napisał(a) Jacek Banasiuk » 27.03.2010 09:43
No dobra. zegnamy się z Omisiem, tekturowymi tzw. campingami (całe szczęście że mieliśmy APARTMANT) z okolic Zgorzelca. Nic do nich nie mam, Broń Boże !A dlaczego ?
Zobaczyłem pewne rejestracje , wypisz wymaluj (niepotrzebne skreślić ! )
ZG ...Cholera jasna ,im się chce jechać tyle kilosów , aby zobaczyć KROATIĘ ?
Jedziemy, to znaczy żegnamy się z właścicielką , Jezuniu ! Jakie całusy były ! Ale nie ON. On to znaczy nic nie kumaty mąż owej....
Podziękował , za olej ( wcześniej pisałem że to piwo - nie skumał ,jak to młodzież mówi ) ,Otrzymaliśmy ( GRATIS - nie wiedziecz czemu) 2 ( słownie DWIE ) butelki wina ... Każda po ok. 3 litry.
Jacek znów zrobił obciach - Wyjąłem z portfelika jakieś kuny i pytam : Koliko ?
Obraził się ? Nie . Powiedział
(nareszcie ) To nasze . dla Polsko...
A jeszcze żeby było do śmiechu , moja blondwłosa żona