Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Maslinka na Long Island ;)

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13592
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 04.01.2019 18:23

ruzica napisał(a):
Nefer napisał(a):Ciekawy ten miniskansen z wiatrakami :) .


W ogóle ciekawa ta bośniacka część.

Fajnie, że się Wam podoba. Jeszcze tylko jeden bośniacki odcinek i jeden z drogi powrotnej do Polski :(

ruzica napisał(a):Tylko z tym piwem to tragedia :cry:

Nie jest tak źle, tylko trochę się trzeba tego piwa naszukać ;)

agata26061 napisał(a):Maslinko, tyle czasu mnie tu u Ciebie nie było (jak i na całym forum), więc musiałam trochę nadrobić zaległości. Cieszę się, że to jeszcze nie koniec, choć zbliża się wielkimi krokami.

Prawie koniec...

agata26061 napisał(a):Pozdrawiam i czekam na kolejny odcinek Twojej zbliżającej się ku końcowi relacji :D

Była dłuższa przerwa, bo okres świąteczno-sylwestrowy spędziliśmy u rodziny w Bawarii :)
Udało się spędzić dwa cudowne dni na nartach w Austrii i zwiedzić Ratyzbonę (Regensburg) :D

2018-12-27-11h01m18 (Custom).JPG

2018-12-27-15h28m48 (Custom).JPG

2018-12-29-09h56m11 (Custom).JPG

2018-12-29-10h33m00 (Custom).JPG

2018-12-29-13h00m21 (Custom).JPG

2018-12-28-12h42m31 (Custom).JPG

2018-12-28-15h54m28 (Custom).JPG


Prawdopodobnie jutro ruszę dalej z relacją 8)
marze_na
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7555
Dołączył(a): 12.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) marze_na » 04.01.2019 18:57

Ale zazdroszczę nartowania :!:
Te trasy :hearts: . Stęskniona jestem alpejskich widoków bardzo.
agata26061
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3616
Dołączył(a): 04.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) agata26061 » 04.01.2019 22:09

maslinka napisał(a):
agata26061 napisał(a):Pozdrawiam i czekam na kolejny odcinek Twojej zbliżającej się ku końcowi relacji :D

Była dłuższa przerwa, bo okres świąteczno-sylwestrowy spędziliśmy u rodziny w Bawarii :)
Udało się spędzić dwa cudowne dni na nartach w Austrii i zwiedzić Ratyzbonę (Regensburg) :D

Czasem zazdroszczę tym, którzy potrafią jeździć na nartach, bo moje plany nauki na tym sprzęcie są już od kilku lat odkładane na "lepszy czas", czyli po prostu na to, żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce :D No, ale może kiedyś w końcu to nastąpi. Wyciąg narciarski mam w zasadzie "pod domem", bo mieszkam pod Kielcami w samym środku Gór Świętokrzyskich u podnóża Łysicy, ale jakoś tak zawsze mi nie po drodze do niego. W zasadzie nasze pasmo górskie niezbyt wysokie, ale kilka wyciągów narciarskich w okolicy występuje :D
maslinka napisał(a):Prawdopodobnie jutro ruszę dalej z relacją 8)

Cieszę się i czekam na odcinek :D
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13592
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.01.2019 13:26

marze_na napisał(a):Ale zazdroszczę nartowania :!:
Te trasy :hearts: . Stęskniona jestem alpejskich widoków bardzo.

Traski były świetne! Zwłaszcza w Ski Juwel - naszym tegorocznym odkryciu :D
I niewielu narciarzy, jak na najwyższy sylwestrowy sezon 8)

agata26061 napisał(a):Czasem zazdroszczę tym, którzy potrafią jeździć na nartach, bo moje plany nauki na tym sprzęcie są już od kilku lat odkładane na "lepszy czas", czyli po prostu na to, żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce :D

Nie ma czego zazdrościć, tylko spróbować :D Zwłaszcza, jak masz tak blisko.

agata26061 napisał(a):Cieszę się i czekam na odcinek :D

Już się pisze 8)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13592
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.01.2019 14:24

4 sierpnia (sobota): Baaardzo długa droga do Travnika

Przypomnę, że w poprzednim odcinku (pisanym w ubiegłym roku ;)) nie udało nam się zjeść niczego nad Plivskim jezerem, więc teraz jedziemy dalej w poszukiwaniu jakiejś miłej restauracji...

Dojeżdżamy do stosunkowo dużego miasta, jakim jest Mrkonjić Grad, ale nawet tam nie znajdujemy otwartej jadłodajni :roll: Tylko duże osiedla domków, kilka cerkwi, żadnego sensownego centrum. Już nawet nie robię zdjęć, bo i tak nie ma czego uwieczniać.

Postanawiamy zjeść jeszcze coś z zapasów ;) i po prostu wrócić do Travnika. Wpadamy na pomysł pojechania krótszą drogą przez góry... Już "słyszycie", jak to brzmi :?: Krótsza droga i góry - te pojęcia się przecież wykluczają :mrgreen:
Ale wtedy myślimy, że jesteśmy genialni ;)

Za Jajcami skręcamy w drogę R413b 8O Już sam dziwny numer powinien nam dać do myślenia :lol: Nawierzchnia na początku wygląda tak:

2018-08-04-17h30m36.JPG


Później jest nieco lepiej. Robi się też widokowo:

2018-08-04-17h35m54.JPG

2018-08-04-17h36m03.JPG


Choć widoczność mogłaby być lepsza...

Cieszę się na tę trasę i nową przygodę, bo jedziemy przez piękne i dzikie tereny:

2018-08-04-17h40m41.JPG


A żołądek na razie dało się oszukać ;)

Pojawiają się nawet drogowskazy :mrgreen::

2018-08-04-17h55m15.JPG


Chcieliśmy do Meliny, ale to było w drugą stronę :lol:

Po chwili - taka sytuacja 8O:

2018-08-04-17h56m53.JPG


Jesteśmy w środku gęstego lasu, zupełnie jak podczas różnych łazikowych wypraw, ale tym razem - samochodem :mrgreen: Dostajemy ataku śmiechu :lol: No to sobie drogę wybraliśmy! "Skróty" są zawsze najdłuższe.

Po jakiejś godzinie jazdy przestajemy się śmiać, zwłaszcza, że do celu jeszcze daleko - szutrową drogą, nie zawsze równą, nie możemy przecież pędzić. Oliwy do ognia dolewa zapytana chyba w tej wiosce (przysiółku):

2018-08-04-18h16m33.JPG


pani, która zabija nas śmiechem, słysząc, że chcemy tędy dojechać do Travnika. Mówi, że to jeszcze bardzo daleko :roll:

Nawet krowy się z nas śmieją ;):

2018-08-04-18h18m00.JPG


Problemem staje się też ubywająca benzyna :?

2018-08-04-18h36m48.JPG


O temperaturze na zewnątrz już nie wspominam, bo siedzimy w samochodzie. Zrobiło się chłodno, bo jesteśmy wysoko, jakieś 1300 m n.p.m.

Cywilizacja już na szczęście coraz bliżej. Są owieczki :D:

2018-08-04-18h37m59.JPG

2018-08-04-18h38m19.JPG


Mógłby być nawet ser:

2018-08-04-18h39m19.JPG


Ale teraz priorytetem nie jest zjedzenie czegoś, a zatankowanie auta :roll:

Na szczęście wkrótce dojeżdżamy do głównej drogi, a przed samym Travnikiem znajdujemy czynną stację benzynową :D Ufff! Przynajmniej jeden problem z głowy :D

Przejazd atrakcyjną, "krótszą", drogą zajął nam około dwóch godzin, podczas gdy normalnie jechalibyśmy niecałą godzinę :lol: Mimo wszystko nie żałujemy, bo było ciekawie 8)

Zwieńczeniem dzisiejszych przygód jest kontrola policji, która zatrzymuje nas na wjeździe do Travnika ;) Pan jest bardzo sympatyczny i ciekawy, co Polacy robią w tych stronach. Odpowiadamy mu, że teraz jadą zjeść najlepsze čevaby w całej BiH, oczywiście w ćevabdžinicy Hari :P Potwierdza, że to dobry wybór i życzy nam smacznego :D

Po szybkim ogarnięciu się w pokoju ruszamy wreszcie zaspokoić głód 8)

2018-08-04-19h08m53.JPG

2018-08-04-19h39m06.JPG

2018-08-04-19h39m11.JPG


Mijamy Malowany Meczet (Šarena Džamija) - niestety cały w rusztowaniach:

2018-08-04-19h43m03.JPG


Wielka szkoda, bo podobno jest piękny, również wewnątrz.

Kupujemy pamiątkowy magnesik:

2018-08-04-19h43m43.JPG


i już prawie ;) jesteśmy na miejscu :D:

2018-08-04-19h43m47.JPG


Ćevabdžinica Hari ma wysokie noty w google'ach. Jak wyjeżdżaliśmy na wakacje, było to 4,9; teraz jest 4,6 8O To i tak bardzo dużo, ale spadek średniej znaczący...

Zajmujemy ostatni wolny stolik na zewnątrz:

2018-08-04-19h46m36.JPG


Nie wiem, czy to kwestia głodu, czy te čevaby są rzeczywiście tak pyszne... W każdym razie - zgodnie z dewizą wypisaną na menu, najpierw jemy, później rozmawiamy :D:

2018-08-04-19h47m46.JPG


Nawet zdjęć nie robimy, a wszystko szybko znika z talerzy. Pozostają tylko puste szklanki, oczywiście po coli :lol: A nawet całe skrzynki :P

2018-08-04-20h15m10.JPG


Na szczęście kawałek dalej jest Caffe Chaplin - lokal, w którym można się napić piwa :D:

2018-08-04-20h25m24.JPG


Siedzimy więc, relaksujemy się i powoli usypia nas płynąca tuż obok rzeka Lašva:

2018-08-04-20h29m57.JPG


Travnik też zasypia. Wracamy "do domu" odkrytym dopiero teraz przejściem podziemnym:

2018-08-04-21h04m05.JPG


Ten skrót rzeczywiście skraca drogę ;)

Vremeplov jeszcze tętni życiem:

2018-08-04-21h12m20.JPG


Dowieźli zapasy Estrelli ;):

2018-08-04-21h12m51.JPG


My jednak idziemy już na górę, "do siebie", bo przecież jutro przed nami kolejna długa droga - tym razem do Polski...
agata26061
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3616
Dołączył(a): 04.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) agata26061 » 06.01.2019 11:47

Niezła ta górska droga Wam się trafiła. Mój mąż ma jakąś dziwną "alergię" na szutry i nie dał się namówić na przejazd tą drogą szutrową za Świętą Niedzielą. Tyle osób tamtędy jeździ i nic się nie dzieje, a on wymyśla 8O 8O 8O
Dobrze, że udało Wam się dojechać do tej stacji benzynowej zanim się paliwo skończyło, bo utknąć w takiej dziczy nie byłoby zbyt ciekawe. Wyobrażam sobie również mojego męża w takiej sytuacji, zawał murowany! :oczko_usmiech: :oczko_usmiech:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13302
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 06.01.2019 12:00

Faktycznie niezbyt przyjemny ten skrót :lol: , niezłą przygodę sobie zafundowaliście :wink: . Skąd ja to znam....
Ciekawe jest na pewno wnętrze BiH (bardzo klimatyczne to zdjęcie z muzułmańskim cmentarzem w Travniku, z wijącą się pod górę ścieżką...), ale mi się kojarzy generalnie z kiepską pogodą, chmurami, mgłami, opadami... :roll: . Twoja relacja potwierdza że często panują tam takie warunki.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13592
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 06.01.2019 14:22

agata26061 napisał(a):Dobrze, że udało Wam się dojechać do tej stacji benzynowej zanim się paliwo skończyło, bo utknąć w takiej dziczy nie byłoby zbyt ciekawe. Wyobrażam sobie również mojego męża w takiej sytuacji, zawał murowany! :oczko_usmiech: :oczko_usmiech:

Mamy więcej szczęścia niż rozumu :mrgreen: :oczko_usmiech:

kulka53 napisał(a):Faktycznie niezbyt przyjemny ten skrót :lol: , niezłą przygodę sobie zafundowaliście :wink: . Skąd ja to znam....

I to ostatniego dnia wakacji...

kulka53 napisał(a):Ciekawe jest na pewno wnętrze BiH (bardzo klimatyczne to zdjęcie z muzułmańskim cmentarzem w Travniku, z wijącą się pod górę ścieżką...), ale mi się kojarzy generalnie z kiepską pogodą, chmurami, mgłami, opadami... :roll: . Twoja relacja potwierdza że często panują tam takie warunki.

Do tej pory nie mieliśmy takich doświadczeń, bo w zeszłym roku w Sarajewie przez dwa dni było bardzo upalnie; podczas dwóch wizyt w Mostarze też niezły ukrop nam się trafił. Tym razem pogoda była średnia - w ciągu dnia gorąco, choć pochmurno, postraszyło deszczem; wieczory - chłodne.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13592
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 06.01.2019 19:10

Zapraszam na ostatni odcinek relacji, którą pisałam aż 5 miesięcy ;) Nie udało się jej skończyć w starym roku, ale przecież tego nowego nie upłynęło jeszcze zbyt wiele...

5 sierpnia (niedziela): Varaždin, droga do Polski i podsumowania

Podobnie jak wczoraj, o 5:00 rano budzi nas śpiew muezzina :) Trochę później zagląda do nas kot ;):

2018-08-05-10h11m39.JPG


To znak, że trzeba wstawać i pakować się do auta. Przed nami długa droga przez BiH, fragment Chorwacji, Słowenię, Austrię i Czechy. Żegnamy się z obsługą Vremeplova, naszą uliczką, na której leży nieprzytomny pies:

2018-08-05-10h18m33.JPG


i całym Travnikiem. Było nam tu miło, choć nie tak dobrze jak na Long Island czy w Kotorze. Ale na podsumowania przyjdzie czas pod koniec odcinka :)

Przejeżdżając przez Jajce, zatrzymujemy się w miejscu, z którego jest piękny widok na starówkę z twierdzą i murem obronnym:

2018-08-05-11h35m03.JPG

2018-08-05-11h34m10.JPG

2018-08-05-11h34m13.JPG

2018-08-05-11h34m16.JPG


A potem jedziemy widokową drogą wijącą się wzdłuż rzeki Vrbas:

2018-08-05-11h44m09.JPG

2018-08-05-11h49m50.JPG

2018-08-05-11h56m53.JPG

2018-08-05-11h59m28.JPG


Tablica oznajmiająca wjazd do Republiki Srpskiej oblana czerwoną farbą:

2018-08-05-11h52m36.JPG


Granicę bośniacko-chorwacką przekraczamy w Gradišce. Trochę musimy odstać, ale nie ma tragedii. Przed 17:00 meldujemy się w Varaždinie na późny obiad. Zatrzymywanie się w tym mieście na jedzonko i krótki spacer to już nasza tradycja. Jesteśmy tu po raz piąty, a po raz dziesiąty ;) obiecujemy sobie, że następnym razem spędzimy tu przynajmniej jedną noc, żeby zobaczyć Varaždin by night i poczuć tutejsze knajpkowe klimaty 8)

Przyozdobiony flagą pomnik przy jednej z głównych ulic:

2018-08-05-16h53m25.JPG


Kościół św. Floriana:

2018-08-05-16h56m37.JPG


i varaždińskie wszechobecne anioły:

2018-08-05-16h56m40.JPG


Zamek:

2018-08-05-17h01m26.JPG


oraz tradycyjne zdjęcie na jego tle ;):

2018-08-05-17h01m47.JPG


Od razu mówię, że z braku czasu (jednak trochę nam się śpieszyło do domu) odpuściliśmy sobie w tym roku poszukiwania tronu, ale z relacji Ani Krakusowej wiem, w które miejsce tym razem go przestawili :mrgreen:

Wchodzimy na Trg Miljenka Stančića:

2018-08-05-17h02m30.JPG


Jak zawsze, pięknie tu i znowu (jak co roku ;)) obserwujemy zmiany - zdjęli portrety królów z Pałacu Sermage:

2018-08-05-17h03m17.JPG


To oczywiste, że Varaždin je zakon! :D:

2018-08-05-17h03m36.JPG


Kolejna nowość - Caffe bar (piwo też jest :D) "Pod Platanem":

2018-08-05-17h03m42.JPG

2018-08-05-17h03m47.JPG


My oczywiście mamy w mieście swoje miejsce, którego dotąd nie zdradziliśmy - restaurację Verglec:

2018-08-05-17h04m19.JPG


Zamawiamy oradę:

2018-08-05-17h48m44.JPG


Jest smaczna, ale bez rewelacji. Po prostu rybka najlepiej smakuje nad Jadranem :D Blitva też mogłaby być lepiej doprawiona (więcej czosnku i oliwy). Ceny oczywiście dużo niższe niż nad morzem, ale ta wizyta smakowo trochę mnie rozczarowała... Może następnym razem wypróbujemy inną varaždińską restaurację. Mam już nawet swój typ ;)

Po obiedzie krótki spacer, żeby się lepiej trawiło 8)
Krynolina miłości, czyli miejsce do wieszania kłódek w mieście, w którym (w centrum) nie ma mostu ;):

2018-08-05-18h36m08.JPG


Trg kralja Tomislava:

2018-08-05-18h37m14.JPG


i budynek ratusza:

2018-08-05-18h38m08.JPG


Zbliża się 19:00 i zaczynają się wieczorne koncerty:

2018-08-05-18h38m01.JPG


A my jeszcze tak daleko od domu....

Pustymi uliczkami zmierzamy więc w stronę Maździaka:

2018-08-05-18h39m28.JPG

2018-08-05-18h39m31.JPG


Gdzieś w Słowenii zapada zmrok, reszta drogi mija bezproblemowo. Nieodwołalnie kończą się nasze czternaste wakacje w Chorwacji :( Choć w tym roku nie były one całkowicie chorwackie.

Czas na podsumowania

Na Dugi Otok jechałam (teraz to przyznam) z duszą na ramieniu. Bo to przecież północna Dalmacja, a powszechnie (przynajmniej na naszym forum ;)) uważa się, że im dalej na południe, tym ładniej :oczko_usmiech: Niewiele o tej wyspie wiedziałam i nie chciałam wiedzieć zbyt dużo przed wyjazdem, żeby dać się zaskoczyć :D

Zaskoczenie było pełne, a pobyt na Long Island bardzo udany. Wyspa okazała się niesamowita pod względem widokowym, plaże być może nie były najpiękniejszymi, jakie widzieliśmy w Chorwacji, ale wygrywały bezludnością. Mieliśmy najlepszy apartman ever i popłynęliśmy w najwspanialszy fishpicnickowy rejs :D

Czarnogórska część wakacji również była bardzo ciekawa - Kotor i cała Zatoka po prostu nas zachwyciły, a kwatera w ogrodzie z przemiłymi gospodyniami okazała się miłą odskocznią od gwarnych miast i miasteczek. Hitem urlopu w Montenegro był piękny i relaksujący rejs po Jeziorze Szkoderskim.

No i wreszcie muzułmańskie klimaty Travnika; bardzo ciekawe i tak inne od tego, co znamy z wakacji nad Jadranem. Smaczki BiH i smak čevabów ;) były wspaniałym zwieńczeniem urlopu :D

Na koniec pokuszę się o próbę usystematyzowania tego, co przeżyliśmy, choć wcale nie jestem pewna kolejności poszczególnych pozycji...

Ranking atrakcji wakacji AD 2018 - top 10:

1. Fishpicnic po archipelagu Kornati.
2. Rejs po Jeziorze Szkoderskim.
3. Wieczory na kotorskiej starówce.
4. Wycieczka do PN Telašćica i widoki z klifów.
5. Srdele sa žara w konobie Regula w Žmanie.
6. Przejazd drogą Kotor - Cetinje.
7. Kajakowanie z zatoczki Orihovica do uvali Dumboka i samotne plażowanie w tejże zatoce.
8. Rejs po Boce Kotorskiej ze zwiedzaniem wysepki Gospe od Škrpjela i Perastu.
9. Wycieczka do "tajemniczego interioru" (Dugi Otok).
10. Wspinaczka po kotorskich murach i wejście na twierdzę św. Jana.

Mogłabym jeszcze długo wymieniać, bo dużo się działo :D W rankingu nie znalazł się Travnik ani Jajce, co nie znaczy, że nam się tam nie podobało. Po prostu bośniacka część miała mocną konkurencję.

Znaczącym jest fakt, że dwa pierwsze miejsca zajmują wodne atrakcje. Mimo że kajakowania nie było tym razem zbyt wiele (tylko cztery wycieczki), woda pozostaje naszym żywiołem (choć mój znak zodiaku należy do ognistych ;))
Bliska jest nam dewiza: Pracujesz na lądzie, wypoczywaj na wodzie :oczko_usmiech:

No to się rozpisałam na koniec :oczko_usmiech:
Nie przedłużam już, tylko podziękuję pięknie wszystkim Czytelnikom za uwagę oraz mobilizujące komentarze :D Bez Was nie byłoby tej relacji! :D :D :D

Do zobaczenia w jakiejś następnej ;)

:papa: :papa: :papa:
Hercklekot
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1259
Dołączył(a): 23.10.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) Hercklekot » 06.01.2019 19:27

Dugi Otok odczarowany. Wiele się słyszało o tym, że słabo z wodą, kwatery drogie, kiepsko z infrastrukturą. Tymczasem nie jest źle, jeżeli chodzi o przyrodę, plażowanie i odludność (co lubimy) wręcz znakomicie. Kto wie? Boka Kotorska i Szkoderskie piękne, miasteczka też, ale jednakowoż tłoczno - może w czerwcu lub we wrześniu zaatakować? Dzięki Maslinka za Twoje zaangażowanie i cudowne relacje!
mchrob
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1584
Dołączył(a): 06.10.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) mchrob » 06.01.2019 19:27

Fajnie było śledzić Twoją relację. Na ten rok macie już jakieś plany?


Tron znaleźliśmy ;)

tron.jpg
Habanero
Mistrz Euro 2020
Avatar użytkownika
Posty: 6051
Dołączył(a): 14.09.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Habanero » 06.01.2019 20:38

Dzięki Agnieszko za super relację. Zresztą jak Twoje wszystkie.
Są bardzo przydatne i można w oparciu o nie budować plany wakacyjne.
Serce boli bo czytam, ...tylko czytam :evil: Twoją kajakową relację z Hvaru, a tam nieeeee maaaaa zdjjjjjjęćććć :cry: :cry: :cry:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13302
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 06.01.2019 20:59

Faktycznie to była bardzo sympatyczna, ciekawa relacja :idea: , za którą pięknie dziękuję :)
Przyznam, że nie wszystkie Twoje relacje śledziłem tak systematycznie i dokładnie jak tę właśnie... tym razem zaciekawił mnie bardzo Dugi Otok, o którym kiedyś tam już nieraz myśleliśmy, także Czarnogóra która kiedyś była nam bardzo bliska choć bardziej pod względem górskim niż nadmorskim. Z przyjemnością zapoznałem się też z bośniackimi atrakcjami o których niezbyt wiele wiedziałem.
Szczególnie MNE była dla mnie ciekawa... to już totalnie inny kraj niż zapamiętałem sprzed ponad 10 lat. Trudno powiedzieć czy teraz też podobałoby się nam tam tak jak wtedy... wybrzeżem zapewne bylibyśmy rozczarowani nieco :roll: , natomiast co do gór... te może nie zmieniają się tak szybko :wink: . Może w tym roku zaplanujesz coś górskiego w MNE? . A może jednak zmiana kierunku na jeszcze bardziej południowy? :cool: .
Jeszcze raz dzięki i do zobaczenia :papa:
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5424
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 06.01.2019 21:10

Również bardzo dziękuję za kolejną, wspaniałą relację :) .
Jak dla mnie z odwiedzonych przez Was miejsc najbardziej chciałbym chyba pojechać/popłynąć na Dugi Otok.
travel
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2489
Dołączył(a): 20.11.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) travel » 06.01.2019 21:18

Dzięki za ciekawą relację.
Mieliście urlop naprawdę na bogato :D
Czy wracacie z takiego urlopu wypoczęci? :wink:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Maslinka na Long Island ;) - strona 58
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022