Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

rezerwowanie miejsca na plaży

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
puni
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 131
Dołączył(a): 06.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) puni » 05.08.2010 09:36

Artur68 napisał(a):CHAMSTWO CHAMSTWO CHAMSTWO !!!!!!!!
to usuwanie maty lub ręcznika,które pozostawił sobie plażowicz przychodząc rano i rezerwując sobie miejsce.

Maty i ręczniki na plaży rezerwujące miejsce to KAPITALNY pomysł, niemożliwy niestety na Bałtykiem - polskie złodziejstwo !!!

Brak obaw przed kradzieżą i pozostawienie maty nawet na noc świadczy o wysokiej kulturze Chorwatów,a nie o jej braku jak tu niektórzy pisali.


He, he... Dwa razy widziałem jak rankiem podjeżdżała śmieciara i ładowała zostawione graty na plaży do kontenera i na wysypisko :twisted: Na tablicy informacyjnej jak byk było napisane "zakaz pozostawiania ekwipunku na noc na plaży". Codziennie rano chodzili goście z odkurzaczami i dmuchawami i sprzątali plaże. Pozostawione bety mocno im pracę utrudniały...
Swoją drogą to pozostawione na plaży karimaty, koce i inne badziewie mogłyby skusic jedynie jakiegoś żula a takowych nie widziałem :twisted:
helen
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2045
Dołączył(a): 08.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) helen » 05.08.2010 11:12

helen napisał(a):Na Pagu w Mandre ma miejsce dokładnie taka opisywana sytuacja, możliwe, że i o Mandre chodziło autorowi. Szczerze powiem, że jestem osobą tolerancyjną i rzadko mnie wyprowadza coś z równowagi, ale te pozostawiane na noc ręczniki, karimaty i cała reszta już pierwszego wieczoru mocno mnie rozdrażniły. To wszystko wygląda tak jakby leżało tam cały sezon, albo i dłużej :lol: , zniszczone, wysuszone, wypalone słońcem, brudne... leży na całej długości miejskiej plaży i psuje humor na wieczornych spacerkach. Nie plażowaliśmy tam nigdy, więc w sumie nie problem... ale jednak, na noc można by to zabierać. Na szczęście Pag ma do zaoferowania więcej plaż, więc wracamy do Mandre za kilka dni, zdjęcie wieczorową porą mogę zrobić temu "obozowisku". :wink:


Zacytowałam samą siebie ;)

Otóż sytuacja się poprawiła, coś tam jeszcze leży, ale na słupach wiszą kartki w kilku językach, że zostawianie rzeczy jest zabronione i będą one usuwane z plaży.

Ufff, ale za to naszej kochanej Girenicy zaczęło się zostawianie całej masy rzeczy. I możecie sobie mówić co chcecie, mnie to denerwuje. Jest tam np. oliwka, która daje cień i rośnie w małym zaułku otoczonym od tyłu murkiem. Zakątek ten wciąż był zajęty, albo przez ludzi, albo przez ich klamoty. Nie ma człowiek szans, nawet wstając bladym świtem. Raz.. raz jeden chciałam tam poplażować.... nie dało rady.
kaja45
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 276
Dołączył(a): 06.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) kaja45 » 06.08.2010 07:31

Dokładne tak helen, prawie codziennie rano robiłem sobie rowerowe wycieczki po Mandre i okolicach i z tym chamstwem stykałem się wszędzie, na całej długości plaży miejskiej mnóstwo mat bambusowych, karimat, krzesełek, a nawet leżaczków. Girenica tam to samo tylko w mniejszej skali, na środku przez wiele dni był rozbity namiot, a w nim pełno gratów, pod wspomnianą oliwką również jakieś graty.
piotr.zdz
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 218
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotr.zdz » 06.08.2010 14:15

Na plaży w Mokalo (pod Orebicem) był taki zwyczaj , że większość sprzętu zostawiano na plaży. (300 m wspinaczki do apartmanu).
Nasze kocyki przeleżały tam prawie 2 tygodnie i nikt nie robił z tego problemu. ( raz zostały przesunięte przez rodaków).
Jedynie jak była impreza na plaży "Mokalska Noc" to proszono o zabranie sprzętów , resztę złożono przed imprezą za skałkami.
Ale to jest mała plaża gdzie zawsze jest miejsce i może dlatego nikt nie robi o to afery.
Co plaża to obyczaj.
Artur68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 671
Dołączył(a): 14.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Artur68 » 06.08.2010 14:20

kaja45 napisał(a):z tym chamstwem stykałem się wszędzie


CHAMSTWO - to polacy,robiący problem.

