Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypadowa.

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
erde
Croentuzjasta
Posty: 219
Dołączył(a): 01.06.2013
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) erde » 11.07.2013 17:36

Było naprawdę przyjemnie, ale wypiwszy smaczną kawę, postanowiliśmy szukać jeszcze jakiegoś ciekawego lub znanego miejsca. A może by tak śmignąć do Medjugorie? To tylko kilka kilometrów. Jest decyzja. Jedziemy zobaczyć to święte miejsce, dla ścisłości, nie uznane jeszcze za takie przez kościół katolicki. Jednak niezależnie od woli czy obaw kościoła, ludzie tłumnie tu ciągle przybywają. Ma tu siedzibę również wiele wspólnot religijnych, a miejsce kojarzone jest jako centrum odnowy życia religijnego. Widać autokary z całej Europy, nawet z odległej Hiszpanii. Są także samochody z Polski. W Medjugorie mieszkają praktycznie sami Chorwaci. Wokół jest wiele nowych pensjonatów, sklepów i domów pielgrzyma. Najbardziej objawił się tu jednak wszechobecny biznes. Niezliczona ilość sklepików z dewocjonaliami ma ceny we wszystkich walutach Świata. Nie ma problemu z zapłatą złotówkami. Przy figurze Matki Boskiej kościelny na bieżąco zbiera pieniądze, i nie tylko, bo pielgrzymi wrzucają tu prawie wszystko. Karteczek z prośbami i obietnicami nie wciskają w szczeliny ogrodzenia, tak jak czynią to żydzi przy ścianie płaczu, lecz wrzucają je jak najbliżej figury. Kościelny skrupulatnie układa je w mały stosik. Zaglądamy do sklepików i małej galerii z grafikami. Kupujemy jakiś drobiazg na prezent i śliczne, kreślone piórkiem, karteczki z .... widokami Mostaru. Wszędzie dominuje ten charakterystyczny odpustowy nastrój, ale mimo wszystko jest jakoś pobożniej niż w Licheniu. Zaglądamy także do kościoła. Można teraz na chwilę się skupić i zmówić modlitwę. Skromny kościół pw św. Jakuba i, o dziwo, niewielu w nim wiernych. Większość idzie do źródła z uzdrawiającą wodą i na Wzgórze Objawień , przy którym sześciu osobom objawiła się Matka Boska. Odwiedzana jest też Góra Krzyża, którą widać w oddali stojąc obok kościoła.
DSCN5195.jpg
DSCN5196.jpg
DSCN5197.jpg
DSCN5199.jpg
DSCN5200.jpg
DSCN5201.jpg
DSCN5212.jpg
DSCN5218.jpg

Wracamy do samochodu i obieramy kierunek na ruiny starożytnej willi, o której istnieniu dowiedzieliśmy się z tablicy ustawionej gdzieś przy drodze. Idziemy pooglądać to „maleństwo” dla jednej rodziny. Teren jest zadbany i dokładnie opisany tablicami informacyjnymi. Widać ślady niedawnej imprezy plenerowej. Teraz jesteśmy tu tylko my i pasące się konie.
DSCN5252.jpg
Plan zabudowy
DSCN5228.jpg
DSCN5229.jpg
DSCN5231.jpg
DSCN5248.jpg
DSCN5238.jpg

Dość szarości kamieni. Postanawiamy ucieszyć oczy bujną zieloną. Jedziemy do największego w regionie ptasiego rezerwatu Hutovo Blato. Siedzibę ma tu ponad 240 gatunków ptaków, szczególnie wędrownych, które tu i w delcie Neretwy odpoczywają nabierając sił przed dalszą wędrówka. Nową droga dojeżdżamy do siedziby dyrekcji parku i hotelu z restauracją. Zorganizowanych wycieczek już tu nie ma, ale będzie można popływać łodzią po bagnach, oczywiście z przewodnikiem. Trzeba tyko poczekać, aż uzbiera się przynajmniej 10 osób. Prócz naszej czwórki nie wiać żywego ducha. Dostajemy pozwolenie na wjazd samochodem na teren parku. Zostawiamy samochód przy drogowskazie i dochodzimy do mostu pontonowego. Przechodzimy przez most i znikamy wśród zarośli. Dziwne, że nie ma tu komarów.
DSCN5254.jpg
DSCN5255.jpg
DSCN5257.jpg
DSCN5259.jpg
DSCN5268.jpg
DSCN5269.jpg
Oj, już następnego dnia drogowskaz będzie wskazywał Polskę

