Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jeziora

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13060
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 01.10.2020 19:53

ruzica napisał(a):Północ Krku nie jest szczególnie porywająca :roll: Za to południe podobało mi się bardzo :D Intuicja mi mówi, że chyba zbyt długo na tej wyspie nie zabawicie :wink:

Fakt, nie było to zbyt wiele czasu jak na taką wielką wyspę :) , nie było naszym celem poznawanie całości wysp na których byliśmy tak jak to ma zwykle miejsce w przypadku wysp greckich, ograniczyliśmy się tylko do paru konkretnych miejsc w jednej jej części.
Oczywiście pamiętałem co nieco z Twojej zeszłorocznej relacji z Krku, ale przyznam się szczerze że nie zajrzałem do niej w trakcie tego czasu na wyspie. Może szkoda :roll: .
Było tam chyba najwięcej turystów z miejsc które odwiedziliśmy... myślę jednak że Krk ma swoje zalety i nie żałuję że tam się na trochę wybraliśmy.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13060
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 02.10.2020 08:14

6 września, niedziela cd.

Jedziemy zatem dalej wciąż mając nadzieję na kąpiel. Wydawało mi się, że Silo leży po drodze do Vrbnika, okazuje się że nie do końca tak jest :) , ale skoro już jesteśmy….

Dojeżdżamy na sam koniec miejscowości częściowo leżącej na półwyspie. Tam, nieopodal kempingu i małej mariny jest duży parking gdzie można schować auto w cieniu. Zarówno ten parking jak i wszystkie inne w Silo (przynajmniej te które widziałem) są darmowe, co bardzo mnie zaskakuje 8O . Postanawiamy spędzić tutaj trochę czasu.

Plaża Silo po wschodniej stronie półwyspu nie jest najgorsza ale bez butów do wody ani rusz.

Obrazek

Dlatego zabrawszy ręcznik wędrujemy kawałek do zatoczki w środku miejscowości gdzie znajduje się nieduża plaża piaszczysta :D , widzieliśmy ją przejeżdżając. Sporo tu ludzi, ale nie mamy zamiaru tu plażować czy spędzać w ogóle całego popołudnia, po prostu się wykąpiemy i popływamy.

I tak właśnie robimy. Stroje się przydały :wink: , woda była zaskakująco ciepła, choć nie jakaś gorąca, w każdym razie po zanurzeniu nie odczuwało się chłodu i można było siedzieć do woli. Dno także było piaszczyste a linia ograniczająca zasięg pływacki bardzo daleko…ale dopłynąłem :D .

To był fajny czas choć nie tak długi, wrzaski dziecięco-młodzieżowe :wink: nie zachęcały do pozostania. Wracamy do auta, przebieramy się w suche rzeczy - to jest właśnie jedna z wieeeeelu wad korzystania z plaży i kąpieli w ciuchach :wink: - i udajemy się na krótki spacer.

Najpierw do mariny, gdzie zauważamy :idea: wodę kapiącą z kranika na nabrzeżu. Odkręcam kurek i ….. tadam 8O , woda leci. Czyli jakby co mamy już zapewniony wodopój :) a póki co opłuczemy sobie to i owo.

Miejsce jest dość ładne.

Obrazek

Ogromnym zaskoczeniem są kwitnące oleandry 8O . Nie przypominam sobie sprzed lat byśmy w ogóle w Chorwacji widzieli te rośliny a tu się okazuje że są i na dodatek ładnie kwitną :) .

Obrazek

Obrazek

Wzdłuż uliczki prowadzącej na koniec półwyspu po jednej stronie mamy wille z apartamentami, po drugiej zaś całkiem fajne żwirkowe plaże.

Obrazek

Idziemy na koniec półwyspu.

Obrazek

Obrazek

Po drodze (po lewej) znajduje się miejsce oznaczone jako plaża dla psów. Jak się potem okazało widzieliśmy wiele takich miejsc a na bardziej głównych plażach były zakazy wprowadzania czworonogów… niespecjalnie respektowane :roll: .

