napisał(a) 19Gumis20 » 15.06.2018 23:05
8 lat trenowałem piłkę nożną (bramkarz

) , obydwa kolana skręcone, palce powybijane, bark też. Później Muay Thai, zerwane ścięgno. Do tego trochę siłowni, lumbalizacja kręgosłupa, odcinek lędźwiowy S1 ( tu raczej większy wpływ miała praca, a raczej jej nieodpowiedzialne wykonywanie).
Cóż, w wieku 30 lat (kiedyś tam

) zostałem z diagnozą, że już mogę pomarzyć o jakimkolwiek sporcie bo tylko będę sobie szkodził, no może poza pływaniem. Jednak biegam sobie (chociaż kiedyś nikt by mnie do biegu nie zagonił) i czuje się po biegu dużo lepiej niż bym miał siedzieć tylko w domu. W swoim pierwszym oficjalnym "biegu" na zawodach założyłem sobie, że przebiegnę 14 km, a 7 km to minimum ( jedno okrążenie wokół jeziora miało właśnie 7 km ) udało mi się przebiec półmaraton, z czego jestem dumny

.
Tu nie chodzi o wiek po którym nagle stajemy się bardziej podatni na kontuzje, to się bierze z całokształtu, nie ma żadnej granicy wiekowej ( jeśli chodzi o osoby uprawiające w jakimkolwiek stopniu sport ). Kontuzje są wynikiem albo nieszczęśliwego wypadku, albo przekroczenia granic swoich "możliwości" jak również nieodpowiedniej techniki wykonywania ruchów.