Dwa poprzednie lata byliśmy w Berlinie, w tym roku w Łodzi i powiem Wam... ten w Łodzi wymiata!!! Muzyka na żywo, do tego niektóre pokazy są okraszone opowiadaniem. Nasza czwórka jednogłośnie stwierdziliśmy, że ten łódzki jest lepszy.

.png)

.png)
tony montana napisał(a):Pokaz świateł na Katedrze w Bayeux też mieliśmy okazję przeżyć, niezapomniane. Jako, że mieszkaliśmy w mieście - nie trzeba było nigdzie jechać autem to parę piwem i cydrów "podczas" też wpadło
Mega fajna ta miejscówka Wasza - takie zupełnie coś innego. I jakie skarby można "pomacać"
Cabourg - nam sie tam bardzo podobało, spędziliśmy dobre kilka godzin i na plaży i spacerując promenadką.

piotrf napisał(a):Iluminacje świetne , a miejscówka - klasa , bardzo lubimy takie miejsca![]()
Pozdrawiam
Piotr
ziemniak napisał(a):Ciekawe czy w tym roku nie minęliśmy się na festiwalu światła...
Dwa poprzednie lata byliśmy w Berlinie, w tym roku w Łodzi i powiem Wam... ten w Łodzi wymiata!!! Muzyka na żywo, do tego niektóre pokazy są okraszone opowiadaniem. Nasza czwórka jednogłośnie stwierdziliśmy, że ten łódzki jest lepszy.
.png)
Nefer napisał(a):Miło poszwędać się po takiej wiosce.
.png)
.png)
ziemniak napisał(a):Jak słyszę słowo Francja to moje pierwsze skojarzenie:
Labastide-d'Armagnac
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)

.png)
tony montana napisał(a):Kultowe miejsca
Widzę, że Wy trafiliście na odpływ w Arromanches. Nam się udało być i na przypływie, a miesiąc pozniej w komplecie z Córką dodatkowo, także na odpływie.
Nigdy nie zapomnę tego miejsca.
I cmentarza, który "grał" na początku Saving Private Ryan
Wszystko przystrzyżone, docięte, czysto.