HiFi Supe(rs)tar super hit! - gusia-s i Banda na Otoku Brač
Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj! [Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
A ja właśnie pomyślałam o za......m miejscu...gdyby to mi przypadło zakopać dla kogoś skarb na Braču.. Czy ktoś się tam wybiera w 2iej połowie września?
Katerina napisał(a):A ja właśnie pomyślałam o za......m miejscu...gdyby to mi przypadło zakopać dla kogoś skarb na Braču.. Czy ktoś się tam wybiera w 2iej połowie września?
Żeby zdobyć skarb trzeba się trochę namęczyć i poświęcić
Z delikatnym opóźnieniem uprzejmie donoszę, że ja również zderzyłem się parokrotnie z innym wyglądem miejsca niż przedstawiano je tutaj na fotografiach. Cóż. Teraz przynajmniej wiem jak to wygląda. Ale i tak przedni miałaś ten urlop Gusia, Czekam na więcej
To Wy tam sobie myślcie co, gdzie i kiedy zakopać a ja się biorę za cd.
Abakus68 napisał(a):Z delikatnym opóźnieniem uprzejmie donoszę, że ja również zderzyłem się parokrotnie z innym wyglądem miejsca niż przedstawiano je tutaj na fotografiach. Cóż. Teraz przynajmniej wiem jak to wygląda. Ale i tak przedni miałaś ten urlop Gusia, Czekam na więcej
A nie zaprzeczam... urlop był the best Jeszcze jedno porównanie rzeczywistość kontra iluzja będzie w następnym odcinku
Wszędzie zima dotarła nawet do Cro więc zanurzmy się ponownie we wspomnieniach z ciepłych dni
Cd. Dzień 6 - 20.07.2017 czwartek Novo Selo & Povlja
Przebijamy się na północną stronę wyspy .
Mijając Novo Selo wpadają nam w oczy kamienne posągi rozstawione tuż przy drodze. Berta prrrrrrr i zjazd na pobocze tuż obok przystanku autobusowego
Dalej pojadę wierzchem Yyyy, chyba jednak nie , jakiś nieruchawy ten kozioł
Szybciutko oglądamy sąsiednie posągi nie zagłębiając się w wioskę.
I dalej w drogę, Berta wioo . Novo Selo leży w pobliżu dwóch dużych kamieniołomów toteż nie dziwią dzieła lokalnych kamieniarzy, często samouków. Jeden z kamieniołomów widzimy po drodze.
Chwilę po minięciu kamieniołomu pokazuje się znowu Jadran . Uroki wyspy ... gdzie nie zajedziesz morze i inne widoczki
Zaczynamy ostry zjazd do Povlji
Głównym celem jest słynna zatoka Ticja Luka. Chcemy zobaczyć nad czym te zachwyty no i oczywiście mieć obowiązkową fotkę ze słynnego okienka z widokiem na zatokę
Wjeżdżając do Povlji nie skręcamy na skrzyżowaniu w lewo tak jak się jedzie do nabrzeża tylko lecimy prosto.
Jedziemy dokąd się da najdalej. Bertę parkujemy u wejścia do zatoki by też mogła sobie popatrzeć
Dalej idziemy pieszo. Z tej perspektywy nic mnie nie zachwyca
No ale dobra, wszystko zwalam na optykę, w końcu nie można się spodziewać cudów po zwykłej komórce
Większość plażowiczów gnieździ się na maleńkim cypelku, głównej atrakcji TL. Przeważnie rodzice z dziećmi, pewnie z powodu łagodnego wejścia do wody.
Cypelek zamykając częściowo zatokę tworzy mały basen.
Mimo wszystko panuje tu swojska atmosfera. Mam wrażenie, że wszyscy plażowicze się znają
Plażować tu i tak nie zamierzaliśmy, chcieliśmy tylko zobaczyć i zobaczyliśmy
Może i można się zakochać w tym miejscu przy dłuższym pobycie, w odsłonie o różnych porach dnia. Na pewno zatoczka ma ciekawe, mało spotykane ukształtowanie lecz mnie w tym krótkim czasie nie urzekła. Panował w jej otoczeniu jakiś taki ... nieład? Czułam się trochę jak w kamieniołomie albo na rozgrzebanej budowie. Pag i Krk są łyse, kamieniste i na tych wyspach a w zasadzie ich plażach mi się podobało bardzo. Tu jakoś nie Ale to tylko moje odczucia, ktoś może mieć zupełnie inne
Bez żalu wskakujemy do Berty …
Wyjeżdżając z TL zatrzymujemy się jeszcze na chwilę na sporym placu u wejścia do zatoki, gdzie spokojnie biwakuje na dziko kamperowicz z PL … miejsce z fajnym widokiem, choć mocno tu wieje no i nie ma dogodnego zejścia do wody.
