Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Budapeszt po japońsku

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4806
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 04.04.2020 20:42

Gyor nie jest mi znane z autopsji, a tylko ze zdjęć. Ale są to zdjęcia z początku lat 80., kiedy to mój ojciec był w Gyor na konferencji naukowej.
Teraz z przyjemnością obejrzałem bardziej współczesne widoczki. :) Miło z wami pospacerować. :)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12642
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.04.2020 10:04

Sara76 napisał(a):Budapeszt w Twojej odsłonie robi niesamowite wrażenie.

Dzięki! :)

Nefer napisał(a):Gyor nie jest mi znane z autopsji, a tylko ze zdjęć. Ale są to zdjęcia z początku lat 80., kiedy to mój ojciec był w Gyor na konferencji naukowej.
Teraz z przyjemnością obejrzałem bardziej współczesne widoczki. :) Miło z wami pospacerować. :)

To był bardzo miły spacer :) Szkoda tylko, że było tak gorąco ;)
CROberto
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4306
Dołączył(a): 03.02.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROberto » 05.04.2020 10:31

Gýor na Twoich zdjęciach opustoszały ,jak teraz nasze miasta podczas epidemi...
Senny - klimatyczny. :)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12642
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.04.2020 13:52

CROberto napisał(a):Gýor na Twoich zdjęciach opustoszały ,jak teraz nasze miasta podczas epidemi...
Senny - klimatyczny. :)

Wtedy był opustoszały z powodu upału...
pomorzanka zachodnia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 860
Dołączył(a): 18.08.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) pomorzanka zachodnia » 05.04.2020 14:05

Trafiłam na Twoją relację prawie po fakcie, ale już ją wchłonęłam i jak zwykle wspaniale mi się czytało. Budapeszt odwiedziłam dwa razy w latach dziewięćdziesiątych :lol: i najlepiej zapamiętałam Basztę Rybacką i widok z niej na Parlament.To niewiele, co innego się wtedy dla mnie liczyło.
Bardzo mnie zaintrygował ten ruin bar oraz niektóre pomniki.
A w tym roku mam zarezerwowany jeden nocleg w Gyor :roll: :( . Co będzie z tym wyjazdem kto to wie... Ostatnie wpisy forumowiczów tutaj trochę podnoszą na duchu. :)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12642
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.04.2020 15:32

pomorzanka zachodnia napisał(a):Trafiłam na Twoją relację prawie po fakcie, ale już ją wchłonęłam i jak zwykle wspaniale mi się czytało.

Bardzo się cieszę :D

pomorzanka zachodnia napisał(a):Budapeszt odwiedziłam dwa razy w latach dziewięćdziesiątych :lol: i najlepiej zapamiętałam Basztę Rybacką i widok z niej na Parlament.To niewiele, co innego się wtedy dla mnie liczyło.

Rozumiem, co masz na myśli ;)
Ja tak mam ze Sztokholmem, który odwiedziłam w 1999 roku w ramach wymiany młodzieży, a który baaardzo mi się podobał. Będąc (późną ;)) nastolatką, miałam inne priorytety niż zwiedzanie :oczko_usmiech: Teraz trochę żałuję, bo taki wyjazd to jednak dość problematyczny jest, głównie finansowo i nie wiem, czy tam jeszcze będę...

pomorzanka zachodnia napisał(a):A w tym roku mam zarezerwowany jeden nocleg w Gyor :roll: :( .

Wieczorem musi być tam bardzo klimatycznie 8)

pomorzanka zachodnia napisał(a):Co będzie z tym wyjazdem kto to wie... Ostatnie wpisy forumowiczów tutaj trochę podnoszą na duchu. :)

Trzeba myśleć pozytywnie :)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12642
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.04.2020 17:16

19 sierpnia (poniedziałek): Spacer po Győrze - część druga

Zmierzamy w stronę rzeki... Przystajemy na placu, obok studni, z którą związana jest legenda:

IMG_5515 (Custom).JPG


Na zdjęciu obcięłam górną część dekoracyjnej kraty, którą wieńczy kogut. A legenda opowiada właśnie o żelaznym kogucie i półksiężycu (ten jest widoczny) zdobiącym miejską fontannę.

Brzmi to mniej więcej tak ;):
Kiedy Győr został zajęty przez Turków, ich dowódca udał się na spacer, aby obejrzeć miejskie fortyfikacje. Umocnienia zrobiły na nim duże wrażenie. Zatrzymał się przy studni i powiedział: "Prędzej ten kogut zapieje, a półksiężyc będzie w pełni, niż miasto zostanie zdobyte".
Niedługo potem, gdy wojska chrześcijańskie szykowały się do szturmu, jeden z żołnierzy, pod osłoną nocy, przedostał się za mury. O świcie podszedł pod fontannę i zaczął piać jak kogut. W tym samym momencie promienie sięgnęły półksiężyca i Turkom wydawało się, że przybrał on pełne kształty. Wówczas, podczas powstałej paniki, zaprószono ogień i wysadzono zapasy prochu. W ten sposób miasto zostało zdobyte.

