Jesteś zadowolony ze swoich tekstów i super. Ja nie twierdzę, że są złe, ale że są dla mnie niezrozumiałe. Jak dla mnie wprowadzasz w nich za dużo skrótów myślowych i nawet nie wiem, jak się odnieść do pisanych przez Ciebie treści.AdamSz napisał(a):Do Megi mam jedną uwagę.... Ten mój wpis o Hiszpanii, uważam, że był super... Poznawczy..... Wyszedł mi z pod pióra dość spontanicznie... Ale jestem z niego bardzo zadowolony
..... Jeden z lepszych, jakie ostatnio napisałem. ... I co najważniejsze, krzywdy jakiejś tym wpisem tu, Tobie nie zrobiłem. A uważam, ze wręcz przeciwnie. Dołozyłem jakąś tam, merytoryczna cegiełkę do tej Twojej świetnej relacji z Hiszpanii ....
Na przykład w ogóle nie wiem, o co chodzi w tym Twoim stwierdzeniu:
No ale ja jestem blondynkąAdamSz napisał(a):Bo ktoś włączył tu z boku ten zegarek ??//....
. Może inni są mądrzejsi ode mnie i Twój styl pisania jest dla nich zrozumiały.AdamSz napisał(a):A relacja z Hiszpanii ok..... I podczepię się. Relacja Wioli z Tajlandii tez bardzo Ok
![]()
Obie bardzo poznawcze i podobne w stylu pisania. Moje drogie Siostrzyczki![]()
![]()
.....
Dziękuję w imieniu swoim, bo w imieniu Siostrzyczki nie będę się wypowiadać. Bardzo mnie cieszy Twoja aprobata
. Nie mam pewności, czy użyłam dobrego emotikiona, ale ich znaczenie jest dla mnie często niezrozumiałe, dlatego rzadko ich używam. Tłumaczę się, bo gdzieś komuś wyjaśniałeś znaczenie emotikiona, więc jeśli użyłam niewłaściwego, to daj mi znać.
.png)
..... Wyszedł mi z pod pióra dość spontanicznie... Ale jestem z niego bardzo zadowolony
Bo wiadomo - chcielibyśmy kibicować swojemu ale przecież nie pobiegniemy za nim 
.png)
.
Miałem farta/niefarta przewrócić się na trasie bo odcięło mi nogi, koło zakonnicy która z zapałem pomagała mi wstać i biec dalej. Zwałke miałem jeszcze dwa razy ale trasę ukończyłem. Fajne jest to jak ludzie sobie pomagają, jaką jest atmosfera biegu. Pamiętam jak przez kontuzję usiadłem na ziemi i chciałem się wycofać, to ludzie mnie zachęcili żeby się podnieść, szczególnie, że meta była tylko 5km dalej i było ją widać. Radocha i łzy szczęścia po minięciu mety, po godzinie biegu na jednej nodze, niezapomniane .png)
Nie wyobrażam sobie jak człowiek jest w stanie to zrobić??