Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Bieganie

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kamil1973
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 43
Dołączył(a): 28.11.2016

Postnapisał(a) kamil1973 » 03.05.2017 11:57

Bea.ta napisał(a):
kamil1973 napisał(a):Uważam... :D w ten sposób ze biegam ok 2razy w tyg i 3 razy basen.Lużno podchodze do biegania.Po prostu wychodze do lasu i biegne,a na takich treningach też góry polece...zaznaczam biegam po 6:30/km na niskim tętnie....

No to ślicznie ;) To ma być przyjemność a nie dotarcie ;)

Dotarty jestem :D
Bea.ta
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 29091
Dołączył(a): 09.02.2008

Postnapisał(a) Bea.ta » 03.05.2017 17:26

I to porządnie :)
Nefer
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5864
Dołączył(a): 06.08.2010

Postnapisał(a) Nefer » 07.05.2017 19:12

meeg napisał(a):...Ostatni start przygotowawczy przed Maratonem Lubelskim 7 maja...

No i jak tam dzisiejszy maraton :?:
meeg
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1225
Dołączył(a): 17.06.2002

Postnapisał(a) meeg » 08.05.2017 14:06

Żyję :wink:

Tzn. jakoś przebiegłam i dobiegłam, choć oczywiście nie bez problemów z bólem nóg. Ale strasznie się cieszę, że przebiegłam całość dystansu i ukończyłam może nie w imponującym czasie ale jak na debiut i to na dość trudnej trasie, z fajerwerkami pogodowymi w tle te 4:21'33" to nie jest może aż tak źle. Byłam 35 w open kobiet i 10 w kategorii wiekowej.
Co prawda mierzyłam w czas w okolicy 4:05 - 4:15 i do 28 kilometra wszystko było pod kontrolą, w odpowiednim tempie i czułam się silna. Ale jak się zaczęły perypetie ze stopami i bóle mięśniowe to musiałam walczyć z samą sobą aby jakoś przeżyć i dobiec do mety. Trochę podcięło mi skrzydła gdy w chwili kryzysu minęła mnie grupa z zającem na 4:15. To był moment, gdy walczyłam jeszcze o wynik a z bólu chciało mi się płakać. Zającem był mój znajomy i krzyczał do mnie, abym postarała się utrzymać - ale akurat wtedy nie byłam w stanie. Zostałam i biegłam już wolniejszym tempem widząc jak mi moje marzenie czasowe powoli "odbiega" w dal. No ale pomyślałam sobie, że nie! Tak łatwo to ja się nie poddam i na pewno ukończę i na pewno zmieszczę się w 4:30. Dlatego wolniej ale cały czas biegłam. Od 30 km mijałam coraz więcej idących biegaczy, karetka też zaczęła jeździć do potrzebujących pomocy. Bardzo trudne były dla mnie jeszcze kilometry pomiędzy 32 a 34 gdy rozpętała się wielka ulewa i zrobiło się niesamowicie zimno. Zaczęłam drżeć, poczułam skurcze mięśni i wtedy to już wiedziałam, że nie mogę się zatrzymać! Bo zamarznę, rozchoruję się i wtedy to już na pewno nie dobiegnę - no i co wtedy powiem synkowi w domu - że się poddałam?! Nie na pewno nie! Więc zaciskam zęby z bólu i biegnę dalej myśląc tylko o pokonaniu kolejnego odcinka, a potem kolejnego i tak dalej. Tylko te odcinki są teraz bardzo bolesne - od 35km zaczyna się "mój rejon" czyli moja dzielnia ;) gdzie praktycznie każdy trening biegam - a to oczywiście podbieg długi i męczący jak .... Podbieg trwa nieprzerwanie przez 4 km - do 39km, zmienia się tylko jego amplituda. Pierwszą część lecę wręcz z automatu i wyprzedzam biegaczy ale po połowie gdy następuje zaostrzenie wzniesienia nogi przestają mnie słuchać zupełnie. Mam wrażenie, że ten już teraz trucht to jakieś czołganie się pod górę. Na punkcie odżywiania jednak przystaję na chwilę aby uzupełnić paliwo - piję wodę, izo i jem czekoladę - opycham się dosłownie. Te sekundy odpoczynku dużo mi dają, wychodzi słońce po burzy i dodaje energii. Znów biegnę i teraz trochę szybciej. Znów mijam biegaczy, choć i mnie mijają Ci, którzy teraz zachowali siły na końcówkę. Po 39 km zaczyna się wreszcie zbieg a potem w miarę płasko już do mety. Niestety ten zbieg strasznie mnie zabolał. Chciałam rozluźnić mięśnie, puściłam nogi aby pobiec szybciej a tu ból jak ..... No ale już tak blisko, że leciałam nie myśląc. Dwa kilometry przed metą złapała mnie koleżanka z drużyny, która wcześniej miała kryzys i jakoś go przetrwała a teraz leciała szybkim tempem prowadzona przez kolegę, który już wcześniej ukończył bieg towarzyszący na 10km. Krzyczą abym się podpięła, a ja już nie mam siły aby podkręcać, wolę już dobiec stałym tempem aby mnie już skurcze nie łapały. I tak właśnie dobiegłam minutę za nimi. Niestety nauka jest taka, że aby zminimalizować ból nóg trzeba jeszcze dużo czasu i dużo biegania aby przyzwyczajać organizm i mięśnie do pracy. Wydolność tlenowa jest i jestem przygotowana pod tym względem na dużo szybszy bieg (puls nawet na podbiegach nie wyszedł poza drugi zakres a normalnie to było konwersacyjne BC1) - tylko jeszcze nogi muszą mi pozwolić....