Obrazek

Obrazek

Most w Crikvenicy (pojedziemy nim niedługo :) )

Obrazek

Obrazek

Na cypelku wznosi się kamienna latarenka morska.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dość przyjemne miejsce, zresztą całe Silo jakoś nie wiem dlaczego (bo nic tu nie ma szczególnego) ale się nam spodobało. To chyba ten dawno nie widziany kolor wody :cool: , zapachy, ale też piaszczysta plaża, ciepła woda, darmowe parkingi i woda w kraniku :wink: .

c.d.n.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13060
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 03.10.2020 18:05

6 września, niedziela cd.

Jedziemy dalej, a dalej jest Vrbnik. Gdzieś przeczytałem że to ładnie położona i w ogóle najładniejsza miejscowość na wyspie więc nie możemy jej ominąć.

I rzeczywiście, jest naprawdę ładna 8O , zwłaszcza że zobaczyliśmy ją o dobrej, popołudniowej porze oświetloną przez dość niskie już słońce. Po samym Vrbniku nie pospacerowaliśmy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

A to zdjęcie zrobiliśmy bo rozśmieszyło nas to miejsce :) , ten wąski chodniczek był kiedyś stromo schodzącą w dół uliczką którą zlikwidowano poprzez budowę innej ulicy wiodącej bardziej płasko, wzdłuż stojących nieco dalej bloków.

Obrazek

A jeszcze nas rozśmieszył jeden epizod…wracając do auta przechodzimy obok siedzącej przed swoim domem starszej pani. Chorwatka uśmiecha się mówiąc „dobar dan” na co ja odpowiadam „kalimera” :lol: , szybko się poprawiam, myślę że pani nie poczuła się urażona :) .
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13060
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 03.10.2020 18:06

Wjeżdżając do Vrbnika widzi się drogowskaz kierujący do cmentarza. W ogóle to w Chorwacji cmentarze są ewidentnie jakimś szczególnym miejscem bo w każdej chyba miejscowości posiadającej takie przybytki są do nich kierujące znaki. Cmentarz… skoro jest znak to podjedziemy sprawdzić czy nie dałoby rady na nim zaopatrywać się w wodę :) .

Podjechaliśmy. Vrbnicki cmentarz jest położony w oddaleniu od miejscowości, na uboczu, a prowadzi do niego wąska asfaltówka. Zajeżdżamy i od razu oczy się nam szeroko otwierają 8O , jest tutaj też wielki parking, a wszystko razem sprawia że jest to bardzo dobre miejsce na spędzenie nocy :cool: . Jeśli nie znajdziemy innego to tutaj wrócimy. A woda jest, owszem, ale cieknie z kranika przy samej kaplicy bardzo słabo bo …. zbiornik jest zasilany deszczówką z rynny :lol: .

Jedziemy na wyszukaną jeszcze przed wyjazdem plażę Potovošće, z Vrbnika jest niedaleko, pod koniec mocno stromo w dół. Już wzdłuż wąskiej asfaltówki stoją samochody… czyżby dlatego że ich postawienie na parkingu na dole wiązałoby się z opłatami? . Wyraźne napisy na to wskazują, ale trudno powiedzieć czy teraz są pobierane, jest już późne popołudnie plaża jest już prawie w całości w cieniu, ale tawerna…tfu, konoba :wink: działa w najlepsze. Nic dziwnego, wciąż aut jest na pewno ponad 20 a co było w środku dnia? 8O . A ja sądziłem że da się tutaj zjechać na nocleg :lol: . To nie Grecja…..

Plaża jak plaża. Tzn. na miejscu wydawała mi się beznadziejna ale teraz jak patrzę na zdjęcia to nie było tak źle :wink: .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na zakończenie tego dnia jedziemy jeszcze do Starej Baśki. Dość znana osada jak się okazuje położona jest na stromym zboczu schodzących go morza pozbawionych drzew gór. Chwila zawahania przed wjazdem bo widnieją tu znaki że droga jest ślepa… ale jedziemy, i dobrze bo co prawda jest wąsko ale przejeżdża się spokojnie – poza tym że podskakuje się na częstych progach. Naszym celem jest plaża Zala, też wytypowana jako miejsce noclegowe :wink: i też okazuje się że absolutnie nic z tego. Wciąż stoi tu kilkanaście aut (z czego połowa z polskimi blachami), na dole są jakieś konoby, poustawiano zakazy kempingowania. Nic tu po nas.

