.png)

.png)
Kapitańska Baba napisał(a):Kibelek i prysznic w jednym?

megidh napisał(a):Po kilku minutach spaceru dochodzi do Piazza dei Cavalieri di Malta, z zamiarem popatrzenia przez słynną dziurkę od klucza.
Niestety kolejka do tej dziurki jest długa i zanosi się na dłuższe czekanie.
.png)
. Perspektywa jest moim zdaniem bardzo fajna jednak gdybym była pierwszy raz w Rzymie to pewnie wolałabym tę godzinę spożytkować inaczej. Jeśli dla kogoś to kolejna wizyta w tym mieście to w sumie ciekawa atrakcja i można się poświęcić. Podobno wcześnie rano ludzi jest zdecydowanie mniej i światło do zdjęcia lepsze ;-) ..png)
, to nie było żywej duszy ....png)
Trochę jeszcze takich miejsc będzieDawigs napisał(a):Pierwszy dzień i od razu miejsca, w których nie byłem.
.Te nasze dwie łazienki też wielkością nie grzeszyłyKapitańska Baba napisał(a):Kibelek i prysznic w jednym? Na pokładzie jeszcze dołączamy do kompletu umywalkę i mieścimy się z tym często na kilkudziesięciu centymetrach kwadratowych![]()
![]()
.Gdy czytałam o systemie Tap & Go przed wyjazdem, to byłam sceptyczna wobec niego. Mieliśmy już do czynienia z tym systemem w Forli w 2022 roku, ale wtedy nie mieliśmy pojęcia, jak z niego korzystać. Po pierwszym użyciu karty do opłacenia przejazdu i nie napotkaniu żadnych problemów, nie próbowaliśmy już innych sposobów. Podczas pobytu w Rzymie jechaliśmy metrem 14 razy. Jak płaciłam kartą z ING, to obciążenie konta następowało dopiero następnego dnia. Natomiast gdy płaciłam kartą z PeKaO, to obciążenie konta było natychmiastowe.te kiero napisał(a):W zakresie zakupu biletów, również dzięki za to info poglądowe. Będziemy w rejonie, gdzie nie kupię biletów, więc w pierwszy poranek nastawiam się na Tap&Go (mamy 2 karty) lub zakup online w ATAC.
.png)
Nie sugeruj się naszym przypadkiem i nie odpuszczaj dotarcia w to miejsce. Jeśli dojdziesz do Ogrodów Pomarańczowych, to stamtąd do dziurki jest już rzut beretem. A może będziesz miał szczęście i nie będzie tak dużej kolejki, na jaką my trafiliśmy. Jeśli będzie duża to po prostu zrezygnujecie z czekania.te kiero napisał(a):megidh napisał(a):Po kilku minutach spaceru dochodzi do Piazza dei Cavalieri di Malta, z zamiarem popatrzenia przez słynną dziurkę od klucza.
Niestety kolejka do tej dziurki jest długa i zanosi się na dłuższe czekanie.
Dzięki za odczucia, szczerość i zdjęcia. Wystarczające do odpuszczenia tematu.
mysza73 napisał(a):Jak byłam przy "dziurce" pierwszy raz z Potter, jakieś 10 lat temu, to nie było żywej duszy ...
Drugi raz byłam z moim dzieckiem na "pomaturalnym Rzymie" (to już 8 lat temu było) to było dosłownie kilka osób ...
A 5 lat temu, jak byłam ostatni razw Rzymie, to już staliśmy w mega długiej kolejce ...
Fajne rozwiązanie. Ale my do dziurki dotarliśmy już po zwiedzaniu Ogrodów i kościoła św. Sabiny. Gdybym wcześniej wpadła na taki pomysł, to najpierw poszlibyśmy zorientować się w temacie kolejki do dziurki i, jeśli zdecydowalibyśmy się stać w kolejce, to właśnie byłoby to takie stanie przemienne.Aglaia napisał(a):My też tam trafiliśmy ale w trochę wcześniejsze porze dnia. Byliśmy na początku kwietnia (po Wielkanocy) - w kolejce spędziliśmy jakąś godzinę - trzeba było się podzielić bo dzieciarnia by tego nie zniosła - dlatego na raty zwiedzaliśmy pomarańczowy ogród i kościół św. Sabiny - jeden dorosły z przychówkiem zwiedza, drugi trzyma kolejkę ;-) .
To może pokaż to zdjęcie, bo moje wyszły beznadziejnie. Chyba już było zbyt ciemno.Aglaia napisał(a):Zdjęcie udało się zrobić całkiem ładne - o dziwo z komórki wyszło zdecydowanie lepsze niż z lustrzanki.
Oczywiście że tak. Będąc w Rzymie Awentynu nie można pominąć.Aglaia napisał(a):Sam Awentyn jest bardzo fajną dzielnicą i nawet bez wizyty przy dziurce warto tam pojechać.
Cieszę sięyarko2000 napisał(a):Spóźniony ale jestem, czytam i oglądam
.png)
.png)
.png)

.png)
megidh napisał(a):Wiem że zdania na temat tej budowli są podzielone, ale mi się ona podoba. Szkoda że nie udało mi się bliżej z nią zapoznać.
.png)
Pięknie to ująłeś.piotrf napisał(a):Nocą podobno wszystkie koty są czarne , ale Wieczne Miasto za to wygląda dostojniej - podświetlenia i nutka tajemniczości robią swoje
Ja również, chociaż nieraz odpuszczaliśmy, bo nogi wieczorem zdecydowanie odmawiały posłuszeństwa.piotrf napisał(a):Uwielbiam nocne spacery po miastach
Gdy byliśmy w Rzymie w 2017 roku, to również mieliśmy trudny dostęp do Wilczycy, bo odbywała się wówczas jakaś demonstracja i teren został zagrodzony. Żeby ją dokładnie zobaczyć to chyba musimy trzeci raz pojechać do Rzymu i wejść do Muzeów Kapitolińskich, w których znajduje się jej oryginał.Dawigs napisał(a):Wilczyca dalej trudno dostępna. Gdy byliśmy w czasie deszczu to gdyby przewodnik jej nie pokazał to idący z parasolami mogliby by jej nie zauważyć.
Gdyby jeszcze z głośników było tam słychać hymn włoski. Pewnie byłby to straszny kicz, ale ja kocham włoski hymn, który jest bardzo energiczny. Gdy go słyszę, np. podczas transmisji sportowych, to mam ochotę śpiewać razem z Włochami, którzy robią to z wielką pasją.Kapitańska Baba napisał(a):Nocny Rzym jest piękny!!
Podświetlona kolorami flagi kolumnada też mi się podoba. Nie w dowolnych barwach a właśnie w kolorach Italii
Ja mam dokładnie tak samo. Dobrze że nie jestem samawiola2012 napisał(a):megidh napisał(a):Wiem że zdania na temat tej budowli są podzielone, ale mi się ona podoba. Szkoda że nie udało mi się bliżej z nią zapoznać.
Mi również. Nie znam się na architekturze i na stylach, wiem tylko czy to na co patrzę mi się podoba czy nie i ten budynek mi się podoba.
