napisał(a) 21monika » 26.10.2015 15:42
Podobne wyniki w pieczeniu mięs uzyskać można mając dostęp do kuchni opalanej drewnem.
Do dobrze nagrzanego pieca (po wstawieniu tylko podtrzymujemy ogień) wkładamy kurczaka.
Oczywiście na warzywa korzeniowe, ja jeszcze dokładam korzonki chrzanu i gruby plaster cytryny.
A kurczaka marnowanuę z 2h w oliwie z octem winnym, czosnkiem, i kolendrą.
Na wierzch zielone.
I do pieca, na około 3h w tym że ostatnie półgodziny dajemy więcej żaru.
A to już efekt końcowy długiego pieczenia w temp. 120 - 160 st C
Palce lizać a moje chopy mówią, że to jest to co tygryski lubią najbardziej (oczywista, że woleli by boczuś widzieć w tej blasze).
Marzy nam się jeszcze kociołek węgierski do ogniska. Czy ktoś już to próbował.
