napisał(a) Bea.ta » 14.03.2023 07:53
Bieganie po śniegu jest super

A jeszcze jak widać coś więcej niż parę metrów do przodu to w ogóle raj
Wiecie, że preferuję specyficzne bieganie

gdzie czasy zupełnie nie przekładają się na kilometry po płaskim

gdzie im bardziej człowiek dostaje w doopę, to jest większa radość
Na szczęście jako organizator nie musiałam w sobotę biec 9 Górskiej pętli UBS 12:12. Warunki przerosły najstarszych górali

ale ludzie bawili się świetnie przez 12 godzin
A ogarnięcie w tym czasie pod każdym względem 200 zawodników to też fajne ultra
A ostatnia na teraz ciekawostka - stałam wczoraj na końcu GSB w Ustroniu w oczekiwaniu na koleżankę, która po 7 dniach i 19 godzinach trafiła z Wolosatego do Ustronia, cała, żywa i uśmiechnięta

spełniła swoje marzenie o zimowym przejściu Głównego Szlaku Beskidzkiego. Takie tam 500km górami

zrobiła to ze wsparciem, co jej się nie zdarza bo zawsze chodzi sama. Poprzednio zrobiła GSB w obie strony. W jednym kawałku
Z namiotem i plecakiem na plecach. A półtora roku temu Via Alpina 2650km
Możecie o niej poczytać w necie - Dorota Szparaga.
Więc jakbym na dłużej zniknęła .... To może gdzieś tam będę ....Ale dłużej niż ona bo bałabym się spać w terenie, że mnie coś zje
