Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

[CROnika II] Makarska Riwiera + Korcula 2016

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
CROnikiCROpka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2171
Dołączył(a): 04.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROnikiCROpka » 17.05.2017 10:23

beatabm napisał(a):
CROnikiCROpka napisał(a):
Ale to będzie smutny odcinek... :cry: Bo wyjeżdżamy z Korculi. To może jednak się z nim tak nie spieszyć? :oczko_usmiech:

:cry: to może zaczekaj :cry: Ale niedługo kolejne wakacje, będzie wesoło :mrgreen:


Wyjeżdżamy z Korculi i jedziemy .... zwiedzać Jeziora Plitwickie :mrgreen:


Beata W. napisał(a):pożegnania są zawsze smutne :cry: Co do Mljetu to my właśnie Jadrolinią w sierpniu z samochodem płynęliśmy i to był bardzo przyjemny rejsik, choć nie najtańsza to była wycieczka.


My właśnie z Półwyspu będziemy płynąć. Muszę to logistycznie ułożyć dobrze i w rozsądnej kolejności, bo w 2018 będzie Płw. Plejesac, Mljet i Lastovo :oczko_usmiech:
Beata W.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2947
Dołączył(a): 15.02.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Beata W. » 17.05.2017 10:29

CROnikiCROpka napisał(a):
beatabm napisał(a):
CROnikiCROpka napisał(a):
Ale to będzie smutny odcinek... :cry: Bo wyjeżdżamy z Korculi. To może jednak się z nim tak nie spieszyć? :oczko_usmiech:

:cry: to może zaczekaj :cry: Ale niedługo kolejne wakacje, będzie wesoło :mrgreen:


Wyjeżdżamy z Korculi i jedziemy .... zwiedzać Jeziora Plitwickie :mrgreen:


Beata W. napisał(a):pożegnania są zawsze smutne :cry: Co do Mljetu to my właśnie Jadrolinią w sierpniu z samochodem płynęliśmy i to był bardzo przyjemny rejsik, choć nie najtańsza to była wycieczka.


My właśnie z Półwyspu będziemy płynąć. Muszę to logistycznie ułożyć dobrze i w rozsądnej kolejności, bo w 2018 będzie Płw. Plejesac, Mljet i Lastovo :oczko_usmiech:


To wcale nie tak smutno, dawaj te Plitwice :wink:
A myślałam, że tylko ja mam takie pomysły, żeby wakacje 2018 planować :oczko_usmiech: A na Lastovo skąd chcecie płynąć :?:
Kasia i Krzyś
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1051
Dołączył(a): 15.09.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kasia i Krzyś » 17.05.2017 10:32

już takie dokładne plany na za rok?

ja to bym chyba chciała wakacje 2018 bez Cro, ale zobaczymy, co z tego wyjdzie...
CROnikiCROpka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2171
Dołączył(a): 04.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROnikiCROpka » 17.05.2017 10:47

Beata W. napisał(a):To wcale nie tak smutno, dawaj te Plitwice :wink:
A myślałam, że tylko ja mam takie pomysły, żeby wakacje 2018 planować :oczko_usmiech: A na Lastovo skąd chcecie płynąć :?:


Ja mam plany i na 2019 :D Będzie Makarska Riwiera i Brac :D Na Lastovo z Korculi z Vela Luka.


Kasia i Krzyś napisał(a):już takie dokładne plany na za rok?

ja to bym chyba chciała wakacje 2018 bez Cro, ale zobaczymy, co z tego wyjdzie...


Ja lubię planować :mrgreen:
pawel silesia
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 285
Dołączył(a): 03.06.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) pawel silesia » 17.05.2017 10:52

Ale super wycieczka na Mljet! Zdjęcia zachwycają! :papa:
Beata W.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2947
Dołączył(a): 15.02.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Beata W. » 17.05.2017 10:59

CROnikiCROpka napisał(a):
Beata W. napisał(a):To wcale nie tak smutno, dawaj te Plitwice :wink:
A myślałam, że tylko ja mam takie pomysły, żeby wakacje 2018 planować :oczko_usmiech: A na Lastovo skąd chcecie płynąć :?:


Ja mam plany i na 2019 :D Będzie Makarska Riwiera i Brac :D Na Lastovo z Korculi z Vela Luka.


