Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypadowa.

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
erde
Croentuzjasta
Posty: 219
Dołączył(a): 01.06.2013
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) erde » 10.06.2013 22:29

Kenik. Nie mam pojęcia co to za roślina. Zdjęcia z wyprawy są pracą zbiorową, ale autorka też nie bardzo wie gdzie szukać informacji na jej temat. Ogród powstał na przełomie XV i XVI w. a rośliny pochodzą ze wszystkich kontynentów. Są tu palmy, eukaliptusy, cedry, kaktusy,.... Przywozili je kupcy z pobliskiego Dubrownika. Nawet okazały platan, zachęcający teraz do odwiedzin arboretum, został przywieziony 500 lat temu znad Bosforu. Dla uzupełnienia podam, ze ma 60 m wysokości i około 6 m średnicy. Potęga. Dowiedzieliśmy się, że ogród był dużo większy, ale został bardzo zniszczony w 1991 roku w wyniku ostrzeliwania z morza i bombardowania Tresteno. Jak by tego było mało, w 2000 roku spaliła się prawie jego polowa. Aby nie kończyć tak smutno, na zakończenie jeszcze kilka zdjęć.
17.JPG
Tam są nie tylko roślinki
18.jpg
Coś do wyciskania
21.JPG
24.jpg
erde
Croentuzjasta
Posty: 219
Dołączył(a): 01.06.2013
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) erde » 11.06.2013 01:15

(3) Wracając z arboretum do samochodów ustalamy, że do Dubrownika wjedziemy jadąc wzdłuż wybrzeża obok nowego portu. Vectra znów na przodzie, a my luzik, spokojniutko za nią. Jest już prawie 11-ta, więc pół dnia mamy za sobą. Przejeżdżamy przez most i nie jedziemy główną, lecz zgodnie z planem zjeżdżamy z mostu i Wybrzeżem Jana Pawła II ( w oryginale Ivana Pavla II) przejeżdżamy obok kilku zacumowanych przy nabrzeżu statków.
Dubr most jednopyl.jpg
Most na wjeździe do Dubrownika
Dubr port Nowy.jpg
Nowy port

Jedziemy w kierunku podziemnego parkingu, ale lądujemy tuż przy głównej bramie starego Dubrownika. Zamiast cienia dla samochodów znajdujemy otwarty parking na szczycie wzniesienia. Dojazd brukowaną dróżką o szerokości motocykla, pełną ludzi i bez widoku na mijankę. Dla osłody, z parkingu roztacza się ciekawy widok na otwarte morze.
P1000243.JPG
Oby nie zapomnieć o ręcznym
P1000242.JPG
Widok z parkingu
P1000241.JPG
Widok z parkingu
Dubr Widok 2.jpg
Widok z parkingu
Z parkingu schodzimy obok Amerykańskiej Wyższej Szkoły Technologicznej i sporej grupy młodzieży ubranej w biało granatowe uniformy, takie z „moich dawnych czasów”. Dochodzimy, idąc główną ulicą Obrońców Dubrownika obok Hotelu Hilton, do głównej bramy. Rezygnujemy z wejścia na mury, bo ludzi multum i kolejka spora, a my jesteśmy ciekawi miasta. Na mury, prawdopodobnie, warto wejść dla niezapomnianych widoków. My wejdziemy innym razem, przecież tu jeszcze wrócimy. Nie dołączam zbyt wielu zdjęć, bo Dubrownik jest już obfotografowany przez wszystkich. Ale wróćmy do opowieści. Kolejka na mury nas odstraszyła, ale jakoś dziwnie nie straszna nam była inna, też spora, kolejka za lodami. Usłyszeliśmy, i to w naszym ojczystym języku, że tu właśnie są najlepsze. Ogromne kulki o niezapomnianych smakach. Ile się nabrało tyle nasze. Sprzedawcy uwijali się jak w ukropie, ale z uśmiechem na twarzy i ze słowem smacznego we wszystkich językach. Młody chłopak życzył nam smacznego po polsku. Lody pychotki. Łazimy, po ucieszeniu podniebienia, cieszymy oczy i duszę. Wszystko nas ciekawi, bo to dla nas nowe klimaty. Urocze wąskie uliczki a na nich kafejki zapraszające na kawę.
3.jpg
Hotel Hilton
1.jpg
Brama
4.jpg
Kolejka za lodami
2.jpg
A na murach tłum
Dubrow Knajp.jpg
Knajpki
Dubrownik Papugi.jpg
Papugi
Dubr  Uli.jpg
Uliczki

