napisał(a) adamcmar » 19.02.2012 11:06
..."Znajomy w drodze do Bikova miał skopane (dosłownie) auto przez jakiegoś Chorwata-furiata, a wszystko przez to, że tamten chciał usilnie wyprzedzać na drodze do Biokova. Dla Polaka skończyło się to wizytą na komisariacie w Makarskiej (spisał numery Chorwata)"...
Rozmawiałem z tym poszkodowanym , dzień wcześniej wracał z Mostaru przez góry i był pierwszym kierowcą , który ....przejechał przez tunel na wysokości Podgory , dodam ,że tunel był jeszcze w trakcie budowy:D