Pomnik stojący obok też z pewnością nawiązuje do tej legendy - jeden z walczących trzyma metalowego koguta:

IMG_5519 (Custom).JPG

IMG_5520 (Custom).JPG


Zostawmy legendy ;) i chodźmy na spacer wzdłuż Raby:

IMG_5525 (Custom).JPG


Na wodzie można zobaczyć "pływającą fontannę", która w nocy jest podświetlona:

IMG_5529 (Custom).JPG


Na półwyspie znajduje się kolejny pomnik (nie mam pojęcia, kogo przedstawia, ale raczej jest to kobieta ;)):

IMG_5528 (Custom).JPG


a za obeliskiem - kąpielisko termalne:

IMG_5530 (Custom).JPG


Tam pewnie wywiało wszystkich ludzi ;) Wcale im się nie dziwię...

My tymczasem smażymy się w pełnym słońcu, ale dzielnie idziemy pustym nabrzeżem:

IMG_5536 (Custom).JPG

IMG_5538 (Custom).JPG


Na postumencie jakiś facet na koniu ;):

IMG_5541 (Custom).JPG

IMG_5542.JPG


a obok armaty i pan, który padł:

IMG_5544 (Custom).JPG


Bynajmniej nie od wystrzału ;)

Fontanna kusi, żeby do niej wejść:

IMG_5547 (Custom).JPG


Nie robimy tego, ale szukamy cienia i miejsca, gdzie można się schłodzić od środka ;)

Mijamy Károla Kisfaludy'ego - węgierskiego dramaturga, jednego z ważniejszych poetów węgierskiego romantyzmu, uważanego za prekursora węgierskiego teatru narodowego:

IMG_5555 (Custom).JPG


W tle widać ciuchcię. Wagoniki są przynajmniej zadaszone...

Docieramy do głównego deptaku:

IMG_5575 (Custom).JPG

IMG_5576 (Custom).JPG


na którym wzrok przykuwa dziwna rzeźba:

IMG_5574.JPG


To posąg św. Jerzego, który, zamiast zbroi, ma na sobie rzymską togę. Natomiast smok, zawsze przedstawiany obok świętego, bardziej przypomina skrzydlatego kameleona ;)

Mina Jerzego wyraża zakłopotanie. Myśli pewnie: "Co mam zrobić z takim gadem?" ;)

Podoba mi się też pomnik wioślarza:

IMG_5566 (Custom).JPG


bo przypomina o naszych kajakowych przygodach w Chorwacji :mrgreen:

Jak widać, Győr, podobnie jak Budapeszt, jest miastem pomników :)

Mijamy stragan z książkami:

IMG_5569 (Custom).JPG


Napis na górze "wozu" mówi o 300 forintach, tymczasem na karteczkach napisano 600 ;):

IMG_5570 (Custom).JPG


Wreszcie znajdujemy jakąś knajpkę z wolnymi stolikami w cieniu. (Nie jest to łatwe, bo większość restauracji jest jeszcze zamknięta.) Zamawiamy colę (dla Małża ;)) i małego krafta dla mnie :D:

IMG_5584 (Custom).JPG


To lokal śniadaniowy (nie Pasa Kebab, który widać na zdjęciu, tylko miejsce obok ;)), w którym śniadania serwują do 14:00 ;), załapujemy się rzutem na taśmę. W porządku, i tak byśmy dużo nie zjedli w taki upał. Skończyły się już gofry na słono, które były naszym pierwszym wyborem, więc poprzestajemy na tostach. Wszystko bardzo smaczne, jak to na Węgrzech :D

Po lunchu mamy więcej siły, więc możemy jeszcze trochę pozwiedzać ;)

Tak uroczo prezentuje się deptak:

IMG_5591 (Custom).JPG


I ludzi przybyło! 8O

Ten pan bardzo się śpieszy (spogląda na zegarek):

IMG_5590.JPG


(To Gábor Baross - dziewiętnastowieczny polityk.)

Nam też zaczyna się śpieszyć - musimy dotrzeć do samochodu, zanim miną opłacone dwie godziny parkowania.

