.20.03.2026 (piątek) - dzień czwartyPobudkę mieliśmy tego dnia o 6:30. W tym dniu mieliśmy zaplanowaną wizytę w Watykanie.
Na początek wizyta w bazylice św. Piotra, do której chcieliśmy dotrzeć na samo otwarcie, czyli na godzinę 7:00.
Po śniadaniu poszliśmy na stację metra Repubblica. Słońce wschodziło z za dworca Termini.
Ze stacji Repubblica metrem linii A musieliśmy przejechać 5 przystanków do stacji Ottaviano. Podróż trwała niecałe 10 minut.
Potem już na nogach szliśmy na Plac św. Piotra. Dotarliśmy tam na kilka minut przed godziną siódmą.
Na placu były pustki a do bramek wejściowych do bazyliki podeszliśmy z marszu. Warto się poświęcić, aby mieć takie warunki do zwiedzania.
O godzinie 7:07 byliśmy już przed Spiżową Bramą, która znajduje się przy kolumnadzie.
Spiżowa Brama (Portone di bronzo) to jedna z głównych i najbardziej reprezentacyjnych bram wejściowych do Pałacu Apostolskiego w Watykanie oraz jeden z trzech głównych punktów kontrolnych umożliwiających wejście na teren Państwa Watykańskiego. Podczas poprzedniej wizyty tutaj w 2017 roku nawet nie zauważyłam tej bramy. Jak się nie wie, że ona tam jest, to można ją przeoczyć, bo jest ukryta pomiędzy kolumnami i nie rzuca się w oczy. Ale teraz byłam przygotowana i specjalnie jej wypatrywałam.
Od tej bramy wziął się zwrot „za Spiżową Bramą”, który jest powszechnie używany w mediach i literaturze jako metafora spraw, decyzji oraz wydarzeń dziejących się za zamkniętymi drzwiami stolicy apostolskiej.
Wejścia pilnują żołnierze Papieskiej Gwardii Szwajcarskiej.
Po minięciu Spiżowej Bramy oczom naszym ukazuje się bazylika św. Piotra. Jest pięknie oświetlona przez wschodzące słońce.
Pokonujemy wysokie schody i kierujemy się do wnętrza świątyni.
No i zaczynamy spokojne zwiedzanie bazyliki.
Na szczątkach dawnych budowli rzymskich, w miejscu w którym istniała krypta z domniemanym grobem świętego Piotra, Cesarz Konstantyn nakazał wzniesienie potężnej bazyliki ku czci tego świętego.
Świątynia ta zyskała duże znaczenie dopiero w roku 800, po koronacji Karola Wielkiego na cesarza. Od tego czasu właśnie tutaj odbywały się wszystkie koronacje cesarzy. Koronacje, które odbyły się poza bazyliką Św. Piotra stanowiły uzurpację a tytuł cesarski nie był uznawany.
W roku 1506 bazylika została zburzona a na jej miejscu rozpoczęto budowę nowej, wspanialszej świątyni. Pracami aż do śmierci w 1514 roku kierował Bramante, który był autorem projektu zasadniczego. Po jego śmierci dzieło to kontynuowali Rafael Santi, Antonio da Sangallo junior i Baldasare Peruzzi. Jednakże ostateczny kształt tej budowli nadał Michał Anioł w latach 1547-1564, a realizacja jego zamierzeń dokończona została przez Vignola, Giacomo Della Porta i Domenico Fontanę. Bazylika na początku XVII wieku została przebudowana przez Carlo Madernę, który między innymi dobudował barokową fasadę o szerokości 115 metrów i wysokości 45,5 metra.
Jesteśmy w największej świątyni świata.
Jej wymiary są następujące:
długość – 211, 5 metra
wysokość całkowita – 132,5 metra
średnica kopuły – 42 metry
długość nawy poprzecznej – 137,5 metra
wysokość nawy głównej – 46 metrów
Zaraz po wejściu do wnętrza bazyliki skręcamy w prawo i podchodzimy do zamurowanych Świętych Drzwi (Porta Santa). Drzwi te są otwierane raz na dwadzieścia pięć lat, na początku każdego z tak zwanych świętych lat – Anno Santo. Ostatnie zamurowanie miało miejsce w dniu 16 stycznia 2026 roku, po zakończeniu Jubileuszu 2025 roku.
W pierwszej kaplicy po prawej stronie znajduje się słynna rzeźba Michała Anioła – „Pieta”, która przedstawia ciało Chrystusa zdjętego z krzyża w ramionach Matki Bożej. Dzieło ma następujące wymiary: 174 cm wysokości, 195 cm długości oraz 69 cm głębokości. Rzeźbę tę Michał Anioł wykonał mając zaledwie 23-24 lata na zamówienie francuskiego kardynała Jean de Bilhères de Lagraulas.
W oficjalnym kontrakcie nieznany wówczas Michelangelo Buonarroti, zobowiązał się wykonać „Pietę” w ciągu roku i stwierdził, że będzie to najpiękniejsza rzeźba w ówczesnym Rzymie. Z zawartych w kontrakcie zobowiązań Michał Anioł wywiązał się w stu procentach, co w późniejszym czasach nie zdarzało mu się zbyt często.
„Pieta” to jedyne dzieło podpisane przez Michała Anioła. Gdy gotowa rzeźba została wystawiona na widok publiczny wszyscy ją oglądający byli zachwyceni, ale nikt nie wiedział, kto jest jej autorem.
Podobno podczas spaceru po bazylice Michał Anioł usłyszał rozmowę dwóch mężczyzn, którzy snuli przypuszczenia, iż autorem jest Lombardczyk –Cristoforo Solari i tak się tym zdenerwował, że pod osłoną nocy wyrył na szarfie szaty Matki Boskiej napis potwierdzający jego autorstwo: „MICHEL ANGELUS BONAROTUS FLORENT FACIBAT” czyli „Wykonał florentczyk Michał Anioł Buonarotti”.
Przechodzimy do kaplicy św. Sebastiana, gdzie w ołtarzu pochowany jest papież św. Jan Paweł II.
Po chwili zadumy przed grobem Jana Pawła II idziemy dalej.



I wreszcie dochodzimy do ołtarza głównego, który usytuowany jest na skrzyżowaniu naw, dokładnie w miejscu pochówku św. Piotra, którego grobowiec znajduje się 7 metrów poniżej. Mszę św. przy tym ołtarzu odprawiać może tylko papież lub osoba przez niego upoważniona. Ołtarz nakryty jest potężnym baldachimem z brązu. Nad ołtarzem na czterech spiralnych kolumnach o wysokości 29 metrów widać barokowy baldachim z brązu. Jego autorstwo przypisywane jest GianLorenzo Berniniemu. Ale ponoć nie jest to prawdą, bowiem kiedy papież Urban VIII Barberini zlecił mu wykonanie baldachimu, był on zajęty czymś innym i scedował tę pracę Francesco Borrominiemu. I to właśnie Borromini wykonał projekt, który Bernini nie tylko zatwierdził, ale również przypisał sobie zasługi. Ciekawostką jest, że brąz z którego wykonany jest baldachim został pozyskany z ozdób, które zdobiły Panteon. Kiedy w trakcie prac nad ołtarzem zabrakło pieniędzy, papież Urban VIII zdecydował się na zerwanie tych ozdób. Bernini był temu przeciwny, ale nic nie wskórał i ostatecznie Panteon został zubożony.





Nasz wzrok przyciąga również kopuła nad ołtarzem.
Kopuła bazyliki opiera się na czterech potężnych pięciokątnych filarach: św. Andrzeja, św. Weroniki, św. Heleny i św. Longina.
Na zdjęciu poniżej widać posąg św. Andrzeja autorstwa François Duquesnoy z 1640 roku, stojący w niszy filaru św. Andrzeja.
I tak spacerując po wnętrzu bazyliki, czekamy aż nasi znajomi nacieszą się pobytem w tym miejscu. My już tu byliśmy, więc teraz tylko przypominamy sobie to, co widzieliśmy 9 lat wcześniej.
W bazylice św. Piotra spędziliśmy niecałą godzinę.