Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Budapeszt po japońsku

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
pääkäyttäjä
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 872
Dołączył(a): 10.07.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) pääkäyttäjä » 25.03.2020 16:22

Sentyment... to jest prawie jak syndrom sztokholmski ;) Jedno z tych niewielu miast, w których czuję się jak u siebie w domu :oczko_usmiech:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11838
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 25.03.2020 16:42

pääkäyttäjä napisał(a):Sentyment... to jest prawie jak syndrom sztokholmski ;)

:oczko_usmiech:

pääkäyttäjä napisał(a):Jedno z tych niewielu miast, w których czuję się jak u siebie w domu :oczko_usmiech:

Zazdroszczę :D


18 sierpnia (niedziela): Wyspa Małgorzaty i János-hegy

Dziś niestety nasz ostatni dzień w Budapeszcie :( Jak ten czas szybko leci... Upał jeszcze większy niż wczoraj, więc będziemy poszukiwać oaz zieleni :)

Pojeździmy sobie trochę autobusami, na szczęście klimatyzowanymi. Pierwsza podróż trwa krótko - wysiadamy na Wyspie Małgorzaty, tym razem w jej północnej części.

Widok w stronę budańskich wzgórz i osiedla:

IMG_4927 (Custom).JPG


To w Budapeszcie są bloki? 8O ;)

Mijamy grającą studnię, z której nie dobiega żadna muzyka:

IMG_4929.JPG


i idziemy w stronę ogrodu japońskiego:

IMG_4936 (Custom).JPG


Zbiegowisko przy sadzawce jest spowodowane tym, że żółwik wylazł na ląd. Ludzie karmią go ciasteczkami :?:

IMG_4939 (Custom).JPG


On jednak nie wygląda na zainteresowanego ani ich towarzystwem, ani tym jedzeniem i ewakuuje się do swojej skorupy :D:

IMG_4940 (Custom).JPG


W ogrodzie jest mnóstwo zieleni i kilka oczek wodnych:

IMG_4955 (Custom).JPG


a w nich mnóstwo ryb i żółwi :D:

IMG_4944 (Custom).JPG


Świetne miejsce na leniwe spacery, a że jest niedziela (w dodatku "długi weekend", również dla Węgrów) trochę ludzi się tu kręci. Drzewa zapewniają zbawienny cień, więc my też snujemy się po różnych zakątkach Wyspy Małgorzaty.

Węgierski Stonehenge ;):

IMG_4969 (Custom).JPG


Docieramy do 57 metrowej wieży ciśnień:

IMG_4970 (Custom).JPG


Ośmiokątna budowla powstała w 1911 roku, a obecnie służy jako miejsce wystaw oraz jako wieża widokowa:

IMG_4972.JPG


Chwilę zastanawiamy się, czy wejść na górę...

IMG_4973 (Custom).JPG


Nie chce nam się w taki upał, odpuszczamy. Niedługo wejdziemy na inną wieżę, ale widoki będą zdecydowanie bardziej rozległe niż w tym przypadku ;)

Jesteśmy przy kąpielisku Palatinus:

IMG_4980 (Custom).JPG


W basenach i na trawie sporo ludzi (patrzymy przez ogrodzenie):

IMG_4978 (Custom).JPG


Zastanawialiśmy się rano, czy nie wziąć ze sobą strojów kąpielowych, ale ostatecznie stwierdziliśmy, że dzisiaj na kąpieliskach będzie najwięcej osób.

Zamiast do basenu wchodzimy do klimatyzowanego autobusu i jedziemy na prawy brzeg Dunaju, czyli do Budy. Przejazd Mostem Małgorzaty:

IMG_4987 (Custom).JPG


Potem w skwarze czekamy na przesiadkę. To chyba najgorszy moment dzisiejszego dnia. Dziesięć minut spędzonych na przystanku bardzo się nam dłuży, a pot spływa po plecach ;) Dobrze, że wzięliśmy do plecaka i torebki trochę napojów.

W końcu przyjeżdża autobus (to nie jest "nasz", ale temu zrobiłam zdjęcie ;)):

IMG_4989 (Custom).JPG


Klima w busie nie wyrabia :roll: Oglądam przez szybę piękne budańskie dzielnice willowe i staram się nie myśleć o tym, jak mi jest gorąco :? Jedziemy jakieś 25 minut. Autobus wywozi nas niemal poza Budapeszt. Naszym celem jest János-hegy (Góra Jana) - najwyższe wzgórze znajdujące się w granicach miasta (527 m n.p.m.).

