Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Londyn.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 21.11.2010 12:04

Ndrangheta napisał(a):
wadera napisał(a):
Ndrangheta napisał(a):
wadera napisał(a):
Ndrangheta napisał(a):Znowu zmieniłeś nicka uosiu?

Ty do mnie to...? O co ci chodzi,suonko ??


Wpierdzielasz się w temat, ale po avatarku widze kim jesteś. Na drzewo.

Mogę na drzewo,ale ty wcześniej na szczaw.


Pozdrów boćka panie 3tematowy od nowości. Wal się również wocial.

Nazwiska pisze się z wielkiej litery.... :) Nie uczyli na wzgórzach? 8)
kjedi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 985
Dołączył(a): 19.04.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) kjedi » 22.11.2010 00:21

Na wzgórzach w WDW Golan - nie uczyli. Tym bardziej wojaczki. Ale za przekręty kilku musiało odpowiadać.
Ale co tam Ty wiesz o wojnie na wzgórzach ..... :wink:
jacky z DG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 959
Dołączył(a): 18.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) jacky z DG » 22.11.2010 00:56

Ndrangheta napisał(a):Słowa miłości padły tutaj. Akurat Jacka nie trawię, odkąd tematy polityczne były dostępne na forum. Pajac niebieski??? przesada.




poznańska gorzka albo żołądkowa gorzka były ( a może jeszcze jest / są ) dobre na trawienie...

rozglądam się i widzę, że:

- posterunek 13 nie zapłacił czynszu za lokal więc smerfy przemeldowane w kosmos...
- archiwum x nie widać, pewnie w piwnicach Londynu ( drzewiej schronami p/lot przed Luftwaffe ) schowane...

ale mamy zabawę - przebijającą tv njusy...



:wink: :wink: :lol: :lol: :P :P
AndrzejJ.
zbanowany
Posty: 7149
Dołączył(a): 01.12.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) AndrzejJ. » 22.11.2010 01:11

,,Nudzi Ci się w metrze? Wyglądaj uważnie przez okno. Jeśli zobaczysz zaniedbany peron lub zauważysz, że żelazna ściana tunelu zmienia się w ceglaną, prawdopodobnie mijasz jedną z opuszczonych stacji. Londyńczycy mówią na nie stacje widma.

Jeśli wsiądziesz do pociągu Central Line, pomiędzy stacjami Tottenham Court Road i Holborn za oknem zobaczysz stację o nazwie British Museum. Nie licz na to, że pociąg się na niej zatrzyma. Stacja służyła podróżnym w latach 1900-1933, do czasu gdy konkurujące ze sobą firmy obsługujące Holborn i British Museum połączyły się w jedną. Wtedy podjęto decyzję o zamknięciu nieekonomicznej stacji. W czasie II wojny światowej wykorzystywano ją jako schron przeciwlotniczy, a w 1972 roku British Museum doczekała się jeszcze raz swoich pięciu minut. Stacja stała się scenerią do filmu Death Line i na kilka tygodni zamieszkali na niej wiktoriańscy kanibale.

Później British Museum pojawiła się jeszcze w filmie o Sherlocku Holmesie jako miejsce, do którego prowadził sekretny tunel z muzealnego sarkofagu. Dziś perony stacji służą już tylko do przechowywania podkładów kolejowych, a jej budynek, zdemolowany w 1989 roku, niszczeje i porasta trawą. British Museum to jedna z czterdziestu opuszczonych stacji w sieci londyńskiego metra, która liczy sobie 255 mil (408 kilometrów) torów. Niektóre ze stacji-widm leżą głęboko pod ziemią, inne znajdują się na powierzchni, jedne zniknęły bez śladu, inne pozostały prawie nienaruszone. Te ostatnie, jak zakurzone kapsuły czasu, zamknięte w epoce, gdy tętniły życiem przypominają o latach swojej świetności.

Remedium na tłok.

Początki londyńskiego metra sięgają XIX wieku, kiedy to stolica Imperium Brytyjskiego przeżywała pełnię rozkwitu. Wieść o znakomitości Londynu rozchodziła się błyskawicznie. Do miasta ściągały tysiące Brytyjczyków, którzy podejmowali tu pracę. Ulice Londynu były tak zatłoczone, że zagrażało to bezpieczeństwu, a olbrzymi ruch fatalnie wpływał na interesy lokalnych przedsiębiorców. Coś trzeba było zrobić. Najpierw próbowano rozwiązać problem przez ograniczenie ilości powozów dopuszczanych do ruchu, jednak pojemność ulic wciąż była niewspółmierna do ilości poruszających się po nich pojazdów. W rezultacie na początku XIX wieku liczący milion mieszkańców Londyn był miastem równie zatłoczonym, jak współczesne metropolie. Lekarstwem na tę przypadłość miała być komunikacja zbiorowa. Od lat dwudziestych kursowały po Londynie omnibusy konne. Uruchomiono też pierwszą linię kolejową, która połączyła centrum miasta z Greenwich.