Kasia i Krzyś napisał(a):już takie dokładne plany na za rok?

ja to bym chyba chciała wakacje 2018 bez Cro, ale zobaczymy, co z tego wyjdzie...


Ja lubię planować :mrgreen:



A kto nie lubi :?: Przecież to jeden z lepszych elementów wakacji :oczko_usmiech:
CROnikiCROpka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2171
Dołączył(a): 04.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROnikiCROpka » 17.05.2017 11:48

pawel silesia napisał(a):Ale super wycieczka na Mljet! Zdjęcia zachwycają! :papa:


Cieszę się, że się podobało :mrgreen: W tym roku będą zdjęcia jeszcze ciekawsze, bo poczyniłam pewien zakup...ale o tym w relacji z kolejnych wakacji :oczko_usmiech:


Beata W. napisał(a):
CROnikiCROpka napisał(a):
Beata W. napisał(a):To wcale nie tak smutno, dawaj te Plitwice :wink:
A myślałam, że tylko ja mam takie pomysły, żeby wakacje 2018 planować :oczko_usmiech: A na Lastovo skąd chcecie płynąć :?:


Ja mam plany i na 2019 :D Będzie Makarska Riwiera i Brac :D Na Lastovo z Korculi z Vela Luka.


Kasia i Krzyś napisał(a):już takie dokładne plany na za rok?

ja to bym chyba chciała wakacje 2018 bez Cro, ale zobaczymy, co z tego wyjdzie...


Ja lubię planować :mrgreen:



A kto nie lubi :?: Przecież to jeden z lepszych elementów wakacji :oczko_usmiech:



O to to. Mądrego przyjemnie posłuchać! :lol:
Beata W.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2947
Dołączył(a): 15.02.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Beata W. » 17.05.2017 12:02

:lol: :lol: :lol:
m1_wawa
Autostopowicz
Posty: 2
Dołączył(a): 17.05.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) m1_wawa » 17.05.2017 18:58

Hej, jestem tu nowa, super przydatny post, super zdjęcia i właśnie zdecydowaliśmy, że chcemy odwiedzić to miejsce :) czy byłaby szansa, żebyś podała na priva namiary na apartament? dzięki i pozdrawiam
CROnikiCROpka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2171
Dołączył(a): 04.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROnikiCROpka » 17.05.2017 19:55

m1_wawa napisał(a):Hej, jestem tu nowa, super przydatny post, super zdjęcia i właśnie zdecydowaliśmy, że chcemy odwiedzić to miejsce :) czy byłaby szansa, żebyś podała na priva namiary na apartament? dzięki i pozdrawiam


Cieszę się, że relacja się przydaje :) Napisałam pw. :papa:
m1_wawa
Autostopowicz
Posty: 2
Dołączył(a): 17.05.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) m1_wawa » 17.05.2017 20:55

chodziło mi o apartament w Baska Voda :) pozdrawiam
CROnikiCROpka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2171
Dołączył(a): 04.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROnikiCROpka » 05.06.2017 20:34

Część XXI. W drodze do kolejnego punktu docelowego


Dziś jest ten dzień, który zawsze odganiamy w myślach i chcemy, aby nigdy nie nadszedł. Czas jednak płynie nieubłaganie i w końcu trzeba to uznać za fakt – wakacje dobiegają końca. Musimy pożegnać się z wyspą, władować na prom do Orebica i kończyć naszą przygodę.

W naszym przypadku nie jest jeszcze tak źle, bo o ile kończymy wyspiarską przygodę, to chorwackiej jeszcze nie. W drodze do domu mamy jeszcze jeden punkt do zwiedzenia, zobaczenia i pozachwycania się.