Można na nie dojść szlakiem lub wjechać dwuosobowym wyciągiem krzesełkowym. Wybieramy tę druga opcję :D:

IMG_4992 (Custom).JPG


Na początku jedziemy bardzo nisko nad ziemią:

IMG_4997 (Custom).JPG


i podziwiamy wille ukryte wśród zieleni:

IMG_4998 (Custom).JPG


Znacznie ciekawsze widoki będą w drodze powrotnej 8)

Wysiadającym pomagają mili panowie ;):

IMG_4999 (Custom).JPG


Obok górnej stacji są punkty gastronomiczne, jednak my od razu "atakujemy" widoczną na zdjęciu wieżę:

IMG_5000 (Custom).JPG


Można do niej dojść na dwa sposoby - dłuższą trasą, asfaltem lub krótszą - leśnym szlakiem. Znowu wybieramy druga opcję ;):

IMG_5002.JPG


Po kilku minutach jesteśmy pod Wieżą Elżbiety wybudowaną na początku XX wieku:

IMG_5003 (Custom).JPG


Nazwę budowla zawdzięcza uwielbianej przez Węgrów księżniczce Sissi (czyli Elżbiecie Bawarskiej), która odwiedziła to miejsce w 1882 roku. Wieża ma 23,5 metra wysokości i widać z niej nawet na 80 kilometrów. Natomiast przy wybitnie sprzyjających warunkach pogodowych zobaczyć można ponoć zarysy Tatr, choć nie chce mi się w to wierzyć ;)

Na "parterze" budowli znajduje się kawiarnia w klimacie chaty myśliwskiej:

IMG_5008 (Custom).JPG


Mają też narty 8O:

IMG_5007 (Custom).JPG


A oprócz nart bardzo dobre (czeskie!) piwo Bernard :D Jak miło jest usiąść w cieniu i trochę się orzeźwić ;):

IMG_5011 (Custom).JPG


Musimy nabrać sił na wspinaczkę, która nas czeka ;) Wejście na Wieżę Elżbiety nie jest płatne. Trochę nas to dziwi, ale miło, że nie zdzierają z turystów (i mieszkańców, których dzisiaj też pewnie jest tu sporo).

Wchodzimy bardzo ładną "klatką schodową":

IMG_5063.JPG


Na niższych poziomach można poczytać o historii tego miejsca:

IMG_5064 (Custom).JPG


ale przyznaję, że nie wgłębiałam się w szczegóły :oops:

Najbardziej interesowały mnie widoki :D:

IMG_5024 (Custom).JPG


A są one bardzo rozległe. Centrum Budapesztu wydaje się być tak daleko:

IMG_5032 (Custom).JPG


więc przybliżę parę znanych miejsc. Zielone dzielnice Budy i Most Małgorzaty:

IMG_5036 (Custom).JPG


Parlament:

IMG_5033 (Custom).JPG


Zamek królewski i Most Elżbiety:

IMG_5037 (Custom).JPG


Kiedy spojrzymy w przeciwną stronę, krajobraz jest bardziej górski:

IMG_5035 (Custom).JPG


Przez moment wydaje nam się, że jesteśmy w "naszych" Beskidach ;):

IMG_5027 (Custom).JPG


Przy kawiarniach stolikach ustawionych w słońcu pusto:

IMG_5028 (Custom).JPG


Nikt nie jest masochistą ;)

Zaczynamy powoli schodzić. Na koniec odcinka ostatnie spojrzenie na tę piękną budowlę:

IMG_5070 (Custom).JPG

IMG_5074 (Custom).JPG


Polecam wyprawę na Górę Jana. Miła odskocznia od miejskiego zgiełku. Można przez chwilę poczuć się jak w górach ;)

W następnym odcinku będą jeszcze widoki z wyciągu krzesełkowego :)
Ostatnio edytowano 25.03.2020 19:04 przez maslinka, łącznie edytowano 1 raz
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6254
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 25.03.2020 16:48

Patrząc na zdjęcia ma się wrażenie że jesteście baaaaardzo wysoko 8O Piękne widoki, dla nich warto było nawet smażyć się 10 minut na przystanku :mrgreen:
Ogród japoński na wyspie również ciekawy choć ludzi rzeczywiście ogrom :wink:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11838
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 25.03.2020 19:14

Kapitańska Baba napisał(a):Patrząc na zdjęcia ma się wrażenie że jesteście baaaaardzo wysoko 8O

Bo było dość wysoko :D Sama Góra Jana ma 527 m (plus 23,5 metra wieży), a Dunaj płynie, mniej więcej, na wysokości 100 m n.p.m. Pokonaliśmy więc około 400 metrów przewyższenia (licząc od Wyspy Małgorzaty).

