Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Dolomity - skalne twierdze

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45312
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 07.01.2010 09:51

Pytanie laika - czemu leżycie ?
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 07.01.2010 10:53

JacYamaha napisał(a):Pytanie laika - czemu leżycie ?


Zauważ Jacku, że czekany w rękach mają są wbite w śnieg. Zwiększenie przyczepności, podczas amortyzacji upadku i zjazdu w dół jednego z uczestików - tak ja to widzę - też laik w tego typu marszrutach :)
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3442
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 07.01.2010 11:00

JacYamaha napisał(a):Pytanie laika - czemu leżycie ?


Jacku, oni się skradają, czołgają jak po kruchym lodzie, ale nie leżą 8O :?
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45312
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 07.01.2010 11:07

Na zdjęciach powyżej i poniżej stoją/idą.
Na tym konkretnym ślady wydeptane po lewej i po prawej a nawet sporej szerokości ścieżka.
Jakieś ćwiczenia?

Ktoś jest na samym przodzie - poza kadrem, kto wymaga aż takiej asekuracji reszty grupy? Tam są te szczeliny?
Dlatego pytam.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 07.01.2010 11:11

JacYamaha napisał(a):Na zdjęciach powyżej i poniżej stoją/idą.
Na tym konkretnym ślady wydeptane po lewej i po prawej a nawet sporej szerokości ścieżka.
Jakieś ćwiczenia?

Ktoś jest na samym przodzie - poza kadrem, kto wymaga aż takiej asekuracji reszty grupy? Tam są te szczeliny?
Dlatego pytam.


Opis zdjęcia powyżej:
Szczeliny lodowcowe nie były tak widoczne jak na Twoich, Wojtku , zdjęciach - ale to znaczy, że były niewidoczne... Ponoć są niegroźne - ale nie daliśmy temu wiary i przeprowadziliśmy małe ćwiczenia szczelinowe

Wg mnie ćwiczenia :)
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39756
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 07.01.2010 13:04

plavac napisał(a):Schodziłeś lodowcem sam - podziwiam odwagę , ale myślę, że i rozwagę.

Z tą rozwagą to jest tak, że nie powinno się samemu włóczyć po lodowcu. Ba! Nie powinno się samemu łazić po górach!
Ktoś bardzo rozważny w góry nie pójdzie w ogóle. A taki w stu procentach rozważny nie wyściubi nosa z domu, jeśli nie będzie do tego zmuszony. ;)

plavac napisał(a):I jeszcze zagadka - gdzie byłem tydzień temu ? :)

Wiesz, generalnie nie lubię zagadek. Ale wiadomo, że czasem, w określonych warunkach, dla określonych ludzi - robi się wyjątki. No cóż, będę strzelał: Seiser Alm.

U mnie Sassolungo od tej strony wygladało tak:

Obrazek

To z piętra. Bo z parteru, np. tak:

Obrazek

Ale skoro Ty lubisz zagadki, to może wiesz, jak się nazywa górka, która na Twoim zdjęciu jest całkiem po lewej. ;)

Co do tych leżących na śniegu, to tak jak Plavac napisał - ćwiczenia zachowania grupy na wypadek, gdyby ktoś z zespołu wpadł do szczeliny.
Oczywiście, to jest pierwszy moment i ważny jest refleks. Prawdziwa zabawa zaczyna się później, kiedy trzeba delikwenta wyciągnąć. :)

Pozdrawiam,
Wojtek Franz
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4888
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 07.01.2010 21:23

Zgadza się, leżymy na śniegu, aby zatrzymać wpadanie fotografującego w szczelinę :wink: "Prusikowanie", czyli wydostawanie się ze szczeliny o własnych siłach, ćwiczyliśmy wcześniej na suchej skale. Wolałbym nigdy nie sprawdzać tych umiejętności w praktyce ...
Zagadki , czyli Kto pod kim dołki kopie :D Ok, już nie będę :)
Sasso Lungo i Sasso Piato, zupełnie nie te same niż z Val di Fassa, brawo , Wojtku . A Twoja zagadka to chyba Gran Cir, taki valgardenowski Giewont. Ale trochę mnie prześcigałeś po mapie :wink: :D
Choćmy już na della Trincee. To moje największe zwycięstwo ducha nad materią !
pozdrawiam
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39756
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 08.01.2010 12:11

plavac napisał(a):A Twoja zagadka to chyba Gran Cir, taki valgardenowski Giewont. Ale trochę mnie prześcigałeś po mapie :wink: :D

A ja obstawiam Conturines. Tu wygląda niepozornie, ale ten najwyższy szczyt grupy Fanes to jednak trzytysięcznik.

plavac napisał(a):Choćmy już na della Trincee. To moje największe zwycięstwo ducha nad materią !

