Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Upalny wrześniowy Peloponez 2012

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9074
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 31.01.2013 09:35

Nobo jakże mogłam Olimpu nie uwiecznić? O znalezieniu się na Mikitasie co prawda nie marzę (może troszkę :wink: ), ale poprzec można :)
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9074
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 31.01.2013 09:51

kulka53 napisał(a): A my jeszcze nawet nie na promie :wink:


Poczekamy :wink: ...
A właściwie :idea: to Wy na nas :) , gdyż w takiej kolejności znalazły się nasze auta na granicy.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12506
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 31.01.2013 14:03

dangol napisał(a):O znalezieniu się na Mikitasie co prawda nie marzę

Że niby dlaczego? :roll:
Z tego miejsca, które swego czasu sfotografowaliśmy z góry, przewyższenie na Skolio to nie więcej niż 600-700 m... cóż to jest dla zaprawionych w polsko-czeskich sudeckich wędrówkach śmiałków :)
Co prawda do Mitikasa jeszcze kawałek zostaje, no ale lepiej być blisko, niż nie być wcale :)
Być może problemem byłby dla Was dojazd :roll: , (ech, te szutry :wink: ) , my w każdym razie mamy w planie kiedyś spróbować się tam dostać i spróbować podejść na Tego Najwyższego :wink:

dangol napisał(a):Poczekamy :wink: ...

Jeszcze troszkę... :)
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9074
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 31.01.2013 19:24

kulka53 napisał(a): Być może problemem byłby dla Was dojazd :roll: , (ech, te szutry :wink: )


Na szczęście jest jeszcze spoooooooooooory kawał pięknej nieszutrowej :) Grecji, póki co skupimy się na tym :wink:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9074
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 31.01.2013 19:55

Obrazek

Hmmm… Najbliżej był kurort Olympic Beach, ale tu oczywiście :roll: nie mieliśmy żadnych szans na interesujacą nas formę noclegu. Plaża co prawda była o tej porze prawie pusta, ale :? tuż przy drodze bez odrobiny krzaczków i drzew, za to w pobliżu dość gęstych zabudowań.

Obrazek

Obrazek

Podobnie wyglądało w Paralii… Nieznacznie lepiej wypadły plaże na wysokości Korinos, ale też nie na tyle, aby bez oporu podjąć decyzję o zostaniu tam. Potem troszkę żałowalliśmy :wink: , gdyż im dalej, tym okolica wyglądała :? mniej zachecająco.

Następnym jako takim miejscem był mały porcik tuż za laguną Alyki Kitros, ale intymności nie byłoby tam ani trochę… O lagunie warto jednak wspomnieć, gdyż zamieszkuje ją wielka kolonia mew śródziemnomorskich (w 1980 r. ornitolodzy doliczyli się 7300 par!) oraz ok. 170 gatunków innych ptaków. Szczęśliwcy mogą tu spotkać różowe flamingi…

Fotka z netu: Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nieco lepszym miejscem wydawał się teren przylegajacy do portu od strony północnej, gdyż tam blisko plaży była spora kępa drzew. Owszem, byłoby lepiej (chociaż nie idealnie) gdyby nie :roll: ewidentne minusy…
Po pierwsze - rozbity był tam już jakiś wielonamiotowy obóz Cyganów z bardzo liczną i mocno hałaśliwą zgrają ciekawskich dzieciaków. Nie żebym miała coś przeciwko :wink: Cyganom – w domach wokół naszego wrocławskiego podwórka mieszka ich sporo, zupełnie mi takie sąsiedztwo nie przeszkadza. Ale ta :mrgreen: zgraja wrzeszczących dzieciaków … Trochę już odwykliśmy :wink: , chociaż gdy pociechy nasze i naszych przyjaciół były w „odpowiednim” wieku, z pewnością na Kaszubach też komuś mogła doskwierać bliskość naszego :oops: obozowiska…
Po drugie – takich :mrgreen: upierdliwych komarów, na dodatek atakujących całym stadem, to już dawno nie trafiłam...
Ostatnia grecka noc :roll: w takich warunkach? O NIE :!: !!!!!!! Nawet taki plus jak przyplażowa rybna tawerna (z pewnością niezła, bo 8O nie zważając na komary, sporo osób tam siedziało) w miejscu, gdzie ryb łowi się mnóstwo :) , nie mogła zmienić decyzji...