Wszystkie środki okazały się jednak niewystarczające. Wtedy powstał pomysł podziemnej kolejki. Pierwsze projekty metra powstały już w latach trzydziestych XIX wieku. Budowę rozpoczęto w 1854 roku, rozkopywano ulice, tunele nakrywano sklepieniami i zasypywano ziemią. 10 stycznia 1863 roku nastąpiło uroczyste otwarcie pierwszej linii podziemnej kolejki, która miała sześć kilometrów i łączyła stacje Paddington i Farringdon Street. Od jej ówczesnej nazwy Metropolitan Railway powstało przyjęte w większości języków (choć nie w angielskim) określenie miejskiej kolei podziemnej metro. Wtedy, 10 stycznia londyńskie metro przewiozło 40 tysięcy pasażerów. Prawdziwy rozwój podziemnej kolejki nastąpił jednak kilka lat później, kiedy to zaprzestano budowania tuneli metodą odkrywkową. Zamiast tego, zaczęto drążyć na głębokości 30 metrów pod ziemią tunele, które następnie obudowywano rurami żeliwnymi. Stąd nazwa londyńskiej kolei rurowej, która przetrwała do dziś The Tube.

Skąd się wzięły stacje widma?

Zachęcona sukcesem pierwszej linii, Metropolitan Railway rozbudowywała sieć metra w błyskawicznym tempie. Inne firmy szybko zwęszyły pismo nosem i poszły w jej ślady. Na początku XX wieku w Londynie działało sześciu niezależnych operatorów podziemnej kolejki, a pasażerowie coraz częściej musieli wychodzić na powierzchnię i maszerować w deszczu, żeby przesiąść się do innej linii. Jedne stacje przeżywały oblężenie podróżnych, inne były prawie nieużywane. Koszt utrzymywania systemu niepowiązanych ze sobą linii stawał się zbyt duży. Część stacji zamknięto, mniejsze firmy zostały wchłonięte przez większe, a w 1933 roku utworzono London Passenger Transport Board (LPTB) publiczną organizację, której celem było uporządkowanie i zaplanowanie rozsądnej rozbudowy londyńskiego metra. Wojenna zawierucha pokrzyżowała nieco te plany, ale wrócono do nich w 1945 roku.

W rezultacie przebudowy Londyn ma dziś ok. 40 nieczynnych stacji metra, z czego osiem znajduje się w ścisłym centrum miasta. Nieczynne stacje w czasie wojny były wykorzystywane jako schrony przeciwlotnicze, magazyny broni lub jak stacja Down Street za tajną siedzibę gabinetu Winstona Churchilla. Na stacji Aldwych, znajdującej się na linii Piccadilly, przechowywano zbiory British Museum. Po wojnie zamknięte stacje zaczęły służyć filmowcom jako idealna sceneria do mrocznych kryminałów i thrillerów. Jakby nie dość było istniejących stacji widm, stworzono nowe, tylko na użytek kinematografii. Na przykład James Bond w Die Another Day korzysta ze stacji Vauxhall Cross, a bohaterowie serialu EastEnders wyprawiają się na nocne eskapady ze stacji Walford. Obie stacje zostały utrwalone na zawsze, choć nigdy nie istniały. Inne pozostaną tylko w pamięci pasjonatów, którzy niestrudzenie wypatrują zapomnianych stacji z okna pociągu. Bo choć dziś wiadomo o prawie 40 stacjach widmach, kto wie ile tajemnic kryje jeszcze londyńskie metro?

20 faktów na temat londyńskiego metra, które nie mieszczą się w głowie

- Jest tylko jedna stacja metra, której nazwa nie zawiera ani jednej litery ze słowa mackerel(makrela) St John s Wood.

- Tylko dwie stacje mają w nazwie wszystkie pięć samogłosek Mansion House i South Ealing.

- Biorąc pod uwagę, że stacji metra jest 274, punkty 1 i 2 wydają się dość zaskakujące.

- Najkrótsze ruchome schody w metrze znajdują się na stacji Chancery Lane mają tylko 50 stopni.

- 40-minutowa podróż metrem działa na organizm ludzki jak wypalenie dwóch papierosów. Uwaga palacze jeśli zaczniecie częściej jeździć metrem, możecie zaoszczędzić na papierosach!

- Najkrótszy odcinek między stacjami metra to 0,16 mili między Leicester Square i Covent Garden (Piccadilly Line).

- Jest to jednocześnie trasa ciesząca się największą popularnością wśród turystów, mimo że przejście odcinka między Leicester Square i Covent Garden pieszo zajmuje mniej czasu.

- Pierwszą stacją, która zatrudniłapustułki i jastrzębie do walki z gołębiami była Northfields Station na Piccadilly Line.

- Najdłuższy odcinek, który można przejechać bez przesiadek liczy sobie 34 mile i znajduje się na Central Line, pomiędzy West Ruislip i Epping.