I zapewne Twoje fotki będą lepsze od moich. Ja tam byłem w drugi dzień jesieni, a pogoda zaczęła się zmieniać równo ze zmianą pory roku. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4888
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 09.01.2010 17:35

Wziąłem linijkę, przyłożyłem do mapy - z miejsca gdzie robiłem zdjęcie Passo Gardena robi dokładnie za szczerbinkę, a Conturines - na muszce :)
Poszperałem po necie - tak wygląda nasz bohater z innej strony, ale czapeczka przekrzywiona tak samo filuternie :wink:

Obrazek

Czapki z głów, Wojtku. Widać, żem dolomitowy topograficzny neofita 8)
A co do zdjęć z Mesoli i grani Padon - do niektórych wracam, jak tylko dopada mnie chwila chandry.
pozdrawiam
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39756
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 10.01.2010 14:29

To jeszcze tylko - dla równowagi - widok dokładnie z przeciwległej perspektywy. ;)

Obrazek

plavac napisał(a):Czapki z głów, Wojtku. Widać, żem dolomitowy topograficzny neofita 8)

Wiesz, ja się nigdy do nazw gór nie przywiązuję - nie są one dla mnie specjalnie istotne. Ważne, że jest na co popatrzeć. Pamiętam, że ponad 30 lat temu moimi poglądami budziłem zgorszenie wśród kolegów na kursie przewodnickim. ;)
Ale, jak się wielokrotnie w te same góry jeździ, to już to i owo w głowie zostaje...
Nawet mnie. :lol:

plavac napisał(a):A co do zdjęć z Mesoli i grani Padon - do niektórych wracam, jak tylko dopada mnie chwila chandry.

Gdy się do niej przymierzałem, to się zastanawiałem: "Czy ja w ogóle dam radę?". A teraz za bardzo do tej trasy nie wracam. Jest tyle piękniejszych w Dolomitach...

Pozdrawiam,
Wojtek Franz
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39756
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 10.01.2010 16:48

Via ferrata delle Trincee

Między Marmoladą a Sellą znajduje się wulkaniczny grzbiet Padon. Jest on łatwo osiągalnym (z przełęczy Pordoi), dobrym punktem widokowym. W zachodniej części grzbietu przeważa zieleń z drobnymi ostańcami skalnymi, natomiast wschodnia ze szczytami La Mesola oraz La Mesolina ma już ostrzejszy charakter i tutaj poprowadzono ferratę oraz jej przedłużenie - Sentiero attrezzato Crenes de Padon.

Już z podejścia od Passo Fedaia widzę mostek na ferracie, przerzucony ponad szczeliną w grani.

Obrazek

Pogodę mam gorszą niż poprzedniego dnia - wierzchołki Marmolady i Gran Vernel próbują ukryć się w chmurach.

Obrazek

Osiągam grzbiet tuż przed skalnym uskokiem. Na pn.-wsch. grupa Fanes. Połączone granią szczyty Heiligkreuzkofel (M.Cavallo) i Zehnerspitze (Cima Dieci), nieco w tyle Neunerspitze (Cima Nove), dalej w prawo La Varella i Conturines-Spitze (Piz delles Cunturines).

Obrazek

Ferrata zaczyna się na tym właśnie uskoku. Najpierw skośnie w lewo i w górę, zaraz potem pionowo.

Obrazek

Przede mną jakaś para. Chłopak czeka nieco wyżej, dziewczyna walczy ostro. Cóż ona tam tak marudzi?..

Obrazek

Wreszcie dziewczyna poszła dalej i przyszła kolej na mnie. Hmmm... jakżeż ona przeszła to miejsce??... ;)
Trochę się tam muszę gimnastykować, ale w końcu i mnie się udaje sforsować tę ściankę. Ferrata ma stopień "D" - bardzo trudna - właśnie z uwagi na to miejsce.

