w tym roku? Jesteś już po czy jeszcze przed wakacjami?



Elizasz napisał(a):A przerażające drogi w tym roku ominęliśmy płynąc ze Splitu :)

Też chcieliśmy płynąć ze Splitu, ale ostatecznie zwyciężył dobrze znany wariant z Drvenika. W porcie w Splicie to ja się gubię ;) Ten w Drveniku przyjaźniejszy 8)
mariusz_77
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2332
Dołączył(a): 26.09.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz_77 » 22.08.2013 14:38

maslinka napisał(a):Mnie się campingowe życie podoba, chociaż... zaczęłam myśleć o apartmanie na następne wakacje. Bywają sytuacje na campingu, które mogą do niego zniechęcić - np. długa kolejka do pryszniców w "godzinach szczytu". W tym roku jakoś nie trafiliśmy na "camp idealny", na który chcielibyśmy wrócić w najbliższej przyszłości. Z każdym z trzech campingów było coś nie tak ;) Albo ja się już zbyt wygodna zrobiłam :mrgreen:

Apartmany też mają swoje plusy i minusy i jestem tego świadoma, przede wszystkim trudno znaleźć taki bezpośrednio nad morzem.

Na campie jest o tyle lepiej, że jak nam coś nie pasuje, możemy w każdej chwili się zwinąć i pojechać gdzie indziej. Większa swoboda i niezależność :)


... kolejka do prysznica to chyba jednak zbyt wiele dla mojej żony... i Camp nie jest w stanie wygrać z apartmanem miedzy drzewami, słonecznym tarasem w pierwszej linii nad morzem z basenikiem, hamakami, huśtawką, własną kuchnią... i masą innych argumentów żony... a ta niezależność na Hvarze gdzie co dzień można dojechać w każde miejsce na wyspie jakoś do niej nie trafia... :( a tak kiedyś lubiliśmy biwakować... cóż chyba się starzejemy :lol: :lol: :papa:
DSCF0177a.jpg
trudno już sobie to odpuścić


czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy :papa:

a porcik w Drveniku zdecydowanie przyjaźniejszy, też tamtędy jeździmy... a wracamy ostatnim promem do Splitu, bo z dziećmi najlepiej jeździ mi się nocą...
Ostatnio edytowano 22.08.2013 22:30 przez mariusz_77, łącznie edytowano 1 raz
CROberto
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3960
Dołączył(a): 03.02.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROberto » 22.08.2013 18:15

maslinka napisał(a):Bajerancką skończyłam pisać 3 tygodnie temu, najwyższa pora na następną :lol:


Cześć Agnieszko :papa:
Ta też zapowiada się na bajerancką 8) będę kibicował podczas wiosłowania do samego końca..... :D

Pozdrav.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 22.08.2013 19:18

maslinka napisał(a):"Przerażające" drogi Hvaru nie są już takie straszne.


Mam jednak trochę szczęścia. W 2006 roku spacerowałem w Splicie po raz pierwszy i ostatni po starej rivie zanim zrobiono z niej to, co teraz tam jest, a w ubiegłym roku przejechałem pierwszy i ostatni raz drogą z Sucuraja do Jelsy zanim ją zepsuto... Wąskie kręte do drogi to dla mnie jeden z obowiązkowych elementów "wyspiarskiego klimatu".

Pozdrawiam
Interseal M.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11978
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 22.08.2013 20:11

CROberto napisał(a):Cześć Agnieszko :papa:
Ta też zapowiada się na bajerancką 8) będę kibicował podczas wiosłowania do samego końca..... :D

Pozdrav.


Witaj, Robercie :) Miło Cię tu widzieć.


Interseal napisał(a):Mam jednak trochę szczęścia. W 2006 roku spacerowałem w Splicie po raz pierwszy i ostatni po starej rivie zanim zrobiono z niej to, co teraz tam jest, a w ubiegłym roku przejechałem pierwszy i ostatni raz drogą z Sucuraja do Jelsy zanim ją zepsuto... Wąskie kręte do drogi to dla mnie jeden z obowiązkowych elementów "wyspiarskiego klimatu".

Cześć Mariusz.
Wyspiarski klimat można jeszcze znaleźć na wielu hvarskich drogach ;) - choćby na "starej drodze" Stari Grad - Hvar czy na serpentynkach prowadzących do zatoki Velika Stiniva.

A drogę Sućuraj - Jelsa zepsuto (na razie!) na krótkim odcinku; niestety myślę, że to nie koniec jej "psucia"... Na szczęście też mieliśmy okazję nią jechać przed remontem :)
Iza&Krzysiek
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 115
Dołączył(a): 25.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Iza&Krzysiek » 22.08.2013 21:50

Jelsa...i te lody ;)....uwielbiam ;)
juz w sobote zapewne tam zawitamy :mrgreen: :mrgreen: a tu fotka sprzed 2 lat.....2 lat 8O 8O :wink: ale to zleciało :wink:

pozdrawiam :)
Załączniki:
Obraz 066a.jpg
krombocher
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 643
Dołączył(a): 07.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) krombocher » 22.08.2013 22:21

Jestem i pozdrawiam, czekając z niecierpliwością na zdjęcia nowego pływadełka w całej okazałości :papa:
age1974
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 29
Dołączył(a): 14.09.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) age1974 » 22.08.2013 22:38

Witam.Przysiadam się cichutko.Z przyjemnością będę śledzić kolejną ,ciekawą Pani relację .
ArliJ
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 705
Dołączył(a): 31.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) ArliJ » 22.08.2013 22:56

o jak kajak i Hvar to na pewno będzie cała porcja nieodkrytych dotąd zatoczek:)... z przyjemnością śledzę bo Hvar to jak na razie z Korculą dla nas numery 1:)

maslinko z ciekawości bo Wy obeznani w temacie - ile wychodzi doba na kempingu? tak średnio... nachodzi nas co roku namiot ale Lena musi podrosnąć jeszcze żeby nam nie zwiała zaraz po wyjściu z namiotu:)
TomKinS
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 255
Dołączył(a): 30.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) TomKinS » 22.08.2013 23:36

Witaj Maslinko. Super udane, zeszłoroczne, moje, wakacje na Hvarze, dzięki Twoim relacjom. I Longtoma, odnośnie kajaku. Teraz, już postanowione, musi być kajak, musi być Hvar ( dla mnie Jelsa jest najpiękniejsza) i z nieukrywaną ciekawością i podnieceniem czekam na ciąg dalszy.
Pozdrawiam. Tomasz.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11978
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 23.08.2013 00:37

Iza&Krzysiek napisał(a):Jelsa...i te lody ;)....uwielbiam ;)
juz w sobote zapewne tam zawitamy :mrgreen: :mrgreen:

Zazdroszczę ;) :mrgreen:


krombocher napisał(a):Jestem i pozdrawiam, czekając z niecierpliwością na zdjęcia nowego pływadełka w całej okazałości :papa:

Witaj, Krombocher. Zdjęcia z nowym kajakiem w roli głównej już jutro :)



age1974 napisał(a):Witam.Przysiadam się cichutko.Z przyjemnością będę śledzić kolejną ,ciekawą Pani relację .

"Panią" to ja jestem dla moich uczniów :) Tutaj możesz mi spokojnie mówić na "Ty". Witaj!



ArliJ napisał(a):o jak kajak i Hvar to na pewno będzie cała porcja nieodkrytych dotąd zatoczek:)... z przyjemnością śledzę bo Hvar to jak na razie z Korculą dla nas numery 1:)

Cześć Arli. Nie wiem, czy trafiliśmy w nieodkryte miejsca, ale myślę, że niektóre na pewno mało popularne :)


ArliJ napisał(a):maslinko z ciekawości bo Wy obeznani w temacie - ile wychodzi doba na kempingu? tak średnio... nachodzi nas co roku namiot ale Lena musi podrosnąć jeszcze żeby nam nie zwiała zaraz po wyjściu z namiotu:)

Średnio, powiedzmy, że 20 euro (2 osoby, namiot, samochód, prąd, taxa). Inaczej - po przeliczeniu płacimy od 70 do 100 zł, w zależności od standardu i atrakcyjności położenia (najdroższy był camp "Kalac" położony blisko starówki Korculi).

Waszym dziewczynom na pewno by się spodobało nam campingu :)



TomKinS napisał(a):Witaj Maslinko. Super udane, zeszłoroczne, moje, wakacje na Hvarze, dzięki Twoim relacjom. I Longtoma, odnośnie kajaku. Teraz, już postanowione, musi być kajak, musi być Hvar ( dla mnie Jelsa jest najpiękniejsza) i z nieukrywaną ciekawością i podnieceniem czekam na ciąg dalszy.
Pozdrawiam. Tomasz.

Witaj, Tomku :) Hvar jest the best! Trzymam kciuki za kupno kajaka :D
longtom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11992
Dołączył(a): 17.02.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) longtom » 23.08.2013 11:12

maslinka napisał(a):Średnio, powiedzmy, że 20 euro (2 osoby, namiot, samochód, prąd, taxa).


Kolejny argument aby raz spróbować Grecjii :D

My za 15 dni na campingu (z WiFi, basenem, ogólnie dostępnymi lodówkami) zapłaciliśmy 200 euro.

Jedyny problem to czas i koszt dojazdu. :roll:

Czekam na dziewiczy rejs.
chrzest jednostki się odbył :?:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11978
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 23.08.2013 12:01

longtom napisał(a):Kolejny argument aby raz spróbować Grecjii :D

My za 15 dni na campingu (z WiFi, basenem, ogólnie dostępnymi lodówkami) zapłaciliśmy 200 euro.

Jedyny problem to czas i koszt dojazdu. :roll:

Ja właściwie jestem do Grecji przekonana, gorzej z moją drugą połową. Jeszcze nad tym popracuję ;)


longtom napisał(a):chrzest jednostki się odbył :?:

Matki Chrzestnej nie ma, a imię dostał dopiero, jak się "zepsuł"...

To już teraz wiem, że wszystko przez brak chrztu :? ;)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Kajakiem dookoła Hvaru - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019