W porcie znów kolejka, ale tym razem karnych Japończyków, którzy czekali na maleńkie łodzie motorowe transportujące ich na statek wycieczkowy.Statek wyglądał imponująco, a przez mało przejrzyste w tym dniu powietrze, nawet trochę tajemniczo.
Dubr 2.jpg
Marina
P1000227.JPG
Transport
Dubr Wycieczk.jpg
Wycieczkowiec
Dubr Basz.jpg
Baszta wodna
Dubr Dzwon.jpg
Dzwon daje znak do odwrotu
P1000255.JPG
Lody2

Czas wracać. Jeszcze tylko powtórka z lodami i wędrujemy na parking. Musimy kiedyś znów tu przyjechać, wdrapać się na mury i smakować kolejny raz przepysznych lodów. Na parkingu samochody nagrzane jak piekarniki, więc przymusowe krótkie wietrzenie, Klima na maksa i wyjazd z parkingu. Teraz szybciutko do głównej i jazda na kwaterę.
Wracając do Neum zwróciliśmy uwagę na dziwny „ chiński mur” który wspinał się aż na sam szczyt góry. Postanowiliśmy, że nazajutrz pojedziemy zobaczyć to dziwo. Druga grupa nie zauważyła po drodze nic ciekawego i nawet zachęta do wyjazdu na Korczulę nie wzbudziła ich entuzjazmu. Ogłosili znów dzień LB, czyli dzień zasłużonego odpoczynku. Po to tu przecież przyjechali. Szanujemy ich wybór i ochoczo sami wyruszamy do Chorwacji. Mijamy w milczeniu tablice zapraszające na ostrygi i dojeżdżamy do miejscowości Mali Ston. Ujrzeliśmy w całej okazałości najprawdziwszy, chociaż mali, chiński mur.
Murek.jpg
Chiński Murek w remoncie
Mur 2.jpg
Mur z perspektywy
Mur.jpg
Baszta
W Ston są też baseny w których odparowuje się morską wodę i produkuje sól. Musimy tu zaciągnąć naszych przyjaciół. Spoglądamy na to cudo z drogi i jedziemy na Korczulę. Będą żałować, że się z nami nie wybrali. Jedziemy półwyspem Peljeszac, tym większym widocznym z Neum. Całkiem przyzwoita droga wije się między winnicami i brzegami półwyspu. Winnice kuszą tablicami zapraszając do odwiedzin. Po drodze mijamy liczne hodowle małży i ostryg co pozwala przypuszczać, że tu woda jest cieplutka i czysta.
DSCN4812.jpg
Hodowla, ale pływaki dziwnie znajome
Korczula 6.jpg
Zaciszne małe zatoczki
Korczula 4.jpg
Tu też
Korczula 5 w dali.jpg
Już bliziutko do Orebicza
Korczula 2.jpg
Gdzieś tam Korczula

Po przejechaniu 80 km o 11-tej jesteśmy w Orebiczu. Parkujemy przy plaży i idziemy do przystani. Duży samochodowy prom właśnie odpłynął, ale mówi się trudno. Rozglądamy się za czymś mniejszym. Czekają przy nabrzeżu dwa małe stateczki. Kapitanowie, wymieniając między sobą mało przyjazne spojrzenia i chyba nie tylko, ale nie przerywając konwersacji, zachęcają do wejścia na pokład. Wybieramy mniej natarczywego i czekamy aż uzbiera się komplet. U nas jakby więcej chętnych, ale nadjeżdża autokar i role się odmieniają. Konkurencja odpływa pierwsza. Dzieje się jednak coś dziwnego, bo nagle zawracają i po chwili zatrzymują się na mieliźnie.
DSCN4836.jpg
Konkurencja na mieliźnie
Nasz chorwacki kapitan nie czeka na resztę pasażerów. Rusza i przepływając obok konkurenta bierze kurs na Korczulę.
DSCN4840.jpg
A my płyniemy
Bez przeszkód dopływamy do wyspy.
DSCN4841.jpg
Już bliziutko
Korczula 10.jpg
Prawie u celu
Korczula, troszkę podobna do Dubrownika, wita nas obronną basztą i murami.
Korczula 44.jpg
Mury
. Jak było na wyspie, w następnym odcinku. CDN
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 13.06.2013 13:34