Wyjeżdżamy z Korculi i obieramy kierunek :arrow: Jeziora Plitwickie. :hearts:


Pogoda ułatwia nam trochę wyjazd, bo jest pochmurno i wietrznie. Wstajemy o 7:00, ostanie pakowanie, śniadanie, rzut oka na to, co za oknem, na to co widać z tarasu i w drogę.

Obrazek

Obrazek


Wypadałoby się jeszcze pożegnać z właścicielami, oddać klucze, ale…. ich nie ma. :? No tak, mają swoją winnicę, pojechali rano do pracy. My wczoraj wróciliśmy dość późno z Mljetu i z kolacji w Vela Luce, u nich było ciemno, więc myślałam, że rano będą czekać. Niestety myliłam się. Zadzwoniłam zatem, pożegnałam się przez telefon, podziękowałam za pobyt. Oni liczyli, że my wczoraj do nich wpadniemy. No cóż. Następnym razem to rozwiążę trochę inaczej. :roll:


A teraz już :papa: Zavalatico. Jedziemy na prom, który mamy o 10:00. Jest 9:00, więc mamy czas. Cykam jeszcze kwiatek rosnący przed domem i śmigamy.

Obrazek


W Domince ustawiamy się w kolejce. Przed nami ok. 20 aut. Spokojnie się zmieścimy. Kupuję bilet na prom i idę popatrzeć na Peljesac. Nawet przy takiej pogodzie wygląda dostojnie :) .

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Zbliża się do nas powoli Sveti Krsevan, więc idziemy do auta i czas wjechać na prom.

Obrazek

Obrazek


Aut nie ma dużo, ale tiry z nami jechały, więc poupychali osobówki jak się da.


A na promie…. Piździło tak, że mało nam głów nie urwało przy samym tyłku :lol: Chorwacja nam chciała zaoferować krótkie pożegnanie, i jak najszybciej wywiać nas z tych pięknych rejonów :lol:


Wszyscy twardo na górnym pokładzie cykali foty, ale trzeba się było barierki trzymać. Ja też byłam dzielna, a co! :D I trochę zdjęć mam:

Obrazek

Obrazek
Domince

Obrazek
Ostatni rzut oka na Korculę

Obrazek
na pewno tu jeszcze kiedyś wrócimy


Zbliżamy się powoli do Orebica. Tu wrócimy na pewno, i to pewnie szybciej niż na Korculę, bo już za dwa lata (tj. w 2018) :oczko_usmiech:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
gdyby nie wiatr, to mimo pochmurnego nieba, byłaby fajna pogoda, bo ciepło było

Obrazek

Obrazek
zastanawiamy się, czy wiatr przegoni chmury, ale prognozy na najbliższe kilka dni nie były optymistyczne, więc dobrze, że to akurat nasz ostatni dzień na wyspie

Obrazek


W Orebicu mamy jeszcze jedną ważną sprawę do załatwienia. Samochód oczywiście jest już wypchany prezentami dla rodziny i znajomych, ale brakuje nam jeszcze jednego elementu – czegoś co nam bardzo smakowało podczas zeszłorocznych wakacji – herbata Jana i ichnia Lemoniada. :mrgreen:

Jedziemy więc do Konzuma i tam zaopatrujemy się w sporo butelek. Dla nas i dla naszych ubiegłorocznych współtowarzyszy urlopowych :)


Teraz już możemy spokojnie jechać w kierunku Ploce.


Ostatni punkt obowiązkowy:

Obrazek
trochę się wypogadza, może coś z tego będzie

Obrazek


Jedziemy sobie spokojnie, z nami trochę Polaków. My jedziemy do Ploce, przez Neum, niektórzy zjeżdżają na prom do Trpanj. Ciekawe, kto będzie szybciej :)


Jadąc sobie spokojnie widzimy coś, co było dla nas absolutną nowością, coś czego się nie spodziewaliśmy, coś o czym zapomnieliśmy, że istnieje, coś o czym myśleliśmy, że nie funkcjonuje w tych rejonach, a jednak. Przy drodze stał… 8O policjant z lizakiem :lol: Czyli oni jednak istnieją :D Na szczęście nas nie kontroluje i jedziemy dalej.

Obrazek


Bezproblemowo przejeżdżamy przez półwysep, przez granicę z BiH (dużo osób wjeżdżało, w tym na polskich blachach, a mało wyjeżdżało). Z tego przyzwyczajenia, że na granicach to tylko machają ręką, albo i nawet tego nie robią, przejechaliśmy tą wiatę z celnikiem :lol: Jak się zorientowaliśmy, że akurat w tej budce ktoś siedział, było już za późno. Ale nie zrobiło to nikomu żadnej różnicy. Na granicy z Chorwacją Pani Celniczka nawet nie podniosła oczu znad smartfona, żeby spojrzeć na nas. W tym roku podobno ma być gorzej… :roll:

Obrazek


W Ploce zatrzymujemy się jeszcze na tych kolorowych straganach, kupuję resztę prezentów i jedziemy dalej.


Na bramkach wjazdowych na autostradę spotykamy się z tym samym Polakiem, który skręcił na prom do Trpanj. Doliczając nasze postoje na zakupy, to jednak wychodzi na to, że droga przez Półwysep jest minimalnie szybsza. Choć pewnie to zależy od tego, co na granicy i od tempa jazdy.


Tak czy siak nie pchamy się już Jadranką, tylko wskakujemy na A1 i jedziemy. Pogoda, jak widać:

Obrazek

Obrazek

Obrazek
chyba w całej Chorwacji dziś nie jest słonecznie

Obrazek

Obrazek

Obrazek
słońce dziś bardzo nieśmiałe i dostępne tylko dla tych, co lubią się wspinać :wink:

Obrazek
chmury ciężkie, ale nie padało z nich, więc jechało się dobrze

Obrazek


Trochę wieje, dlatego kierowca musi być skupiony, bo Duster do niskich i opływowych aut nie należy. Lubi nim czasem porzucać. Ale jedzie się na pewno lepiej i spokojniej, niż gdy wjeżdżaliśmy do Chorwacji i wtedy to faktycznie, 40 km/h i byle do przodu. Teraz jest ok. Tylko miejscami dmuchnie mocniej.

Obrazek
autostrada jak zwykle pusta

Obrazek

Obrazek

Obrazek
tyle tych chmur przez noc nawiało, że nie tak łatwo je teraz rozgonić

Obrazek

Obrazek


I wreszcie dojeżdżamy do tunelu Sveti Rok. Coś co w drodze do Chorwacji jest symbolem bycia już namacalnie na urlopie, teraz jest dla nas bramą wjazdową do tej chłodniejszej Chorwacji. Temperatura jednak nie jest tak diametralnie różna.

Obrazek


Przed :arrow: 21,5 stopni Celsjusza
Za :arrow: 20 stopni Celsjusza


Już coraz bliżej naszego punktu docelowego, czyli miejscowości Rastovaca.

Obrazek

Obrazek
jakoś tak… jesiennie :roll:

Obrazek


Słońce i błękitne niebo ciągle walczą :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek


I gdy już się nam wydaje, że mamy remis z drobnym wskazaniem na słońce, okazuje się, że jednak nie :(

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Już za momencik będziemy:

Obrazek

Obrazek

Obrazek


O 16:30 dojeżdżamy na miejsce. Z apartamentu w Zavalaticy wyjechaliśmy o 9:00, czyli droga nam zajęła 7 i pół godziny. Nienajgorzej.


Po dojechaniu na miejsce następuje szok!

Szok nr 1: temperatura (k…a jak zimno 8O )
Szok nr 2: to szok właścicielki apartamentu, ubranej w sweter, długie spodnie i pełne buty, a ja w klapkach, krótkich spodenkach i bluzeczce na ramiączkach. Na dzień dobry usłyszeliśmy, że widać, że zjeżdżamy z Dalmacji :lol:


Szybko dostaliśmy klucz do apartamentu, żebyśmy mogli się przebrać. I tak oto, Moi Drodzy, długie spodnie, adidasy, bluzy (które nota bene szykowaliśmy raczej na Słowenię) przydały się nam w Chorwacji. Jak dobrze, że w ogóle coś wzięliśmy ze sobą.