Czas na nas. Wracamy, bo przecież nazajutrz wracamy do domu i musimy się spakować. Nasi przyjaciele są już dawno gotowi do drogi i zrelaksowani czekają na nas z miłym poczęstunkiem i pożegnalną rakiją, podarunkiem od gospodarzy. Idziemy jeszcze na krótki spacerek, aby pożegnać się z Neum i zaprzyjaźnioną knajpką. Po drodze udaje się nam namówić wypoczętych przyjaciół do powrotu Jadranką, starą drogą biegnącą wzdłuż wybrzeża Adriatyku. Przecież do Splitu mamy tylko 150 km.
Ostatnio edytowano 11.07.2013 21:48 przez erde, łącznie edytowano 1 raz
ita
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1974
Dołączył(a): 22.01.2006
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) ita » 11.07.2013 18:15

muszę przyznać, że jak przeczytałam o Neum to się zdziwiłam, my tam robimy tylko zakupy, raczej nam się nie podoba w przeciwieństwie do Twojej relacji. ;) Potrafiliście tam znaleźć coś ciekawego i pokazać plusy z pobytu tam. Fajne wycieczki robiliście, fajne miejsca widzieliście, ciekawe zdjęcia macie :) Nie ukrywam, że z sentymentem spojrzałam na Mostar, co roku jedziemy tam na kawę ;) myślałam, że już dość, ale nie.. no i Sarajewo, kusi, choć tak daleko.. zachęciłeś bardzo, nie powiem :)
erde
Croentuzjasta
Posty: 219
Dołączył(a): 01.06.2013
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) erde » 11.07.2013 21:36

Ostatni dzień pobytu w Neum dobiegł końca. Czas wyruszyć w drogę powrotną do domu. Zaraz po śniadaniu ruszamy na Jadrankę. Mijamy bez problemu granicę z Chorwacja i mijając Klek wjeżdżamy na płaską jak stół dolinę w delcie Neretwy. Tym razem nie skręcamy do BiH, nie kierujemy się też do drogi dojazdowej do autostrady, lecz jadąc przez Makarską i Omisz, po trzech godzinach dojeżdżamy do Splitu. Przez miejscowości jechało się dość sprawnie, bo o tym czasie było już mało turystów, ale na trasie to też tylko 50-60 km/h. Ciągłe linie i mało prostych. W sumie to dobrze, bo i kierowcy mogli podziwiać uroki wybrzeża.
DSCN5273.jpg
DSCN5274.jpg
DSCN5276.jpg
DSCN5286.jpg
P1000482a.jpg
W Splicie nie widać, że to druga połowa września. Wszędzie sporo ludzi. Przechodzimy nabrzeżem do zabytkowej części miasta z Pałacem Dioklecjana w roli głównej. Mury pałacu łączą się w wielu miejscach ze współczesnymi, przeplatają by po chwili nieznacznie się od siebie oddalić. Wewnątrz stragany, sklepy i znów pełno ludzi. Ciekawe miejsca przyciągają.
DSCN5297.jpg
DSCN5307.jpg
DSCN5312.jpg
DSCN5313.jpg
DSCN5316.jpg
DSCN5333.jpg
DSCN5344.jpg
Wychodzimy z nagrzanych murów i trafiamy na park. Chwila odpoczynku i ruszamy w dalszą drogę. Doszliśmy do ogromnego pomnika biskupa Grzegorza z Ninu i, jak inni, pogłaskaliśmy jego paluch. Wszyscy to robią na szczęście, my zrobiliśmy to wierząc, że tu jeszcze kiedyś wrócimy
DSCN5320.jpg
DSCN5328.jpg
DSCN5355.jpg
DSCN5326.jpg
DSCN5327a.jpg
Wracamy spoglądając z westchnieniem na morze. Zaraz pożegnamy te piękne widoki i ruszymy w kierunku autostrady.
DSCN5349.jpg
Do Grazu mieliśmy jakieś 600 km autostradą, ale ponieważ znów nie było szans aby na czas dotrzeć na miejsce, telefonicznie potwierdziliśmy spóźniony przyjazd. Nie było problemu, mogliśmy przyjechać nawet o 22-giej. Wbrew wcześniej składanym deklaracjom, nie daliśmy zarobić Słoweńcom i jadąc przez Ptuj do granicy w Trate / Mureck, tym razem tak jak trzeba, dojechaliśmy do Austrii, skutecznie omijając płatną drogę.
Następnego dnia, po odpoczynku w Kalsdorfie, tą samą trasą przez Wiedeń, Brno i Kraliki wróciliśmy do Polski. Nie obyło się jednak bez drobnej przygody. Na autostradzie przed Ołomuńcem ruch jak na Marszałkowskiej, a w moim aucie zaczyna złowrogo mrugać kontrolka awarii silnika. Zjeżdżamy na parking i stwierdzamy, że padła cewka. Jedziemy na trzech garach. Na szczęście, przy takiej awarii, do pechowego cylindra nie jest podawane paliwo i spokojnie można dojechać do najbliższego serwisu. Jadąc ostro pod górę, gdzieś przed Kralikami, dojechaliśmy do znajomego zajazdu. Zjedliśmy obiad i po krótkim odpoczynku wytłumaczyliśmy Fordzikowi, że do warsztatu jest już całkiem blisko, że granica tuż, tuż. Był bardzo dzielny, bo do serwisu trafił dopiero w Lesznie, szczęśliwie dowożąc nas do domu. Dobiegł koniec naszych wakacji. Może dla wielu zbyt zwyczajnych, ale dla mnie wspaniałych, więc, póki zdrowie pozwoli, chcę jeszcze nie raz tu przyjechać. Ach te zabytki, góry, morze i kręte drogi biegnące wzdłuż rwących czystych rzek! Wspaniałe wspomnienia! Może teraz Czarnogóra?

