jan_s1 napisał(a):A dla mnie zero zasadności.
Zasadny, ale nieegzekwowalny.
jan_s1 napisał(a):A dla mnie zero zasadności.
.png)
Bocian napisał(a):A dla mnie zero zasadności.
A powód?
.png)
zebik napisał(a):jan_s1 napisał(a):A dla mnie zero zasadności.
Zasadny, ale nie egzekwowalny.
jan_s1 napisał(a):....Że mogę sobie rozbić głowę? To jest moja głowa i o tym, czy mam jeździć w kasku wolę zadecydować sam.
.png)
jan_s1 napisał(a):Bocian napisał(a):A dla mnie zero zasadności.
A powód?
Czyżbyś nie wiedział? Przecież podobne motywy przewijały się tu już nie raz. I tak mamy za dużo różnych nakazów i zakazów - tych bardziej sensownych (to pół biedy) i tych całkiem bezsensownych. Dlaczego "mądry" urzędnik ma wiedzieć lepiej, co jest dla mnie dobre? Że mogę sobie rozbić głowę? To jest moja głowa i o tym, czy mam jeździć w kasku wolę zadecydować sam.
jan_s1 napisał(a):Bocian napisał(a):A dla mnie zero zasadności.
A powód?
Czyżbyś nie wiedział? Przecież podobne motywy przewijały się tu już nie raz. I tak mamy za dużo różnych nakazów i zakazów - tych bardziej sensownych (to pół biedy) i tych całkiem bezsensownych. Dlaczego "mądry" urzędnik ma wiedzieć lepiej, co jest dla mnie dobre? Że mogę sobie rozbić głowę? To jest moja głowa i o tym, czy mam jeździć w kasku wolę zadecydować sam.
zebik napisał(a):....Dlatego nakazy są istotne, żeby głupich obywateli ratować przed samym sobą.![]()
![]()
Piotrek_B napisał(a):cóż za jednomyślność w tej samej minucie
Bocian napisał(a):Panowie, szkoda gadać, ta sam śpiewka co przy pasach... jestem ciekaw gdzie jest granica ilości zakazów i nakazów? Dlaczego zakaz przechodzenia na czerwonym kolorku jeszcze się akceptuje a kask i pasy już nie? Jak negować to po całości...
.png)
Piotrek_B napisał(a):A jak rozbijesz sobie tą głowę na rowerku (odpukać) i pobiegniesz do szpitala to wtedy wyciągasz kasę i płacisz ze swojej kieszeni bo to "twoja głowa" czy jedziesz na kasie NFZ czyli inni się zrzucają na Ciebie
.png)
Bocian napisał(a):Dlaczego zakaz przechodzenia na czerwonym kolorku jeszcze się akceptuje a kask i pasy już nie? Jak negować to po całości...
jan_s1 napisał(a):Piotrek_B napisał(a):A jak rozbijesz sobie tą głowę na rowerku (odpukać) i pobiegniesz do szpitala to wtedy wyciągasz kasę i płacisz ze swojej kieszeni bo to "twoja głowa" czy jedziesz na kasie NFZ czyli inni się zrzucają na Ciebie
Cytuję tylko Piotrka, bo był pierwszy.
Słuchajcie, w ogóle chodzenie po ulicach jest niebezpieczne i całe życie jest nie pozbawione ryzyka. Niedługo ostre sople zaczną spadać z dachów. Powinno się w tym okresie zarządzić, żeby głupi ludzie chodzili w kaskach - przecież to dla ich dobra! A jak jeden z drugim nie posłucha i taki sopel wbije mu się w głowę, to niech go sobie sam wyciąga.
