Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Grudniowy Wiedeń na jeden dzień.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1606
Dołączył(a): 06.03.2010
Re: Długi spacer po Bratysławie i rzut oka na Wiedeń.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 26.06.2015 14:19

Lednice napisał(a):Po 22 w piątek krążą auta turystów szukając darmowego miejsca parkingowego, bo te hotelowe kosztują :roll:


mój brat fajnie się nadział ze dwa lata temu - po przyjeździe na miejscu okazało się że hotel (albo hostel - nie pamiętam) w ogóle nie ma swojego parkingu (na www tym się nie chwalili). Można było wykupić kartę do parkowania na ulicy (bez karty - zakaz), ale dopiero od jakiejś tam godziny i jeszcze mieli ich za mało. W efekcie brat zamiast zwiedzać miasto to przez wieczór krążył szukając jakiegoś miejsca do parkowania i przeklinał Austriaków :mrgreen:
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008
Grudniowy Wiedeń na jeden dzień.

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 06.12.2015 16:47

Wróciłam do Wiednia znacznie szybciej niż się spodziewałam opuszczając to miasto w kwietniu. Znowu tylko na chwilę, znowu Polskim Busem, tym razem jednak Wiedeń był jedynym celem. Głównym celem tej wizyty były Bożonarodzeniowe Jarmarki, jednak oczywiście poza nimi coś jeszcze zobaczyliśmy :)

Bilety na Polski Bus kupiłam już we wrześniu, płacąc za dwa bilety w dwie strony całe 60zł :) Trzeci bilet dokupiłam cztery dni później płacąc już 45zł w dwie strony. No właśnie skład tym razem też bardzo nietypowy, dwa pierwsze bilety zostały kupione dla mnie i starszego syna, trzeci dokupiłam dla dużo młodszej ode mnie mojej siostry. I tak oto w trzyosobowym składzie trochę po 6:00 rano, 2. grudnia, jesteśmy na dworcu w Wiedniu. Trochę wcześnie na ruszanie w miasto, na dworze jeszcze ciemno, idziemy więc do McDonalda na kawę i kakao :D

Po godzinie schodzimy do metra, kupujemy trzy 24-godzinne bilety (cena 7,6 euro, nie ma ulgowych) i jedziemy metrem (U1) na Karlsplatz. Podczas poprzedniej wizyty bardzo spodobał mi się znajdujący się przy placu kościół św. Karola Boromeusza, jednak teraz jest częściowo zostawiony rusztowaniami. Na placu jest dużo budek świątecznego jarmarku, jednak o tej godzinie wszystko jest jeszcze zamknięte. Światło jeszcze dość słabe i jakoś tak wyszło, że nie zrobiłam tam ani jednego zdjęcia.

Opuszczamy Karlsplatz i idziemy w stronę Sthepansplatz. Na głównym placu Wiednia jest dość spokojnie, nieliczni przechodnie i sporo dostawców, którzy o tej porze mogą wjeżdżać na plac i zamknięte dla ruchu uliczki.

Obrazek

Obrazek

Wchodzimy do katedry św. Szczepana, jakoś poprzednio wydawało mi się, że wstęp jest płatny i nie wchodziliśmy do środka. Jednak za wstęp się nie płaci, jedynie za wejście na wieżę, która o tej godzinie jest jeszcze zamknięta.

Obrazek

Opuszczamy plac i ulicą Graben idziemy w stronę Hofburga.

Kolumna morowa na Graben.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przed bramą św. Michała też jest mały jarmark, oczywiście jeszcze zamknięty.

Obrazek

Przechodzimy przez bramę na dziedziniec In der Burg, z pomnikiem cesarza Franciszka I

Obrazek

A następnie na Heldenplatz (Plac Bohaterów), widać stąd piękny, wiedeński Ratusz.