P.S.Mała litera celowo - normalni,sympatyczni turyści w Chorwacji to Polacy :D
Ostatnio edytowano 06.08.2010 14:23 przez Artur68, łącznie edytowano 1 raz
Artur68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 671
Dołączył(a): 14.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Artur68 » 06.08.2010 14:21

piotr.zdz napisał(a): i może dlatego nikt nie robi o to afery


Może mało polaków było.
barman.q
Plażowicz
Posty: 9
Dołączył(a): 24.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) barman.q » 06.08.2010 14:23

Artur68 napisał(a):
kaja45 napisał(a):z tym chamstwem stykałem się wszędzie


CHAMSTWO - to polacy,robiący problem.


Nie emocjonuj się tak, bo to nie zdrowe ;)

W Baśce, też są tabliczki, że pozostawione rzeczy będą usuwane z plaży. Skoro wiszą tabliczki, nie powieszone przez Polaków, to jednak komuś to tam przeszkadza.

Pozdro,
Barman
piotr.zdz
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 218
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotr.zdz » 06.08.2010 14:37

Artur68 napisał(a):
piotr.zdz napisał(a): i może dlatego nikt nie robi o to afery


Może mało polaków było.


polaków nie było ( tych według Twojej definicji). Za to Polaków było codziennie kilka rodzin i też na noc kocyki zostawiali ;)
Artur68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 671
Dołączył(a): 14.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Artur68 » 06.08.2010 14:59

piotr.zdz - bardzo mnie ucieszyła Twoja wypowiedź. :)

Polacy byli,kocyki zostawiali i nikt nie robił dramatu.
Normalna reakcja normalnych ludzi w normalnym kraju. :P
kwapior
Globtroter
Posty: 55
Dołączył(a): 25.05.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) kwapior » 06.08.2010 18:50

To nie jest żadna normalna rzecz zostawianie tych gratów na plaży na całą noc czy nawet na kilka godzin ponieważ ten skrawek ziemi nad wodą jest publiczny i każdy ma prawo z niego korzystać nie mylić z okupowaniem.Wyobraźmy sobie sytuację że w mieście na każdym parkingu są porozkładane jakieś graty bo to miejsce się komuś podoba i jak tu przyjedzie następnym razem to chce tu pozostawić swoje auto.Z taką sytuacją jak okupowanie miejsca na plaży miałem okazje się spotkać w Jagodnej na Hvarze, karimaty leżały w bardzo fajnym miejscu i codziennie zerkaliśmy tam ok.9 rano czy ktoś tam jest,po kilkudniowych obserwacjach doszliśmy do wniosku ze pewnie ktoś te graty pozostawił ,poskładaliśmy to wszystko w jednym miejscu w razie gdyby ktoś sobie jednak przypomniał o swoich rzeczach i cieszyliśmy się z plażowania i kąpieli do godz.16 ,bo też o tej godz. zjawili się właściciele owych karimat i się zaczęło, wszystkich epitetów pod naszym adresem nie będę wypisywał dodam tylko że byliśmy z małymi dziećmi.
Aha, gdyby ktoś się pytał to byli Polacy :(
piotr.zdz
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 218
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotr.zdz » 06.08.2010 19:39

