napisał(a) trajano » 21.08.2012 08:17
Moja Vectra ma już 237.000 km i bez problemu mogę nią jechać nawet do Hiszpanii. Masz racje że większość samchodów ma grubo powyżej 200.000 km. Ale tak napradę nie przebieg jest istotny tylko stan samochodu. Przede wszystkim trzeba sobie uzmysłowić kilka rzeczy. Kupując 2,3 lub 4 letnie auto które pachnie i wygląda jakby dopiero co wyjechały z salonu nie są nowe. Niestety, skończyły sięczasy gdzie można tylko lać i jeździć. Nawet samochód z prawdziwym i niskim przebiegiem wymaga pewnych czynności serwisowych których nie wolno zaniedbywać. Podam przykład ze swojego podwórka. Kiedy kupowałem Vectrę miałą ona 4 lata i 146.000 km (oryginalny przebieg sprawdzony rachunkami u poprzedniego właściciela) Auto było w doskonłym stanie, ale mimo wszystko uparłem się aby zrobić regulację zaworów, ponieważ plan serwisowy zakłądał takową czynność to 80.000 km. Mechanik twierdziłże nic nie słyszy i żę nie jest ot potrzebne, ale pomyślałem że nowoczesny samochód to jednak nie to samo co stary Mercedes W123 i poprosiłem o tą regulację (koszt takiej czynności to 500 zł). Okazało się, że co prawda nic nie było słychać to zawory były uż mocno rozregulowane i wymieniono wszystkie podkładki szklankowe. Jeśli uświadomimy sobie, że w samchód inwestuje sięcały rok, mimo że sięnie psuje sam z siebie, a nie tylko tuż przed wyjazdem to można spokojnie jeździć nawet po kilka tysięcy km. Nie bójmy się więc przebiegów ale interesujmy się stanem ZUŻYCIA samochodu, bo to jest najważniejsze.
Ostatnio edytowano 21.08.2012 09:02 przez
trajano, łącznie edytowano 2 razy