Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Grudniowy Wiedeń na jeden dzień.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008
Grudniowy Wiedeń na jeden dzień.

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 03.05.2015 14:53

Witam :)

Zazwyczaj zakładałam wątki z dłuższymi, wakacyjnymi relacjami, tym razem zapraszam na krótki, dwudniowy wypad do Bratysławy i Wiednia. Mijaliśmy oba miasta jadąc na południe nie raz, raz nawet w Wiedniu trochę pobłądziliśmy, nigdy jakoś nie było okazji, żeby zatrzymać się na dłużej lub nawet na krócej. Tym razem sąsiadujące ze sobą stolice były naszym celem :)
Relacja będzie też tym się różniła od poprzednich, że tym razem jedziemy we dwoje, dzieciory zostały podzielone i przydzielone pod opiekę babciom :)

Celem numer jeden była Bratysława, pomysł na Wiedeń pojawił się później. Zaczęło się od pomysłu, żeby wyjechać wiosną we dwoje nie w góry (od kilku lat, 2-3 razy w roku jeździmy na dłuższe bądź krótsze weekendy bez dzieci w góry), tylko do jakiegoś miasta... Pomysł mój oczywiście, mąż może jeździć tylko w góry ;) Najpierw myślałam o samolocie np. do Bergamo, ale to i drożej i dłużej (trzeba dojechać na lotnisko...), wtedy przypomniał mi się PolskiBus. Sprawdziłam, z Częstochowy jeździ do Wiednia i Bratysławy. Wiedeń, wiadomo, droższy, większy, bardziej męczący, ma to być raczej niskobudżetowy wypad, niech będzie więc Bratysława :)

Za bilety w dwie strony, dla dwóch osób płacimy 151 zł. Plan jest taki, że jedziemy w nocy, jedną noc śpimy w Bratysławie i kolejnego dnia późnym wieczorem wracamy do domu. Czyli dwa pełne dni na miejscu i dwie noce w autokarze.

Jednak kiedy zaczynam czytać o słowackiej stolicy, widzę, że dwa pełne dni to trochę za dużo. Zaczynam więc kombinować, żeby tego drugiego dnia jakiś wypad za miasto zrobić. Do zamku Devin (bliżej) lub do zamku Cerveny Kamen koło Modrej (dalej). W końcu wymyśliłam, pojedziemy do Wiednia :D Zmieniamy rezerwacje i bilet powrotny rezerwujemy z Wiednia :) Zmiana rezerwacji kosztuje jedynie 5zł.

Decyzja podjęta, przewodniki kupione, możemy jechać :D

Obrazek
Ostatnio edytowano 06.12.2015 16:48 przez JoannaG, łącznie edytowano 1 raz
Użytkownik usunięty
Re: Długi spacer po Bratysławie i rzut oka na Wiedeń.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 03.05.2015 15:01

Jestem :D

Dzień we Wiedniu i wyjazd z Wiednia - bardzo dobra koncepcja :D
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 48292
Dołączył(a): 24.07.2009
Re: Długi spacer po Bratysławie i rzut oka na Wiedeń.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 03.05.2015 15:04

JoannaG napisał(a):tym razem jedziemy we dwoje

Pełen luz. :)

Pozdrawiam,
Wojtek
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008
Re: Długi spacer po Bratysławie i rzut oka na Wiedeń.

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 03.05.2015 15:27

Jest niedziela, 26. kwietnia, godz. 4:40. Właśnie dojechaliśmy do Bratysławy po ponad siedmiu godzinach w autokarze (na szczęście w większości przespanych). Spędzamy jakąś godzinę na dworcu autobusowym, który zatrzymał się niestety w poprzedniej epoce, czekając aż na dworze zrobi się jasno. Niestety wszystko jest zamknięte, a ja marzę o kawie, nawet takiej z automatu. Automaty wprawdzie są ale my mamy jedynie banknoty... Potem ruszamy na spacer po Bratysławie.

