Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Dolomity - skalne twierdze

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 07.01.2010 10:51

Pytanie laika - czemu leżycie ?
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 07.01.2010 11:53

JacYamaha napisał(a):Pytanie laika - czemu leżycie ?


Zauważ Jacku, że czekany w rękach mają są wbite w śnieg. Zwiększenie przyczepności, podczas amortyzacji upadku i zjazdu w dół jednego z uczestików - tak ja to widzę - też laik w tego typu marszrutach :)
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3490
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 07.01.2010 12:00

JacYamaha napisał(a):Pytanie laika - czemu leżycie ?


Jacku, oni się skradają, czołgają jak po kruchym lodzie, ale nie leżą 8O :?
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 07.01.2010 12:07

Na zdjęciach powyżej i poniżej stoją/idą.
Na tym konkretnym ślady wydeptane po lewej i po prawej a nawet sporej szerokości ścieżka.
Jakieś ćwiczenia?

Ktoś jest na samym przodzie - poza kadrem, kto wymaga aż takiej asekuracji reszty grupy? Tam są te szczeliny?
Dlatego pytam.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 07.01.2010 12:11

JacYamaha napisał(a):Na zdjęciach powyżej i poniżej stoją/idą.
Na tym konkretnym ślady wydeptane po lewej i po prawej a nawet sporej szerokości ścieżka.
Jakieś ćwiczenia?

Ktoś jest na samym przodzie - poza kadrem, kto wymaga aż takiej asekuracji reszty grupy? Tam są te szczeliny?
Dlatego pytam.


Opis zdjęcia powyżej:
Szczeliny lodowcowe nie były tak widoczne jak na Twoich, Wojtku , zdjęciach - ale to znaczy, że były niewidoczne... Ponoć są niegroźne - ale nie daliśmy temu wiary i przeprowadziliśmy małe ćwiczenia szczelinowe

Wg mnie ćwiczenia :)
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45272
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 07.01.2010 14:04

plavac napisał(a):Schodziłeś lodowcem sam - podziwiam odwagę , ale myślę, że i rozwagę.

Z tą rozwagą to jest tak, że nie powinno się samemu włóczyć po lodowcu. Ba! Nie powinno się samemu łazić po górach!
Ktoś bardzo rozważny w góry nie pójdzie w ogóle. A taki w stu procentach rozważny nie wyściubi nosa z domu, jeśli nie będzie do tego zmuszony. ;)

plavac napisał(a):I jeszcze zagadka - gdzie byłem tydzień temu ? :)

Wiesz, generalnie nie lubię zagadek. Ale wiadomo, że czasem, w określonych warunkach, dla określonych ludzi - robi się wyjątki. No cóż, będę strzelał: Seiser Alm.

U mnie Sassolungo od tej strony wygladało tak:

Obrazek

To z piętra. Bo z parteru, np. tak:

Obrazek

Ale skoro Ty lubisz zagadki, to może wiesz, jak się nazywa górka, która na Twoim zdjęciu jest całkiem po lewej. ;)

Co do tych leżących na śniegu, to tak jak Plavac napisał - ćwiczenia zachowania grupy na wypadek, gdyby ktoś z zespołu wpadł do szczeliny.
Oczywiście, to jest pierwszy moment i ważny jest refleks. Prawdziwa zabawa zaczyna się później, kiedy trzeba delikwenta wyciągnąć. :)

Pozdrawiam,
Wojtek Franz
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4889
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 07.01.2010 22:23

Zgadza się, leżymy na śniegu, aby zatrzymać wpadanie fotografującego w szczelinę :wink: "Prusikowanie", czyli wydostawanie się ze szczeliny o własnych siłach, ćwiczyliśmy wcześniej na suchej skale. Wolałbym nigdy nie sprawdzać tych umiejętności w praktyce ...
Zagadki , czyli Kto pod kim dołki kopie :D Ok, już nie będę :)
Sasso Lungo i Sasso Piato, zupełnie nie te same niż z Val di Fassa, brawo , Wojtku . A Twoja zagadka to chyba Gran Cir, taki valgardenowski Giewont. Ale trochę mnie prześcigałeś po mapie :wink: :D
Choćmy już na della Trincee. To moje największe zwycięstwo ducha nad materią !
pozdrawiam
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45272
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 08.01.2010 13:11

plavac napisał(a):A Twoja zagadka to chyba Gran Cir, taki valgardenowski Giewont. Ale trochę mnie prześcigałeś po mapie :wink: :D

A ja obstawiam Conturines. Tu wygląda niepozornie, ale ten najwyższy szczyt grupy Fanes to jednak trzytysięcznik.

plavac napisał(a):Choćmy już na della Trincee. To moje największe zwycięstwo ducha nad materią !

I zapewne Twoje fotki będą lepsze od moich. Ja tam byłem w drugi dzień jesieni, a pogoda zaczęła się zmieniać równo ze zmianą pory roku. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4889
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 09.01.2010 18:35

Wziąłem linijkę, przyłożyłem do mapy - z miejsca gdzie robiłem zdjęcie Passo Gardena robi dokładnie za szczerbinkę, a Conturines - na muszce :)
Poszperałem po necie - tak wygląda nasz bohater z innej strony, ale czapeczka przekrzywiona tak samo filuternie :wink:

Obrazek

Czapki z głów, Wojtku. Widać, żem dolomitowy topograficzny neofita 8)
A co do zdjęć z Mesoli i grani Padon - do niektórych wracam, jak tylko dopada mnie chwila chandry.
pozdrawiam
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45272
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 10.01.2010 15:29

To jeszcze tylko - dla równowagi - widok dokładnie z przeciwległej perspektywy. ;)

Obrazek

plavac napisał(a):Czapki z głów, Wojtku. Widać, żem dolomitowy topograficzny neofita 8)

Wiesz, ja się nigdy do nazw gór nie przywiązuję - nie są one dla mnie specjalnie istotne. Ważne, że jest na co popatrzeć. Pamiętam, że ponad 30 lat temu moimi poglądami budziłem zgorszenie wśród kolegów na kursie przewodnickim. ;)
Ale, jak się wielokrotnie w te same góry jeździ, to już to i owo w głowie zostaje...
Nawet mnie. :lol:

plavac napisał(a):A co do zdjęć z Mesoli i grani Padon - do niektórych wracam, jak tylko dopada mnie chwila chandry.

Gdy się do niej przymierzałem, to się zastanawiałem: "Czy ja w ogóle dam radę?". A teraz za bardzo do tej trasy nie wracam. Jest tyle piękniejszych w Dolomitach...

Pozdrawiam,
Wojtek Franz
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45272
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 10.01.2010 17:48

Via ferrata delle Trincee

Między Marmoladą a Sellą znajduje się wulkaniczny grzbiet Padon. Jest on łatwo osiągalnym (z przełęczy Pordoi), dobrym punktem widokowym. W zachodniej części grzbietu przeważa zieleń z drobnymi ostańcami skalnymi, natomiast wschodnia ze szczytami La Mesola oraz La Mesolina ma już ostrzejszy charakter i tutaj poprowadzono ferratę oraz jej przedłużenie - Sentiero attrezzato Crenes de Padon.

Już z podejścia od Passo Fedaia widzę mostek na ferracie, przerzucony ponad szczeliną w grani.

Obrazek

Pogodę mam gorszą niż poprzedniego dnia - wierzchołki Marmolady i Gran Vernel próbują ukryć się w chmurach.

Obrazek

Osiągam grzbiet tuż przed skalnym uskokiem. Na pn.-wsch. grupa Fanes. Połączone granią szczyty Heiligkreuzkofel (M.Cavallo) i Zehnerspitze (Cima Dieci), nieco w tyle Neunerspitze (Cima Nove), dalej w prawo La Varella i Conturines-Spitze (Piz delles Cunturines).

Obrazek

Ferrata zaczyna się na tym właśnie uskoku. Najpierw skośnie w lewo i w górę, zaraz potem pionowo.

Obrazek

Przede mną jakaś para. Chłopak czeka nieco wyżej, dziewczyna walczy ostro. Cóż ona tam tak marudzi?..

Obrazek

Wreszcie dziewczyna poszła dalej i przyszła kolej na mnie. Hmmm... jakżeż ona przeszła to miejsce??... ;)
Trochę się tam muszę gimnastykować, ale w końcu i mnie się udaje sforsować tę ściankę. Ferrata ma stopień "D" - bardzo trudna - właśnie z uwagi na to miejsce.

