napisał(a) marze_na » 21.01.2015 11:25
woka napisał(a):Ponadto, moim zdaniem i z mojego doświadczenia kumpel ma rację ( oczywiście bez tego żartu). Wedle niego - negocjacje, negocjacje ..... przynoszą lepszy efekt niż latami trwające procesy sądowe.
No to prosimy uniżenie czy negocjujemy?
Ale generalnie to macie racje, najpierw polubownie, a jak się nie da to do sądu.
Poza tym ja się wypowiadam ściśle w kontekście egzekwowania warunków umowy, która w równej mierze obowiązuje obie strony, a nie, że mnie bezwzględnie, a bank tylko w tych punktach, które mu się podobają.
Pewnie każdy ma różne doświadczenia z poziomem obsługi swojego kredytu. Zresztą niejedno już słyszałam, bo wokół siebie mam gro znajomych z kredytem (taki rocznik).
Osobiście dwa razy musiałam się dotąd upomnieć w banku o stosowanie warunków podpisanej umowy kredytowej. Za każdym razem wystarczyło jedno krótkie i grzeczne pismo z wskazaniem konkretnego paragrafu. Jest bezproblemowo i mam wszelkie podstawy, żeby sądzić, że i w przypadku ujemnego LIBORU będzie tak samo. Patrzę więc na pikujący wykres CHF 3M i spokojnie oczekuję pierwszego dnia kolejnego kwartału.
Wystarczy, że przeczytałam swoją umowę.