Poznawanie słowackiej stolicy zaczynamy od nowoczesnej części nad Dunajem. Jest tu nowy budynek Słowackiego Teatru Narodowego, galerie handlowe, hotele. Jest 6:00 rano, niedziela i oprócz nas nikogo tu nie ma.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Chcemy wzdłuż brzegu rzeki dojść do Starego Miasta. Niestety, kawałek dalej jest budowa i nie da się przejść. W takim razie postanawiamy znaleźć Modry kostolik, czyli błękitny kościół św. Elżbiety. Nie mamy z tym problemu i już po chwili jesteśmy pod kościołem.

Obrazek

Niebieski kościół o fantazyjnym kształcie i nietypowej, eliptycznej wieży wzniesiono w latach 1907-1913 według projektu Odona Lechnera. W tle widać żółty budynek gimnazjum również projektu Lechnera.
Kościół bardzo nam się podoba, niestety jest zamknięty i nie możemy wejść do środka, jest dopiero 6:30, a pierwsza msza będzie o 8:00, więc nie ma sensu czekać.

Obrazek

Obrazek

Idziemy więc w stronę Starego Miasta. Bardzo fajnie tak spacerować po uśpionych ulicach, jest pusto, spotykamy pojedynczych ludzi, głównie wyprowadzających psy... ;) W końcu docieramy do uliczki Venturskiej, jednej z głównych uliczek Starego Miasta, przechodząca w ulicę Michalską, zamknięta przez Michalską Bramę.

Obrazek

Obrazek

Na zdjęciach aż tak tego nie widać ale na ulicy jest strasznie brudno, sporo śmieci, puste butelki, papierowe opakowania, widać, że w sobotni wieczór Bratysława się bawiła... Kilka godzin później po śmieciach nie będzie już śladu, służby dobrze działały...

Skręcamy w prawo i docieramy do Hlavne Namestie (Rynek Główny).

Ratusz:
Obrazek


Studnia Maksymiliana:
Obrazek

Obrazek

Jest 7:00, tutaj, tak jak na całym Starym Mieście jest pusto, cicho i spokojnie. Szkoda, że wszystkie kawiarnie są zamknięte, miło byłoby się napić kawy...

Siedzimy na ławce i jemy przywiezione z domu kanapki, po sąsiedzku z pewnym jegomościem w napoleońskiej czapce...

Obrazek

Do rynku przylega Frantiskanskie namestie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Następnie wąziutka uliczka Kostolna idziemy obejrzeć ratusz z drugiej strony, można tu też przejść przez dziedziniec Ratusza ale o tej porze jest zamknięty. Jesteśmy na Primacialne Namiestie, znajduje się tu również Płac Prymasowski (z flagami po lewej, jakoś nie mam zdjęcia...)

Obrazek

Spacerujemy dalej, chwile później jesteśmy na Hviezdoslavovo namiestie, tutaj tez jest Słowacki Teatr Narodowy, tym razem mieści się w okazałym, neorenesansowym gmachu, przed wejściem stoi marmurowo-brązowa Fontanna Ganimedesa.

Obrazek

Obrazek

Obok naszą uwagę zwraca niewielki kościółek z kopułką, która kojarzy nam się z cerkwią. Jak dowiadujemy się z przewodnika jest to kościół Notre Dame z połowy XVIII w., w którym w każdą druga niedzielę miesiąca odprawiane są msze w języku polskim.

