Skład wypadowy to ja czyli Krzysiek
. W CRO drugi raz, zaczynając tą relację jeszcze jesteśmy w Tribunj, ale dzisiaj około 18:00 start do domu z jednej strony żal, a z drugiej pogoda już nie ta, brak czystych poprasowanych ubrań, córka do przedszkola musi wracać i takie tam tęsknoty za schabowymi z mizerią Okej do dzieła, plan jest taki trochę leberki na plaży i jak pogoda się zchrzani objazdówki więc będzie co oglądać zapewniam:
Dzień I : 2 wrzesień noc w podróży coś koło godziny 3, 4 nad ranem dzieciaki nie śpią i o dziwo nie marudzą
MAJECZKA:

ANTOŚ:

Pogoda jak na razie lipa 13-14C i popaduje deszcz, gdzie ten tunel ciepło-zimno, jeszcze kawałek, jeszcze kawałeczek
Zimno i szaro:

Zimno i kropi, ale jakieś tam przebłyski słoneczka są:

No już ładnie się robi, tunel blisko

Hura SVETI ROK przejechany temperatura z 13,8C po około 20 km skoczyła na 20C, można wyleźć z auta rozprostować kości i trochę pofocić:

Okej jeszcze parę godzinek i jesteśmy na miejscu wsiadamy do auta i jedziemy, temperatura rośnie i rośnie po dotarciu do Tribunj mamy na termometrze 27C

.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
