Witam was
Jestem świeżo po powrocie z żagli, łódkę czarterowałem tym razem z Kaszteli. Tam również przez okres tygodnia oczekiwał mój samochód podczas, gdy ja sobie żeglowałem. Po powrocie jednak zastałem przykry widok - mianowicie na parkingu, za który marina życzy sobie 50 euro, z mojego samochodu skradziono nakrętki do wentyli oraz spuszczono powietrze z jednego koła.
Nie piszę tego by się użalać jednak by dać do przemyślenia jedną kwestię - przed wyjazdem zastanawiałem się, czy zabrać ze sobą pompkę. Odrzuciłem jednak tą myśl gdyż miałem pełnowymiarowe koło zapasowe a na ewentualną awarię ogumienia pompka i tak nie pomoże, dopiero wulkanizator. Nie przewidziałem jednak aktów wandalizmu.
Pompkę koniec końców zdobyłem, jednak przez ten czas napompowałbym własną pompką nożną. Gdyby to było odludne miejsce to czekałaby mnie wymiana koła i poszukiwanie wulkanizacji.

.png)
.png)
.png)