Obrazek

Dochodzę do nich, gdy odpoczywają po tym trudnym fragmencie. Chwilę rozmawiamy - to Anglicy - po czym ruszam dalej. Widzę, że i oni długo nie zagrzewają miejsca. Zwłaszcza, że temperatura nie zachęca do dłuższych przestojów.

Obrazek

Trawers południową ścianą i przewinięcie przez filar.

Obrazek

Przede mną widziany już z dołu mostek, a za nim najwyższy wierzchołek - La Mesola.

Obrazek

Fikuśny, ale łatwy mostek nieco się kołysał pod stopami. Teraz Anglicy się do niego zbliżają.

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45272
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 10.01.2010 17:59

Zaczyna się ładna graniówka. Z tej szczerbiny widok na wschodni skraj Selli oraz Puez z niezbyt wysoką, ale piękną turnią Sassongher.

Obrazek

Ponad zieloną Col di Lana giną w chmurach szczyty Tofan.

Obrazek

La Mesola już za mną.

Obrazek

O dziwo! - wyszło słońce. W lewo od turni widoczny Rosengarten (Catinaccio), w prawo, opatulony chmurami, Sassolungo (Langkofel).

Obrazek

Nie może zabraknąć umocnień z pierwszej wojny światowej. To akurat dzieło Austriaków.

Obrazek

Stromy odcinek zejścia.

Obrazek

Klamry ułatwiają przejście krótkiej ścianki bez stopni.

Obrazek

A ze szczeliny ciekawy widok na Colac w grupie Marmolady.

Obrazek

Dalej będzie już zupełnie łatwo.
Grzegorz Ćwik
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1343
Dołączył(a): 12.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Grzegorz Ćwik » 10.01.2010 18:11

pozdrawiam Dolomitowców, właśnie na początku lutego wybieram się trochę poślizgać na nartach w tej okolicy, mam nadzieję jak zawsze na piękne krajobrazy, ale zdecydowanie zimowe, wspaniale klimaty, dobre jedzenia i trunki, no może nie oszałamiające poza winem, bo tu króluje Grappa, trunek zbliżony do rakiji chorwackiej, czyli również odlotowy, nnoo kwestja gustu, ale jest bo jest.

Pozdrawiam, Grzegorz. :wink: :lol:
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4889
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 10.01.2010 23:12

Grappa podobnie jak rakija czy łącka najlepiej smakuje na miejscu :)
Poza miejscem swojego "zamieszkania" nie mają już tej "urody".
A wino z Dolomitów jest całkiem, całkiem - broni się i tam i po powrocie, w domu. Dzisiaj je sączyłem 8)

Piękne zdjęcia. Z wielką ciekawością patrzę na tę ferratę innymi oczami - zwłaszcza żółcień traw jest taka odmienna. Dzięki za info o pochodzeniu tej "graniowej" strażnicy - nie wiedziałem, że była austriacka. Chociaż te cegły mogły to sugerować :)

Tak wyglądały nasze zmagania z granią Mesoli w ostatni dzień lipca.
A co tam,napiszę to - bardzo jestem dumny, że ją przeszedłem :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ta osmalona deska jest jak niemy krzyk świadka tamtej bezsensownej wojny - zwłaszcza w obliczu takiego piękna wokół ...
Lubię to zdjęcie. Może nie pasuje do zmagań ze skałą - ale gdy doszedłem do tego miejsca, zatkało mnie z wrażenia , innego niż górskie.
Pozdrawiam
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 11.01.2010 11:21

Franz napisał(a): Ferrata ma stopień "D"


"D", czyli dla mnie już DUPA :? :)

Plavac napisał(a):A co tam,napiszę to - bardzo jestem dumny, że ją przeszedłem


Nie dziwię się. Bardzo dobre zdjęcia.

Plavac napisał(a):Ta osmalona deska jest jak niemy krzyk świadka tamtej bezsensownej wojny


Dłuugo patrzyłem się na to zdjęcie i zastanawiałem, co to jest. Jakiś słup? Ostaniec? A to deska...
Ile zdrowia i ile żyć ludzkich kosztować musiało "przetarcie" szlaków, wyniesienie materiału i stworzenie takich fortyfikacji. Rzeczywiście - bez sensu...

Franz i Plavac - super uzupełniliście się w tym miejscu.

Pozdrawiam
Interseal M
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Dolomity - skalne twierdze - strona 11
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019