Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Kefalonia 2018, Grecja

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
tompakosc
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 86
Dołączył(a): 13.11.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) tompakosc » 16.12.2018 20:47

Wspominałem wcześniej o zabranych rowerach /ja i syn/.
Poniżej kilka informacji o moich porannych wyprawach rowerowych. Może kogoś tematyka rowerowa też interesuje i coś tam skorzysta jak będzie miał podobne pomysły do autora. :mrgreen:
Na urlopie preferuje taki sposób wypoczynku, że na przejażdżki wybieram się w godzinach porannych, aby nie tracić czasu z rodziną.
W sumie urlop to jedyny czas, kiedy lubię wcześnie wstać. Familia słodko sobie śpi, a ja wstaję, jem kanapkę z jakimś dżemem /cukier !!!/ i śmigam. Niestety już w drodze do Grecji zorientowałem się, że nie wziąłem bidonów rowerowych :twisted: Trzeba było sobie jakoś radzić, kombinować z butelkami plastikowymi.
A jak ważne jest regularne uzupełnianie elektrolitów na rowerze zapewne wie każdy, kto stara się uprawiać tą wyczerpująco energetycznie dyscyplinę.
Lubię tą jazdę, ten szum powietrza, wiatr we włosach, palące mięśnie nóg ze zmęczenia, a przede wszystkim możliwość dotarcia i obserwacji miejsc, których w żaden sposób nie zobaczy się zza okien samochodu.
A miejsc mało popularnych na Kefalonii mnóstwo. Niestety, jedno małe "ale"... Kefalonia rowerem wymaga "końskiego" zdrowia i sił kolarza "profi", których mnie amatorowi zabrakło. Choć jeżdżę dużo niemal przez 9 miesięcy w roku i zdarza się mi też brać udział w wyścigach amatorów, to wyspa mnie pokonała. Tak ostrych i tępych podjazdów nie spotkałem jeszcze na swoich wyprawach. Były tereny górzyste, jak nasze Tatry, Korcula, płd Dalmacji, ale Kefalonia mnie zmiażdżyła :roll:
Nie wiem może to efekt zbyt małej ilości treningów przed wyjazdem w stosunku do lat poprzednich, a może zbyt długiego biesiadowania zawsze dzień przed :smo: W każdym razie na kefalońskich drogach "padłem"... :cry:
Takie porażki zawsze uczą i każą docenić kolarzy ścigających się zawodowo. Nigdy, przenigdy nie odważę się skrytykować kolarza za słaby występ. Kto jeździ (nawet amatorsko jak ja) wie o czym mówię.
Co nie co jednak udało się zobaczyć, a spokój godzin porannych na drogach niemal w samotności nieoceniony ... Poruszałem się przede wszystkim w rewirze Trapezaki, Lourdata, Mazarakata, Svoronata, Argostoli. Mijałem bocznymi drogami na szerokość 1 auta niesamowite kamienne ville w stylu greckim, gdzie ogrody zastawione były kamiennymi dzbanami, amforami, figurami, itd. Niemal jak w czasach antycznych.
Na Kefalonii ma podobną swoją posiadłość Madonna. Kto wie, może któreś z tych domostw było jej ... :D
W każdym razie ani koszącej trawę, ani podlewającej ogród nie było jej widać. :oczko_usmiech:

Kilka fotek z porannych podróży rowerem
DSC_1708 zmniej rower.jpg
skały na plaży Klimatsias

DSC_1798 zmniej rower.jpg
... bo nowy dzień wstaje... widok na wybrzeże w okolicach Pessady

DSC_1806 zmniej rower.jpg
Peratata

DSC_1809 zmniej rower.jpg
owce w drodze na wypas prowadzone przez pasterzy

DSC_1701 zmniej rower.jpg
kościół, Spartia - kiedy one są otwarte???

DSC_1706 zmniej rower.jpg
kościół, Spartia - dziedziniec

DSC_1699 zmniej rower.jpg
kościoł, Spartia - działo z II wojny światowej, przypomina się film "Kapitan Corelli"

DSC_1790 zmniej rower.jpg
wczesny poranek na plaży Lourdata

DSC_1718 zmniej rower.jpg
Karavados

DSC_1719 zmniej rower.jpg
kościół w Karavados, oczywiście zamknięty :(

rower_20181216_210840.jpg
koziołek spotkany w trasie zdaje się mówić... "ścigamy się"