Obrazek

Wracamy na ulicę Michalską mijając po drodze Cumila :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Znowu jesteśmy na ulicy Michalskiej, śmieci znikają, pojawili się panowie sprzątający :) Idziemy do Bramy Michalskiej i dalej na ulicę Bastova, skąd mamy dobry widok na Zamek.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I to właśnie Bratislavsky Hrad jest naszym kolejnym celem. Chwilę później mijamy bramę, która otwierana jest o 8:00, my jesteśmy zaledwie 20min. później. Zamek robi na mnie dobre wrażenie, jest zdecydowanie większy niż się spodziewałam. Dodatkowo jest tu oczywiście pusto.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zamkowe wnętrza można zwiedzać dopiero od 10:00, nam jednak to nie przeszkadza, nie mieliśmy takich planów. Na tyłach zamku trwa remont, prace trwają nawet w niedziele rano, na szczęście od frontu zupełnie nie było ich słychać. Kiedyś będzie to wyglądało tak:

Obrazek

My podziwiamy widok na Bratysławę :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Schodzimy na dół i kierujemy się znowu w stronę rynku.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ulica Kapitulska, chyba najbardziej mi się podobała z bratysławskich uliczek...

Obrazek

Doprowadziła nas do katedry św. Marcina, niestety była msza i zakaz zwiedzania, może później...

Obrazek

Obrazek

Bardzo miło tak pospacerować urokliwymi i niemal całkiem pustymi o tej porze uliczkami.
W końcu docieramy na róg ulicy Venturskiej i Panskiej. Na szczęście niektóre kawiarnie są już czynne.
Czas więc na kawę :)

Obrazek

cdn :)
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008
Re: Długi spacer po Bratysławie i rzut oka na Wiedeń.

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 03.05.2015 15:28

Lednice napisał(a):Jestem :D


Cieszę się :)

Franz napisał(a):
JoannaG napisał(a):tym razem jedziemy we dwoje

Pełen luz. :)


Oj tak :)


Pozdrawiam
Asia :)
Użytkownik usunięty
Re: Długi spacer po Bratysławie i rzut oka na Wiedeń.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 03.05.2015 16:01

Zamek w Bratysławie był aż do 1968 roku ruiną :roll:

Obrazek
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11294
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Długi spacer po Bratysławie i rzut oka na Wiedeń.

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 03.05.2015 16:06

Bratysława była w lipcu, a Wiedeń w grudniu, więc i mie nie może zabraknąć.
W lipcu i w weekend zamek też był bezludziowy i widzę, że u Ciebie najwęższy dom na świecie (podobno) załapał się na zdjęcie - ja nie mam fotki, choć przechodziliśmy obok...
21monika
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2915
Dołączył(a): 25.04.2014
Re: Długi spacer po Bratysławie i rzut oka na Wiedeń.

Nieprzeczytany postnapisał(a) 21monika » 03.05.2015 16:55

Siadam i ja.
Kasia i Krzyś
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1051
Dołączył(a): 15.09.2012
Re: Długi spacer po Bratysławie i rzut oka na Wiedeń.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kasia i Krzyś » 03.05.2015 18:22

kiepsko wspominam nieprzespaną noc w Polskim Busie kilka lat temu (do Pragi), ale poranna bezludna Bratysława robi wrażenie
zarówno Bratysława jak i Wiedeń jeszcze przed nami (mam nadzieję, że kiedyś najdzie nas na zwiedzanie tych miast "w drodze z..."), więc chętnie pooglądam
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008
Re: Długi spacer po Bratysławie i rzut oka na Wiedeń.

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 03.05.2015 19:25

Lednice napisał(a):Zamek w Bratysławie był aż do 1968 roku ruiną :roll:


Dobrze, że w końcu został odbudowany, lepiej późno niż wcale...

21monika napisał(a):Siadam i ja.


:)

Kasia i Krzyś napisał(a):kiepsko wspominam nieprzespaną noc w Polskim Busie kilka lat temu (do Pragi), ale poranna bezludna Bratysława robi wrażenie


Witam :)
Nam droga w obie strony dobrze minęła. Nie była to może najlepiej przespana noc w moim życiu, ale było ok. Na tyle ok, że już myślę o kolejnych nocnych podróżach PolskimBusem :)


Pozdrawiam
Asia :)
krakusowa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6442
Dołączył(a): 08.11.2005
Re: Długi spacer po Bratysławie i rzut oka na Wiedeń.

