Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Brać czy nie brać Wyspe Brač - brać!

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
anksma
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 132
Dołączył(a): 23.06.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) anksma » 11.07.2017 13:23

Jeśli chodzi o bazę gastronomiczną to jest około 5 czy 7 restauracji się znajdzie. Może nie ma zbyt dużego wyboru, ale przynajmniej nie ma problemu gdzie w danym dniu coś zjeść :D

Restauracja u Mikiego
kalmary Miki.JPG

Pljeskavica Miki2.jpg


oraz znana i polecana z Tripa restauracja Bokuncin. Trzeba było być trochę wcześniej niż o godz. 20 żeby móc sobie zająć miejsce.
Niestety mieliśmy taką przygodę że jakiś większy pies sobie chodził puszczony, a jego Pani chodziła i gadała z innymi. No i podleciał do mojego Maxa i się rzucił na niego :? jego Pani wolnym krokiem podeszła i zamiast go zapiąć na smycz, to tylko go pogoniła, a ten wrócił i znowu to samo. Bez myślenia czy mnie ugryzie, czy nie wzięłam go za kłaki z tyłu i odciągnęłam od Maxa. Obok przy stoliku zrobiło się wielkie poruszenie, jakiś obcokrajowiec przyszedł i spytał czy wszystko w porządku, a kelner z restauracji jeszcze przepraszał, co nie było jego winą.
Bardzo pyszny był chlebek który dostałam z Cevapi

Bokuncin.jpg
Cevapici

Bokuncin2.jpg
Sałatka
Ostatnio edytowano 11.07.2017 13:25 przez anksma, łącznie edytowano 1 raz
Trajgul
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1604
Dołączył(a): 26.08.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Trajgul » 11.07.2017 13:24

anksma napisał(a):Troszkę minęło od mojego ostatniego wpisu

Nie obraź się anksma ale zastanawiam się dlaczego niektórzy relacjonujący robią tak długie przerwy w swoich opowiadaniach (niektórzy nie kończą)? Oczywiście nie mówię tu o przyczynach osobistych i zdrowotnych.
anksma
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 132
Dołączył(a): 23.06.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) anksma » 11.07.2017 13:30

No akurat z tą relacją przegięło mi się, wiem, tylko nie lubię tak na szybkiego pisać, muszę mieć więcej czasu żeby tak przysiąść, powybierać foto i wszystko opisać. Na początku mi dobrze szło, ale potem zawsze było co innego do roboty, a i też potem trochę się nie chciało:-/. Ale chciałam ją dokończyć mimo wszystko,tylko że teraz będzie troszkę w skrócie. Może jednak komuś coś się przyda na przyszłe wyjazdy. Relacja z obecnego pobytu na pewno będzie zrobiona na bieżąco :-)
anksma
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 132
Dołączył(a): 23.06.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) anksma » 11.07.2017 13:56

W okolicach Sutivanu dosłownie parę km dalej znajduje się Park Prirode takie mini zoo :). Wstęp parę kun. Bardzo mili właściciele. Na miejscu jest bar przez co jest możliwość posiedzenia i zjedzenia oraz napicia się tego i owego :D. Oczywiście nie stanowi też problemu wzięcie swojego jedzenia. Gospodarz u którego mieliśmy nocleg, chciał nawet pojechać z nami i nam pokazać gdzie to jest. Bardzo fajne miejsce dla rodzin z dziećmi. Zwierzątka są za siatkami do których podchodzą i można je głaskać, a nie które nawet biegają puszczone. Czasami troszkę niezbyt pachniało, ale jak to przy zwierzętach bywa.