Obrazek

Są też dwa pomniki, księcia Eugeniusza Sabaudzkiego oraz arcyksięcia Karola.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

My idziemy dalej i potężną Burgtor opuszczamy teren Hofburga. Przechodzimy na drugą stronę ulicy i jesteśmy na placu Marii-Teresy. Po obu stronach placu stoją bliźniacze gmachy - Muzeum Historii Sztuki oraz Muzeum Historii Naturalnej. I właśnie to drugie muzeum jest w tej chwili naszym celem. Muzeum jest czynne od godzi. 9:00, do której zostało nam kilka minut, spacerujemy więc po placu.
Tutaj też znajduje się jeden z wiedeńskich jarmarków, jednak on również jest jeszcze zamknięty.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie tylko my czekamy na otwarcie muzeum...
Obrazek

Obrazek

Widoczna stąd jest Muzeums Quartier - jedna z 10 największych dzielnic muzealnych świata.
Obrazek

cdn... :)
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13005
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 06.12.2015 16:53

GIT! :mrgreen:
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 06.12.2015 20:15

Fajna relacja.

A tak wygląda w tym roku Wiedeń wieczorem:
wieden-przed-swietami-bozego-narodzenia-t47038-30.html#p1669452
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 06.12.2015 20:31

Nasz grudniowy dzień w Wiedniu był długi, a że ciemno w grudniu robi się wcześnie, to wieczornych zdjęć trochę będzie :)
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 06.12.2015 20:37

No to fajnie 8)

No i będą dinozaury
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 06.12.2015 20:52

Lednice napisał(a):No to fajnie 8)

No i będą dinozaury


Będą, będą, już za chwilę :)

Pozdrawiam
Asia :)
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 06.12.2015 21:36

Drzwi muzeum zostają otwarte dokładnie o 9:00. Nie jest całkiem pusto, tak jak się spodziewałam, jednak dwie godziny później, kiedy będziemy opuszczać ten budynek, okaże się, że mimo wszystko było pusto ;) Kupujemy bilety w kasie, dokładnie ja kupuję (bilet normalny 10 euro, dzieci i młodzież do 19. roku życia do większości wiedeńskich muzeów wchodzą za darmo).

Eksponaty muzeum znajdują się na dwóch piętrach, w 39 salach. Zaczynamy od sali z minerałami, jest ich tak ogromna ilość, że nie jestem w stanie obejrzeć wszystkich. Do bardziej znaczących eksponatów należy halit z Wieliczki o wadze około tony i długości kryształów dochodzących do 30cm.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W kolejnych salach możemy obejrzeć meteoryty w tym ważący około 300 kg. Knyahinya z terenu obecnej Ukrainy oraz kawałek bazaltu z księżyca.
Mikołajowi bardzo podoba się symulacja, gdzie można wybrać wielkość meteorytu i prędkość z jaką uderza w ziemie, następnie na ekranie obserwujemy jakich dokona zniszczeń...

Obrazek

Dalej oglądamy wystawy poświęcone historii ziemi oraz ewolucji. Następnie sala poświęcona jest dinozaurom, możemy obejrzeć szkielety diplodoka, allozaura oraz iguanodona. Jest też model dinozaura, muszę przyznać, że allozaur wygląda jak żywy, do tego porusza się i ryczy. Sala dinozaurów jest jedną z tych, które podobały mi się najbardziej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Oprócz niezwykle ciekawej ekspozycji, jaką możemy zobaczyć, mnie bardzo podobają się same wnętrza, zdobienia, ciekawe sufity i piękne drewniane gabloty.

Ciekawa lekcja historii :)

Obrazek

Kolejne sale prezentują zbiory i wystawy antropologiczne. Jednym z cenniejszych eksponatów tej części muzeum należy Wenus z Willendorfu, licząca 11,1 cm. figurka z epoki paleolitu przedstawiająca postać kobiecą. Ponoć figurkę wyrzeźbiono 22-24 tysięcy lat temu, ona sama mnie nie zachwyca jednak jej wiek robi na mnie wrażenie.
Mikołajowi bardzo podobają się ekrany, które można "wycelować" w jeden z kilku eksponatów i obejrzeć krótki film animowany na jego temat, dowiadując do czego służy lub jak powstał.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wchodzimy na piętro i zaczynamy od sal poświęconych mikrofaunie, gąbek, jamochłonów, mięczaków, stawonogów. W kolejnych salach możemy oglądać ryby, płazy, gady, ptaki oraz ssaki. Łącznie zwiedzający mogą obejrzeć 2500 wypchanych zwierząt.