- Najstarsza linia metra na świecie to londyńska Metropolitan Line, otwarta 10 stycznia 1863 roku.

- Wagony metra pierwotnie nie miały okien i były całe wybite tapicerką. Stąd wzięła się nazwa wyściełane cele.

- Dobra wiadomość dla cierpiących na klaustrofobię większość torów londyńskiego metra znajduje się nad ziemią.

- Ze wszystkich 274 stacji tylko 29 leży po południowej stronie Tamizy.

- Najwięcej samobójstw w londyńskim metrze popełnia się o godzinie 11.

- Rozbudowa linii Jubilee była najdroższą w historii świata i kosztowała 175 milionów funtów za kilometr.

- Wszystkie schody ruchome w londyńskim metrze każdego tygodnia pokonują dystans równy dwóm podróżom dookoła świata.

- Harry Beck, który zaprojektował w 1933 roku mapę metra używaną do dziś dostał za swoją pracę zaledwie pięć gwinei.

- Pierwsze schody ruchome były wykonane z drewna.

- Najdłuższe w Europie ruchome schody znajdują się na stacji Angel w Londynie. Liczą sobie 318 stopni.

- Tylko jedna osoba przyszła na świat w wagonie metra w 1924 roku. Na cześć The Tube, rodzice nadali jej imiona Thelma Ursula Beatrice Eleanor."
Artykuł Magdaleny Gignal.
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 22.11.2010 11:27

Meteor to naprawdę dobry wynalazek,bardzo ułatwia życie w Londynie. Mimo,że linii jest chyba 12 , wszystko jest tak oznakowane ,że ciężko się zgubić... Należy tylko pamiętać o strefach biletowych, bo cena biletu jest wyższa w zależności od długości trasy i przy nieodpowiednim bilecie nie wyjdzie się ze stacji... :)
Ndrangheta
zbanowany
Posty: 404
Dołączył(a): 16.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Ndrangheta » 26.11.2010 09:24

:papa:
AndrzejJ.
zbanowany
Posty: 7149
Dołączył(a): 01.12.2005
Re: Londyn-moja miłość.

Nieprzeczytany postnapisał(a) AndrzejJ. » 25.03.2013 00:13

Wharp.
Załączniki:
24.03.13 034-F800x700.jpg
Wharp.
KarKoz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 759
Dołączył(a): 26.06.2012
Re: Londyn-moja miłość.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KarKoz » 25.03.2013 00:32

Heheh... taka tam mała przerwa, 3 lata :lol:
AndrzejJ.
zbanowany
Posty: 7149
Dołączył(a): 01.12.2005
Re: Londyn-moja miłość.

Nieprzeczytany postnapisał(a) AndrzejJ. » 25.03.2013 11:14

Shard miało być . :wink: 309 metrów
http://the-shard.com/
Heterka
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 461
Dołączył(a): 21.05.2008
Re: Londyn-moja miłość.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Heterka » 25.03.2013 11:53

W styczniu spędziłam 1 dzień w Londynie. Taka sontaniczna podróż, tanie bilety lotnicze więc lecimy - uzbierało nas się 11 osób. W nocy wylot z Katowic - Pyrzowic , cały dzień w Londynie i znów w nocy powrót. Z Lotniska Luton autobusem dojechaliśmy na stacje Wiktoria. Jeszcze na lotnisku kupiliśmy całodzienny bilet na autobus tam i z powrotem, otrzymaliśmy też mapę Londynu z wytyczonymi trasami do zwiedzania. Musieliśmy sobie tak zorganizować zwiedzanie, żeby zdążyć na lot powrotny. Podzieliliśmy się na 2 grupy -jedna poszła na zakupy , a druga zwiedzała. Było fajnie, połaziliśmy po Londynie, chociaż muzeum żadnego nie zwiedziliśmy - nie było na to czasu. Pod koniec dnia pokropił nas oczywiście deszczyk. Jak na jeden dzień Londyn mnie nie urzekł, jest ładny, ale nic specjalnego. Dużo bardziej podobała mi się np. Barcelona. Był rekonesans Londynu, można tam spęzić parę dni na zwiedzaniu, ale na dłuższą metę odpada.
AndrzejJ.
zbanowany
Posty: 7149
Dołączył(a): 01.12.2005
Re: Londyn-moja miłość.

Nieprzeczytany postnapisał(a) AndrzejJ. » 25.03.2013 23:56

Heterka napisał(a):Jak na jeden dzień Londyn mnie nie urzekł, jest ładny, ale nic specjalnego.

Pewnie masz rację. :wink:
Załączniki:
DSC_0150-F800x700.jpg
DSC_0188-F800x700.jpg
DSC_0139-F800x700.jpg
DSC_0009-F800x700.jpg
DSC_0202-F800x700.jpg
DSC_0178-F800x700.jpg
DSC_0134-F800x700.jpg
DSC_0127-F800x700.jpg
Poprzednia strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022