Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Osiem dni w Rzymie

We Włoszech znajduje się najstarszy na świecie uniwersytet, jest nim założony w 1088 roku Uniwersytet Boloński. Na terenie Włoch znajdują się 2 słynne wulkany: Etna i Wezuwiusz. We Włoszech trzykrotnie odbywały się igrzyska olimpijskie w latach 1956, 1960 i 2006. We Włoszech znajduje się 50 obiektów światowego dziedzictwa kultury UNESCO. Modena we Włoszech to prawdziwa stolica samochodów sportowych, mieści się w niej 5 fabryk luksusowych samochodów sportowych: Ferrari, Maserati, Lamborghini, Pagani i De Tomasso.
megidh
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6372
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 20.10.2026 20:58

te kiero napisał(a):
megidh napisał(a):
te kiero napisał(a):od początku chciałem być na innym balkonie/tarasie:
A jaki inny balkon/taras Cię interesował ?.


te kiero napisał(a):
megidh napisał(a):Panteon i Ołtarz Narodów ginęły w delikatnej mgle.

No właśnie ten nad Ołtarzem Narodów, dlatego wyBoldowałem: Terrazza delle Quadrighe,
Nie załapałam.

te kiero napisał(a):...wrzucę niebawem parę fotek z niego w Bella Italia.
Z chęcią obejrzę, bo tam nam się nie udało dotrzeć.
megidh
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6372
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 20.10.2026 22:07

.
Zeszliśmy z kopuły na dach bazyliki św. Piotra.
Pogoda to nam się udała :verryhappy:.

20260320_090931.jpg

20260320_090943.jpg

20260320_090953.jpg

20260320_091000.jpg

Tutaj znajduje się winda, którą jeździ się w dół.

20260320_091015.jpg

Ale zanim pojedziemy na dół, to pokręcimy się jeszcze po dachu, wypijemy kawę, zjemy po rogaliku i kupimy pamiątki, bowiem znajduje się tutaj kawiarenka oraz sklepik z pamiątkami.

20260320_091018.jpg

20260320_091112.jpg

20260320_091142.jpg

20260320_091146.jpg

20260320_091208.jpg

Po zjechaniu windą wchodzi się do wnętrza bazyliki w tym miejscu.

20260320_094136.jpg

Przechodzimy przez bazylikę i wychodzimy na zewnątrz.

20260320_094720.jpg

20260320_094834.jpg

20260320_094951.jpg

Teraz kolejka do wejścia do bazyliki jest już gigantyczna.