Ilość zgromadzonych tutaj motyli oraz ptaków robi na mnie duże wrażenie, tyle gatunków, kolorów...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

To była bardzo ciekawa podróż przez historię życia na naszej planecie, gorąco polecam wizytę w tym muzeum. Ilość eksponatów jest tak duża, że chcąc obejrzeć je wszystkie dokładnie, spokojnie można w tym miejsce spędzić cały dzień. Mnie najbardziej podobały się sale z dinozaurami, gadami oraz motylami i ptakami, no i same wnętrza sprawiły, że spacer po muzeum był jeszcze przyjemniejszy. Z przyjemnością wrócę do Muzeum Historii Naturalnej, kiedy przyjedziemy do Wiednia cała rodziną, jestem pewna, że naszym najmłodszym podróżnikom bardzo spodoba się to miejsce.
Można jeszcze wejść na dach budynku, żeby podziwiać widok na stare miasto, my niestety przegapiliśmy tą możliwość... Dopiero kilka godzin później, podczas pobytu na jarmarku na placu Marii-Teresy zobaczyliśmy ludzi na dachu.

Kiedy wychodzimy po ponad dwóch godzinach z muzeum jarmark jest już otwarty, my jednak wrócimy tu po ciemku. Teraz jedziemy do pałacu Schonbrunner ale o tym w kolejnym poście.

Obrazek

cdn...

Pozdrawiam
Asia :)
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11294
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 06.12.2015 22:20

Czekam na resztę...
Ja właśnie pisze na brudno pierwszy z odcinków z sylwestrowego Wiednia...
Twój grudniowy bardzo zielony w porównaniu do mojego sprzed prawie roku...
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1606
Dołączył(a): 06.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 07.12.2015 12:38

to Muzeum może robić jako muzeum wystaw muzealnych z ponad 100-letnimi gablotami i innymi elementami wystroju ;)

Pamiętam, że będąc tam nie mogłem się powstrzymać i... pogłaskałem triceratopsa :D Fajne uczucie dotykać czegoś, co ma miliony lat ;)
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 07.12.2015 13:06

piekara114 napisał(a):Czekam na resztę...
Ja właśnie pisze na brudno pierwszy z odcinków z sylwestrowego Wiednia...
Twój grudniowy bardzo zielony w porównaniu do mojego sprzed prawie roku...


No zielony i mało zimowy, przez co pewnie mniej poczuliśmy świąteczny klimat na jarmarkach niż jakby było biało. Za to przynajmniej nie zmarzliśmy tak cały dzień się włócząc po Wiedniu :)

Pudelek napisał(a):Pamiętam, że będąc tam nie mogłem się powstrzymać i... pogłaskałem triceratopsa :D Fajne uczucie dotykać czegoś, co ma miliony lat ;)


:lol:

Pozdrawiam
Asia :)
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11294
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 07.12.2015 18:13

I jak w pałacu Sisi było?
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 07.12.2015 18:46

Pałacu Sisi :?:
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11294
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 07.12.2015 20:04

Lednice napisał(a):Pałacu Sisi :?:


noo czyli Pałac Schönbrunn... jak oglądałam ostatnio film o Sisi to duża część kadrów właśnie tam była kręcona, i mimo że był to de facto Pałac Marii Teresy to chyba więcej w samym ogrodzie standów właśnie z Sisi, i dla mnie Schonb. to pałac Sisi...
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 07.12.2015 22:02

No nie wiem, ona nie trawiła tego pałacu :roll:

A teściowej w tym pałacu to już najwięcej 8)
Ona po prostu nie cierpiała dworu, etykiety, dzikiego tłumu arystokratów i służby :cry:


Sisi czy Sissi przeważnie mieszkała w Willi Hermes na przedmieściu Lainz
Obrazek
https://www.pinterest.com/pin/382102349611129545/

W zamku Hofburg jest muzeum Sisi
Moja córka określiła muzeum Sisi jako wielkie nudy :?
No i dzieci nie mają wstępu za darmo :?
http://www.hofburg-wien.at/en/things-to ... useum.html

A córce Muzeum Historii Naturalnej i Muzeum Historii Sztuki bardzo się spodobały
Pieniądze wydane na Muzeum Historii Naturalnej czy Muzeum Historii Sztuki są o wiele lepszą inwestycją w młode pokolenie :D
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Grudniowy Wiedeń na jeden dzień. - strona 5
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019