Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jeziora

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Epepa
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 306
Dołączył(a): 29.10.2017
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) Epepa » 29.09.2020 14:38

Na Pagu jeszcze nie byłam i chętnie poczytam :D
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1657
Dołączył(a): 27.03.2014
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 29.09.2020 15:13

kulka53 napisał(a): Pojedziemy jak przed wieloma laty, totalnie bezautostradowo - przez Czechy, Austrię i Słowenię. Tak, wiem - będzie


8O Podziwiam, ale też trochę rozumiem. Jazda autostradą bardzo mnie nudzi i męczy. Ale z drugiej strony... ograniczenia, tereny zabudowane, fotoradary itp. Ciekawa jestem jak długo jechaliście :?:

kulka53 napisał(a):

Nie mamy żadnej mapy, nie mamy skonkretyzowanego celu... poza jednym, którym jest Pag, ale przecież nie będziemy siedzieć na Pagu całe 2 tygodnie :wink: . Nie wiemy ile w Chorwacji kosztuje paliwo, nie wiemy jaki jest kurs kuny, nie wiemy ile kosztują promy i w ogóle skąd i dokąd mogą nas zawieźć... nie sprawdzamy tego bo po co, pojedziemy to się przekonamy, sprawdzimy na miejscu :D .


Wspaniałe podejście do wyjazdu, totalna beztroska 8) :D

Czekam na więcej :papa:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12333
Dołączył(a): 02.08.2008
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 29.09.2020 15:31

Miałam nadzieję na Dugi Otok, ale może być też Pag ;)

Fajnie, że ruszamy! :D
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13047
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 29.09.2020 19:27

anakin napisał(a):Świetny plan :mrgreen:

:wink: :D
Pag zawsze uważaliśmy za coś "naj" w Chorwacji (może poza Plitvicami) i tego zdania raczej nie zmieniliśmy. Choć inne rejony czy w zasadzie inne wyspy mają swoje zalety to plażowo Pag odpowiada nam najbardziej :) .
Epepa napisał(a):Na Pagu jeszcze nie byłam i chętnie poczytam :D

W sumie tego Pagu to za wiele nie będzie bo raptem coś koło 3 dni tam zabawiliśmy :cool:
Ale zapraszamy, może coś jeszcze godnego uwagi zauważysz :)

ruzica napisał(a):8O Podziwiam, ale też trochę rozumiem. Jazda autostradą bardzo mnie nudzi i męczy. Ale z drugiej strony... ograniczenia, tereny zabudowane, fotoradary itp. Ciekawa jestem jak długo jechaliście :?:

Jechaliśmy ZNACZNIE krócej niż to do czego jesteśmy przyzwyczajeni podróżując do Grecji. Nawet mimo tego, że nie było ani kawałka drogi szybkiego ruchu i że nie sposób było jechać słynną a znaną nam sprzed lat węgierską drogą 86. To jest po prostu bliżej. A ile czasu godzinowo to wyszło... policzyłem tak pobieżnie - około 20h bardzo niespiesznej jazdy do pierwszego celu - o którym niedługo :) .
Autostrady lubimy...nie nudzą mnie ani nie męczą, wręcz przeciwnie - zwłaszcza gdy nie ma dużego ruchu. Włączam tempomat na licznikowe 110 i suniemy do przodu wyprzedzając jedynie tiry albo gości gadających przez komórkę :wink: . Zwykła droga jest znacznie bardziej męcząca z powodów które wymieniłaś :roll: , ale zdecydowaliśmy że tak jedziemy i już :idea: :) .
ruzica napisał(a):Wspaniałe podejście do wyjazdu, totalna beztroska 8) :D

Podejście nieco wymuszone wcześniejszym brakiem zainteresowania Chorwacją :wink: , ale też oczywiście naszym sposobem na spędzanie urlopów :) . I choć po Chorwacji można się było spodziewać że nieco trosk nam przysporzy, to okazało się że wiele trudniej niż w Grecji nie było :) .

maslinka napisał(a):Miałam nadzieję na Dugi Otok, ale może być też Pag ;)

Fajnie, że ruszamy! :D

Jak wspomniałem wyżej - na Pagu byliśmy 3 i pół dnia :cool: a w sumie w Chorwacji - 15 :wink:
Postaramy się z relacją nie ociągać zbytnio :D .