Obrazek

Wybrzeża jednak zaczęło nam :? ubywać... No i :roll: ciemno się zrobiło. Już zaczęliśmy rozważać rezygnację ze spania na dziko :wink: i wynajęcia jakiegoś pokoiku w pobliskim Makrygialos… Na szczęście kilka kilometrów przed nim był zjazd z drogi na maleńką plażę – bez Cyganów i bez komarów :) .

Byłoby bezludnie gdyby nie to, że na skraju stał jeden dom, wcale :? nie pusty... Najbardziej odpowiednie miejsce pod drzewkiem, osłonięte krzaczkami, było dość blisko tego domu. Trochę głupio :oops: rozkładać się komuś z sypialnią prawie na ogródku, wypadłałoby zapytać, czy nie będziemy przeszkadzać… Nie ma sprawy – możemy ustawić się z autem gdzie chcemy :) , byle tylko nie kręcić się bliżej niż dwa metry od domu, bo może włączyć się alarm… Takiego zamiaru nie mieliśmy :) , więc już bez oporów zadomowiliśmy się :D na tę ostatnią noc.

Obrazek

Do dyspozycji mieliśmy nie tylko przytulny kącik, ale także całą pustą plażę z prysznicami :) . A do towarzystwa kilka kotów :D

Obrazek

Ten na powyższej fotce był najmłodszy z całej gromadki i chyba nas polubił :wink: . Trzeba przyznać, że młody wiek nie był mu żadną przeszkodą w wywalczaniu dominującej pozycji! Skutecznie :o przegoniał stare koty, zagarniając nas tylko dla siebie :lol: . Oczywiście :roll: spał z nami przez całą noc. Początkowo protestowaliśmy, ale kotek :mrgreen: nie dał za wygraną, więc nie mieliśmy wyjścia :wink: .

Obrazek

Trasa (dzień 13) wyniosła 565 km.

Obrazek

A – Korfos B – Korynt C – ujście kanału do Zatoki Korynckiej D – mostek nad Kanałem Korynckim
E – Teby F -Karavomilos G – Evangelismos H – Olympic Beach I –nocleg pomiedzy Aliki Kitros i Makrygialos

Czasy: odjazd z Korfos 9:15 - Kanał Koryncko 12:15, Teby 13:40 , Karavomilos do 16:00, Evangelismos ok. 17:30, plaża noclegowa ok. 20:30
Namiar GPS na miejsce noclegowe: N 40° 23' 31" - E 22° 37' 2"

Obrazek
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9074
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 01.02.2013 21:01

Piątek, 28 września

Pobudka skoro świt :) .

Obrazek

Kotek nie :roll: był zbytnio zadowolony z takiego obrotu rzeczy, chętnie wskoczyłby jeszcze pod śpiworek :wink: .

Obrazek

Wreszcie dowiedzieliśmy się, gdzie dokładnie trafiliśmy :lol: :

Obrazek

Tylko :roll: co to właśniwie znaczy? Drogowskaz ustawiony był na końcu drogi zjazdowej do plaży i skierowany dokładnie w jej stronę...



Ostatni wschód slońca 8)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W płytkiej zatoce w olbrzymich ilościach hodowane są małże...



I jeszcze przed odjazdem rzut oka w stronę plaży…

Obrazek

Obrazek

W sumie to :? nie wiem, jak ta plaża się naprawdę nazywa… Ze względu na położonie w niedalekiej w sumie odległości od stanowiska archeologicznego Pydna (kilka słów o nim w kolejnym odcinku) przyjęłam, że plaża nosi taką samą nazwę.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9074
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 05.02.2013 21:32

Około 2 km przed Makrygialos (tam postanowiliśmy zjeść śniadanie :P ) znajduje się teren wykopaliskowy Pydna.