Podsumowując...
Kefalonia dla rowerzystów jest bardzo wymagająca. Nie ma tam dróg, ani ścieżek rowerowych. Ja poruszam się tylko szosą, więc info dla "szosowców" - nawierzchnie bardzo dobre. Co do jazdy rowerem terkkingowym czy "góralem" nie wypowiem się. Ale lżej na pewno nie jest. Pomimo niesamowitego wysiłku, widoki na trasie rekompensują zmęczenie bliskie omdleniu :roll:
W stolicy wyspy Argostoli jest sklep rowerowy i wypożyczalnia rowerów.
Moje wnioski po zabraniu po raz kolejny rowerów w podróż na ponad 5 tys km. Na dzień dzisiejszy jestem zdania, że następnym razem nie zabieram. Owszem przyjemność eksploracji ukrytych miejsc ogromna. Niestety wiąże się to z koniecznością ostrożniejszej i wolniejszej jazdy, co przy dwóch dniach drogi ma jednak duże znaczenie.
Dobra... O rowerach tyle, może komuś to info się przyda :hut:

CDN
steftes
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 613
Dołączył(a): 01.06.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) steftes » 16.12.2018 22:05

Czytam Twoją relację po raz drugi i nie zaskoczyłem. Byliśmy w tym samym czasie na Kefalonii, ale w różnych miejscach. Różne ciekawe miejsca w których byliśmy. Szkoda, że nie spotkaliśmy się. Zwykle wskutek takich wspólnych ziomkowskich spotkań zmieniałem też plan podróży i było tak też, że właśnie na Kefalonii zderzyłem się z kolegą sprzed 15 lat.
Pozdrawiam.
Steftes. :papa:
Ostatnio edytowano 17.12.2018 18:05 przez steftes, łącznie edytowano 1 raz
janusz.w.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1669
Dołączył(a): 21.07.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) janusz.w. » 17.12.2018 12:04

Od dwóch lat zgłębiam tematykę rowerową w Grecji ;)
Ale u nas rowery pełnią inną funkcję. Jesteśmy ‘kempingowi’, a zatem nasze pobyty w tym kraju wyglądają trochę inaczej. Zacznijmy od tego, że już sam wybór miejsca rozpatruję również pod kątem możliwości jazdy po okolicy rowerami. Odrobinkę poznaliśmy ten kraj podczas dziesięciu pobytów i to pomaga w tych wyborach. Nie jesteśmy ‘szosowcami’, mamy proste rowery ‘górskie’ ze stosunkowo szerokimi oponami. Na rowerach zwiedzamy okolicę, ale często też rowerem jadę rano np. po pieczywo, a bywa tak, że z kempingu do najbliższej miejscowości jest kilka kilometrów. Dzięki rowerowi nie muszę jeździć samochodem. Najczęściej poruszamy się bocznymi drogami, takimi pośród pól, gajów oliwnych, brzegiem morza lub wręcz plażami… Dla nas to frajda! Jeździmy codziennie. Dystans różny, od kilkunastu do kilkudziesięciu kilometrów. Na Kefallonii spędziliśmy parę dni dawno temu i dla nas rowerowo jest nieosiągalna ;)
tompakosc
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 86
Dołączył(a): 13.11.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) tompakosc » 18.12.2018 21:38

janusz.w. napisał(a):Od dwóch lat zgłębiam tematykę rowerową w Grecji ;)
Ale u nas rowery pełnią inną funkcję. Jesteśmy ‘kempingowi’, a zatem nasze pobyty w tym kraju wyglądają trochę inaczej. Zacznijmy od tego, że już sam wybór miejsca rozpatruję również pod kątem możliwości jazdy po okolicy rowerami. Odrobinkę poznaliśmy ten kraj podczas dziesięciu pobytów i to pomaga w tych wyborach. Nie jesteśmy ‘szosowcami’, mamy proste rowery ‘górskie’ ze stosunkowo szerokimi oponami. Na rowerach zwiedzamy okolicę, ale często też rowerem jadę rano np. po pieczywo, a bywa tak, że z kempingu do najbliższej miejscowości jest kilka kilometrów. Dzięki rowerowi nie muszę jeździć samochodem. Najczęściej poruszamy się bocznymi drogami, takimi pośród pól, gajów oliwnych, brzegiem morza lub wręcz plażami… Dla nas to frajda! Jeździmy codziennie. Dystans różny, od kilkunastu do kilkudziesięciu kilometrów. Na Kefallonii spędziliśmy parę dni dawno temu i dla nas rowerowo jest nieosiągalna ;)

Bardzo fajny sposób spędzania czasu i poznawania okolicy. Super. I hymn rowerzystów 8)
My jeździmy na takie wycieczki lokalnie, mieszkamy na nizinach, dziewczyny mają lżej wtedy :oczko_usmiech:
tompakosc
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 86
Dołączył(a): 13.11.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) tompakosc » 18.12.2018 23:01


...wróciliśmy więc do Trapezaki.
Tradycyjnie biesiadujemy do późna na tarasie...