20260320_095440.jpg

20260320_095518.jpg

20260320_095533.jpg

Spędzamy jeszcze trochę czasu na Placu św. Piotra.
Plac Św. Piotra zbudowano w latach 1656–1667 według projektu Gian Lorenzo Berniniego.
Ma on kształt elipsy. Długość placu wynosi 334 metry (od portyku bazyliki do wejścia na plac), natomiast szerokość to 240 metrów. Projektując plac Bernini myślał o tym, aby na placu zmieścił się 100-tysięczny tłum. Ale plac może pomieścić dużo więcej ludzi.
Wokół placu widać potężne kolumnady, składające się z 284 kolumn, o wysokości 13 metrów każda. Wyglądają one identycznie, ale identyczne nie są, różnią się bowiem przekrojem. Kolumny z ostatniego (zewnętrznego) rzędu mają największy przekrój. W kolejnych rzędach szerokość kolumn zmniejsza się.
Kolumny otaczają plac dwoma pierścieniami, mającymi symbolizować ramiona Kościoła, które obejmują wszystkich ludzi.
Na szczycie kolumnady na początku XVIII w. umieszczone zostały trzy-metrowej wysokości posągi świętych, wykonane wg wcześniejszego projektu Berniniego.
Posągów jest 140, z czego 96 znajduje się ponad owalnymi ramionami, a 44 na części stanowiącej boki placu przed sama bazyliką.
Wśród tych posągów znajduje się posąg jednego świętego z Polski, a mianowicie Św. Jacka Odrowąża.
Święci na kolumnadach są podzieleni. Na ramieniu po lewej stronie (stojąc twarzą do bazyliki) ustawiono posągi świętych - obrońców wiary a na ramieniu po prawej stronie świętych - obrońców prymatu Rzymu. Posągi są jakby nie wykończone, bowiem przeznaczone były do oglądania ze znacznej odległości. Na każdym posągu widnieje napis z imieniem świętego.
Opatrzone są także nazwiskami 140 rzeźbiarzy, którym Bernini przydzielił wykonanie tych posągów, ale napisy są tak małe, że prawie niewidoczne. Dzisiaj mało kto wie, że te posągi wyszły spod dłuta innych artystów. Ogólnie stosowana nazwa to Kolumnada Berniniego i na niego spływa cała chwała za jej powstanie.
Na środku placu stoi oryginalny egipski obelisk z czerwonego granitu, zwany Obelisco Vaticano, który wcześniej stał w cyrku Nerona. Jest on drugim co do wielkości obeliskiem w Rzymie. Jego wysokość to 25,5 metra, a wraz z cokołem i krzyżem jest jeszcze wyższy, bo ma aż 39,81 metra.
Został on ustawiony w tym miejscu na polecenie Sykstusa V w roku 1586. W czasach antycznych na szczycie obelisku umieszczona była urna z prochami Juliusza Cezara, ale po ustawieniu go na miejscu, w którym obecnie stoi, na szczycie umieszczono relikwiarz z fragmentem Krzyża, na którym wisiał Chrystus.
Gdy Bernini zabierał się za projektowanie Placu Św. Piotra, to obelisk już tu stał i stał się on punktem centralnym projektu.

20260320_095602.jpg

Pomiędzy fontannami a obeliskiem (dokładnie w połowie drogi pomiędzy nimi) w nawierzchnię placu wmurowane są dwa znaki (jedna po lewej, druga po prawej stronie placu), które oznaczają ogniskowe elipsy placu, zwane Centrami Kolumnady. Gdy stanie się w jednym z tych miejsc, to dzięki optycznemu złudzeniu wydaje się, że półokrągłe kolumnady są proste. Ponadto cztery rzędy kolumn sprawiają wrażenie, jakby były tylko jednym rzędem, bowiem kolumny trzech rzędów chowają się idealnie za kolumnami z pierwszego rzędu.
Bernini, który był nie tylko genialnym architektem, ale też wspaniałym optykiem, oszukał nasz zmysł wzroku.

20260320_095654.jpg

20260320_095615.jpg

20260320_095618.jpg

20260320_095705.jpg

20260320_095624.jpg

Po obu stronach obelisku stoją fontanny, z których jedna jest dziełem Carlo Maderny a drugą, stworzoną na wzór i podobieństwo pierwszej, zaprojektował Bernini na polecenie Papieża Aleksandra VII, który zastrzegł, że druga fontanna ma przypominać pierwszą.
Fontanny wykonane zostały z trawertynu i granitu. Mają identyczne wymiary. Obie mają wysokość 8 metrów. Dolne misy mają po 28 metrów obwodu, środkowe po 16 metrów a górne po 12 metrów. Ostatnie, najmniejsze misy fontann (te odwrócone do góry nogami) przypominają kapelusz kardynalski.

20260320_095718.jpg

20260320_100053.jpg

20260320_100131.jpg

W bazaltową nawierzchnię placu (po prawej stronie) wbudowana jest jeszcze jedna płyta. Jest to tablica z inskrypcją upamiętniającą miejsce, w którym Jan Paweł II został postrzelony przez zamachowca w dniu 13 maja 1981 roku.