Fajna papuga.
:)

Pozdrawiam
Raul73
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6069
Dołączył(a): 11.07.2009
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) Raul73 » 13.06.2013 23:02

Przysiadam się do czytelni :D :D

Zdjęcia z Trsteno rewelacyjne - również sie tam niedługo wybieram. W związku z tym mam pytanie: ile czasu potrzeba, aby spokojnie obejść całe arboretum?
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14754
Dołączył(a): 26.07.2009
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 14.06.2013 22:42

Jacek S napisał(a):Fajna papuga.
:)



Papugi trzy , też :wink:

Z przyjemnością dosiadam się do czytających oglądających 8)


Pozdrawiam
Piotr
Igłą pinii
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 705
Dołączył(a): 28.03.2013
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) Igłą pinii » 17.06.2013 17:38

Dzięki Twojej relacji dzisiejsze popołudnie mija mi pod znakiem cudnych chorwacko-bośniackich wspomnień. Ogród botaniczny, którego piękne zdjęcia pokazałeś już dawno chciałam zobaczyć, ale ciągle "na trasie" nie było na to czasu. Teraz, własnym transportem, będzie to jeden z obowiązkowych punktów zwiedzania. Czekam na ciąg dalszy!
erde
Croentuzjasta
Posty: 219
Dołączył(a): 01.06.2013
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) erde » 20.06.2013 15:12

Bardzo przepraszam, że moja aktywność w tym watku jest, na razie, zerowa, ale wyleguję się w właśnie teraz w Zadarze. Inaczej niż zwykle, bo w czerwcu, bo w mieście, bo bez dalekich eskapad. Jesli ktoś wybiera się do Zadaru to zapraszam na chorwacja-zadar-czerwiec-2013-t41824.html.
te kiero
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8430
Dołączył(a): 27.08.2012
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 04.07.2013 08:15

Zostawiam tu swój ślad, bo robi się piknie... co by popołudniu zajrzeć i się dobrze nastroić...
erde
Croentuzjasta
Posty: 219
Dołączył(a): 01.06.2013
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) erde » 04.07.2013 11:52

Witam wszystkich po zadarskiej przerwie i zabieram się do roboty, bo przecież obiecałem jeszcze opowieść o naszych wczasach w Albanii, że już nie wspomnę o poprzedzającym te wczasy wypoczynku na samym południu Czarnogóry w Ulcinju. Z tego muzułmańskiego zakątka MN zrobiliśmy nasz jednodniowy, już wcześniej opisany, wypad do Albanii, który zainspirował nas do lepszego poznania tego mało znanego kraju.
Ale do rzeczy, bo KORCZULA CZEKA.
Spacerujemy uliczkami tego starego miasteczka i wyobrażamy sobie jak wyglądało tu życie przed wiekami. Dokładnie w takiej samej scenerii, bo przecież od wieków nic się tutaj nie zmieniło, żyli ludzie zagrożeni atakami z morza. My mamy to szczęście, że nic nam tu nie grozi.
KORCULA.JPG
Uliczki, uliczki ....
P1000254.JPG
P1000256.JPG
Troszkę chłodu i skupienia
Miejscowi dumnie twierdzą, że urodził się tu Marco Polo. W domu, rzekomo jego rodziców, urządzono muzeum. Duży prom dowozi kolejne samochody. Na wyspie jest wiele ośrodków i miejscowości wypoczynkowych, więc po dotarciu do Korczuli miejscowi i turyści ruszają dalej. O dziwo zdjęć z Korczuli mamy jak na lekarstwo. Na szczęście w opowieściach innych bałkańskich wędrowców zdjęć uroczych uliczek Korczuli jest sporo, więc wielkiej straty nie ma.
P1000265.JPG
Kolejny prom a my w cieniu przy stoliku
P1000266.JPG
Siedząc w cieniu mamy takie widoki
P1000267.JPG
Po schodkach nad wodę
P1000268.JPG
Gdzie kabiny do przebrania?
P1000272.JPG