Jesteśmy w domu. Jest 17 września 2009 roku. Żegnajcie Bałkany. Do zobaczenia za rok.
Jeśli pomogłem w zdobyciu informacji lub zachęciłem do odwiedzenia nowych miejsc, zapraszam na inne moje relacje. chorwacja-zadar-czerwiec-2013-t41824.html, albania-2010-rekonesans-z-przygodami-t41513.html
erde
Croentuzjasta
Posty: 219
Dołączył(a): 01.06.2013
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) erde » 14.07.2013 14:19

Ciekawe jak teraz, po przyłączeniu Chorwacji do UE, podróżuje się przez granicę BiH / Chorwacja. Czytałem, że ciężarówki ze zwierzętami i żywnością nie mogą już jechać tranzytem przez BiH i płyną promami z Ploće do Trpanj i omijają Neum, więc jest łatwiej w tranzycie do Dubrownika, ale trudniej na Korčulę.
erde
Croentuzjasta
Posty: 219
Dołączył(a): 01.06.2013
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) erde » 14.07.2013 17:03

Dziękuję wszystkim kibicom, także tym utajnionym, i zapraszam na plażę przy naszej niebieskiej bazie. http://www.neum-bih.com/page/neum-uzivo ... tela-zenit :papa:
jago
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 71
Dołączył(a): 17.01.2011
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) jago » 02.10.2013 01:28

Igłą pinii napisał(a):Hotel "Neum" w miejscowości Neum jest atrakcją samą w sobie. Byłam tam dwa razy. Lokalizacja hotelu po prostu bajkowa. Zbudowany jest na ogromnej skale i jego poszczególne piętra schodzą ku morzu. Samo nauczenie się poruszania po obiekcie to niezła zabawa, bo jak zrozumieć, że recepcja nie jest na parterze, tylko na jednym z pięter (gdy wchodzimy do hotelu wydaje się, że to parter), albo, że basen jest prawie na dachu, a nie, jak to bywa standardowo, na dole? No i ten słynny tunel - bunkier, którym przechodzi się nad morze! Wiele osób przychodzi do Neum właśnie po to, by poczuć się jak w Archiwum X!!!! Betonowe ściany, pancerne drzwi, niesamowity chłód, dłuuuugie przeście i ta świadomość, że jesteś w środku skały. Niesamowite!!!! Hotel otacza piękny ogród z południową roślinnością - bajka! Polecam każdemu, kto znajdzie się w tej miescowości.


Na potwierdzenie słów koleżanki wkleję parę fotek z hotelu Neum:

Widok hotelu widziany od strony ogrodów:
Obrazek
Ujęcia basenu:
Obrazek

Obrazek
Przejście podziemne - tunel będący dawnym schronem pod hotelem:
Obrazek

Obrazek
"Drzwiczki" do schronu:
Obrazek
Plaża miejska w godzinach szczytu:
Obrazek
Plaża miejska po godzinach szczytu:
Obrazek
Winda ( z tego co pamiętam, to hotel ma 7 pięter nad ziemią i 2 pod ziemią):
Obrazek

Wątek trochę ożywiłem i mam nadzieję, że gospodarz relacji nie będzie mieć mi tego za złe :wink:
Hotel ma co prawda lata świetności już za sobą i wymaga generalnego remontu ale jednak robi nadal duże wrażenie - widać, że marszałek Tito 30-40 lat temu mocno stawiał na branżę turystyczną !!
jago
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 71
Dołączył(a): 17.01.2011
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) jago » 06.02.2014 02:18