Fotka z netu: Obrazek

Osada została założona w czasach prehistorycznych, pod koniec epoki miedzi (1500-1000 p.n.e.). Rozbudowano ją w epoce żelaza i okresie archaicznym, do ufrityfikowania miasta przyczynił się Filip II Macedoński. Rozwój kontynuowano w czasach rzymskich, a w okresie bizantyjskim (w VI – VII wieku zamiast nazwy Pydna uzywano nazwy Kitros) i średniowieczu ( zapewnie aż do XIV w.) było tu najważniejsze miasto regionu Pieria. W związku z nasilającymi się atakiami piratów, w XV w. mieszkańcy opuścili je i przenieśli się w miejsce współczesnego Kitros.
W 168 r. p.n.e. pod Pydną rozegrała się bitwa pomiedzy armią rzymską a Macedończykami. Podstawową formacją armii macedońskiej była falanga, tworzona przez uzbrojonych 7-metrowe włócznie, miecze i niewielkie tarcze żołnierzy, walczących w zwartym, ciasnym szyku. Była to ostatnia bitwa stoczona przez grecką falangę… Rzymianie zmusili Macedończyków do walki w trudnym terenie. Na początku bitwy falanga macedońska uderzyła frontalnie na legiony, długie włócznie falangistów wbiły się w tarcze Rzymian i obydwie armie (szczepione tymi wlóczniami) przez pewien czas były niezdolne do jakichkolwiek manewrów. Nierówności terenu spowodowały jednakże powstanie wyrw w zwartym szyku falangi, a Rzymianie natychmiast wprowadzili tam swoje pododdziały. Falanga nie mogąc atakować długimi włóczniami, stała się bezbronna. Rzymianie zabili w ciągu godziny 20 000 Macedończyków, przy stratach własnych około 1000 legionistów. Skutkiem bitwy pod Pydną było podporządkowanie Macedonii Rzymowi.
Efektem prac wykopaliskowych (rozpoczętych w 1970 r., główne odkrycia miałuy miejsce w latach 1983-1992) przeprowadzonych w ruinach Pydny jest udostępnienie do zwiedzania pozostałości murów dawnej fortecy i dwóch bizantyjskich zniszczonych przez Bułgarów, którzy w latach 913-924 r. zajęli Pydnę. W miejsce zniszczonych świątyń, w X w. zbudowano katedrę ozdobiona mozaikami i malowidłami, zniszczoną (wraz z zamkiem) przez Franków na pocz. XIII w.
Archeolodzy odkryli także fragmenty starozytnego cmentarza z epoki żelaza (1000-600 p.n.e.) oraz groby z IV w. p.n.e. i „nowe” z IV –V w.

Fotka z netu: Obrazek

Teren wykopalisk nie jest duży, w zasadzie zwiedzanie nie zajęłoby nam znaczącej ilości czasu, niemniej jednak... w brzuszku juz burczało, śpieszno nam bylo na śniadanie :).

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dokładniej obejrzałam sobie Pydnę już w domu :wink: , na TEJ stronce.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9074
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 07.02.2013 22:40

Makrygialos

Fotka z netu: Obrazek

Na tutejszej plaży nam nie zależało, zwłaszcza takiej przy :roll: kurortowym deptaku. Chociaż … jej obecność wykorzystaliśmy :wink: , tyle że w innym celu :) .

W zasadzie, to zamierzaliśmy wciągnać na śniadanie po cieplutkim :P burku. W poszukiwaniu piekarni oddaliliśmy się więc od nadmorskiego deptaka i podjechaliśmy do centrum Makrygialos. Piekarni jako takiej nie znaleźliśmy, ale burek :idea: przestał być potrzebny w momencie, gdy zobaczyliśmy targowisko 8) .

Obrazek

Na nim oczywiście owoce i warzywa wszelakie do wyboru i koloru. Winogrona zabezpieczyliśmy sobie na podóż, cieniutką paprczkę zakupili smy aby w domu przyrządzić sobie saganaki na wzór tego, jakie jedliśmy poprzedniego dnia…

Obrazek

A na śniadanie, korzystając z bogatej oferty morskich stworów, wybraliśmy krewetki :D . Przy okazji opadł też problem, jakiż to obiad będziemy mieć w podróży? Oczywiście :idea: rybkę! Wybór na straganach był jednakże taki, że trudno było się zdecydować :) , co wybrać…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Padło na tsipourę… Τσιπούρα to pyszmiutka :P grecka dorada.

Obrazek

Resztę zakupów do zabrania do domu (zapas tefy i greckie trunki) postanowiliśmy zrobić już po śniadaniu. Czym prędzej wróciliśmy na plażę :) żeby oczyścić i „zaśpiworkować” rybkę na kolację oraz jak najszybciej usmażyć krewetki.

Obrazek
janusz.w.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1646
Dołączył(a): 21.07.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) janusz.w. » 08.02.2013 09:45

To ja mam prośbę... :!:
Tak na koniec relacji wypisz proszę 'przetestowane' przez Was ryby nadające się na patelnię :) Ja się w Grecji kompletnie gubię :wink: na tych targach rybnych... :?
Mile widziana pisownia grecka :)

pozdr
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3490
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 08.02.2013 12:10

Lubię smak rybki. Dużo mniej odpowiada mi widok ich zawsze szeroko otwartych oczu a jeszcze mniej rozdziawionych w krzyku rozpaczy pyszczków. A ponoć ryby głosu nie mają.
Obrazek
Dobrze, że najbardziej lubię pomidory.

Ciekawe w jakiej kondycji Wasze zakupy rybne dojechały w tym upale do domu?
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9074
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 08.02.2013 13:25

janusz.w. napisał(a): Ja się w Grecji kompletnie gubię :wink: na tych targach rybnych.


To tak jak my :lol: .
Doświadczenia z tamtejszymi rybami dopiero nabywamy :) , no bo przecież byliśmy w Grecji dopiero drugi raz, a z greckimi nazwami wciąż :roll: mamy problem.
Przy robieniu rybnych sprawunków :idea: sprawdziła się nam metoda pytania sprzedającego o to, czy upatrzona "wzrokowo” rybka nadaje się bezpośrednio na patelnię. Nikt nas nie naciął :)


Lidia K napisał(a): Ciekawe w jakiej kondycji Wasze zakupy rybne dojechały w tym upale do domu?


Do domu jechać nie musiały :) , gdyż zakup był w ilości obiadowej, a więc na w miarę szybkie zużycie. Tyle, że wyszła z tego :roll: dopiero obiadokolacja...
"Metodę śpiworkową" opanowaliśmy na Peloponezie, sprawdzała się doskonale :D tam, więc i w drodze powrotnej nic rybkom nie groziło :) . Warunkiem było szybkie sprawienie rybek i pozbawienie ich wnętrzności. Przypraw używaliśmy niewiele, gdyż na wyprawę zabraliśmy tylko kilka z tego, czego zwykle używam w domu. W przypadku ryb nam osobiście podczas tego wyjazdu najlepiej do ryby smakowo wypadła sól + suszone pomidory (drobne kawałeczki w małym słoiczku jakie sprzedaje "Kamis"). Tak przyprawioną rybę wkładaliśmy do garnka, dookoła obkładaliśmy butelkami z zimną wodą, na to zarzucaliśmy śpiwór i polarkowy kocyk. Nawet w 37 stopniach na dworze i dłuższych postojach na zwiedzanie (w aucie wtedy było rzecz jasna :roll: goręcej niż na zewnątrz), rybkom :idea: nie mogło nic zaszkodzić. Gdy je wyjmowaliśmy, zawsze pachniały świeżutko 8) (bez porównania lepiej, niż to co sprzedają jako „świeże” w naszych marketach :wink: ) i o dziwo – były jeśli nie zimne, to przynajmniej chłodne :) . W dłuuuuugiej drodze powrotnej rybki miały dodatkowy komfort, gdyż mamy w aucie klimę, a najdłuższy okres :roll: bez klimy miał miejsce podczas postoju na grecko-macedońskiej granicy :wink: .
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3490
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 08.02.2013 14:17

dangol napisał(a):Gdy je wyjmowaliśmy, zawsze pachniały świeżutko 8) (bez porównania lepiej, niż to co sprzedają jako „świeże” w naszych marketach :wink: ) i o dziwo – były jeśli nie zimne, to przynajmniej chłodne :) .