Obrazek

Dochodzę do nich, gdy odpoczywają po tym trudnym fragmencie. Chwilę rozmawiamy - to Anglicy - po czym ruszam dalej. Widzę, że i oni długo nie zagrzewają miejsca. Zwłaszcza, że temperatura nie zachęca do dłuższych przestojów.

Obrazek

Trawers południową ścianą i przewinięcie przez filar.

Obrazek

Przede mną widziany już z dołu mostek, a za nim najwyższy wierzchołek - La Mesola.

Obrazek

Fikuśny, ale łatwy mostek nieco się kołysał pod stopami. Teraz Anglicy się do niego zbliżają.

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39756
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 10.01.2010 16:59

Zaczyna się ładna graniówka. Z tej szczerbiny widok na wschodni skraj Selli oraz Puez z niezbyt wysoką, ale piękną turnią Sassongher.

Obrazek

Ponad zieloną Col di Lana giną w chmurach szczyty Tofan.

Obrazek

La Mesola już za mną.

Obrazek

O dziwo! - wyszło słońce. W lewo od turni widoczny Rosengarten (Catinaccio), w prawo, opatulony chmurami, Sassolungo (Langkofel).

Obrazek

Nie może zabraknąć umocnień z pierwszej wojny światowej. To akurat dzieło Austriaków.

Obrazek

Stromy odcinek zejścia.

Obrazek

Klamry ułatwiają przejście krótkiej ścianki bez stopni.

Obrazek

A ze szczeliny ciekawy widok na Colac w grupie Marmolady.

Obrazek

Dalej będzie już zupełnie łatwo.
Grzegorz Ćwik
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1343
Dołączył(a): 12.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Grzegorz Ćwik » 10.01.2010 17:11

pozdrawiam Dolomitowców, właśnie na początku lutego wybieram się trochę poślizgać na nartach w tej okolicy, mam nadzieję jak zawsze na piękne krajobrazy, ale zdecydowanie zimowe, wspaniale klimaty, dobre jedzenia i trunki, no może nie oszałamiające poza winem, bo tu króluje Grappa, trunek zbliżony do rakiji chorwackiej, czyli również odlotowy, nnoo kwestja gustu, ale jest bo jest.

Pozdrawiam, Grzegorz. :wink: :lol:
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4888
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 10.01.2010 22:12

Grappa podobnie jak rakija czy łącka najlepiej smakuje na miejscu :)
Poza miejscem swojego "zamieszkania" nie mają już tej "urody".
A wino z Dolomitów jest całkiem, całkiem - broni się i tam i po powrocie, w domu. Dzisiaj je sączyłem 8)

Piękne zdjęcia. Z wielką ciekawością patrzę na tę ferratę innymi oczami - zwłaszcza żółcień traw jest taka odmienna. Dzięki za info o pochodzeniu tej "graniowej" strażnicy - nie wiedziałem, że była austriacka. Chociaż te cegły mogły to sugerować :)

Tak wyglądały nasze zmagania z granią Mesoli w ostatni dzień lipca.
A co tam,napiszę to - bardzo jestem dumny, że ją przeszedłem :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ta osmalona deska jest jak niemy krzyk świadka tamtej bezsensownej wojny - zwłaszcza w obliczu takiego piękna wokół ...
Lubię to zdjęcie. Może nie pasuje do zmagań ze skałą - ale gdy doszedłem do tego miejsca, zatkało mnie z wrażenia , innego niż górskie.
Pozdrawiam
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 11.01.2010 10:21

Franz napisał(a): Ferrata ma stopień "D"


"D", czyli dla mnie już DUPA :? :)

Plavac napisał(a):A co tam,napiszę to - bardzo jestem dumny, że ją przeszedłem


Nie dziwię się. Bardzo dobre zdjęcia.

Plavac napisał(a):Ta osmalona deska jest jak niemy krzyk świadka tamtej bezsensownej wojny


Dłuugo patrzyłem się na to zdjęcie i zastanawiałem, co to jest. Jakiś słup? Ostaniec? A to deska...
Ile zdrowia i ile żyć ludzkich kosztować musiało "przetarcie" szlaków, wyniesienie materiału i stworzenie takich fortyfikacji. Rzeczywiście - bez sensu...

Franz i Plavac - super uzupełniliście się w tym miejscu.

Pozdrawiam
Interseal M
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



Dolomity - skalne twierdze - strona 11
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017