Siadamy w knajpce nad wodą i oglądając z cienia morze zamawiamy coś do jedzenia i picia. Najedzeni i wypoczęci idziemy niespiesznie do przystani. Po drodze mijamy wydobyte z dna morza stare armaty i schodzimy schodami nad wodę. Ludzie się tu kąpią, ale w strojach kąpielowych chyba przyszli już z domu, bo na przebieranie nie ma tu miejsca. Jest gdzieś ładna plaża, ale chyba zbyt blisko promów, co nas zniechęca do poszukiwań. Czas wracać i poszukać bardziej przyjaznego miejsca by wymoczyć się w solance. Niech nasi z Neum nie myślą, że my tylko nawijamy na koła kolejne kilometry i nie dajemy naszym ciałom żadnej przyjemności. Na parkingu nie ma już parkingowego i samochodów zostało już tylko kilka. Jest plaża przy samym parkingu, ale brakuje jej uroku. Postanawiamy, że poszukamy czegoś fajnego po drodze. Zauważamy asfaltową dróżkę, w dole jakieś zabudowania i ładną zatoczkę. Jedziemy w dół i zajeżdżamy prosto na plażę. Jeśli się nie mylę, był to Strenik. Zostawiamy samochód w cieniu jakieś samotnej figi i po przebraniu szybciutko biegniemy do wody. Nareszcie moje marzenie się spełniło. Naprawdę cieplutka krystalicznie czysta woda. Pusto i cicho.
P1000275.JPG
Nasza rajska plaża
P1000281.JPG
Jakaś obserwacyjna boja
Nagle na plażę wjeżdżają bezceremonialnie dwa czarne samochody i to z naszą polską rejestracją. Zatrzymują się i chwilę gawędzimy. Okazuje się, że na drugim końcu plaży wynajmują pokoje u zaprzyjaźnionej chorwackiej rodziny. Są z małymi dziećmi i zawsze marzyli o takim spokojnym i czystym, oddalonym od cywilizacji, miejscu. Mają do dyspozycji łódź właściciela i prawie tylko dla siebie rajską plażę. Wracali właśnie z zakupów na cały ostatni tydzień pobytu i tankowania samochodów na powrót. Żegnamy się i po chwili znikają w pobliskich zabudowaniach. Zakładam maskę i znów, unosząc się na wodzie niczym wielka obserwacyjna boja, z zaciekawieniem oglądam dno. Ciepło i miło, ale słońce zachodzi i niestety czas wracać. Po powrocie wieczorkiem, przy buteleczce KORCULANSKO BIJELO STOLNO, opowiadamy, naszym plażowiczom z Neum, swoje przeżycia. Poskutkowało. Następnego dnia (to już 11-ty września) wszyscy jedziemy połazić po chińskim murze.
te kiero
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8430
Dołączył(a): 27.08.2012
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 04.07.2013 12:02

te kiero napisał(a):Zostawiam tu swój ślad, bo robi się piknie... co by popołudniu zajrzeć i się dobrze nastroić...


nie wytrzymałem i musiałem już na przerwie w pracy przejechać się z Wami... bardzo ładny to "Wasz" Neum i cała relacja... :D
trevia
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 367
Dołączył(a): 28.08.2009
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) trevia » 04.07.2013 18:32

Super podróżuje się z Wami i wraca wspomnieniami do ukochanych miejsc :D Czekam na cd! :D
woldox
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 79
Dołączył(a): 23.08.2009
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) woldox » 04.07.2013 21:45

Z relacji na relacje coraz ciężej zdecydować mi się na jakieś miejsce w cro

Fajne fotki
erde
Croentuzjasta
Posty: 219
Dołączył(a): 01.06.2013
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) erde » 05.07.2013 17:49

woldox napisał(a):Z relacji na relacje coraz ciężej zdecydować mi się na jakieś miejsce w cro