0.jpg

1.jpg

2.jpg

3.jpg

5.JPG

6.jpg
Do strusia nie radzę za bardzo puszczać dzieci, bo okazał się bardzo bojowo nastawiony :-)

7.jpg

8.jpg
Koniki bardzo chętne do głaskania

9.jpg

10.jpg
anksma
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 132
Dołączył(a): 23.06.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) anksma » 11.07.2017 14:55

To teraz troszkę o Supetarze. Miasteczko większe niż Sutivan, więcej ludzi, hałasu, straganów z pamiątkami, większa baza gastronomiczna, więcej atrakcji dla dzieci, w postaci trampolin, automatów do gier, kulek do skakania i innych oraz dla dorosłych możliwość wypożyczenia Quadów, skuterów i innych pojazdów oraz dyskoteka. Dla zainteresowanych stacja LPG :D i oczywiście Lidl. Wieczorem jak już robiło się ciemno w porcie stacjonował taki oto pojazd wodny, który codziennie wieczorem wypływał na morze i można było pooglądać rybki. Można było też nie schodzić pod podkład, a stać na górze, jeśli ktoś się bał małych pomieszczeń.
DSC_1406.JPG


Któregoś wieczoru jak byliśmy na spacerze nad portem udało nam się trafić na jakąś imprezę. Jechał samochód z platformą, a na niej stali młodzi ludzie, którzy puszczali głośno muzykę, śpiewali, rozdawali napoje i coś mówili, niestety po niemiecku więc nic nie kumaliśmy. Za nimi zaś szedł korowód młodych ludzi, którzy się bawili. Mam nagrany kawałek filmiku, ale nie wiek jak wstawić i czy się w ogóle da.
DSC_1411.JPG


Kilka fotek Supetaru
1.JPG

2.JPG

3.jpg

4.jpg

5.JPG

6.JPG

7.JPG


Z restauracji mogę polecić Punta nad samym morzem. Troszkę jest ukryta i ciężko było nam na początku trafić. Musiałyśmy nawet włączyć GPS w komórce :mrgreen:, ale jakoś przez duży kompleks hoteli udało nam się znaleźć restaurację. Miałyśmy szczęście że był wolny stolik, bo z tego co czytałam, to wieczorem jest bardzo dużo ludzi, dlatego też poszłyśmy wcześniej. Jak tylko obsługa zobaczyła Maxa to nim doszłyśmy do stolika to nagłaskali się go i wypytali o wiele rzeczy, a to dlatego że sami też mieli spaniela.
Widok piękny przy samym morzu stoliki, już bliżej się chyba nie da. Dobrego jedzenie i miła obsługa
8.jpg

12.jpg


Dobre jedzonko było też w restauracji Rosso. Pyszna pljeskawica wypchana żółtym serem oraz pizza. Kalmary również świeże i mięciutkie
9.JPG


Za wszystkimi restauracjami przy porcie, ukryta między domkami była Konoba Kala. Gdyby nie Pani który stała przy ulicy i zachęcała to nie wiem czy byśmy tam trafiły. Pizza jak zwykle w Cro fantastyczna, no i drinki niczego sobie. Jedyny minus to taki że przy wejściu są domy mieszkalne no i wisiały tam prania
10.jpg

11.jpg


Była też restauracja Jure przy samej plaży, przy porcie jak wpływają statki, gdzie było menu po polsku. Nawet niektórzy kelnerzy potrafili trochę mówić w naszym języku. Na przystawkę zawsze podawali talerz z małymi rybkami, pyszne, oczywiście bezpłatne. Spory wybór dań i nie drogo
Ostatnio edytowano 12.07.2017 20:30 przez anksma, łącznie edytowano 1 raz
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4768
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 11.07.2017 21:24

Świetnie wstrzeliłaś się z relacją w moje plany na wrzesień, właśnie obczytuję relacje z Brača i próbuję wybrać miejscowość urlopową...Chętnie poczytam o Twoich wrażeniach, a wątek konobowy hojnie rozwijaj, proszę :D
anksma
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 132
Dołączył(a): 23.06.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) anksma » 12.07.2017 20:37