Na ostatnią atrakcję turystyczną nie poświęcimy więc dużo czasu, a szkoda, bo pewnie warto przyjrzeć się bliżej neobarokowemu ratuszowi z końca XIX wieku:

IMG_5593 (Custom).JPG


Z tego, co widziałam w internecie, budynek pięknie prezentuje się zwłaszcza wieczorem, kiedy jest podświetlony. Podobnie jak fontanny znajdujące się naprzeciw:

IMG_5594 (Custom).JPG


Obiecujemy sobie, że tu kiedyś wrócimy, koniecznie z noclegiem :) Być może w drodze do Cro, kto wie... :D

Tymczasem zmierzamy do auta, mijając ciekawy budynek sali koncertowej i konferencyjnej:

IMG_5600 (Custom).JPG


I to koniec naszego spaceru po Győrze, który okazał się bardzo sympatycznym miastem 8) Wiem, że mało widzieliśmy, ale kiedyś postaramy się to nadrobić :D

Końca dobiegają też nasze węgierskie, bardzo upalne, wakacje. Zabawne jest to, że mieliśmy tu dużo wyższe temperatury niż na Hvarze... 8O

Pobyt w Budapeszcie już podsumowałam, pozostaje mi jeszcze podziękować Czytelnikom za miłe towarzystwo i komentarze :D
Dzięki!!! :D :D :D

Mam nadzieję, że relacja się Wam przyda 8)
Do zobaczenia, mam nadzieję, już niedługo :roll: w jakiejś kolejnej...


Vég :papa: (to po węgiersku - koniec 8))
elka21
Mistrzyni Euro 2016
Posty: 7254
Dołączył(a): 20.08.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) elka21 » 05.04.2020 17:39

maslinka napisał(a):Mam nadzieję, że relacja się Wam przyda 8)

Na pewno.
Budapeszt miał być w tym roku, ale wszystko wskazuje na to, że odwiedzimy go raczej w przyszłym roku :roll:
Mówi się trudno, a przez ten czas, zajrzę tu nie jeden raz, i będzie czas na szczegółowe zaplanowanie zwiedzania.
Dziękuję za relację, i czekam na kolejną :D :papa:
mchrob
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 766
Dołączył(a): 06.10.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) mchrob » 05.04.2020 18:29

maslinka napisał(a):Z żalem opuszczamy Budapeszt, który "wystroił się" na jutrzejsze święto państwowe - Dzień św. Stefana:


20.08 zeszłego roku wracaliśmy z Chorwacji właśnie przez Węgry. No i już będę pamiętał że to ich święto narodowe ;)
Zawsze robimy zakupy podczas takiego tranzytu a w tym roku niestety nie udało się. No i nie było zapasu wina, salami i kiszonek :roll:

Dzięki za świetną jak zwykle relację.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12642
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.04.2020 19:26

elka21 napisał(a):
maslinka napisał(a):Mam nadzieję, że relacja się Wam przyda 8)

Na pewno.

Cieszę się :)

mchrob napisał(a):Dzięki za świetną jak zwykle relację.

A ja dziękuję za towarzystwo :D
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11551
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 05.04.2020 19:35

Dziękuję za fajną relację. Trzeba kiedyś powrócić do Budapesztu. Już dość blisko było rok temu na powrocie z Grecji, ale się nie udało :(
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12642
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.04.2020 20:40

piekara114 napisał(a):Dziękuję za fajną relację. Trzeba kiedyś powrócić do Budapesztu. Już dość blisko było rok temu na powrocie z Grecji, ale się nie udało :(

Uda się w końcu :)
My też planowaliśmy przez kilka lat, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie - problemy zdrowotne, słaba pogoda albo jeszcze coś innego...
Magda O.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1489
Dołączył(a): 20.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magda O. » 06.04.2020 08:51

Dziękuję za relację z jednego z moich ulubionych europejskich miast. Już sobie zanotowałam, co jeszcze jest tam do zobaczenia i teraz pozostaje czekać na możliwość wyjazdu...
Tydzień po świętach mieliśmy jechać z rowerami na weekend do Egeru. Poczekamy i w dogodnym momencie może rozszerzymy ten wyjazd jeszcze o Budapeszt :wink: coś mi się wydaje, że jak to wszystko się skończy to będziemy chcieli duuużo jeździć, więc skok z Egeru do Budapesztu to będzie sama przyjemność :oczko_usmiech:
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4806
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 06.04.2020 09:01

Dzięki za kolejną, świetną relację :) .
Budapeszt świetny (wiadoma sprawa), ale i Gyor wart odwiedzin :) .
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12642
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 06.04.2020 12:39

Magda O. napisał(a):Tydzień po świętach mieliśmy jechać z rowerami na weekend do Egeru. Poczekamy i w dogodnym momencie może rozszerzymy ten wyjazd jeszcze o Budapeszt :wink: coś mi się wydaje, że jak to wszystko się skończy to będziemy chcieli duuużo jeździć, więc skok z Egeru do Budapesztu to będzie sama przyjemność :oczko_usmiech:

Eger też fajny :)
Byliśmy raz, ale bardzo krótko. Kiedyś trzeba będzie nadrobić 8)

Nefer napisał(a):Dzięki za kolejną, świetną relację :) .
Budapeszt świetny (wiadoma sprawa), ale i Gyor wart odwiedzin :) .

Dzięki za towarzyszenie mi w tej relacji :)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Budapeszt po japońsku - strona 14
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2021