kwapior napisał(a):To nie jest żadna normalna rzecz zostawianie tych gratów na plaży na całą noc czy nawet na kilka godzin ponieważ ten skrawek ziemi nad wodą jest publiczny i każdy ma prawo z niego korzystać nie mylić z okupowaniem.Wyobraźmy sobie sytuację że w mieście na każdym parkingu są porozkładane jakieś graty bo to miejsce się komuś podoba i jak tu przyjedzie następnym razem to chce tu pozostawić swoje auto.Z taką sytuacją jak okupowanie miejsca na plaży miałem okazje się spotkać w Jagodnej na Hvarze, karimaty leżały w bardzo fajnym miejscu i codziennie zerkaliśmy tam ok.9 rano czy ktoś tam jest,po kilkudniowych obserwacjach doszliśmy do wniosku ze pewnie ktoś te graty pozostawił ,poskładaliśmy to wszystko w jednym miejscu w razie gdyby ktoś sobie jednak przypomniał o swoich rzeczach i cieszyliśmy się z plażowania i kąpieli do godz.16 ,bo też o tej godz. zjawili się właściciele owych karimat i się zaczęło, wszystkich epitetów pod naszym adresem nie będę wypisywał dodam tylko że byliśmy z małymi dziećmi.
Aha, gdyby ktoś się pytał to byli Polacy :(


A ja mysle ze to jednak normalne. Okupacja plazy? Mysle ze byla ona na tyle duza ze mogliscie sie rozlozyc kawalek dalej. Ale nie ... Trzeba walczyc z okupantem. Niestety typowe polskie podejscie. Mnie to wisialo czy ktos kocyk zostawil w super miejscu slonce tak samo swiecilo 2 m dalej. A cien byl w barze i karlovacko zimne tez. (sorki za brak polskich znakow)
kwapior
Globtroter
Posty: 55
Dołączył(a): 25.05.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) kwapior » 06.08.2010 20:01

Zdaję sobie sprawę z faktu iż każdy ma inne podejście do wypoczynku, lecz filozofia rezerwowania sobie miejsca na plaży kłóci się z moim podejściem do plażowania.Myślę też że wszystkie opowiastki o tym że, "nie będę tego dźwigał codziennie" itp. można między bajki włożyć ponieważ jedyna myśl jak sądzę, to taka że tu jest fajne miejsce (każdy lubi inne ja wole na słońcu . :D ) i jak zostawimy te karimaty tutaj na noc to nikt nam rano tego miejsca nie zajmie,lecz tylko niewielu potrafi się do tego przyznać a większość wyszukuje różne inne dziwne przyczyny dla usprawiedliwienia swoich czynów.
pawlop
Croentuzjasta
Posty: 204
Dołączył(a): 22.10.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) pawlop » 06.08.2010 20:39

Ktoś przytoczył przykład parkingu na którym rozkłada się graty żeby sobie zająć miejsce dla samochodu a może też nie miałby pretensji gdyby pozostawiony w cieniu samochód ktoś mu wypchał ka jakąś kupę "gratów" w słońcu uważając, że w tym dniu to jemu należy się to miejsce, bo akurat przyszedł do samochodu wcześniej. Jeżeli komuś nie odpowiada że ini którzy przyjechali wcześniej zajęli sobie lepsze miejsce na plaży to proponuję jechać w maju to na pewno będzie pierwszy. Faktem jest, że pozostawianie rzeczy na plaży gdy się wyjeżdża na całodniową wycieczkę lub co gorsza dwudniową, to już trochę nie tak ale nie aż tak bardzo jak uważają niektórzy.
Mariusz Gąsiorowski
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 51
Dołączył(a): 27.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mariusz Gąsiorowski » 06.08.2010 22:06

Kolega kwapior bardzo trafnie porównał zostawianie brudnych obrzydliwych karimat na plaży do zajmowania miejsca parkingowego na terenie publicznym, kiedyś miałem takiego sąsiada co zagradzał sobie sznurkami miejsce na parkingu tak aby nikt inny tam nie parkował, jak mu kolesie wjechali na to jego wygrodzone miejsce (nie zajęli tego miejsca specjalnie aby komukolwiek robić na złość, po prostu, tylko to miejsce było aktualnie wolne), to ten złośliwie pod osłoną nocy zastawił kolesiom swoim samochodem wyjazd z tego miejsca. Kolesie jak wrócili do samochodu zobaczyli samochód (fiat uno) i ręcznie przestawili, sąsiad "parkingowy" tylko grzecznie zerkał z okna i nic nie marudził, gdyby zamiast kolesi miejsce parkingowe zajęła jakaś kobieta lub ktoś słabszy to by dopiero zareagował, a tak to skulił uszy. Na drugi dzień sam zdjął sznurki. Do kolegi pawlop źle kombinujesz, co ma samochód do brudnych karimat, karimaty pozostawia się po to aby zająć miejsce, na którym potem człowiek od karimaty wygodnie się rozłoży, samochód może być co najwyżej odpowiednikiem człowieka od karimat, a odpowiednikiem tych nieszczęsnych brudnych karimat może być np ogrodzenie ze sznurków (w/w), pudła tekturowe (często spotykane obrazki) itp. Uff ale się rozpisałem.
raffiu
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 512
Dołączył(a): 26.04.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) raffiu » 06.08.2010 22:17