Nieprzeczytany postnapisał(a) krakusowa » 04.05.2015 06:49

W Bratysławie byłam wieki temu, chętnie pozwiedzam ją z Wami :hut:

"Dziwnie" wygląda miasto w niedzielny poranek.... :roll:
cicho, spokojnie, tajemniczo...
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008
Re: Długi spacer po Bratysławie i rzut oka na Wiedeń.

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 04.05.2015 16:24

fiolek napisał(a):"Dziwnie" wygląda miasto w niedzielny poranek.... :roll:
cicho, spokojnie, tajemniczo...


Witaj.
Mnie się bardzo podobało takie śpiące jeszcze miasto :)

Pozdrawiam
Asia :)
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008
Re: Długi spacer po Bratysławie i rzut oka na Wiedeń.

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 04.05.2015 16:48

Pijemy kawę i obserwujemy jak budzi się życie na bratysławskich uliczkach. Właściciele kawiarni i restauracji zaczynają ustawiać stoliki i krzesełka w letnich ogródkach, zniknęły śmieci, pojawiają się coraz liczniejsi przechodnie, a nawet pierwsze wycieczki, po uliczkach zaczyna krążyć turystyczny autobusik...

Obrazek

My też ruszamy na dalsze poznawanie miasta, choć po intensywnym poranku mamy wrażenie, że całkiem sporo już zobaczyliśmy...

Ruszamy widoczną na zdjęciu powyżej uliczką Panską, mijamy Cumila, dookoła którego zebrała się już spora liczba turystów, Panska przechodzi w Laurinską, a nas zainteresowała jedna z bram po lewej stronie. Wchodzimy, przechodzimy przez sympatyczne podwórko, wchodzimy w następną bramę i jesteśmy na dziedzińcu Pałacu Prymasowskiego (Primacalny Palac), sąsiadującego z Ratuszem. Kiedy byliśmy kilka godzin temu na Primacialnym Namesti, brama na dziedziniec pałacu była zamknięta.

Obrazek

W pałacu mieści się niewielkie muzeum, my jednak nie wchodzimy. Wychodzimy na Primacialne Namestie i wchodzimy na dziedziniec Ratusza (wcześniej również brama była zamknięta).

Obrazek

We wnętrzu Ratusza mieści się Muzeum Bratysławy, nie mamy w planach go zwiedzać, chcemy jednak wejść na wieże. Okazuje się jednak, że wejście zarówno na wieże, jak i do muzeum jest free :) Tak więc zanim dotrzemy na wieżę oglądamy muzealną ekspozycję. Najciekawsza jest sala dawnego miejskiego archiwum. Natomiast w jednej z kolejnych sal jest ciekawe okno, przez które Rynek Główny można obejrzeć w innych barwach ;)

Obrazek

W końcu docieramy na wieże, miejsca tu niewiele, dlatego musieliśmy odczekać chwilę w kolejce.

Rynek Główny i Bratysławski Zamek górujący na Starym Miastem:
Obrazek

Obrazek

Frantiskanske namestie:
Obrazek

Dziedziniec Ratusza oraz Primacialne Namestie z Pałacem Prymasowskim po prawej stronie:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Schodzimy i idziemy na Rynek, zdecydowanie tu tłoczniej niż rano, woleliśmy ciszę i spokój o pranku, choć oczywiście wielkiego tłumu nie ma...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Czerwone budki z pamiątkami na Frantiskanske namestie są już otwarte, szukamy, więc jakiś drobiazgów dla dzieci :)

Obrazek

Obrazek

Spacerujemy jeszcze trochę po Starym Mieście, staramy się wypatrzyć posąg paparazziego, robiącego zdjęcia zza rogu, niestety bez skutku. Jest za to kilka ciekawych wystaw...