20260320_095815.jpg

20260320_095828.jpg
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3515
Dołączył(a): 26.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 20.10.2026 23:34

Pierwszy raz w Watykanie skupiłam sie na samej Bazylice i Muzeum Watykańskim , drugi raz tylko Bazylika, nie miałam pojęcia, że z kopuły są takie piękne widoki. Pierwszy raz przemierzaliśmy Rzym z książkowym przewodnikiem i wydawało mi się , że dość dokładnie go zwiedziliśmy , a teraz okazuje się, że to była kropla w morzu. Muszę go odszukać i sprawdzić, czy to ja nie doczytałam o tej atrakcji, czy była potraktowana po macoszemu. Piękne to miasto, tyle relacji i zdjęć już widziałam, i ciągle coś nowego odkrywam. Czyli mam kolejny powód, żeby wrócić :) .
te kiero
Mistrz Ligi Narodów UEFA
Posty: 12238
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 21.10.2026 06:41

megidh napisał(a):Ale zanim pojedziemy na dół, to pokręcimy się jeszcze po dachu, wypijemy kawę, zjemy po rogaliku i kupimy pamiątki, bowiem znajduje się tutaj kawiarenka oraz sklepik z pamiątkami.

Szok, tego się nie spodziewałem. Zaskakujesz.
Nie ma tego na tarasie Capitolu, aby się naprawdę bardzo przydało (tam kafejka jest dużo poniżej z boku).
Tak samo nie ma na Terrazza del Pincio nad Popolo.
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17493
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 21.10.2026 08:57

Z ciekawości ile kosztuje kawa w takiej lokalizacji?

Wczoraj czytałam artykuł, że w Piemoncie jest kawiarnia, gdzie kawa espresso kosztuje 70 centów, tyle samo od 25 lat. Szok.
megidh
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6372
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 21.10.2026 21:13

wiola2012 napisał(a):Pierwszy raz w Watykanie skupiłam sie na samej Bazylice i Muzeum Watykańskim , drugi raz tylko Bazylika, nie miałam pojęcia, że z kopuły są takie piękne widoki.
Ja o tych widokach czytałam, dlatego tak mnie tam ciągnęło.

wiola2012 napisał(a):Pierwszy raz przemierzaliśmy Rzym z książkowym przewodnikiem i wydawało mi się , że dość dokładnie go zwiedziliśmy , a teraz okazuje się, że to była kropla w morzu. Muszę go odszukać i sprawdzić, czy to ja nie doczytałam o tej atrakcji, czy była potraktowana po macoszemu.
Przewodniki nie zawsze są dokładne. Kiedyś się sparzyłam na jednym przewodniku i od tej pory wolę je traktować jedynie jak podpowiedź, a przed wyjazdem w dane miejsce szukam potwierdzeń w innych źródłach.
Ciekawi mnie efekt Twojego sprawdzenia.

wiola2012 napisał(a):Piękne to miasto, tyle relacji i zdjęć już widziałam, i ciągle coś nowego odkrywam. Czyli mam kolejny powód, żeby wrócić :) .
Oczywiście że to jest bardzo dobry powód.

te kiero napisał(a):
megidh napisał(a):Ale zanim pojedziemy na dół, to pokręcimy się jeszcze po dachu, wypijemy kawę, zjemy po rogaliku i kupimy pamiątki, bowiem znajduje się tutaj kawiarenka oraz sklepik z pamiątkami.

Szok, tego się nie spodziewałem. Zaskakujesz.
Ten lokal, w którym można wypić kawę i zjeść coś słodkiego, to "Ristoro Refreshment"

20260320_091018.jpg

20260320_091018.2.jpg

i istnieje na dachu bazyliki od wielu lat. Na początku tego roku media przekazały sensacyjną informację, jakoby na tarasie bazyliki miała zostać otwarta restautracja. Jednak ta wiadomość okazała się nieprawdziwa. Redakcja programu "Sprawdzamy" z TVP Info, którego głównym celem jest walka z dezinformacją, fake newsami oraz manipulacjami w sieci, wzięła pod lupę ten temat. Przygotowany materiał można obejrzeć w poniższym filmiku od 14:39.