Pozdrawiam :)
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13047
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 29.09.2020 19:30

5 września, sobota

Zaplanowaliśmy start wcale nie bladym świtem, a tak około 8 rano... i tego terminu udało się dotrzymać. Śniadanie, ostatnie pakowanie i wyjeżdżamy z Brzegu tuż przed 8 właśnie. Tylko sam początek drogi jest taki jak zwykle :roll: , potem kierujemy się na Strzelin, Kłodzko i Boboszów.
Jest piękna pogoda. Co prawda prognozy zapowiadają jakieś burze w Alpach ale tam mamy jeszcze daleko. Tak mniej więcej w okolicach Barda przeżywam mały kryzys :wink: , żałuję że jednak wybraliśmy Chorwację i tak mówiąc szczerze :roll: , gdyby nie to, że pożyczone przewodniki po Korsyce zostały w domu to pewnie jeszcze zmienilibyśmy trasę i cel do którego zmierzamy. A tak, nie było odwrotu :lol: .

Jadąc polegamy wyłącznie na trasie którą wyznaczyło nam google w Małgosi telefonie. Częściowo już ją znamy - do Brna przed laty jeździliśmy właśnie przez Landskroun i Svitavy. Potem jednak kierowaliśmy się na Wiedeń a teraz chcemy austriacką stolicę ominąć szerokim łukiem.
Na granicy polsko-czeskiej cisza, spokój i ani żywej duszy. W Czechach ruch niewielki, dopiero od Svitav zaczyna gęstnieć co powodują też światła wahadeł ustawionych na remontowanych odcinkach. Ale jestem i tak pozytywnie zaskoczony, jedzie się lepiej niż trasą którą pokonujemy jadąc do Grecji, jest mniej terenów zabudowanych.
Google pokierowało nas na granicę na południe od Znojma więc w Pohorelicach odbijamy na pd-zachód. I tutaj choć ruch jest spory żadnych przejawów kontroli nie obserwujemy.
Teraz przed nami najgorszy odcinek drogi :roll: . Obawiałem się jazdy przez Austrię i słusznie... nie wdając się w szczegóły jechało się powoli, droga była kręta, pełna podjazdów i zjazdów, chwilowych wjazdów na drogi szybszego ruchu by po chwili znów z nich zjechać. Póki było jasno było jeszcze nieźle ale gdy zaczął zapadać zmierzch zrobiło się gorzej... a musieliśmy jeszcze znaleźć jakieś miejsce na pierwszy wyjazdowy nocleg. W tym czasie mapa skierowała nas na takie wąskie, totalnie lokalne uliczki przez wioski że zacząłem już zupełnie wątpić w jej sens :roll: . Czy mogło być jeszcze gorzej? Wydawało się że już nie... a jednak :wink: - jakieś 2-3 kilometry przez jakiś pagórek musieliśmy pokonać..... szutrówką 8O . To był już szczyt wszystkiego i w sumie nawet nas to rozbawiło :lol: .

Jechaliśmy trasą przez... zapamiętałem na pewno Krems, Scheibbs i Nationalpark Gesause pełen przydrożnych parkingów z drogą otoczoną skalistymi górami. Nocleg znaleźliśmy sporo już dalej w naprawdę bardzo fajnym miejscu (jak na tranzyt i Austrię oczywiście...), na dużym asfaltowym placu w pewnym oddaleniu od drogi w miejscowości Huttenberg - kilkadziesiąt kilometrów przed Klagenfurtem. Dotarliśmy tam tak mniej więcej o 22... idealny moment na inauguracyjne w tym roku rozłożenie naszego łóżeczka i zasłużony odpoczynek :) .

c.d.n.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9814
Dołączył(a): 29.06.2007
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 29.09.2020 20:35

Jeszcze przed pojawieniem się u nas wirusa, planowaliśmy dwutygodniową Grecję, wreszcie znów autem... Ostatecznie w połowie sierpnia zdecydowaliśmy :Teraz Polska, tyle że na 10 dni.
Wstępnie planowaliśmy Roztocze, wkrótce nastąpiła zmiana na Bieszczady, gdzie właśnie jesteśmy. Może szkoda, że nie w Chorawcji, zapewne deszczu byłoby mniej...
kmichal
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8337
Dołączył(a): 06.04.2006
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) kmichal » 29.09.2020 21:35

Chorwacja i to częściowo na Pagu 8O muszę to zobaczyć 8)
Pozdrawiam.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13047
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 30.09.2020 09:12

dangol napisał(a):planowaliśmy dwutygodniową Grecję, wreszcie znów autem...

No właśnie pamiętam że zimą tak pisałaś :roll: .
dangol napisał(a):Ostatecznie w połowie sierpnia zdecydowaliśmy :Teraz Polska, tyle że na 10 dni.
Wstępnie planowaliśmy Roztocze, wkrótce nastąpiła zmiana na Bieszczady, gdzie właśnie jesteśmy. Może szkoda, że nie w Chorawcji, zapewne deszczu byłoby mniej...

We Wrocławiu pada i jest zimno i paskudnie od piątku. W Chorwacji z tego co patrzę też nie ma jakiejś stabilnej pogody ale pewnie jest cieplej :roll: niż w Bieszczadach... Gdy byliśmy przed laty w Ustrzykach we wrześniu też było słabo z pogodą :? .
A Roztocze i Lubelszczyzna to moje ulubione rejony naszego kraju (poza morzem) :D .
W sumie to do CRO byłoby niewiele dalej niż w Bieszczady....Ale pewnie pogoda się poprawi - czego Wam życzymy :D .
kmichal napisał(a):Chorwacja i to częściowo na Pagu 8O muszę to zobaczyć 8)

Fakt, Chorwacja w naszym wydaniu to zdarzenie nietypowe i raczej wyjątkowe... choć nigdy nic nie wiadomo czego dowodem jest tegoroczny wrzesień.
W każdym razie - zapraszamy :idea: .
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13047
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 30.09.2020 09:17

6 września, niedziela

Wieczorem, jeszcze przed zaśnięciem mogliśmy obserwować rozbłyski na niebie... gdzieś na północy, daleko od nas przechodziły nad Alpami burze. My na szczęście nad sobą mieliśmy bezchmurne niemal niebo pełne gwiazd i księżyc w niemal pełni :) .

Poranek wstał pogodny, bezwietrzny, wilgotny i chłodnawy. Zebraliśmy się szybko bo choć miejsce, coś w rodzaju amfiteatru, było całkiem niezłe, to możliwe że to tylko nam się tak wydawało :roll: .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przy okazji robienia porannych zdjęć Małgosia orientuje się że ma założony do Pentaxa nie ten obiektyw co trzeba, nie dość że 50-300 to jeszcze zepsuty :lol: . A tego co trzeba zapomniała zabrać... wygląda na to że w tym roku będziemy mieć zdjęcia z tylko z Fuji i ze smartfona. W związku z tym ich jakość będzie chwilami nieco kontrowersyjna :wink: o czym z góry uprzedzamy i za co przepraszamy.

Ruszamy około wpół do 7. Prawie od razu pojawiają się mgły które towarzyszą nam również podczas mijania nieco bokiem Klagenfurtu i tankowania paliwa na jego obrzeżach (bardzo tanie jest paliwo w Austrii, poniżej 1 euro za ON). Ustępują dopiero gdy wjeżdzamy już nieco wyżej w kierunku przełęczy Ljubelj.

Obrazek

16 lat temu (jak to brzmi :roll: ) też jechaliśmy drogą przez górskie przejście graniczne A/SLO , było to jednak nieco bardziej na wschód w Zgornjem Jezersku. Podjazd na Ljubelj jest dość stromy i mocno kręty, Austriacy na posterunku przed tunelem w ogóle się nami nie interesują, natomiast Słoweńcy za tunelem skanują nasze paszporty i pytają o cel podróży. Hrvatska chyba ich zadowala :) bo możemy jechać.

I znów jesteśmy w Słowenii, znów zobaczymy (choć tylko zza szyb samochodu) Ljubljanę. Jakiś tam sentyment w nas pozostał, to właśnie Słowenia była w 2004 roku celem naszej pierwszej dalszej podróży, takiej by zobaczyć inne niż polskie czy czecho-słowackie góry oraz ciepłe jak się nam zdawało morze. W późniejszych latach parę razy przejeżdżaliśmy tylko przez Lendavę :lol: .

Z pomocą mapy która kieruje nas znów przez lokalne wiejskie uliczki :wink: omijamy wjazd na autostradę i przez Kranj kierujemy się do słoweńskiej stolicy. Wcześniej na jakimś żwirowym placu zatrzymujemy się na śniadanie, jest już około 9 więc najwyższy czas. Pogoda niezmiennie piękna, słońce już mozno przygrzewa... teraz czujemy się już naprawdę na wakacjach :) .