Niestety ale więcej zdjęć z jedzeniem nie mam, pamiętam jeszcze 2 restauracje w których byłam. W Sutivanie byłam w restauracji Dora. Położona jest w zacisznym miejscu, wśród drzew i kwiatów, między domkami. Bardzo przyjemny klimat. Wieczorami wszystko zajęte, pewnie jak wszędzie :-) ale można zrobić rezerwację. Obsługa profesjonalna, znająca angielski. Czas oczekiwania na jedzenie nie długi. Ogólnie potrawy smaczne, ładnie przyrządzone, porcje średnie, ale głodnym się nie wychodzi. Mam tylko takie 1 foto z okresu oczekiwania na jedzonko :D
1.jpg
Dora

I jeszcze kawałek restauracji u Mikiego
2.JPG
Restauracja Miki


W Supetarze była też przy porcie restauracja Palute.Poszłam skuszona ocenami restauracji w necie. Karta obszerna jeśli chodzi o jedzenie i picie. Atmosfera taka sobie. Wybrałam mix grilowanych mięs. Niestety nie był to strzał w 10. Jedynie co było dobre to kurczak. Reszta mięsa twarda i żylasta w wielu miejscach. Może akurat tak trafiłam :? Kalmary też były na poziomie średnim. Ale to pewnie kwestia gustu.

Jeśli chodzi o kwestie kulinarną to myślę że to na tyle. Na pewno ceny jedzenia są droższe niż na lądzie. Przekonałam się o tym w drodze powrotnej. Jak co roku zajechałam do Pakostanu na obiadokolacje, no i faktycznie nawet na kalmarach można przyoszczędzić ok 15 kun :)
anksma
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 132
Dołączył(a): 23.06.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) anksma » 12.07.2017 21:09

Co do wypraw do między innymi byliśmy na Bolu. Już na samym wjeździe stoją Panie co nagabują na nocleg :) Jakoś nie przemówiło do mnie to miasteczko, troszkę za tłoczne, może ze względu na plaże na Bolu jest tyle ludzi, jakoś wydaje mi się takie rozrywkowe. Zdjęć niestety za bardzo nie mam, jedynie Złotego Rogu. Na plaży samej nie byłam, bo było mnóstwo ludzi, więc tylko z boku widziałam, no i był zakaz wejścia z psem. Ale szczerze w takim tłumie nie chciałabym siedzieć.
złoty róg.JPG

złoty róg.jpg


W drodze na Bol chcieliśmy też zwiedzić plażę w Murvicy. Co przeszłam w czasie jazdy to była masakra. Droga trochę kręta, usypana i kamienista. My na początku przejechaliśmy plażę i pojechaliśmy drogą w górę po białej kamienistej drodze. To była masakra, wysoko, wąsko i jeszcze te przepaści obok. O mało co nie wyrwałam drzwi i nie wbiłam podłogi w ziemie nogami :D boję się wysokości, więc dla mnie to było zbyt wiele, zwłaszcza że jako pasażer to ja jechałam od strony brzegu. Ale jednak udało nam się trafić na miejsce. Nie plażowaliśmy tam, bo było troszkę ludzi i nie nastawialiśmy się nawet na to, tylko na zwiedzanie. Parking przy plaży był pełny, pewnie trzeba być wcześniej żeby zająć miejsce, więc stanęliśmy gdzieś dalej i przez pola ruszaliśmy w dól w upalny dzień. Zajęło nam to ok 10 min. Gorzej było w drodze powrotnej, było pod górę :( I fotka z góry która ukazuje piękno tej wody
murvica1.jpg

murvica.jpg
TomKinS
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 257
Dołączył(a): 30.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) TomKinS » 13.07.2017 21:36

Może na końcu, ale przysiadam się do śledzenia tej relacji, jestem w temacie, bo za miesiąc będę już na tej wyspie :P
Pozdrawiam. Tomasz.
anksma
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 132
Dołączył(a): 23.06.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) anksma » 15.07.2017 15:13

W planach też było zwiedzanie Vidovej Góry. Po dojechaniu do Bol znaleźliśmy znak wskazujący drogę na Vidovą Górę. Podjechaliśmy kawałek autem, trochę było z boku rozkopane, trwały jakieś prace i myśleliśmy że to może nie tu, ale jak zobaczyliśmy schodzących ludzi to okazało się że to ten szlak. Było strasznie gorąco, droga usypana kamieniami, wąska ścieżka, góra wysoko, hmm coś mi nie pasowało :? . I przypomniało mi się że to nie może być ta droga, skoro tam dojeżdża się autem prawie na samą górą. Oczywiście tą drogą też byśmy doszli, ale by to trwało znacznie, znacznie dłużej, gdyż była to ścieżka bardziej wyczerpują i chyba dla alpinistów :D Przeszliśmy może z 5 min i zabraliśmy się z powrotem, bo gdzie w taki upał iść z psem, no i my też byśmy padli :D Zawróciliśmy i pojechaliśmy w dół. Spytaliśmy Pana na parkingu jak dojechać na Vidovą Górę i okazało się że musimy się wrócić w stronę naszego miasta Supetar. Wygląda na to że przejechaliśmy zjazd 8O i faktycznie w drodze powrotnej znalazł się znak :D
a.jpg


Droga okazała się pięknym asfaltem, a nie męką przez kamienie :D
b.jpg


Na samej górze było miejsce do zaparkowania i można było ruszyć w dalszą drogę. Były też osoby co wjeżdżały przez bramę dalej autem, ale moim zdaniem to bez sensu, lepiej przejść kawałek, zwłaszcza że droga super, jest cień, przyroda i można też spotkać zwierzęta.
5.jpg
Uchowała się tylko jedna, reszta stadka uciekła.


Dojść można albo asfaltem albo zboczem gór, czego nie próbowałam, bo dla mnie za wysoko :?
c.jpg


Na końcu drogi ukazują nam się piękne widoki i jest na szczęście gdzie odpocząć na samej górze, gdyż stoi jakaś ruina baru.
1.JPG

2.JPG

3.JPG

4.JPG
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15461
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 15.07.2017 21:10

Witaj Aniu ,
Fajnie że kontynuujesz relację :D będę śledził


Pozdrawiam
Piotr
anksma
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 132
Dołączył(a): 23.06.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) anksma » 27.07.2017 18:01

Podsumowując to co widziałam, opisałam na tyle na ile pamiętałam :D Między tymi dwoma miasteczkami w których byłam skłaniałabym się bardziej ku Supetarowi ze wzg. na większą bazę gastronomiczną, więcej atrakcji dla dzieci czy dorosłych, sklepów, miejsc do pochodzenia po miasteczku, ale tym samym jest i więcej ludzi.
Sutivan też ma swój urok, wąskie uliczki, domy z kamienia, droga wzdłuż morza, którą wieczorem można spacerować przy zachodzie słońca :D, bliżej do pięknych zatoczek, bardziej ciszej i spokojniej.
Na pewno będąc na Braću warto zobaczyć Vidovą Górę, a raczej widoki z niej, plaże Złoty Róg, Škrip - bardzo starą wioskę, zoo w Sutivanie jeśli ktoś jest w pobliżu, a także Pustelnię Blaca. Jest jeszcze wiele innych atrakcji do zwiedzenia, ale mi już czasu nie starczyło. Wachałam się czy jechać na Brać czy Hvar i jednak warto było :hut:
W drodze powrotnej jak zwykle odwiedzenie Pakostanu i kupienie na rynku u starszej Pani rakiji :lol: Postanowiliśmy też zajechać na Wyspę Pag, o której tyle czytałam na forum, która ma tyle zwolenników, więc trzeba w końcu ją zobaczyć choć na chwilę. Cóż może ta chwila trwała zbyt krótko, pewnie nie byłam w najładniejszych zakątkach, ale jednak to nie jest to. Wolę zdecydowanie więcej zieleni, choć nie powiem Wyspa dość specyficzna, taka inna, łysa :D :papa:
1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

5.jpg
Ostatnie spojrzenie na CRO i w drogę do domu
:cry:
Poprzednia strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Brać czy nie brać Wyspe Brač - brać! - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2021