Turystyka ... Ekonomia lokalna .... Dobre tematy powiązane
Patrząc na tą Hiszpanię, widać gołym okiem, tą jej potęgę i ogrom. Te wielkie kamienice i inne budowle w Barcelonie, Madrycie ?....Te kapiące dobytkiem wszelakim galerie, muzea, obrazy, rzeźby, karety i inne p////ety, ety
Pamiętam, jak Hiszpanie zjechali do Polski na Euro 2012, pierwszy raz w większej ilości... Wszystko pięknie,ok

...Tylko dlaczego ta Warszawa taka niska ??

.... Oczywiście, nie było jeszcze wtedy centrum biznesowego Wola Park, ani tych drapaczy obok pałacu kultury
Widać gołym okiem, że ta Hiszpania, to byłe imperium kolonialne, gdzie słonce nie zachodziło całą dobę ...Nieżle musieli się obłowić i nazwozić tego całego dobytku do tej swojej Centrali ....
I w sumie, po co im to było ?? ... Upuścili morze krwi ówczesnego, może z 1/5 świata.

Bo okrutnicy, to to byli kiedyś nieźli
Gdy tym czasem jedna z wielowiekowych kolonii, zwana Polską, cichaczem wychodzi gospodarczo przed Hiszpanię

...(wg szacunków banku światowego, pkb na jednego mieszkańca w Polsce, za dwa lata, a może nawet szybciej, przeskoczy to pkb na jednego mieszkańca, w Hiszpanii). A inne byłe imperium kolonialne, zwane Portugalią, już dawno Polska przeskoczyła.
Owszem, zasoby złota hiszpańskiego (pewnie jeszcze inkaskiego), dalej są tam przeogromne. Około 5 razy większe, niż zasoby złota polskiego

.... Ale nie samym złotem człowiek żyje

Chociaż, na hipotetyczną zawieruchę, że nada....jak wspominają niektórzy, bardzo starzy .... złota obrączka za podanie szklanki wody
A sami Hiszpanie ??. ... Bez względu na ich historyczne dokonania ??..... Lubie, ale to bardzo lubię

ten pogodny, miły naród. W pierwszych niezobowiązujących kontaktach, jak i pewnie w dalszych (aż tak głęboko, nie sprawdzałem).
Polacy, to się mogą uczyć od Hiszpanów, jak żyć na codzień...
Ale Polacy ??...Co najbardziej lubią (prawdopodobnie) u Hiszpanów ??... Nic nie będę tu i teraz wymyślał oraz otwierał otwartych drzwi,
tu cytat "....Hiszpanie ....cieszenie się z życia i jego drobiazgów. Hiszpanie lubią, żeby było miło, przyjemnie, bez stresu. Uczmy się od nich, że nie zawsze musimy robić coś w jakimś celu. Wystarczy, że sprawia nam to przyjemność - pójść do baru, posiedzieć w słońcu, napić się kawy i nie myśleć o niczym...." /////
I jak jakiemuś przypadkowemu Hiszpanowi, a zwłaszcza Hiszpance powiesz na ulicy "Hola", czy tam się nam coś pochrzani i "Ola"

.... i machniesz ręką... To taki Hiszpan, nie zrobi na ciebie oczu jak baranie jaja,

... Kto to ?/...Co to ?? ... znam go ?//...nie znam ??... A Hiszpanka, też z uśmiechem odpowie "Hola", a nie pomyśli sobie od razu, że czegoś od niej chcemy
Ech, marzy mi się, aby w tych kwestiach tak zwanego luziku, Polacy poszli drogą Hiszpanów.... Przynajmniej w jednej drugiej
Co do brzmienia języka hiszpańskiego, może pozostańmy przy tych swoich szelestach
Hiszpanie gadają, jak katarynka i wyrzucają z siebie te ich hiszpańskie słowa z prędkością karabinu maszynowego
A wynika to z tego, że aby wyrazić dogłębnie jakąś myśl, podobną do myśli Polaka, Niemca, czy Anglika ?? To w jezyku hiszpańskim trzeba zastosować, co najmniej dwa razy więcej słów
Hiszpania jest imponująca. Warto z jeden, może ze dwa razy i wystarczy ....
Nie powiem, czy byłem, czy nie bylem, bo staję w lekkiej kontrze, "nasza klasa"
....
Komentarz, jak zwykle, głębszy i powiązany

...Jak to, u niezależnego komentatora. Warto przeczytać

....
.....