Zanim odjechaliśmy podjeżdżamy jeszcze asfaltem do samego końca, między górami jest tam ujęcie wody dla Starej Baśki. Wracając, zostaliśmy zaczepieni przez parę Polaków, ludzi w średnim wieku z którymi nawiązujemy długą rozmowę, która w efekcie uniemożliwia nam zejście na dół do plaży :wink: . Robi się późno i trzeba jechać na jedyne znalezione miejsce noclegowe – parking przy cmentarzu we Vrbniku.

Po drodze obserwujemy zachód słońca.

Obrazek

Obrazek

Wrażenie jakie zrobiła okolica Starej Baśki? No powiedzmy takie sobie, choć na pewno jest tu ładniej niż gdzie indziej na Krku – te łyse góry robią swoje :) , także i stroma droga dojazdowa po zboczu z widokiem na plażę w dole jest niezła. Ale spodziewałem się jednak nieco więcej…

Gdy dojeżdżamy na miejsce jest już prawie całkiem ciemno. Nie ma nikogo… ale ledwo zdążyłem ustawić odpowiednio auto i wyłączyć silnik, widzimy że z góry ktoś zjeżdża. Chwilę potem okazuje się że są to Niemcy… podobnie zaskoczeni nami jak i my nimi, przyjechali tu bowiem na… nocleg :lol: :cool: . Umieszczają się niedaleko nas – no to będziemy mieć towarzystwo.

Rozkładamy się z naszym majdanem i gotujemy obiad, pora jest taka w sam raz, ciemno się robi około wpół do 8 więc mamy sporo czasu, Niemcy robią podobnie, z tym że majdanu mają jakby mniej i gotowanie szybciej im idzie :wink: , gdy my jemy i sprzątamy, oni już zamykają się w swoim Kangoo.

No i cóż, dzień dobiegł końca. W jego pół zobaczyliśmy wszystko co chcieliśmy zobaczyć na wyspie :wink: , co nie znaczy że to koniec naszej wizyty, trzeba jeszcze będzie poplażować.
Może jutro, zobaczymy.

c.d.n.
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1662
Dołączył(a): 27.03.2014
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 04.10.2020 08:53

Z tymi drogowskazami na cmentarze to chyba jest tak we wszystkich krajach byłej Jugo, bo z zeszłorocznej wycieczki do Słowenii jedyne słowo jakie zapamiętaliśmy z tamtejszego języka to pokopalište :roll: . A Chorwackie cmentarze często są usytuowane w pięknych miejscach. Cóż, ciekawe sobie znaleźliście miejsce na nocleg :twisted: :wink:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13060
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 04.10.2020 19:26

ruzica napisał(a):z zeszłorocznej wycieczki do Słowenii jedyne słowo jakie zapamiętaliśmy z tamtejszego języka to pokopalište :roll: .

To prawda... nam wystarczyło tylko przejechać przez Słowenię by taki napis zobaczyć co najmniej kilka razy.
ruzica napisał(a):A Chorwackie cmentarze często są usytuowane w pięknych miejscach. Cóż, ciekawe sobie znaleźliście miejsce na nocleg :twisted: :wink:

Ten akurat może i jest nie najgorzej usytuowany, powiedzmy tak średnio, ale te nawet średnie widoki i tak były pozasłaniane przez rosnące drzewa.
A miejsce... cóż, liczyliśmy się z tym że na plażach jak w Grecji, w Chorwacji spać się dało nie będzie :roll: . Może gdybyśmy mieli więcej śmiałości to coś w tym stylu na pewno można byłoby znaleźć, ale nie upieraliśmy się. Parę razy widzieliśmy busy "śpiące" na zakazach...priorytetem było dla nas spokojne miejsce na uboczu, bez rzucania się w oczy komukolwiek :) .
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13060
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 05.10.2020 08:10

7 września, poniedziałek

Dzisiejszy dzień mieliśmy spędzić na plaży, ale okazało się pogoda nadaje się do tego celu tak średnio, zresztą wskazywały też na to prognozy. Już od świtu na niebie przesuwały się cieńsze i grubsze, ciemniejsze chmury a słońca było niewiele. Póki co nie zajmowaliśmy się tym zbytnio, wstaliśmy i po prostu trzeba się było zająć tym co zwykle rano, śniadaniem, sprzątaniem wnętrza auta i takimi innymi różnymi porannymi czynnościami :cool: .

Niemal od świtu na parkingu zrobił się ruch. Najpierw przyjechał jakiś facet i zajął się stojącą nieopodal koparką, uruchomił ją, przejechał kawałek. Ewidentnie ten pojazd służył niedawno do równania i porządkowania terenu placu parkingowego, widać było efekty jego prac. Potem dojechali inni, byli to w większości robotnicy wznoszący na cmentarzu betonowe grobowce. Jedni przyjeżdżali, inni dojeżdżali, ale wszyscy na szczęście zajmowali się sobą i swoimi pracami a nie nami :) .

Niemcy opuścili wnętrze swego auta gdy my byliśmy już niemal gotowi do odjazdu. Nie było między nami kontaktu, może mieli nam za złe że zajęliśmy ich dotychczasowe miejsce? A może po prostu nie przepadali za Polakami? Mniejsza z tym, więcej się już nie spotkaliśmy.

Odjeżdżamy około 8 rano, może nieco później. Nie zrobiliśmy żadnego zdjęcia z tego miejsca bo zapomnieliśmy :? . Kierujemy się na południe a celem była Stara Baśka i jednak plaża… w ostatniej jednak chwili tuż przed skrzyżowaniem widząc drogowskaz proponuję – a może jednak pojedziemy najpierw do Baśki? Nie byliśmy tam a może warto byłoby i tę okolicę zobaczyć…

Droga do Baśki jest dość długa a po drodze trzeba pokonać coś w rodzaju przełęczy z której zjeżdża się w paru serpentynach. Na przełęczy zauważamy znaki szlaku wiodącego na najwyższy szczyt wyspy Krk, Obzową o wysokości niespełna 600m.npm. Już wczoraj widziałem podobne znaki - w okolicy Punatu a także prowadzące ze Starej Baśki.

Zjeżdżając z przełęczy widzimy 8O źródło :idea: . Niesamowite, to kolejne miejsce gdzie w Chorwacji można zaopatrzyć się w wodę…fakt, że przed laty nie interesowaliśmy się tym właściwie wcale i byłem przekonany że nie ma tutaj takich możliwości, a tu się okazuje że nie jest wcale tak źle :) .

Zanim dojedziemy do Baśki mijamy Bascanską Dragę i Jurandvor, gdzieś po drodze był radar :roll: . Wygląda na to że w okolicy jest trochę różnych atrakcji typu stare kościoły, może też i inne zabytki, ale póki co nie zawracamy sobie tym głowy.

Dojechawszy na miejsce, tzn. do Baśki, orientujemy się szybko że jest to jednak baaaaaardzo popularna miejscowość. Nie sposób znaleźć tu chyba darmowego miejsca parkingowego, wszędzie przy posesjach wiszą zakazy parkowania i łańcuchy z napisem „Privat” . Jedziemy tak trochę bez celu po prostu przed siebie i w ten sposób dojeżdżamy do końca drogi i Baśki po stronie południowej – czyli do wjazdu na teren campingu Bunculuka, wracając zjeżdżamy do małego portu. Tu absolutnie nie można nawet na chwilę się zatrzymać, znaki i zakazy wyglądają groźnie :wink: , my jednak stajemy przy barierce by pstryknąć parę zdjęć.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tutaj znów widzimy kwitnące oleandry i znów białe…

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13060
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 05.10.2020 08:10

Nad zatoką od tej strony po której się znajdujemy góruje kościółek. Podjedziemy tam widząc znaki. Wąską stromą asfaltówką z pewnością wspinają się też turyści z Baśki, po drodze ustawiono ławki :) . Pod kościółkiem i jak się okazało też cmentarzem jest niewielki parking na którym zostajemy na dłuższą chwilę. Małgosia ma jakiś problem z internetem więc zajmuje się jego ustawieniem, a ja idę na krótki obchód okolicy.

Widoki na całą zatokę i dolinę są bardzo ładne, ale na samą miejscowość w dole – raczej nieszczególne.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kościółek sv. Ivan.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dość mocno wieje i na niebie wciąż jest sporo chmur. Nie zmienia to faktu że naprawdę tu ładnie.

Obrazek

Podchodzę kawałek dalej kamienną dróżką i orientuję się że zabrakło mi prądu w aparacie :? . Idę do auta by zmienić baterie i wracam bo ruina kościoła sv.Duha bardzo mi się podoba :idea: .

Dochodzi się do niej taką ścieżką, którą nie wolno poruszać się motorami :cool: .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I jeszcze widoczek na bardziej nowoczesny kościół z górnej części cmentarza.

Obrazek

Bardzo fajne miejsce, warto było tu podjechać.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13060
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 05.10.2020 08:11

Zanim odjedziemy ze sporej, rozległej doliny Baśki zatrzymamy się na chwilę w Jurandvorze. Wiedziałem że nazwa tej wioski jest mi skądś znana :roll: , dopiero drogowskaz z napisem Bašćanska ploča sprawił że zaczęło mi coś świtać…

Kilkadziesiąt metrów od głównej drogi jest parking przy cmentarzu i kościele sv. Luciji. To właśnie stamtąd pochodzi jeden z najstarszych zabytków chorwackiego pisma głagolickiego – kamienna płyta z wyrytą tym alfabetem inskrypcją. Zdaje się że na miejscu można oglądać kopię, oryginał z tego co wyczytałem znajduje się w muzeum w Zagrzebiu.

Na miejscu zastajemy poza niedużym, kamiennym kościołem (zamkniętym) ruiny klasztoru a także skryty pod drzewami budynek muzeum. Rozglądamy się po okolicy, większych celów nie mamy.

Obrazek

Obrazek

Do wnętrza kościoła można zajrzeć przez przeszklone drzwi.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Aby mieć pojęcie jak wygląda znany zabytek przyglądamy się zdjęciu na tablicy informacyjnej. Później nieraz widzieliśmy napisy – na murach i nie tylko – wykonane w tym zapomnianym i przynajmniej mi praktycznie nieznanym a chyba przeżywającym renesans w Chorwacji alfabecie.

Obrazek

c.d.n.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13060
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 07.10.2020 06:11

7 września, poniedziałek cd.

Pogoda w dalszym ciągu jest niejednoznaczna, jest ciepło ale dość mocno wieje, przeważnie świeci słońce ale chmury na niebie też są i to w dość sporych ilościach. Decyzję podjęliśmy już wcześniej - plażowania dziś nie będzie, za to będzie co innego, coś, czego w ogóle nie planowaliśmy i nie braliśmy pod uwagę :cool: .

Podjeżdżamy na "przełęcz" dzielącą dolinę Baśki od reszty wyspy. Treskavac, to będzie nasz punkt startowy na górską... no, powiedzmy :wink: wycieczkę która zajmie nam czas w środku dzisiejszego dnia.

Na przełęczy zastajemy mały placyk na którym można zostawić auto oraz informacje o czasie wędrówki i odległościach. Nie wiem dlaczego nie zrobiliśmy zdjęcia :? , pamiętam że do wyboru były dwie góry - najwyższy szczyt Krku - Obzova oraz nieco niższy i znacznie bliżej tego miejsca położony Veli Vrh. 50 minut na Veli Vrh to pestka :cool: , tam pójdziemy bo 6 km i półtorej godziny na Obzovą to chyba nam się nie chce...

Przebieramy buty, wyciągam Małgosi kijki... nigdy nie wiemy czy buty i kijki będą przydatne, ale zabieramy je zawsze bo a nuż... i taki "nuż" mamy właśnie teraz :D . Amatorów wędrówki nie ma zbyt wielu, stoją tu zaledwie 3 samochody. Przestawiam jeszcze nasze auto z nieosłoniętego placyku, wciskam je pod sosny tuż przy drodze, tu będzie miało cień nawet do wieczora. Nie zabieramy nic do picia ani do jedzenia, zaraz przecież wrócimy...

Początkowo idzie się spory kawałek drogą, częściowo szutrową ale w większości asfaltem, lekko pod górę. Mijają nas dwa zjeżdżające z naprzeciwka samochody, oba na chorwackich numerach.... i tak się zastanawiamy czy aby na pewno tą drogą nie mogliśmy sobie podjechać bliżej? :roll: . Żadnego zakazu nie było, może po prostu zmylił nas ten parking przy drodze? .

Być może teoretycznie podjechać byłoby można ale w sumie lepiej że nie zrobiliśmy tego bo:
- z Chorwatami to nigdy nic nie wiadomo :wink:
- w miejscu gdzie szlak opuszcza drogę wchodząc w interior nie było zbytnio miejsca na pozostawienie auta
- przejście kilometra czy półtora asfaltem to nie jest wielki wyczyn :) .

Idąc rozglądamy się czy może tu nie byłoby jakiegoś sympatycznego zakątka na nasz dzisiejszy nocleg :) , może i by się znalazł ale ostatecznie odpuszczamy ten pomysł. Dochodzimy do miejsca gdzie znaki szlaku odbijają w prawo... my jednak (skoro tak fajnie się idzie drogą :cool: ) sprawdzimy czy nie dałoby się podejść nią jeszcze trochę.

Droga wchodzi w las i staje się nieco bardziej stroma. Mapa google jest bezlitosna dla naszego pomysłu :? , to nie w tę stronę, poza tym zaraz będzie koniec asfaltu... skoro jednak już tu jesteśmy sprawdzimy co jest na końcu :) .

Na końcu stoi odkryty, terenowy pojazd, las się kończy skalnym urwiskiem na którego brzegu zbudowano drewnianą konstrukcję.

O taką.

Obrazek

Szybko orientuję się co to za miejsce - górna "stacja" krckiej atrakcji - zjazdów na linie. Gdy szliśmy pod górę słyszeliśmy charakterystyczne dźwięki, nie bardzo umiałem przypisać je do konkretnego źródła, teraz wszystko stało się jasne. Myślę że jest to niezła atrakcja, odległość bowiem zjazdu to może i ponad kilometr a urwisko i skały robią wrażenie. Nie mamy zdjęcia, bo było pod słońce :? .

Tylko takie :) .

Obrazek

Chwilę zastanawiamy się jak dotrzeć do szlaku, wracać się nam nie chce, pójdziemy na przełaj i spróbujemy go znaleźć. To był dobry pomysł, niedługo jesteśmy tam gdzie trzeba a po chwili dochodzimy do małego jeziorka.

W jeziorku mieszka sobie taki zwierz 8O

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jeziorko :)

Obrazek

Gdzieś mniej więcej w tym momencie decydujemy że co tam Veli Vrh :wink: , nie będziemy się rozdrabniać i pójdziemy jednak od razu na Obzovą - zachęceni wymalowanymi na kamieniach znakami na rozwidleniu.

Veli Vrh zostaje z boku.

Obrazek

Idzie się przyjemnie, trochę w górę, trochę w dół, trochę po kamieniach a trochę po trawie. Jest ciepło i gdyby nie wiatr byłoby na pewno gorąco, a gdyby nie zamglone niebo to byłoby chyba nie do wytrzymania. Przynajmniej nie musieliśmy szukać ochłody w kolejnych jeziorkach 8O

Obrazek

Obrazek

Pozostawiamy je zatem mieszkańcom tych okolic :lol:

Obrazek

Obrazek

A tak w ogóle to bardzo tu ładnie, bardzo się nam podoba i cieszymy się że wybraliśmy się dalej i właśnie tędy :idea: .

Obrazek

Obrazek

Największe "polje" ze sporym akwenem mijamy nieco bokiem.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Potem następuje chwilka bardziej stromego podejścia (no kiedyś w końcu trzeba :cool: ) z jeszcze ładniejszymi widokami :idea: .

Obrazek

Obrazek

Górskie krajobrazy Krku

Obrazek

To chyba jest nasz cel :roll: .

Obrazek

Nie chyba, ale na pewno... tyle że idziemy do niego na przełaj przez kamienie bo zgubiliśmy oznaczenia szlaku :? .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widać kościółek sv. Ivan nad Baśką przy którym byliśmy niedawno.

Obrazek

Bardzo lubimy takie tereny i takie rozległe krajobrazowe widoki... i bardzo fajnie że ta pogoda dziś trochę się "popsuła" bo dzięki temu jesteśmy tu gdzie jesteśmy... w innym przypadku chyba nie wpadlibyśmy na pomysł by się tutaj wybrać.

c.d.n.
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11166
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 07.10.2020 07:52

W tym jeziorku to oprócz Twojego zwierza, ja jeszcze jakiegoś wieloryba kaminnego wypatrzyłam :mrgreen:
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1662
Dołączył(a): 27.03.2014
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 07.10.2020 14:47

piekara114 napisał(a):W tym jeziorku to oprócz Twojego zwierza, ja jeszcze jakiegoś wieloryba kaminnego wypatrzyłam :mrgreen:


Ja też i nawet w pierwszej chwili pomyślałam, że to o tego kamiennego zwierza chodzi :mrgreen:

Fotoradar przed Bašką to była nasza zmora wakacji 2018. Na szczęście pocztówka z pozdrowieniami od tamtejszej straży wiejskiej do tej pory nie przyszła :wink:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13060
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 08.10.2020 08:58

piekara114 napisał(a):W tym jeziorku to oprócz Twojego zwierza, ja jeszcze jakiegoś wieloryba kaminnego wypatrzyłam :mrgreen:

ruzica napisał(a):Ja też i nawet w pierwszej chwili pomyślałam, że to o tego kamiennego zwierza chodzi :mrgreen:

Spostrzegawcze jesteście :cool:
ruzica napisał(a):Fotoradar przed Bašką to była nasza zmora wakacji 2018. Na szczęście pocztówka z pozdrowieniami od tamtejszej straży wiejskiej do tej pory nie przyszła :wink:

Parę jeszcze innych szans na pocztówkę też mieliśmy i to nie tylko z Chorwacji :roll: . Codziennie zaglądam do skrzynki i póki co cisza, ale jeszcze mają zapewne czas....
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13060
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 08.10.2020 08:59

7 września, poniedziałek cd.

Niedługo przed szczytem odnaleźliśmy szlak :) , głównie dzięki jakiemuś facetowi, którego widziałem w oddali i wiedziałem do którego miejsca mamy dążyć :lol: . Teraz już tylko parę minut i osiągamy cel.

Obrazek

Obrazek

Jest świetnie, jesteśmy baaaaaardzo zadowoleni że zdobyliśmy najwyższy szczyt na kolejnej chorwackiej wyspie... parę ich już przecież w kolekcji mamy :cool: .

Obrazek

Przez chwilę jesteśmy sami, potem dociera dwójka starszych niemieckojezycznych turystów, a nieco później - sześcioro młodych Polaków. Szczyt jest mocno niewybitny :) , gdyby nie usypany kopczyk trudno byłoby się zorientować które miejsce jest najwyżej, pamiętam ze podobnie było na Rabie, tyle że tam postawiono cały kompleks masztów i anten. Tu niczego takiego nie ma więc jest znacznie przyjemniej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przypuszczam że w sezonie docierają tu znacznie większe ilości ludzi... choć kto wie, może wtedy jest za gorąco i nikomu się nie chce? trudno powiedzieć. Na pewno teraz jest całkiem przyjemnie i gdyby nie chłodny, dokuczliwy wiatr który daje się we znaki byłoby jeszcze lepiej i spędzilibyśmy tu więcej czasu.

A tak to opstrykujemy okolicę i przysiadamy tylko na parę minut. Widoki są...powiedzmy, że jakieś są :) , dziś nie ma też dobrej widoczności.

Najwyższe partie Losinja - Televrina (też byliśmy).

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

c.d.n.
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11166
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 08.10.2020 09:45

ruzica napisał(a):
piekara114 napisał(a):W tym jeziorku to oprócz Twojego zwierza, ja jeszcze jakiegoś wieloryba kaminnego wypatrzyłam :mrgreen:
Ja też i nawet w pierwszej chwili pomyślałam, że to o tego kamiennego zwierza chodzi :mrgreen:
Miałam tak samo :lol:

kulka53 napisał(a): Codziennie zaglądam do skrzynki i póki co cisza, ale jeszcze mają zapewne czas....
Mają i to nawet 180 dni. Choć jak czytam to z A szybko przychodzą...
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jeziora - strona 4...
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019