Pokój niewielki, ale na dwie noce wystarczający:

Obrazek
od razu nam Pani Właścicielka przy pokazywaniu pokoju dała dodatkowe koce :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
przedpokój, dojście do naszego pokoju pierwszego po lewej


Apartament mały, ale czysty, choć było dość wilgotno. Nie zdziwię się jednak, że to od tej pogody, bo faktycznie na zewnątrz mokro, chłodno i zupełnie nie po chorwacku :(


Jesteśmy piekielnie głodni, a musimy czekać, bo restauracja od 18:00 pracuje. Przy tym apartamencie jest podobno jedna z lepszych restauracji w całej okolicy i już teraz mogę powiedzieć, że to prawda!


Ponieważ na obiad trzeba poczekać, pocykałam też otoczenie. Przy ładnej pogodzie musi tu być ślicznie :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek
apartamenty graniczą z restauracją, dzieli je taki kawałek dróżki

Obrazek

Obrazek
a to stołówka ze śniadaniami


Jakoś doczekaliśmy do 18:00 i – już tradycyjnie – jako pierwsi klienci zasiadamy w restauracji. Wybieramy stolik na zewnątrz, mimo kiepskiej pogody. Widać, że cały ten obiekt to biznes rodzinny, nas obsługuje kelner, który jest synem właściciela. Przesympatyczny człowiek.

Zamawiamy:
:arrow: mięsną platę dla dwojga (220 kun)
:arrow: zupę – rosół (20 kun)
:arrow: piwo (20 kun)


To było NAJLEPSZE jedzenie podczas naszego całego wyjazdu! Czegoś tak wspaniałego, tak dobrze zrobionego, tak idealnie doprawionego to jeszcze nie jedliśmy. Rozpływaliśmy się nad każdym kęsem. Poezja! Polecam to miejsce każdemu! :hearts:

Obrazek

Obrazek


W trakcie jedzenia zaczyna padać. Zupełnie nam to jednak nie przeszkadza. Nad naszym stolikiem jest duży parasol, więc mimo deszczu zamawiamy jeszcze deser. A jak deser to wiadomo – palacinki :mrgreen:

Obrazek

Obrazek


Po takim obżarstwie, czas udać się na zasłużony odpoczynek. W końcu jutro czeka nas intensywny dzień :)



Co w następnym odcinku?

- pogoda barowa, a jednak trzeba zwiedzać
- woda, woda, dużo wody
- i turyści, też dużo :wink:


Do zobaczenia :papa:
lotnikwsk
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2173
Dołączył(a): 21.09.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) lotnikwsk » 05.06.2017 20:50

CROnikiCROpka napisał(a):Po dojechaniu na miejsce następuje szok!

Szok nr 1: temperatura (k…a jak zimno 8O )
Szok nr 2: to szok właścicielki apartamentu, ubranej w sweter, długie spodnie i pełne buty, a ja w klapkach, krótkich spodenkach i bluzeczce na ramiączkach. Na dzień dobry usłyszeliśmy, że widać, że zjeżdżamy z Dalmacji :lol:

Tak jakbym czytał swoją relację :roll:
różnica taka że ja z Hvaru do Korenicy jechałem 16 godzin :evil:
i w Plitvicach było 9 stopni a właścicielka miała na sobie kufajkę :mrgreen: :wink:
Beata W.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2947
Dołączył(a): 15.02.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Beata W. » 06.06.2017 07:31

My w takich strojach kiedy wróciliśmy do Polski, wtedy jeszcze do bloku i ludzie patrzyli na nas jak na kosmitów :oczko_usmiech: Dobrze, że chociaż opaleni byliśmy :wink:
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7715
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 06.06.2017 07:42

Prawie zawsze wracamy z Chorwacji w taką burą pogodę i zawsze nas ona zadziwia. Człowiek się szybko przyzwyczaja do słońca i błękitu nieba :D
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
[CROnika II] Makarska Riwiera + Korcula 2016 - strona 33
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019