Ljubljana pozostawia nie najgorsze wrażenie z przejazdu, miasto jest zadbane, ulice pustawe tylko niezbyt równe. Kierujemy się na południowy wschód jadąc przez okolice miasta Kocevje, pagórkowate i zalesione. Do Chorwacji wjeżdżamy przez przejście w Brod na Kupi. Na granicy pani celniczka w budce skanuje nasze paszporty, prosi o podanie numerów telefonów i pyta o cel podróży... fakt, wiedziałem że wjeżdżając do Chorwacji w związku z koronawirusem trzeba mieć wypełniony jakiś formularz ale skoro mieliśmy jechać na Korsykę to zupełnie o tym zapomniałem :roll: . W każdym razie nie był potrzebny. Jako cel podróży podajemy - zgodnie z prawdą - KRK :D .
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13047
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 30.09.2020 09:17

Tak, jedziemy na Krk. Byliśmy już na tej wyspie w roku 2009, ale przypływając promem z Cresu popołudniu zwiedziliśmy jedynie jej stolicę a potem spędziliśmy noc gdzieś w interiorze :) . Choć wiem że może nie jest to NAJatrakcyjniejsza wyspa chorwacka, to i tak chciałem poznać ją nieco lepiej i kilka miejsc zobaczyć na własne oczy.

Droga z położonego głęboko miedzy górami Brodu na Kupi z ładnie odrestaurowanym kasztelem nieopodal przejścia granicznego do Delnic jest w fatalnym :idea: stanie. Stroma, zniszczona, z kilkoma wahadłami na odcinkach gdzie są układane rury czy wykonywane inne prace z pewnością póki co nie jest najlepszą wizytówką Chorwacji. Ale gdy w Delnicach wjeżdżamy na główną w kierunku Rijeki od razu jest znacznie lepiej :) . Tę trasę już znamy... kiedyś jechaliśmy tędy gdy naszym celem był Risnjak (i znów wspomniany już rok 2009). Odbijamy jednak nie w górę a w dół, w kierunku morza i kierowani przez nawigację wpadamy na jakąś drogę szybkiego ruchu. Krk jest już jednak blisko....a most w roku 2020 jest darmowy :) .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zaraz za mostem zatrzymujemy się na wielkim placu parkingowym, to z wrażenia że tak nagle, w mgnieniu oka przenieśliśmy się z wilgotnych, porośniętych lasami pagórków i gór nad morze do ciepłego kraju :D . Jest mniej więcej godzina 13, jesteśmy naprawdę zaskoczeni, wydaje się nam to takie dziwne że to już, po prostu dojechaliśmy w półtora dnia nad to morze, na tę wyspę, w zupełnie inny świat. Chorwacja jest jednak znacznie, znacznie bliżej niż Grecja, wystarczy półtora dnia luzackiej jazdy zwykłymi drogami i to wcale nie najkrótszą drogą (przez Węgry byłoby trochę bliżej) by się tutaj znaleźć i mieć już te upragnione wakacje.
Kontemplujemy okolicę, obmyślamy jakiś plan na dziś bo w sumie nie spodziewałem się że będziemy mieć jeszcze dziś tyle czasu w bonusie :) . Widoki są prawdę mówiąc takie trochę mało intrygujące :roll: .

Obrazek

Ale zaciekawia nas to miejsce...

Obrazek

Obrazek

Rzędy kontenerów wyglądają trochę jak obóz dla uchodźców :wink: , ale kampery i parcele po drugiej stronie zatoczki wskazują że to chyba jednak kemping :lol: .

Spędzamy tu chwilę czasu. Z zaskoczeniem obserwuję też ruch na drodze... w obie strony ciągnie nieprzerwany niemal sznur pojazdów, tłumaczę sobie to faktem że jest piękna, gorąca niedziela i tubylcy jadą po prostu na Krk na plażę :roll: , a turyści może z końcem tygodnia kończą też urlopy i opuszczają już Chorwację. W każdym razie czytając o tegorocznych pustkach w Chorwacji wyobrażałem sobie nieco inne pustki :wink: :lol: .

c.d.n.
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11143
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 30.09.2020 09:42

kulka53 napisał(a): Jest mniej więcej godzina 13, jesteśmy naprawdę zaskoczeni, wydaje się nam to takie dziwne że to już, po prostu dojechaliśmy w półtora dnia nad to morze, na tę wyspę, w zupełnie inny świat. Chorwacja jest jednak znacznie, znacznie bliżej niż Grecja, wystarczy półtora dnia luzackiej jazdy zwykłymi drogami i to wcale nie najkrótszą drogą (przez Węgry byłoby trochę bliżej) by się tutaj znaleźć i mieć już te upragnione wakacje.
To jest niezaprzeczalna zaleta Chorwacji. Ode mnie, autostradą 13 h i jestem w okolicach Splitu.