te kiero napisał(a):Nie ma tego na tarasie Capitolu, aby się naprawdę bardzo przydało (tam kafejka jest dużo poniżej z boku).
Tak samo nie ma na Terrazza del Pincio nad Popolo.
Faktycznie by się tam przydały kawiarenki.

piekara114 napisał(a):Z ciekawości ile kosztuje kawa w takiej lokalizacji?
Tragedii nie ma. Za dwie kawy i dwa croissanty zapłaciliśmy 10,50 €. Z tym że kawę podają w papierowych kubeczkach. Niestety stoliki i krzesełka są tylko wewnątrz lokalu. Miejsca wolne były, ale chcieliśmy wypić tą kawę na zewnątrz, w pięknym otoczeniu, a tam niestety stolików i krzesełek nie ma. Piliśmy więc na stojąco, zresztą jak większokość ludzi.

piekara114 napisał(a):Wczoraj czytałam artykuł, że w Piemoncie jest kawiarnia, gdzie kawa espresso kosztuje 70 centów, tyle samo od 25 lat. Szok.
Niesamowite 8O.
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17493
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 21.10.2026 22:17

Jak na miejscówkę, i to nietypową, to uważam, że cena bardzo przyzwoita. W Polsce wystarczyłoby to tylko na dwa cappuccino.
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3515
Dołączył(a): 26.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 22.10.2026 07:06

megidh napisał(a):
wiola2012 napisał(a):Pierwszy raz przemierzaliśmy Rzym z książkowym przewodnikiem i wydawało mi się , że dość dokładnie go zwiedziliśmy , a teraz okazuje się, że to była kropla w morzu. Muszę go odszukać i sprawdzić, czy to ja nie doczytałam o tej atrakcji, czy była potraktowana po macoszemu.
Przewodniki nie zawsze są dokładne. ..
Ciekawi mnie efekt Twojego sprawdzenia.

Przeczytałam ponownie część poświęconą Bazylice. Jest krótki opis kopuły i fresków od środka , ale nie wspomniano przy tej okazji, że można wejść. Doszukałam się tylko krótkiej, zdawkowej adnotacji , która nie przyciągnęła wówczas mojej uwagi.
megidh
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6372
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 22.10.2026 17:21

.
W sklepiku z pamiątkami na dachu bazyliki kupiłam taki fajny magnesik, przedstawiający kopułę. Kupiłam też drugi, przedstawiający Plac św. Piotra, ale już go nie mam, bo kupiłam go na prezent, więc nie mam jak zrobić teraz zdjęcia.
Cena to 5 € za jeden magnesik, więc dwa razy tyle, ile kosztują magnesy na ulicach Rzymu, ale takiego nigdzie indziej nie widziałam. Wykonany jest chyba z gipsu, więc trzeba na niego bardzo uważać, bo jakby spadł, to na bank się potłucze. Dlatego Waldek przymocował do niego mocniejszy magnes.

Kopuła.jpg
megidh
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6372
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 22.10.2026 17:24

piekara114 napisał(a):Jak na miejscówkę, i to nietypową, to uważam, że cena bardzo przyzwoita. W Polsce wystarczyłoby to tylko na dwa cappuccino.
Nawet jakby cena była dwa razy wyższa, to też bym się skusiła na kawę w takiej miejscówce.

wiola2012 napisał(a):
megidh napisał(a):
wiola2012 napisał(a):Pierwszy raz przemierzaliśmy Rzym z książkowym przewodnikiem i wydawało mi się , że dość dokładnie go zwiedziliśmy , a teraz okazuje się, że to była kropla w morzu. Muszę go odszukać i sprawdzić, czy to ja nie doczytałam o tej atrakcji, czy była potraktowana po macoszemu.
Przewodniki nie zawsze są dokładne. ..
Ciekawi mnie efekt Twojego sprawdzenia.

Przeczytałam ponownie część poświęconą Bazylice. Jest krótki opis kopuły i fresków od środka , ale nie wspomniano przy tej okazji, że można wejść. Doszukałam się tylko krótkiej, zdawkowej adnotacji , która nie przyciągnęła wówczas mojej uwagi.
Ja nie pamiętam, skąd się dowiedziałam o możliwości wejścia na sam szczyt kopuły. Możliwe, że mówił nam o tym przewodnik podczas naszej pierwszej wizyty w Rzymie dziewięć lat temu.
megidh
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6372
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 22.10.2026 18:27

.
Idziemy teraz do Muzeów Watykańskich, do których bilety kupiłam 3 miesiące wcześniej na tej stronie. Kupiłam podstawowe bilety (bez żadnych rozszerzeń) w cenie 25 € (20 € cena biletu + 5 € opłata rezerwacyjna). Bilety kupuje się na konkretny dzień i godzinę oraz trzeba podać imiona i nazwiska osób, których będą z nich korzystać. Podczas wejścia do Muzeów trzeba mieć przy sobie dokument tożsamości, bowiem dane na bilecie sprawdzane są z dokumentem. Wybrałam godzinę 11:00, aby przed wizytą w muzeach móc rano wejść do bazyliki św. Piotra i na kopułę a resztę dnia poświęcić na Muzea Watykańskie. I to było dobre założenie, z tym że do Muzeów Watykańskich weszliśmy trochę później, niż o naszej godzinie wejścia.

Aby dojść z Placu św. Piotra do Muzeów Watykańskich należy obejść część Watykanu, kierując się najpierw na północ, w stronę Piazza Risorgimento. Po dojściu do tego placu należy skręcić w lewo i iść cały czas wzdłuż muru okalającego Watykan. Tak idąc dojdzie się do wejścia do Muzeów Watykańskich. Do przejścia jest około 1 km, więc nieśpiesznym krokiem pokonaliśmy tą trasę w 15 minut.

Zaraz po opuszczeniu Placu św. Piotra mijamy bramę wjazdową do Watykanu, strzeżoną przez Gwardię Szwajcarską.

20260320_100558.jpg

Idziemy dalej wzdłuż muru okalającego Watykan.

20260320_101214.jpg

Dochodzimy do ulicy Viale Vaticano, gdzie zaraz na jej początku natrafiamy na gigantyczną, ciągnącą się w nieskończoność kolejkę. Na szczęście nie musimy w niej się ustawiać, bowiem jest to pas dla osób, które nie mają biletów i chcą je kupić w kasie. Pas ten jest oddzielony barierkami wmurowany w chodnik od części, po której szliśmy.

20260320_101526.jpg

My idziemy dalej wzdłuż tej kolejki, aż dochodzimy do niewielkiego placyku znajdującego się przed wejściem do Muzeów Watykańskich. I tutaj nam szczęki opadły. Takiego bałaganu, jaki panował tutaj, nie było w żadnym innym miejscu w Rzymie.
Byliśmy pół godziny przed czasem, bo wszędzie zalecają, aby przyjść wcześniej. Ale nie zostaliśmy wpuszczeni do kolejki, bo pan z obsługi krzyczał na nas, że to nie nasza godzina i mamy sobie stąd iść. Na nasze pytania, o której mamy przyjść, krzyczał jeszcze głośniej, odpychając nas i nie tłumacząc niczego. Dopiero od ludzi z kolejki dowiedzieliśmy się, że kolejka dla naszej godziny wejścia jeszcze nie została uformowana, bo jest opóźnienie i że mamy iść jeszcze dalej, bo tam czekają ludzie na tą godzinę. Trochę się zdenerwowaliśmy zachowaniem tego pracownika i stwierdziliśmy, że nie będziemy bezsensownie stać. Przecież jak przyjdziemy za pół godziny, to akurat będzie nasz godzina i może nasza kolejka będzie już uformowana. Wtedy nie będzie mógł nas przegonić. Poszliśmy więc na lody i wróciliśmy po 30 minutach.
A tutaj bałagan przed wejściem był taki sam, jak wcześniej. Tyle że mogliśmy już stanąć w naszej kolejce, chociaż żeby się dowiedzieć, która to jest, to musieliśmy się znowu dopytywać, bo stały tam chyba 4 rzędy kolejek. Jedne były wpuszczane szybciej, bo to chyba były kolejki dla wycieczek z przewodnikami.
A my staliśmy w naszej cierpliwie czekając, bo już nam było wszystko jedno.
10:50 - stoimy.

20260320_105053.jpg

20260320_105104.jpg

11:16 trochę się ruszyło, ale teraz znowu stoimy, więc mamy czas się rozglądać, ale oprócz napisu nad bramą wyjściową z muzeów, to nie ma tutaj na co patrzeć.

20260320_111629.jpg

11:21 - już mamy niedaleko do wejścia.

20260320_112110.jpg

11:35 - wreszcie w środku. Kontrola bezpieczeństwa przeszła sprawnie.

20260320_113558.jpg

11:42 - Ostatni etap, czyli wjazd schodami ruchomymi na poziom, z którego rozpoczyna się zwiedzanie.

20260320_114222.jpg

Na schodach ruchomych bardzo tłoczno. Ciekawe jak będzie dalej.

20260320_114245.jpg
Kiepura
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4379
Dołączył(a): 17.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kiepura » 22.10.2026 19:26

megidh napisał(a):My idziemy dalej wzdłuż tej kolejki, aż dochodzimy do niewielkiego placyku znajdującego się przed wejściem do Muzeów Watykańskich. I tutaj nam szczęki opadły. Takiego bałaganu, jaki panował tutaj, nie było w żadnym innym miejscu w Rzymie.
Byliśmy pół godziny przed czasem, bo wszędzie zalecają, aby przyjść wcześniej. Ale nie zostaliśmy wpuszczeni do kolejki, bo pan z obsługi krzyczał na nas, że to nie nasza godzina i mamy sobie stąd iść. Na nasze pytania, o której mamy przyjść, krzyczał jeszcze głośniej, odpychając nas i nie tłumacząc niczego. Dopiero od ludzi z kolejki dowiedzieliśmy się, że kolejka dla naszej godziny wejścia jeszcze nie została uformowana, bo jest opóźnienie i że mamy iść jeszcze dalej, bo tam czekają ludzie na tą godzinę. Trochę się zdenerwowaliśmy zachowaniem tego pracownika i stwierdziliśmy, że nie będziemy bezsensownie stać. Przecież jak przyjdziemy za pół godziny, to akurat będzie nasz godzina i może nasza kolejka będzie już uformowana. Wtedy nie będzie mógł nas przegonić. Poszliśmy więc na lody i wróciliśmy po 30 minutach.
A tutaj bałagan przed wejściem był taki sam, jak wcześniej. Tyle że mogliśmy już stanąć w naszej kolejce, chociaż żeby się dowiedzieć, która to jest, to musieliśmy się znowu dopytywać, bo stały tam chyba 4 rzędy kolejek. Jedne były wpuszczane szybciej, bo to chyba były kolejki dla wycieczek z przewodnikami.
A my staliśmy w naszej cierpliwie czekając, bo już nam było wszystko jedno.
10:50 - stoimy.

11:16 trochę się ruszyło, ale teraz znowu stoimy, więc mamy czas się rozglądać, ale oprócz napisu nad bramą wyjściową z muzeów, to nie ma tutaj na co patrzeć.

11:21 - już mamy niedaleko do wejścia.


11:35 - wreszcie w środku. Kontrola bezpieczeństwa przeszła sprawnie.


8O

Veni, Vidi, Intravi :faja:

Luty żondzi :mg:
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17493
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 22.10.2026 19:37

Ta organizacja jest straszna
Poprzednia strona

Powrót do Włochy - Italia

cron
Osiem dni w Rzymie - strona 19
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone