Dużo czasu na kempingu nie spędziliśmy, bo zajrzeliśmy tam tylko na niewielką przekąskę, zmianę ubrań i ruszyliśmy ponownie na Plac św. Marka, co by pooglądać Wenecję w promieniach zachodzącego Słońca i nocą, co Wy też już wkrótce zobaczycie

.png)

.png)
.png)

.png)
.png)
.png)
.png)
Kasia i Krzyś napisał(a):Po drodze chcieliśmy jeszcze wstąpić na ruiny zamku Duino, ale powitała nas zamknięta brama. Z tego, co zrozumieliśmy, na zwiedzanie trzeba się wcześniej umawiaćNo nic, może następnym razem...
.png)
.png)
Kasia i Krzyś napisał(a):... i Wenecja by night
Może na zdjęciu tego dokładnie nie widać, ale Plac św. Marka był zanurzony pod wodą do wysokości kolanTak więc zdjęliśmy buty, podciągnęliśmy nogawki i wraz z innymi turystami brodziliśmy w wodzie i cykaliśmy sobie trochę głupkowate zdjęcia
Pytanie dla częstszych bywalców i większych znawców Wenecji - często to tak tam jest?
.png)
maxredaktor napisał(a):Kasia i Krzyś napisał(a):... i Wenecja by night
Może na zdjęciu tego dokładnie nie widać, ale Plac św. Marka był zanurzony pod wodą do wysokości kolanTak więc zdjęliśmy buty, podciągnęliśmy nogawki i wraz z innymi turystami brodziliśmy w wodzie i cykaliśmy sobie trochę głupkowate zdjęcia
Pytanie dla częstszych bywalców i większych znawców Wenecji - często to tak tam jest?
Byłem w Wenecji wiele razy, ale takiej wody (nawet po dość solidnym deszcze kilka lat temu) to jeszcze latem tam nie widziałem. Wygląda normalnie, jakby to była ichnia acqua alta, czyli wysoka woda, która pojawia się tam późną jesienią i zimą.
Słowem - myślę, że to było raczej rzadkie wydarzenie - może rezultat wcześniejszego sztormu?
.png)
.png)
Powrót do Nasze relacje z podróży