Pod spodem jak ktoś jest ciekawy jak wyglądał profil trasy to podsyłam link: http://www.traseo.pl/trasa/v-maraton-lubelski
Załączniki:
18319161_1334357283322657_5418229467817904432_o.jpg
Medal i nr startowy
18301371_1334348096656909_8701103012908693251_n.jpg
Telemark na mecie
18318947_1334357323322653_1260520808771763027_o.jpg
To jakiś 24 kilometr
Andzia*
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4560
Dołączył(a): 23.05.2014

Postnapisał(a) Andzia* » 08.05.2017 14:24

Brawo TY !!!
longtom
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 12234
Dołączył(a): 17.02.2010

Postnapisał(a) longtom » 08.05.2017 15:28

Brawo, brawo :!: :)

A o niedzielnych burzach na wschodzie Polski nawet w gazetach pisali.
Ja pierwszą połówkę też cały czas w deszczu biegłem, druga była "na sucho" i w słońcu, czego i Tobie życzę.

pzdr :wink:
Nefer
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5864
Dołączył(a): 06.08.2010

Postnapisał(a) Nefer » 08.05.2017 19:31

Dzięki za relację. :wink:
Wielkie gratulacje :) .
meeg
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1225
Dołączył(a): 17.06.2002

Postnapisał(a) meeg » 08.05.2017 19:42

Dzięki :D Oby pogoda była nam zawsze przychylna. :lol: :lol: :lol: :lol:
Dziś już myślami jestem w przyszłym roku a jedna koleżanka w emocjach już się pozapisywała na kolejny maraton na jesieni :mrgreen: Ja będę nową pracę zaczynać i z planowaniem startów muszę się wstrzymać, bo już w najbliższy poniedziałek wyjeżdżam na trzymiesięczne szkolenie a potem jesienią też na pewno będzie wesoło w nowej pracy. No ale trenować będę na pewno - teraz przez trzy najbliższe miesiące ..... w Poznaniu :hut: 8O i może tam gdzieś wystartuję w jakiejś połówce, dyszce lub piątce :D
longtom
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 12234
Dołączył(a): 17.02.2010

Postnapisał(a) longtom » 09.05.2017 13:35

meeg napisał(a):... - teraz przez trzy najbliższe miesiące ..... w Poznaniu :hut: 8O i może tam gdzieś wystartuję w jakiejś połówce, dyszce lub piątce :D
No to tydzień na "Wingsy" się spóźniłaś. :)
Polecam trasy biegowe nad Rusałką i w Strzeszynku.
Nad Wartą też są fajne trasy.

pzdr :wink:
Nefer
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5864
Dołączył(a): 06.08.2010

Postnapisał(a) Nefer » 09.05.2017 20:50

meeg napisał(a):teraz przez trzy najbliższe miesiące ..... w Poznaniu :hut: 8O i może tam gdzieś wystartuję w jakiejś połówce, dyszce lub piątce :D

16 lipca jest bieg na 10 km w Kórniku, a to z Poznania niedaleko. :)
meeg
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1225
Dołączył(a): 17.06.2002

Postnapisał(a) meeg » 09.05.2017 21:34

Muszę zrobić rozeznanie, ale myślę że w Poznaniu i okolicach jest na pewno dużo więcej imprez niż w Lublinie :) Szczególnie zależałoby mi na jakiejś połówce i dyszce w czerwcu. W Lublinie miałam w planie Półmaraton Solidarności, ale z powodu wyjazdu nie pobiegnę w nim, więc fajnie byłoby jakiś zamiennik znaleźć :) A nie orientujecie się czy może są w okolicy jakieś cross-duathlony?
Nefer
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5864
Dołączył(a): 06.08.2010

Postnapisał(a) Nefer » 10.05.2017 08:02

Pewnie znasz tę stronę, ale gdyby przypadkiem nie, to pod poniższym adresem można znaleźć informacje o imprezach biegowych.
Trzeba wejść w kalendarz, wybrać miesiąc i województwo
https://www.maratonypolskie.pl/mp_index.php

W czerwcu jest np. półmaraton w Grodzisku Wielkopolskim, o ile się nie mylę, zaliczany do Korony Półmaratonów Polskich.
longtom
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 12234
Dołączył(a): 17.02.2010

Postnapisał(a) longtom » 10.05.2017 14:37

meeg napisał(a):A nie orientujecie się czy może są w okolicy jakieś cross-duathlony?

Klasyczny duatlon też dopiero co był. :(
Półmaratony w czerwcu będą w podpoznańskich; Śremie i Murowanej Goślinie.
Do tego cross na Dziewiczą Górę z Owińsk.

pzdr :wink:
bmxmen
Odkrywca
Posty: 79
Dołączył(a): 10.09.2012

Postnapisał(a) bmxmen » 16.05.2017 06:31

Trochę biegam w ostatnim czasie.Maraton to dla mnie za długo zdecydowanie, ale przygotowuję się na razie do ćwierćmaratonu ( w koncu są to moje początki).
Swoją drogą czy kupujecie sobie jakieś odżywki dostosowane dla biegaczy? Myślicie,ze warto?
Nefer
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5864
Dołączył(a): 06.08.2010

Postnapisał(a) Nefer » 28.05.2017 19:14

Dzisiaj biegałem na dychę w Podkowie Leśnej i udało się zrobić życiówkę. :)
Trochę żalu jest tylko, że niewiele zabrakło, żeby złamać 50 minut :? , ale niestety mocne słońce i trochę zbyt szybkie tempo na początku sprawiły, że nie dałem rady.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.

cron
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone