Trzynasty dzień naszego wyjazdu zaczął się dość pechowo
Co chwilę spoglądałam przez okno tracąc powoli nadzieję, że uda się nam zrealizować to, co zaplanowaliśmy w drodze do Wenecji.
No ale jak to w Chorwacji - niemal niezauważenie przestało padać i zza chmur wyszło Słońce.
Szybko znieśliśmy do auta przygotowane wcześniej bagaże i w drogę
Daleko nie pojechaliśmy - kolejny punkt programu Poreč.
Małe kłopoty z miejscem parkingowym i ruszamy w miasto

.png)