kulka53 napisał(a):Rzędy kontenerów wyglądają trochę jak obóz dla uchodźców :wink: , ale kampery i parcele po drugiej stronie zatoczki wskazują że to chyba jednak kemping :lol: .
:mrgreen:

kulka53 napisał(a):W każdym razie czytając o tegorocznych pustkach w Chorwacji wyobrażałem sobie nieco inne pustki :wink: :lol: .
:lol: :lol: :lol:
kmichal
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8337
Dołączył(a): 06.04.2006
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) kmichal » 30.09.2020 09:47

kulka53 napisał(a):W każdym razie czytając o tegorocznych pustkach w Chorwacji wyobrażałem sobie nieco inne pustki .

... pustki to były z początkiem sezonu, od połowy lipca dało się zauważyć wzrastający ruch turystyczny ... :wink: ...
Pozdrawiam.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13047
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 01.10.2020 07:38

piekara114 napisał(a):To jest niezaprzeczalna zaleta Chorwacji. Ode mnie, autostradą 13 h i jestem w okolicach Splitu.

Od nas pewnie też... ale wybraliśmy inną opcję :)
Grecja ma za to inne zalety no i tu już pozostaje kwestia wyboru, co dla kogo jest priorytetem :cool:

kmichal napisał(a):... pustki to były z początkiem sezonu, od połowy lipca dało się zauważyć wzrastający ruch turystyczny ... :wink: ...

Od połowy września ten ruch prawie zanikł... a przynajmniej w niektórych rejonach. Zresztą, to że w ogóle był jakiś ruch to w znacznej mierze (tak sądząc po rejestracjach i słyszanych językach) to zasługa miejscowych i oczywiście Polaków :cool:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13047
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 01.10.2020 09:30

6 września, niedziela cd.

W mniej więcej środku ładnego, choć nie bezchmurnego, ale gorącego dnia ruszamy z parkingu za krckim mostem w interior wyspy. Oczywiście nie mając mapy przegapiłem drogę :wink: i zamiast od razu skręcić w kierunku wschodniego wybrzeża jechaliśmy dalej główną szosą w ciągu innych pojazdów. Zawróciłem… od tej pory nawet na krótkie odcinki zawsze ustawialiśmy trasę bym przynajmniej na googlowej mapie miał pojęcie co i kiedy ma nastąpić i czego się można spodziewać.

Wąską i nierówną dróżką pośród makii dojeżdżamy do Čižići. Pamiętam, że w zatoce pomiędzy tą miejscowością a Soline znajdują się popularne lecznicze? błotka a sama zatoka jest płytka, zdaje się piaszczysta? . Sprawdzimy jak to wygląda, może uda się dokonać inauguracyjnej kąpieli w Adriatyku, pierwszej od wielu lat :) , upał zresztą do tego zdecydowanie zachęca, a i po podróży chętnie byśmy się nieco odświeżyli.

Čižići wita nas sporymi progami na jezdni oraz małym tłumkiem, zarówno na małych żwirowych plażyczkach przy drodze jak i na parkingach. Wyraźnie w oczy rzucają się poustawiane niemal wszędzie zakazy kamperowania :roll: . Parkuję pośrodku zatoki przy ulicy (parkingi są darmowe) i idziemy na mały rekonesans przebrawszy się uprzednio w zabrane przezornie z domu na wszelki wypadek plażowe ciuszki :wink: .

Błotka i okolica nie są szczególnie oblegane.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widać że trochę ludzi moczy się i spaceruje w płytkiej wodzie, zamierzamy do nich dołączyć.

Obrazek

Jednak to podłoże jakoś nas nie zachęca :roll: , zwłaszcza że nie będziemy mieli jak się spłukać a ręcznika nam szkoda.

Obrazek

Zauważamy kilkoro amatorów smarowania błotkiem.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie, nie jest to miejsce dla nas a i atrakcja dość wątpliwa. Wracamy do auta zwracając uwagę na płatne prysznice przy „plaży” , z tego co pamiętam 30 sekund prysznica = 2 kuny.

c.d.n.
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1657
Dołączył(a): 27.03.2014
Re: Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jezi

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 01.10.2020 17:54

Północ Krku nie jest szczególnie porywająca :roll: Za to południe podobało mi się bardzo :D Intuicja mi mówi, że chyba zbyt długo na tej wyspie nie zabawicie :wink:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Wrześniowa Chorwacja 07,08,09 i 2020 - góry,wyspy i jeziora - strona 4...
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019