napisał(a) rzdrozny » 02.04.2019 10:21
Powiesz szczerze - jeden z ciekawszych wątków na forum:)
Chyba trochę mylimy oszczędzanie z januszowaniem. Zgadzam się z wieloma osobami, że nie wszystkich stać na wypasione wakacje i tak planują wyjazd i wydatki, aby nad ten Jadran pojechać. To na pewno nie januszowanie. To przecież lepsze niż wydawać podobne pieniądze w Mielnie i mieć 3 dni pogody na 7. A przecież i zobaczą kawałek świata.
Januszowanie to raczej:
- wakacyjny wyjazd z żoną i dzieckiem, ale wizyta w muzeum/delfinarium to tylko dla Ciebie i dziecka, bo drogo - żona siedzi i czeka
- wakacyjny wyjazd z żoną i dzieckiem - dziecko nie może loda codziennie, bo drogo, ale Ty siedem Karlovačko walniesz
- wyprawa trekkingowa z kumplami z nowozakupionym plecakiem - i oddanie go do sklepu po powrocie
- wyprawa rowerowa z kumplami i pakowanie do sakw wspólnego jedzenia, a potem przywiezienie połowy do domu - kumple zdziwieni, że wszystko zjedli
- itp, itd. ...
Wszystko z życia wzięte i poznane dosyć blisko, dopóki to januszowanie było ledwo zauważalne. W pewnym momencie przestało być zabawne i trzeba było zakończyć znajomość. I ważne - nie chodziło tu o pieniądze, ale o co - trudno wskazać.