napisał(a) beru » 14.08.2012 18:56
Iwona75 napisał(a):beru napisał(a):Zachęceni Waszą relacją, odwiedziliśmy z żoną tą bajeczną wyspę. Plaża jest super, z frekfencją różnie ale bywają nawet całe rodziny z dziećmi. Niestety trafiają się ignoranci, a może po prostu idioci, którzy widząc, że jest to ewidentnie plaża fkk, włażą w strojach, zdecydowanie lepsi są ci, którzy tam trafiają stoją przy wejściu, patrzą z góry i odchodzą nie decydując się na nagie plażowanie.
Mieliśmy nadzieję spotkać Was któregoś pięknego słonecznego dnia na plaży, przywitać się i podziękować za fajną relację z fotami, która nas zawiodła w to urocze miejsce.
Nie wiem czy przeczytacie ten post, szukaliśmy maila do Was, żeby podzielić się wrażeniami, nawet myśleliśmy żeby wkleić tu jakieś foto, no ale na razie pozostawimy wpis.
Pozdrowienia
To ja dla równowagi podam taki przykład:
Znajdujemy małą zatokę , bez jakichkolwiek oznakowań , jesteśmy na niej my i jeszcze dwie tekstylne rodziny.
Kolejnego dnia z daleka widzimy troje golasów. Ok.,zawracamy , byli pierwsi.
Trzeciego dnia jesteśmy tam tylko my.
Czwartego jesteśmy sami przez kilkanaście minut. A póżniej przychodzi facet , rozkłada się obok nas i ściąga gacie.
To jest ok. ???
Iwona75 sytuacja którą opisujesz nie jest w porządku, ale to już zależy od kultury osobistej człowieka. Po prostu trafiliście na prostaka, chama, buraka i to stanowczo podkreślam!
Ja z kolei mogłabym podać ci sytuację jak znaleźliśmy sobie z mężem odludne miejsce mało uczęszczane i dzikie, pewnego dnia parę metrów od nas przyszła mama z córką i rozkłada się obok, chociaż zobaczyła, że jesteśmy nago rozbiła się z majdanem, a mogła się wycofać i znaleźć inne miejsce, bo takich tam było do wyboru wiele. My bywaliśmy w tym miejscu kilkakrotnie tej mamuśki z córką prawie pełnoletnią, nigdy tam nie było, jak ktoś sporadycznie tam przechodził, widząc nas między drzewami, bo nigdy nie demonstrujemy swojej nagości, szedł dalej lub zawracał i szukał innego miejsca, bywało że przychodziła kobieta i widząc nas rozkładała się nieopodal topless, więc każdy ma jakiś wolny wybór.
Mamusia non stop gapiła się na nas z wraz z córeczką i nawet kiedy popatrzyłam na nie z dezaprobatą nie odwracały głowy tylko wlepiały w człowieka gały jakby widziały jakieś nadprzyrodzone zjawisko. Irytujące jest to, że w czasach których żyjemy wśród naszych rodaków, nagi człowiek budzi tak mocną sensację, jakby przyleciał z kosmosu i był zbudowany inaczej niż inni ludzie.
Dodam tylko, że głupich uśmieszków na posiłkach ze strony owej mamuśki, nie było końca. Może źle to odczytywaliśmy, może to miała być jakaś zachęta lub znak, może potrzebowała desperacko męskiego wsparcia, może mąż tej pani nie domagał, chciaż na posiłkach się pojawiał i apetyt mu dopisywał. Dzisiaj można snuć tylko domysły i żałuję, że nie zapytałam tej pani dlaczego nagle obdarowywała nas od tego plażowego momentu, promiennymi uśmiechami...może fajne relacje z rodzinką przeszły nam koło nosa...

Ostatnio edytowano 27.08.2012 18:39 przez
beru, łącznie edytowano 1 raz