Zmartwiłeś mnie, że zamiast pomagać w wyborach moje relacje je Tobie utrudniają. Nie sugeruj się naszymi wyborami, bo to wybory stetryczałych emerytów, którzy właśnie w tej relacji opisują swój pierwszy raz na Bałkanach. Też i nam nie było łatwo, ale głowa do góry i jeśli trzeba, to okulary na nos i czytaj, szukaj i wybieraj. Ale nie przejmuj się zbytnio, bo dopóki nie doświadczysz to i tak nie będziesz wiedział czy wybór był trafny. Jak sam widzisz, co byś nie zrobił to i tak będzie FAJNIE. Bałkany są tak urozmaiconym regionem, że każdy tu znajdzie coś dla siebie i każde miejsce jest tu warte oddania mu części naszego bytu. Morze i góry, gwarne miasta i małe wioski a nawet zupełne pustkowia. Można tu spędzić cały urlop na dyskotekach, ale słyszałem, że także na kontemplacji w jednym z wielu klasztorów. Można wylegiwać się na plaży lub przy hotelowym basenie, ale także pływać w słonej wodzie, nie koniecznie na wodnym rowerze lub dmuchanym materacu. Można na jakiejś łódce łączyć opalanie z pokładowymi obowiązkami, że już nie wspomnę o pokładowych przyjemnościach. Można na bogato z pełnym portfelem lub na skromnie z plecakiem i namiotem rozbitym u życzliwych ludzi lub gdzieś z dala od cywilizacji. Można pociągiem, samolotem, samochodem na własnych kołach lub na kolejowej lawecie, wreszcie motorem, rowerem lub stopem. Pieszo z Polski by było trudno, stanowczo odradzam. W Albanii poznaliśmy dojrzałą już parę, która przyjechała dostawczym blaszakiem z motocyklem na pokładzie i z chustami na głowach wędrowali po tym ciekawym kraju. Wszystko zależy od wyobraźni, chęci i naszych możliwości. Ktoś powie, że głównie od zasobności naszego portfela, ale ja z tym tak do końca się nie zgadzam. Bez wątpienia ważny czynnik, ale można także trafić na jakąś okazję lub tanio połączyć wspólne siły. Dziś np. trafiłem na propozycję przelotu Warszawa - Zadar i Zadar - Warszawa za 400 zł i to w obie strony, a 10-dniowe wakacje w Albanii można spędzić już za 850 zł z przejazdem autokarem, pełnym wyżywieniem (śniadanie i obiadokolacja) i przyzwoitym hotelem. Hotel nie oznacza siedzenia na miejscu lub konieczności korzystania z drogich fakultatywnych wycieczek. Można korzystać z normalnej komunikacji i wszechobecnych busików. Można wynająć samochód, motorynkę lub rower. Każdy sposób jest dobry, jeśli nie szkodzi innym, a nam daje radość. Jeśli wiesz co lubisz, kochasz ludzi i przygodę, na 100% znajdziesz coś dla siebie, coś co pozwoli Ci miło wspominać Twoje wakacje przez wiele lat. Najważniejsze jest tu zagwarantowane każdemu - ładna pogoda i niezapomniane widoki.
erde
Croentuzjasta
Posty: 219
Dołączył(a): 01.06.2013
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) erde » 05.07.2013 19:33

Dość trucia "erde" i do obowiązków! 11- 09 - 2009 r. Tak jak postanowiliśmy poprzedniego dnia, pomimo, że przy winku, jedziemy wszyscy, czyli obie ekipy, połazić po "Chińskim Murze". Znów, mijając hodowlę ostryg, nikt nie wspomina o ich degustacji. Za chwilę ukazuje się Mali Ston. Parkujemy w cieniu starych murów i idziemy, wśród zieleni i kwiatów, do miasteczka. Stopnie takie wysokie a ściany tak blisko. Zupełnie niezgodnie z naszymi normami, a uliczka do dziś funkcjonuje bez zmian
P1000296.JPG
Jak tu ciasno
P1000307.JPG
Kwiaty, wszędzie kwiaty
Donice.jpg
P1000305.JPG
Jak daleko do tego muru
P1000303.JPG
Już murek nie źle widać
Mur 3.jpg
Mur
Uli mur.jpg
Widok.jpg
A tam jakaś baszta
P1000329.JPG
Widok ze zwieńczenia dolnego muru
Parking OK.jpg
Widok na miasto, parking, ruiny i solne pola
[/attachment]
Granaty.jpg
A może by tak skosztować odłamkowego prosto z drzewa
Po zejściu z murów, idąc wśród drzew z dojrzałymi granatami i figami, docieramy do parkingu.
Załączniki:
P1000314.JPG
Tam za chwilę dotrzemy
Parking.jpg
Tu widać początek muru
CROberto
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3606
Dołączył(a): 03.02.2012
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROberto » 05.07.2013 20:13

Witam Was :papa:
Kilka razy przejeżdżałem przez Neum,i zastanawiałem się jaki jest sens dojechać aż tak daleko i zakotwiczyć w tym miejscu ..... :?: :!:
Ale to była obserwacja z drogi :!: a z perspektywy Waszego biesiadnego tarasu wygląda to już inaczej :lol:

Będę stałym "wizytatorem" :wink:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypadowa. - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019