Kapitańska Baba napisał(a):Piękne widoki, dla nich warto było nawet smażyć się 10 minut na przystanku :mrgreen:

Zdecydowanie, warto było!

Kapitańska Baba napisał(a):Ogród japoński na wyspie również ciekawy choć ludzi rzeczywiście ogrom :wink:

Rodzinna niedziela w parku ;)
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9990
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 25.03.2020 21:25

maslinka napisał(a):18 sierpnia (niedziela): Wyspa Małgorzaty i János-hegy
Pamiętam spacer po wyspie, ale w lekkiej mżawce (wyjazd firmowy) i ciągłe gdybanie co będzie, bo autokar miał stłuczkę...

maslinka napisał(a):Zbiegowisko przy sadzawce jest spowodowane tym, że żółwik wylazł na ląd. Ludzie karmią go ciasteczkami :?:
O nie :!: :!:

maslinka napisał(a):On jednak nie wygląda na zainteresowanego ani ich towarzystwem, ani tym jedzeniem i ewakuuje się do swojej skorupy :D:
To są bardzo inteligentne zwierzątka. :mrgreen:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11838
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 25.03.2020 23:08

piekara114 napisał(a):
maslinka napisał(a):On jednak nie wygląda na zainteresowanego ani ich towarzystwem, ani tym jedzeniem i ewakuuje się do swojej skorupy :D:
To są bardzo inteligentne zwierzątka. :mrgreen:

Wiedziałam, że żółwiki Ci się spodobają :D

piekara114 napisał(a):
maslinka napisał(a):Zbiegowisko przy sadzawce jest spowodowane tym, że żółwik wylazł na ląd. Ludzie karmią go ciasteczkami :?:
O nie :!: :!:

W dodatku jedno dziecko ruszyło w jego stronę z patykiem :evil: Od dawna obserwowałam tego chłopca, bo wyglądał mi podejrzanie ;) i już szłam w stronę małego Węgra (nie wiem, co bym mu powiedziała; pewnie i tak by nie zrozumiał :roll:), kiedy żółw się schował, a chłopiec momentalnie stracił zainteresowanie i odszedł.
Bardzo mądry żółwik :D
Bravik
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1219
Dołączył(a): 04.01.2018

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bravik » 25.03.2020 23:32

maslinka napisał(a):W dodatku jedno dziecko ruszyło w jego stronę z patykiem :evil: Od dawna obserwowałam tego chłopca, bo wyglądał mi podejrzanie ;) i już szłam w stronę małego Węgra (nie wiem, co bym mu powiedziała; pewnie i tak by nie zrozumiał :roll:), kiedy żółw się schował, a chłopiec momentalnie stracił zainteresowanie i odszedł.
Bardzo mądry żółwik :D


Proponuję frazę "rossz gyerek, a rossz" :devil:
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4065
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 26.03.2020 00:13

Przyznam się, miałam przez kilka ostatnich dni niemoc. Podróżowanie, chociażby to wirtualne, było bolesnym tematem. Ale dzisiaj usłyszałam, że Chińczycy otworzyli już fragment Muru dla zwiedzających (chociaż bardzo reglamentowane to zwiedzanie) i od razu nabrałam optymizmu (chyba jestem podatna na chińską propagandę :lol: ) I zwiedzanie z Tobą było bardzo kojące :D
Piękne widoki węgierskich "Beskidów", ale nawet przejazd autobusem wydał mi się mega atrakcyjny w tych czasach :)
Księżna Sissi - promotorka autonomii węgierskiej - bardzo ciekawa i tragiczna postać.
:papa:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11838
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 26.03.2020 00:41

Bravik napisał(a):Proponuję frazę "rossz gyerek, a rossz" :devil:

:oczko_usmiech:

Jak to jest z tym gierkiem/giermkiem. Znalazłam gdzieś, że to są synonimy. Można wymawiać z "m" albo bez. A może to jakaś forma (przypadek)? Rzeczowniki, chyba tak jak w języku polskim, odmieniają się przez przypadki...

Barman z campingu Aloa na Braču, Bośniak z Sarajewa, twierdził, że zna węgierski i wymawia się gierek... :?

Katerina napisał(a):Przyznam się, miałam przez kilka ostatnich dni niemoc. Podróżowanie, chociażby to wirtualne, było bolesnym tematem.

Kasia, to normalne. Ja codziennie walczę ze sobą. O pozytywne myśli i to, żeby robić plany, against all odds...

Katerina napisał(a):Ale dzisiaj usłyszałam, że Chińczycy otworzyli już fragment Muru dla zwiedzających (chociaż bardzo reglamentowane to zwiedzanie) i od razu nabrałam optymizmu (chyba jestem podatna na chińską propagandę :lol: )

Ech, ci Chińczycy! :mrgreen: My jednak mamy inną mentalność... U nas taka dyscyplina (zamordyzm?) by się nie udała, choć i tak jestem pozytywnie zaskoczona postawą rodaków :)

Katerina napisał(a):Piękne widoki węgierskich "Beskidów", ale nawet przejazd autobusem wydał mi się mega atrakcyjny w tych czasach :)

Ja też marzę o jeździe autobusem :lol:
Bravik
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1219
Dołączył(a): 04.01.2018

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bravik » 26.03.2020 01:05

maslinka napisał(a):
Bravik napisał(a):Proponuję frazę "rossz gyerek, a rossz" :devil:

:oczko_usmiech:

Jak to jest z tym gierkiem/giermkiem. Znalazłam gdzieś, że to są synonimy. Można wymawiać z "m" albo bez. A może to jakaś forma (przypadek)? Rzeczowniki, chyba tak jak w języku polskim, odmieniają się przez przypadki...


Ze zbitka literową gy jest różnie. Raz wymawia to się jak nasze di (np. diermek, dierek, w innym zestawieniu dj, a np. nazwa miasta Györ wymawiają jako Dźyr. Szacunek dla barmana Bośniaka, że nauczył się tego cudacznego języka. Kiedyś próbowałem tego samego z racji częstych bytności na Węgrzech. W pamięci pozostały podstawowe zwroty i tyle.
Magda O.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1269
Dołączył(a): 20.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magda O. » 26.03.2020 09:45

maslinka napisał(a):
Katerina napisał(a):Przyznam się, miałam przez kilka ostatnich dni niemoc. Podróżowanie, chociażby to wirtualne, było bolesnym tematem.

Kasia, to normalne. Ja codziennie walczę ze sobą. O pozytywne myśli i to, żeby robić plany, against all odds...


Ja mam to samo... niedawno nawet nie byłam w stanie oglądać zdjęć z podróży...
Relacje bardzo mi pomagają, dosłownie przenoszą mnie w miejsca, w których tak chciałabym być... także piszcie, ku pokrzepieniu nas wszystkich :D (sama dojrzewam do wstawienia małej relacji...)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11838
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 26.03.2020 19:13

Bravik napisał(a):Szacunek dla barmana Bośniaka, że nauczył się tego cudacznego języka. Kiedyś próbowałem tego samego z racji częstych bytności na Węgrzech. W pamięci pozostały podstawowe zwroty i tyle.

Tak, szacunek dla wszystkich, którzy nauczyli się węgierskiego! :D

Magda O. napisał(a):Relacje bardzo mi pomagają, dosłownie przenoszą mnie w miejsca, w których tak chciałabym być... także piszcie, ku pokrzepieniu nas wszystkich :D (sama dojrzewam do wstawienia małej relacji...)

Już Ci to mówiłam, Magda, pisz, pisz :D
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11838
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 27.03.2020 16:16

18 sierpnia (niedziela): Parlament i nie tylko

Powoli opuszczamy Górę Jana. Kolejka do wyciągu krzesełkowego Libegő, w której przede wszystkim słychać język polski ;):

IMG_5079 (Custom).JPG


Patrzymy na ludzi "strzelających" z lunet na Wieży Elżbiety:

IMG_5081 (Custom).JPG


i wsiadamy na krzesełko:

IMG_5086 (Custom).JPG


Po lewej - wzgórza budańskie:

IMG_5088 (Custom).JPG


a przed nami panorama Budapesztu:

Obrazek

Zbliżenie na Parlament, w którego stronę będziemy zaraz zmierzać:

IMG_5091 (Custom).JPG


Jesteśmy coraz niżej:

IMG_5099 (Custom).JPG


i w końcu - wysiadka:

IMG_5103 (Custom).JPG


Idziemy na pobliski przystanek autobusowy. Do pierwszego busa pakuje się tłum ludzi, więc odpuszczamy i czekamy na kolejny. To była słuszna decyzja - jedziemy w komfortowych warunkach :)

Mijamy charakterystyczną bryłę Hotelu Budapest:

IMG_5105.JPG


Wysiadamy na znanym nam już Széll Kálmán tér:

IMG_5107 (Custom).JPG


a potem kierujemy się prosto do metra:

IMG_5108 (Custom).JPG


Coś miłego dla oka ;):

IMG_5109 (Custom).JPG


"Wynurzamy się" obok Parlamentu:

IMG_5112 (Custom).JPG


ale najpierw idziemy na obiad - do włoskiej restauracji Da Marco, która wczoraj skradła nasze serca:

IMG_5115 (Custom).JPG


Pizza znowu jest wyśmienita! Zazwyczaj boję się takich powrotów i porównań, ale smakuje mi nawet bardziej niż wczoraj ;) I znowu nie zdążyłam zrobić zdjęcia, bo dosłownie się na nią rzuciłam :mrgreen:

Po satysfakcjonującym napełnieniu żołądków wracamy pod budynek Parlamentu, żeby go "obfocić" z tych stron, z których nie zrobiliśmy tego wczoraj :oczko_usmiech::

IMG_5124 (Custom).JPG

IMG_5125 (Custom).JPG


Szczegóły:

IMG_5130 (Custom).JPG


Tańczę ;):

IMG_5141 (Custom).JPG


Na Placu Lajosa Kossutha wart uwagi jest też oczywiście budynek Muzeum Etnograficznego oraz pomnik konny Franciszka II Rakoczego (II. Rákóczi Ferenc) - przywódcy wielkiego powstania antyhabsburskiego na Węgrzech (tzw. powstania Rakoczego) oraz księcia Siedmiogrodu:

IMG_5129 (Custom).JPG


Przenosimy się bliżej Dunaju i podziwiamy południowy narożnik Parlamentu:

IMG_5168 (Custom).JPG


Tu też ustawiono pomnik - jednego z najbardziej ukochanych polityków Bratanków, premiera Węgier w latach 1867-1871 - hrabiego Gyula (Juliusza) Andrássy'ego:

IMG_5159 (Custom).JPG


Był on jednym z najbliższych przyjaciół cesarzowej Elżbiety (Sissi), kimś w rodzaju powiernika ;) Jej postać możemy odnaleźć na płaskorzeźbie znajdującej się w bocznej części pomnika:

IMG_5164 (Custom).JPG


która ukazuje scenę koronacji Franciszka Józefa:

IMG_5166 (Custom).JPG


Schodzimy na naddunajski bulwar:

IMG_5170 (Custom).JPG


na którym natykamy się na Józefa Attilę - poetę dwudziestolecia międzywojennego, który zginał śmiercią tragiczną przejechany przez pociąg:

IMG_5179 (Custom).JPG


Okoliczności wypadku nie są do końca jasne, ale prawdopodobnie popełnił on samobójstwo. Pomnik jest bardzo smutny, tak jak smutne było życie poety, który został doceniony dopiero po śmierci.

Przyglądamy się dziesiątkom statków pływających po Dunaju:

IMG_5184 (Custom).JPG


Mijamy sympatycznych panów oferujących Budapest Card - kartę umożliwiającą zniżki, a często darmowy wstęp do wielu muzeów:

IMG_5186 (Custom).JPG


i idziemy dalej - ku kolejnym pomnikom :D
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6254
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 27.03.2020 16:31

Piękne widoki z kolejki - a swoją drogą sama nie wiem dlaczego ale bardzo lubie jeżdzić kolejkami, nie ważne czy w górę czy w dół :D

Parlament - ona skradł moje serce, jest cudny - chyba w nocy nawet ładniejszy ale wtedy nie widać detali. Sama nie wiem kiedy lepiej....
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4125
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 27.03.2020 16:57

Widoki z góry Jana zachwycające. :)
A Parlament to perełka - z tymi zakamarkami, rzeźbieniami, detalami :D .
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Budapeszt po japońsku - strona 11
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019