No i wątek ten umarł śmiercią naturalną :-(
erde
Croentuzjasta
Posty: 219
Dołączył(a): 01.06.2013
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) erde » 10.02.2014 22:46

Może ożywi się bliżej sezonu, ale, po ostatnich wydarzeniach w Tuzli i Sarajevie, smutno to widzę. :( A szkoda, bo tu jest kraniec tej federacji i to zapewne najspokojniejszy.
anavolimhr
Podróżnik
Posty: 17
Dołączył(a): 23.03.2012
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) anavolimhr » 17.02.2014 23:49

Moje najukochańsze miejsce na ziemi ! :) Ale również myślę, że przez obecna sytuację, protesty, demonstracje, może stracic w tym roku. Zeszły sezon był dla Neum sezonem rekordowym, w sierpniu brakowało miejsc noclegowych dla turystów, ktorzy spali na plaży i parkingach !

Odnośnie zdjęc, ktore wstawiacie, jestem zachwycona, dziękuję, miło je pooglądac, od razu miłe wspomnie nia wracają :)
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8830
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 21.06.2014 20:40

Erde, czytałam Twoją relację od początku i dziś trafiłam do niej ponownie bo szukałam informacji historycznych o Arboretum
erde napisał(a):Kenik. Nie mam pojęcia co to za roślina. Zdjęcia z wyprawy są pracą zbiorową, ale autorka też nie bardzo wie gdzie szukać informacji na jej temat.


Ja ustrzeliłam takie samo drzewko wPuli koło Areny
Obrazek

i też nie wiedziałam, co to jest. Szukałam i nic. Ale zanim w swojej relacji doszłam to tego drzewka to w Internecie pojawił się jakiś artykuł o krzaczku i już wiem: tożółtnica pomarańczowa
erde
Croentuzjasta
Posty: 219
Dołączył(a): 01.06.2013
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) erde » 12.07.2014 23:25

Ja ustrzeliłam takie samo drzewko wPuli koło Areny
Internecie pojawił się jakiś artykuł o krzaczku i już wiem: tożółtnica pomarańczowa

Jestem pełen podziwu. Gratuluję wytrwałości i dziękuję za pamięć.
menmar1
Autostopowicz
Posty: 2
Dołączył(a): 27.05.2015
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) menmar1 » 28.05.2015 10:50

"Idąc nadmorskim bulwarem mijaliśmy wiele sklepików i knajpek. Trafiliśmy na taką, w której przy barze zakotwiczyliśmy na dłużej. Znaleźliśmy też knajpkę w której się stołowaliśmy. Zasmakował nam tam żółty kukurydziany chleb z oliwą z oliwek, podawany na przystawkę. Coś tak jak u nas chleb ze smalcem, ale o wiele zdrowiej."


Witam.
Trochę odgrzewam temat, ale dopiero kilka dni temu dotarłem do Twojej relacji. W tym roku wybieramy się niedaleko Neum - do miejscowości Klek. Z tego co czytałem na forum, to nie ma tam za dużo knajpek (trzy na krzyż), a do Neum to rzut kamieniem no i ceny trochę niższe. Więc mam prośbę o przybliżenie trochę miejsca położenia Waszej knajpki i może trochę coś byś napisał o menu i cenach tam obowiązujących.
Pozdrawiam.
viltob08
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1308
Dołączył(a): 09.05.2011
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) viltob08 » 19.06.2015 10:59

menmar1 napisał(a):Trochę odgrzewam temat, ale dopiero kilka dni temu dotarłem do Twojej relacji. W tym roku wybieramy się niedaleko Neum - do miejscowości Klek. Z tego co czytałem na forum, to nie ma tam za dużo knajpek (trzy na krzyż), a do Neum to rzut kamieniem no i ceny trochę niższe. Więc mam prośbę o przybliżenie trochę miejsca położenia Waszej knajpki i może trochę coś byś napisał o menu i cenach tam obowiązujących.
Pozdrawiam.


Witam,

również proszę o przybliżenie tematu ;-) Jedziemy przez Neum i może po drodze udałoby się coś zjeść, może jakaś przyzwoita knajpka przy drodze?
Sol-Wagon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1749
Dołączył(a): 21.01.2012
Re: Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypado

Nieprzeczytany postnapisał(a) Sol-Wagon » 06.09.2016 16:35

oj coś mi się wydaje, że z racji braku chęci jazdy bardziej na Pd (Petrovac) podążę Waszym śladem:)
czy w Villa Plava aneks kuchenny / łazienka są dostępne tylko dla danego pokoju czy wspólne?
Poprzednia strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Bośnia i Hercegowina 2009. NEUM - doskonała baza wypadowa. - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019