Obrazek

Obrazek

Na głównych uliczkach, Michalskiej czy Panskiej jest tłoczno, ale jak to zwykle bywa można znaleźć spokojne, boczne uliczki.

Obrazek

Minęło południe, my kierujemy się w stronę hostelu, w którym mamy zarezerwowany apartament. Hostel położony jest ok. 1,5 km. od rynku. Po drodze możemy zobaczyć Pałac Grassalkovicha, obecnie Pałac Prezydencki, Przed budynkiem, na niewielkim placyku znajduje się nowoczesna fontanna pokoju, na tyłach pałacu mieści się ogólnodostępny, sympatyczny ogród.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Apartament (pokój dwuosobowy, z łazienką i aneksem kuchennym) w hostelu Freddie next to Mercury zarezerwowaliśmy ok, 1,5 miesiąca wcześniej, bezpośrednio na tronie internetowej hostelu, nie wymagana jest wcześniejsza wpłata zaliczki. Cena pokoju za dobę (z opłatą klimatyczną) wynosi 39,60 euro, miejsce możemy polecić :)

Obrazek

Obrazek

cdn :)
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1606
Dołączył(a): 06.03.2010
Re: Długi spacer po Bratysławie i rzut oka na Wiedeń.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 08.05.2015 12:13

Bratysława to jedna z moich ulubionych stolic i zapewniam, że spokojnie na dwa dni zwiedzania starczy ;) oczywiście, zależy kto ma jakie priorytety, ja chodzę też po muzeach, ale można pospacerować po parkach Petrzalki, popłynąć statkiem do wspomnianego Devina, są też małe ruiny rzymskiej twierdzy w Rusovcach.

Natomiast po obejrzeniu zdjęć jestem w podwójnym szoku:
1) żółty kolor elewacji secesyjnego muzeum obok Modrego Kościółka! przecież one były zawsze tak samo niebieskie, bo z kościółkiem tworzyły kompozycyjną całość! Teraz wygląda to dziwnie!
2) bezpłatne muzeum w ratuszu! Zawsze było płatne :D

Natomiast z uwagi merytoryczna - ta fontanna przed Pałacem Prezydenckim nie jest aż tak nowoczesna - tzn. nie jest współczesna ;) Pałac był w Czechosłowacji Pałacem Pionierów i za komuny ustawiono wodotrysk symbolizujący pokój między narodami, głównie tymi socjalistycznymi ;)

Zdjęcia z przyjemnością obejrzałem :)
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008
Re: Długi spacer po Bratysławie i rzut oka na Wiedeń.

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 08.05.2015 16:11

Witaj Pudelek :)

Dziękuję za uwagi :)
O zamku Devin wspomniałam. Co do muzeów to nie lubię, rzadko nam się zdarza odwiedzać. Lubimy etnograficzne i to bardzo. Czasem zaglądamy do takich, które mogą podobać się dzieciom. Na przykład niedawno odwiedziliśmy Karków i zaliczyliśmy trzy muzea: Muzeum Lotnictwa, Muzeum Inżynierii Miejskiej oraz Podziemia Rynku. Wszystkie się dzieciakom bardzo podobały :D

Ale wracając do Bratysławy. Zmiany elewacji nas nie zdziwiła, nie wiedzieliśmy jak było przedtem. Ale muzeum... mnie się wydaje, że tam była szkoła... :roll:
Muzeum w ratuszu było bezpłatne z jakiejś okazji, nie wiem z jakiej. Chyba faktycznie tego nie sprecyzowałam, normalnie wstęp jest płatny, widziałam ceny biletów. Ale wtedy wchodziło się za darmo :)
O fontannie nie doczytałam, wydawała mi się być nowsza.

Pozdrawiam i zapraszam wieczorem na spacer po Bratysławie po zmroku :)
Następna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Grudniowy Wiedeń na jeden dzień.
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019