Zagaduję obozowicza, grzecznie się witając ale pan okazuje się gburowaty i niechętny do rozmowy … nie to nie … pfiii Pewnie sobie pomyślał, co za upierdliwe babsko się czepiło jak rzep
Z TL wracamy już nabrzeżem przejeżdżając przez Povlje.
Plażowanie w Sumartinie chyba wyssało z nas duszę odkrywcy , czujemy się zmęczeni i nie chce nam się już chodzić po Povlji . Zapominam nawet o poszukiwaniach zatopionej barki ale spotkania z osiołem nie odpuszczam
Cześć malutki nie nudzisz się tu
Osiołek jest "twarzą" zwrócony do tego budynku, będąc na jego miejscu wolałabym patrzec w przeciwną stronę .
Opuszczamy pospiesznie Povlje. Jeszcze tylko krótki przystanek w punkcie widokowym i spojrzenie z góry na Povlje
Ja od dawna mam wyrobione zdanie na temat zatoki Ticja Luka, ale...buzia w kubeł, bo by mnie tu niektórzy roznieśli w drobny mak Oczywiście, moja opinia wykluła się tylko na podstawie zdjęć forumowiczów, bo jeszcze tam nie dotarłam
Katerina napisał(a):Ja od dawna mam wyrobione zdanie na temat zatoki Ticja Luka, ale...buzia w kubeł, bo by mnie tu niektórzy roznieśli w drobny mak Oczywiście, moja opinia wykluła się tylko na podstawie zdjęć forumowiczów, bo jeszcze tam nie dotarłam
Moja opinia też na podstawie zdjęć Forumowiczów. Ale szczerze mówiąc chyba nie będę marnować czasu na osobisty rekonesans
Katerina napisał(a):Ja od dawna mam wyrobione zdanie na temat zatoki Ticja Luka, ale...buzia w kubeł, bo by mnie tu niektórzy roznieśli w drobny mak Oczywiście, moja opinia wykluła się tylko na podstawie zdjęć forumowiczów, bo jeszcze tam nie dotarłam
Moja opinia też na podstawie zdjęć Forumowiczów. Ale szczerze mówiąc chyba nie będę marnować czasu na osobisty rekonesans
No, to przynajmniej wiem,że tam skarbu nie ukryjesz
Schodki, Gosia. Schodkiiiiii!!! Nie szłaś po pierdylionie schodków w Povlji!!!
Povlja nie urzekła mnie nigdy plażami, a już na pewno nie tymi kamulcami w zatoce i nie tylko. Dzieci plażują na cyplu, bo gdzie indziej w zatoce prawie nie są w stanie wejść do wody po tych śliskich kamulcach. Tam gdzie są w stanie wejść do morza też bardzo szybko robi się głęboko. Urzekła mnie natomiast senna atmosfera miasteczka oraz te uliczki i... schooodkiii!!!
Mikromir napisał(a):Schodki, Gosia. Schodkiiiiii!!! Nie szłaś po pierdylionie schodków w Povlji!!!
Povlja nie urzekła mnie nigdy plażami, a już na pewno nie tymi kamulcami w zatoce i nie tylko. Dzieci plażują na cyplu, bo gdzie indziej w zatoce prawie nie są w stanie wejść do wody po tych śliskich kamulcach. Tam gdzie są w stanie wejść do morza też bardzo szybko robi się głęboko. Urzekła mnie natomiast senna atmosfera miasteczka oraz te uliczki i... schooodkiii!!!
Czemu wyraz dałaś w bardzo fajnej relacji, którą łyknąłem dziś jak pelikan rybkę dziurki-czyli-bra-i-inne-zakamarki-2015-t49493-255.html I w której znalazłem telefon do Zorana - mniam - będzie Smocza Jaskinia, nie odpuszczę... A... I jeszcze coś tam fajnego wyczytałem "Mikromirko" Tatinja, muszę poszperać... A TL... Chyba coś w tym jest Gusia. Gdyby nie pewne zdjęcia, nie inne nastawienie to odbiór byłby inny, z drugiej strony dajcie mi "plażę" a paragraf się znajdzie:) Ale co my tam, De gustibum...