pawlop napisał(a):Ktoś przytoczył przykład parkingu na którym rozkłada się graty żeby sobie zająć miejsce dla samochodu a może też nie miałby pretensji gdyby pozostawiony w cieniu samochód ktoś mu wypchał ka jakąś kupę "gratów" w słońcu uważając, że w tym dniu to jemu należy się to miejsce, bo akurat przyszedł do samochodu wcześniej. Jeżeli komuś nie odpowiada że ini którzy przyjechali wcześniej zajęli sobie lepsze miejsce na plaży to proponuję jechać w maju to na pewno będzie pierwszy. Faktem jest, że pozostawianie rzeczy na plaży gdy się wyjeżdża na całodniową wycieczkę lub co gorsza dwudniową, to już trochę nie tak ale nie aż tak bardzo jak uważają niektórzy.


Zdaję się kolego, że nie zrozumiałeś analogii? Postaram się w takim razie w sposób przystępny mam nadzieję wytłumaczyć.
Otóż "pozostawiony w cieniu samochód", to nic innego jak Ty leżący na swojej karimacie w swoim ulubionym miejscu na plaży. Gdyby, ktoś chciał Cię siłą przepchnąć razem z tą karimata pod tobą, to pewnie Twoje poirytowanie byłoby zrozumiałe. Ba...sam uznał bym to za niebywałe chamstwo!
Przykład z parkingiem (bardzo moim zdaniem trafny) miał uzmysłowić Ci inną sytuację. Sytuację analogiczną z zostawianiem gratów na plaży. Otóż postaraj się sobie wyobrazić, że kierowca zaparkowanego w cieniu samochodu, opuszcza (odjeżdża swoim autkiem) miejsce parkingowe, ale w miejscu samochodu zostawia np: lewarek, albo trójkąt ostrzegawczy czy zapasowe koło, tak, by nikt inny tego miejsca nie zajął (nie zaparkował na nim). Teraz wyobraź sobie że przyjeżdżasz na parking wcześnie rano, ale wszystkie miejsca są zajęte poza tym jednym. Tam nie stoi żaden samochód. Nie możesz tam jednak zaparkować, bo leżą jakieś klamoty (wspomniany lewarek lub koło zapasowe). Zmuszony jesteś szukać innego parkingu, bardziej oddalonego od docelowego miejsca (znów analogia do plaży). Kiedy po paru godzinach wracasz do samochodu by sprawdzić czy "wszystko ok" (czy masz jeszcze kołpaki lub kompletne szyby) widzisz jak na super parkingu, który mijasz pojawia się właściciel klamotów swoim samochodem. Wysiada, wkłada lewarek do bagażnika i spokojnie parkuje sobie w miejscu, gdzie ten lewarek leżał. Ty idziesz niestety dużo dalej, bo Twój samochód nie miał tyle szczęścia ile autko właściciela o niewątpliwie wysokiej kulturze osobistej.
Po paru godzinach widzisz, jak właściciel "o wysokiej kulturze" wraca do swojego idealnie zaparkowanego samochodu. Wyjmuje lewarek, i kładzie go w miejscu samochodu którym odjeżdża. Sytuacja powtarza się
przez wiele następnych dni. Ty zmuszony jesteś parkować daleko w nieciekawym, powiedzmy nasłonecznionym miejscu, człowiek niebywałej kultury przyjeżdża na kilka godzin w idealne miejsce oznaczone pozostawionym lewarkiem.

P.S. czy już rozumiesz drogi kolego o co kaman?
Pozdrawiam
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.



cron
rezerwowanie miejsca na plaży - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone