Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Upalny wrześniowy Peloponez 2012

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Iwona75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1288
Dołączył(a): 15.02.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Iwona75 » 24.01.2013 07:23

dangol napisał(a):Trochę euraków :roll: zostawiliśmy w tawernie, ale to przecież była ostatnia :( kolacja na Peloponezie...


A tak miło się z Wami podróżowało.....
Darkos
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1475
Dołączył(a): 17.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Darkos » 24.01.2013 09:31

Iwona75 napisał(a):
dangol napisał(a):Trochę euraków :roll: zostawiliśmy w tawernie, ale to przecież była ostatnia :( kolacja na Peloponezie...


A tak miło się z Wami podróżowało.....


Tak. To prawda. Ale jeszcze nie koniec. :D

W międzyczasie przeczytałem Kulków do końca i i i i i

już zacząłem czytać relację od początku. :lol:

Jedna z ciekawszych opowieści :D
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12683
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 24.01.2013 09:51

dangol napisał(a):Musisz jednak przyznać, że ta relacja jakoś wyjątkowo szybko mi idzie :D .

Przyznaję... z pełną satysfakcją :idea: :cool:

Darkos napisał(a):W międzyczasie przeczytałem Kulków do końca i i i i i

Mam nadzieję, że skoro dotrwałeś, to było warto i może również u nas znalazłeś coś, co będziesz mógł wykorzystać w czasie swojej podróży :roll: :)

Pozdrawiam :)
Darkos
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1475
Dołączył(a): 17.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Darkos » 24.01.2013 10:24

kulka53 napisał(a):Mam nadzieję, że skoro dotrwałeś, to było warto i może również u nas znalazłeś coś, co będziesz mógł wykorzystać w czasie swojej podróży :roll: :)

Pozdrawiam :)


Znalazłem, znalazłem i to bardzo dużo. :D

Piękne te Wasze ostatnie wyspy.....

Ale ja na ten rok skupiam się na Peloponezie i Lefkadzie [25 dni z podróżą].
W końcu to Grecja po raz pierwszy.

Dlatego Wasze dwie Wrocławskie relacje są dla mnie dużą inspiracją.
Planuję ten wyjazd od 2009 r., ale nie było urlopu [nie chciałem do Grecji na dwa tygodnie] - może teraz się uda.

Ciągnie i na Chalkidiki i na Cykladki i na Kefalonię, ale to musi poczekać.

Wasze [Wrocławskie] wzorce podróżowania będę promował w naszej ekipie.
Zobaczymy jak to wyjdzie.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9303
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 24.01.2013 22:19

Darkos napisał(a):
Iwona75 napisał(a): A tak miło się z Wami podróżowało.....

Tak. To prawda. Ale jeszcze nie koniec. :)


Oczywiście, przecież jeszcze trzeba wrócić :D do domu, a przejazd trochę trwa :wink: , nawet biorąc pod uwagę tylko Grecję 8) .

Darkos napisał(a): Wasze [Wrocławskie] wzorce podróżowania będę promował w naszej ekipie.
Zobaczymy jak to wyjdzie.


Z dobrych wzorców :wink: warto korzystać, chociaż :idea: czasem trzeba je modyfikować ze względu na potrzeby ekipy jako całości. Co wcale nie znaczy, że modyfikacja nie będzie na plus :wink: .

Darkos napisał(a): Ale ja na ten rok skupiam się na Peloponezie i Lefkadzie [25 dni z podróżą].
(…) Dlatego Wasze dwie Wrocławskie relacje są dla mnie dużą inspiracją.


A ja :idea: liczę na „lefkadzkie” inspiracje, bo zapewne (przed Cykladami :wink: ) właśnie ten kierunek :) obierzemy przy kolejnej greckiej podróży.
Tak więc, :idea: zwracaj uwagę na miejsca, w których moglibyśmy ustawić naszą „sypialnię” :wink: i daj mi o nich znać po powrocie. Jakieś lokalizacje mam już „zanotowane” z relacji Kulek, ale chętnie skorzystam z innych podpowiedzi :)... Bo jeśli będzie Lefkada, to na niej caluśki tydzień, więc noclegowe miejscówki trzeba będzie zmieniać, aby nudnonie było :wink: .
Darkos
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1475
Dołączył(a): 17.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Darkos » 24.01.2013 22:56

dangol napisał(a):
A ja :idea: liczę na „lefkadzkie” inspiracje, bo zapewne (przed Cykladami :wink: ) właśnie ten kierunek :) obierzemy przy kolejnej greckiej podróży.
Tak więc, :idea: zwracaj uwagę na miejsca, w których moglibyśmy ustawić naszą „sypialnię” :wink: i daj mi o nich znać po powrocie. Jakieś lokalizacje mam już „zanotowane” z relacji Kulek, ale chętnie skorzystam z innych podpowiedzi :)... Bo jeśli będzie Lefkada, to na niej caluśki tydzień, więc noclegowe miejscówki trzeba będzie zmieniać, aby nudnonie było :wink: .


Wdzięczny za Wasze wskazówki będę się po Lefkadzie rozglądał. :lol:
longtom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11922
Dołączył(a): 17.02.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) longtom » 25.01.2013 11:22

dangol napisał(a):Trochę zwolniłam, bo to już końcówka, a trudno jest się rozstać ...


U siebie zauważyłem podobne zjawisko. :D

pzdr :wink:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9303
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 25.01.2013 19:44

Czwartek, 27 września
Ach, te wschody słońca 8) oglądane wprost z „łóżeczka”… Bardzo mi ich brak :( , szczególnie w zimowe poranki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Poranny ( :roll: bezskuteczny) ośmiorniczkowy patrol:

Obrazek

Grzegorz stwierdził, że chociażby po to :wink: , aby w końcu twora złapać i sobie przyrządzić na obiadokolację, koniecznie musimy znów wybrać się do Grecji :) .

A to już widoczki zdjęte w Korfos…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie znaleźliśmy się tam z powodu porannej kawusi :wink: , gdyż tę postanowiliśmy wypić w Koryncie. Po analizie mapy, jaką ze sobą mieliśmy, postanowilismy :idea: dojechać do głównej drogi nie „po śladach”, lecz nieco inną trasą. Na mapie była zaznaczona droga przez środek półwyspu, w którego południowej części leży Korfos.

Obrazek

Tyle, że to nie była droga w odpowiednim kolorze :wink: … A mówią, że człowiek uczy się na błędach! Zapewne tak, ale dopiero na kilku :lol: .
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9303
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 25.01.2013 20:48

Na początku jednak był asfalt :) , momentami deczko upstrzony przez sp :roll: adajace ze zboczy i niezbyt regularnie usuwanie kamyczki… Ale to nic, widoki z podjazdu całkiem ładne :) .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Asfalt jednak :mrgreen: skończył się… Dalsza droga wiodła wciąż :roll: w górę, ale nie był to zwyczajny szuter, który zapewne tak szybko by na nie złamał :wink: . To była po prostu górska :? mocno kamienista droga… Nasze auto ma stanowczo za niskie zawieszenie, żeby się w coś takiego pakować, zwłaszcza gdy nie ma pewności, czy za chwilę nie będzie jeszcze gorzej? Nawet dla zagubionego gdzieś na tych wzgórzach monastyru, na jaki mieliśmy trafić po drodze, trudno było podjąć ryzyko…

Obrazek

W nagrodę za wczesniejszą decyzję, przy końcu asfaltu trafiliśmy na maleński kościółek Panagia Steiri (był on kiedyś częścią monastyru ufundowanego :idea: w 1 poł. XI w.). Tyle, że trwał tam jeszcze jego remont (ze środków unijnych), więc nie było najmniejszych szans :( na to, aby zobaczyć wnęrze ze stareńkimi freskami…

Fotka z netu: Obrazek

Fotka z netu: Obrazek

Nazwa kościółka upamiętnia pobyt w okolicach Koryntu bizantyjskiego pustelnika św Łukasza ze Steiri w Beocji(zmarłego w poł. X w.) – założyciela monastyru Hosios Lukas na stokach górskiego masywu Helokon.

Tak wyglądał kościółek za naszej tam bytności…

Obrazek

… a taką jego aktualną fotkę znalazłam w sieci:

Fotka z netu: Obrazek

Jak widać, pieniążki z Unii zostały wykorzystane :) .

Zjachaliśmy z powrotem do Korfos…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kadr z filmiku: Obrazek

… a potem, już normalną :wink: drogą dojazdową, dotarliśmy do głównej szosy wiodącej do Koryntu.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9303
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 27.01.2013 16:58

Gdzieś po drodze do Koryntu…

Obrazek

Obrazek

Zanim oglądnęliśmy słynny kanał (no bo to oczywiście obowiązkowy przystanek na trasie), najpierw zajechaliśmy do portu na kawkę.

Obrazek

Obrazek

Sam nowy Korynt nie wzbudził w nas potrzeby zwiedzania (no bo co niby mielibyśmy tam oglądać?), toteż spacer ograniczyliśmy do samego portu, od parkingu na jego skraju był to rzut beretem…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9303
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 27.01.2013 17:19

Na widokowy mostek nad Kanałem Korynckim dojechaliśmy przez Loutraki, aby po drodze zobaczyć wylot kanału do Zatoki Korynckiej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

O kanale pisać nie będę, bo czyż mogłabym coś dodać to tego, co w swej relacji zamieścił weldon?

Na drugą stronę przedostaliśmy się szybciutko, ale właśnie dlatego, gdy już znaleźliśmy się w miejscu skąd turyści sobie kanał oglądają, nie było :? szans na widok z przepływającym przez kanał olbrzymim statkiem czy chociażby jakąś małą żaglówką…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tak oto pożegnaliśmy Peloponez…
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9303
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 30.01.2013 19:01

Dalsza część czwartku to tylko dłuuuuuuuuuuuugi przejazd przez Grecję. Pomimo tego, że głównie autostradą, jechaliśmy :? znacznie dłużej, niż się spodziewaliśmy…Generalnie było :mrgreen: :roll: nudno, urozmaiceniem można nazwać :mrgreen: częste pojawianie się bramek przy punktach poboru opłat za poszczególne odninki autostrady. Pierwszą kwotę (3,20 euro) trzeba było uiścić zaraz po tym, jak odjechaliśmy znad Kanału Korynckiego...

Ateny postanowiliśmy ominąć całkiem z daleka, wybierając starą drogę do Teb (przez Mandre i Erythres) odgałęziającą się od autostrady w pobliżu Elefsiny. Czasowo wychodziło podobnie, jakbyśmy mieli jechać autostradą, a jechało się sympatycznie.

Obrazek

Przy jednej z przydrożnych małych stacji paliw uzupełniliśmy stan baku na tyle, aby wystarczyło na przejazd przez Grecję. Co prawda tu zatankowaliśmy najtańszy ON, na jaki trafliliśmy w Grecji (1,509 euro/l – przeważnie było w granicach 1,58 – 1,62 euro/l), ale w Macedonii wychodziło korzystniej :) , więc postanowiliśmy tankować tam dwukrotnie – zaraz opuszczeniu Grecji oraz tuż przed przekroczeniem serbskiej granicy.

Za Tebami znów „dopadliśmy” autostradę i zaczęły się sypać kolejne punktu poboru opłat… Licząc aż do Katerini, były to w euro następujace kwoty: 2,55 + 2,45 + 1,65 + 2,60 + 3,00 + 1,10 + 2,30 + 3,10, co w sumie z opłatą koło Koryntu dało wartość prawie 22 euro.

Obrazek

Obrazek

Dłuższe przystanki po drodze mieliśmy dwa. Pierwszy był w Karavomylos. Plażowy patrol był niejako przy okazji, gdyż głównym celem była kawka :P i coś na ząb.
Widoki z plazy całkiem fajne, ale spędzić na tej plaży :roll: :mrgreen: cały urlop?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Musaki niestety nie było :( , ale zamówione „w zastępstwie” saganaki okazały się przepyszne :P .

Obrazek

Obrazek

Kolejną przerwę mieliśmy za Larissą, tuż przed wjazdem w malowniczy wąwóz docierajacy do Riwiery olimpijskiej. Na dużym parkingu w Evangelismos była krótka drzemka dla znużonego autostradą kierowcy, kawka i podziwianie widoczków…

Obrazek

Obrazek

Nocleg postanowili smy zbaleźć jak najbliżej granicy, z tym że jeszcze nad wodą :). Kurorty bezpośrednio pod Olimpem odpuściliśmy, bo :roll: ryzyko campingu w miejsce noclegu na dziko było zbyt wielkie...

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12683
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 30.01.2013 22:24

dangol napisał(a):Dalsza część czwartku

A my jeszcze nawet nie na promie :wink:
dangol napisał(a):Ateny postanowiliśmy ominąć całkiem z daleka, wybierając starą drogę do Teb .....
Za Tebami znów „dopadliśmy” autostradę

Ten skrót aż się prosi... zresztą po ruchu na tym odcinku widać ile ludzi wpada na ten sam pomysł, zwłaszcza kierowców ciężarówek :wink:
Za Tebami już dużo lepiej się jedzie, pusto, aż do Lamii. A od Lamii do Larisy przez Domokos i Farsalę też całkiem nieźle, nie ma zbyt dużego ruchu.
To tak tylko, jakbyście chcieli w przyszłości na jakąś tawernianą ucztę przyoszczędzić :wink:

dangol napisał(a):Kurorty bezpośrednio pod Olimpem odpuściliśmy

To akurat słusznie :wink: , ale okolice Kalivia Varikou są naprawdę niezłe by spędzić tam noc podczas podróży :) , albo zrelaksować się ostatnią kąpielą w greckim morzu przed powrotem na zimną i deszczową północ...
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9303
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 30.01.2013 22:44

kulka53 napisał(a):To tak tylko, jakbyście chcieli w przyszłości na jakąś tawernianą ucztę przyoszczędzić

Kiedyś z pewnością nadarzy się taka okazja :)

kulka53 napisał(a): okolice Kalivia Varikou są naprawdę niezłe by spędzić tam noc podczas podróży


Tyle, że nazwa i lokalizacja „Waszej” plaży tym razem jakoś mi umknęła :oops: i z autostrady zjechaliśmy nieco :roll: za późno, już na wysokości Katerini…
janusz.w.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1650
Dołączył(a): 21.07.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) janusz.w. » 30.01.2013 23:21

Suma opłat autostradowych wysoka, a dodatkowo irytuje mnie częstotliwość bramek... :?
Ale za to autostrady były praktycznie puste, no może w okolicach większych miejscowości mieliśmy większy ruch...

Masyw Olimpu widzę :D :wink:

pozdr
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Upalny wrześniowy Peloponez 2012 - strona 31
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019