Mogę sobie tę przyjemność wyobrazić skoro tak ogromna jest różnica smakowa między tzw świeżą i mrożoną rybą.

Piątek dzisiaj po czwartkowym tłustym pączku - okazja by zrobić rybkę. :D

Metodę spiworkową inaczej zwaną pierzynkową używałam kiedyś, żeby sobie "doszedl ryż". No i wykorzystam jej opis do lepszego okrycia lodówki w aucie gdy musimy pozostawić auto w słońcu na dłużej. Ciekawe czy się uda utrzymać temperaturę niższą niż otoczenia np od południa do wieczora. :)
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9074
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 10.02.2013 20:41

Obrazek

Śniadanie w trakcie przyrządzania :) :

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Optymalny „wsad” dla nas dwojga to około pół kilograma krewetek. W Makrygialos kosztowały 5 euro za kilo, na Peloponezie ceny spotykaliśmy różne, najwyższa za kilogram to było chyba 7,5 euro. Generalnie w Makrygialos ceny na targowisku były przyzwoite :) , czego przykładem może być kupiona przez nas dorada…

Rzecz jasna, zaraz przy nas pojawiły się koty :D . Pomimo tego, że zupełnie nie wyglądały na zagłodzone, pancerzykami z krewetek nie wzgardziły :wink: .

Obrazek

Obrazek
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9074
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 13.02.2013 21:37

Najedzeni, wróciliśmy w pobliże targowiska, aby tam wypić :? ostanie wakacyjne frape. Dlaczego nie nad morzem? Otóż, już wcześniej wypatrzyliśmy kawiarenkę, która zapraszała na kawkę za jedno euro :) . Jakże moglibyśmy nieskorzystać z takiej okazji? Zwłaszcza, że kawa jakością nie odbiegała od tych, których cena czasem była nawet trzykrotnie wyższa…

Obrazek

Obrazek

Potem ruszlyśmy w stronę :roll: nieodległej już granicy, po drodze zatrzymując się jedynie po to, aby z bliska oglądnąć uprawianą w tych okolicach bawełnę. W naturze takie bawełniane obrazki 8) oglądałam pierwszy raz w życiu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3490
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 14.02.2013 22:16

dangol napisał(a):Potem ruszyliśmy w stronę :roll: nieodległej już granicy, po drodze zatrzymując się jedynie po to, aby z bliska oglądnąć uprawianą w tych okolicach bawełnę. W naturze takie bawełniane obrazki 8) oglądałam pierwszy raz w życiu.

Kiedy po raz pierwszy zobaczyliśmy poletka bawełny (tak małe jak nasze poletka z sałatą na wiosnę czy pola ogórków latem) długo się zastanawiałam co to może być za roślina. Wysokość krzewinek może do pół metra a ja pamiętałam zdjęcie czarno-białe z podręcznika j. rosyjskiego gdzieś z okolic Batumi gdzie uprawia się bawełnę i wydawało mi się, że kobiety zbierające tę bawełnę były wyprostowane. Dlatego myślałam że krzaki bawełny są znacznie większe - jak nasze palikowe pomidory. To co można uprawiać w Grecji oszałamia, owoce cytrusowe, brzoskwinie i klementynki, bawełna i ponoć uprawia się nawet ryż, orzechy pistacjowe, jabłka, oczywiście winogrona, oliwki, pszenicę, kukurydzę, arbuzy, pomidory, paprykę, tytoń. Pewnie każdy coś doda specyficznego co tam widział. Ale ziemi nadającej się pod uprawy jest zaledwie 1/4 obszaru Grecji i do każdego hektara dostają 2 razy więcej niż u nas. Aż się wierzyć nie chce, że ma Grecja jakieś problemy ekonomiczne.
Ładnie Ci te zdjęcia z dojrzałą bawełną wyszły a wcześniej miałam zapytać kto jest specjalistą od przyrządzania krewetek?
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Upalny wrześniowy Peloponez 2012 - strona 32
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019