Info uzupełniające do wizyty w Assos i Fiskardo.
Wstęp do twierdzy górującej nad Assos oczywiście za darmo, podobnie jak parkowanie w tych dwóch miejscowościach. Notabene parking we wszystkich miejscach, gdzie byliśmy na Kefalonii za free. Jedyne opłaty jakie ponieśliśmy za zwiedzanie na wyspie podczas naszego pobytu to jaskinia Melissani.

Co robimy jutro, słyszymy z żoną z ust naszych latorośli???
Odpowiadam przewrotnie: no jak to co, plażujemy, przecież dwa dni bez plaży to stanowczo za dużo :roll:
W planach kilka plaż do wyboru, ale przesympatyczna właścicielka mówi nam o plaży Agios Thomas Beach, gdzie są podobno fajne skałki umożliwiające skakanie do wody. Nastolatek zachwycony, oczy aż mu zabłysnęły. A mi zabłysnęła ... czerwona lampka w głowie, z napisem UWAGA. Wiadomo troska rodzica w myśl dewizy "nie pamięta wół, jak cielęciem był". :mrgreen:
No dobra to jedziemy na Ag. Thomas, potem na bieżąco zobaczymy co dalej.

A tak w ogóle to przed wyjazdem do Grecji, oprócz czytania relacji i blogów, pooglądałem trochę filmików na YT mając na względzie przede wszystkim przegląd kefalońskich plaż. Poniższe dwa polecam szczególnie:
https://www.youtube.com/watch?v=v4lbO92VEXo&t=2382s
https://www.youtube.com/watch?v=0B-zHnRAImg&t=298s

Stawiamy auto na parkingu blisko plaży, jak zawsze nie ma problemu. Przy parkingu urokliwy kościółek, a raczej kapliczka o nazwie... a jakże St. Thomas. I zgadnijcie... oczywiście zamknięta... :cry:
DSC_1720 zmniej.jpg


Idziemy kawałek na dół stromo do plaży. Bliskość zabudowań i kwater z okolicznych miejscowości powoduje, że tu jednak jest więcej ludzi niż na dotychczasowych plażach. Ale fajne skałki, kolor wody niczego sobie. Dodatkowo piaszczyste i łagodne dno. Zostajemy...
Fotki plaży Agios Thomas
DSC_1726 zmniej.jpg

DSC_1732 zmniej.jpg

IMG_20180719_120736 zmniej.jpg

DSC_1728 zmniej.jpg

DSC_1731 zmniej.jpg

DSC_1729 zmniej.jpg
z widokiem na najwyższy szczyt na wyspie - Ainos


Spędzamy czas na plaży, wypijamy kawkę, jemy jak zawsze między jednym wejściem do wody, a drugim bułki z naszym ulubionym dżemem figowym...
Ale przecież na 1 plaży nie będziemy siedzieć :lol: TIMM wychodzimy, zmieniamy miejscówkę...
Upatrzona w pobliżu kolejna plaża przecież czeka.

CDN
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13268
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 19.12.2018 11:38

Ładna ta plażyczka ale niewielka i faktycznie zatłoczona... natomiast te pokazane wcześniej klify plaży Klimatsias - wspaniałe 8O
tompakosc
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 86
Dołączył(a): 13.11.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) tompakosc » 23.12.2018 17:40

...Ale przecież na 1 plaży nie będziemy siedzieć :lol: TIMM wychodzimy, zmieniamy miejscówkę...
Upatrzona w pobliżu kolejna plaża przecież czeka.


Jedziemy więc na nieodległą plażę Pessada beach położoną blisko przystani promowej skąd odpływają promy na Zakynthos. Zaparkowanych dużo samochodów, zapewne turystów, którzy popłynęli na sąsiednią wyspę, a wrócą wieczorem na Kefalonię.
Plaża bardzo fajnie położona w otoczeniu skał, ale ma ten minus , że jest mała w związku z czym zagęszczenie ludzi dosyć spore.
Przedtem jednak coś zimnego /frappe :lol: / w barze blisko przystani z fajnym widokiem na morze.
DSC_1737 zmniej.jpg
widok w kierunku plaży Pessada i schowana plaża "włoska"


Zmierzamy w kierunku plaży, idziemy trochę na tzw. "nosa", ale w końcu są strome schodki i ścieżka w dół. Wychodzimy na plażę... hmmm, chyba włoską jakąś , bo sami "Italiano", ale jest tu fajnie. :P Kameralna plażyczka, fajnie położona, ale naszym celem jest Pessada, więc próbujemy się tam dostać po skałkach wzdłuż wybrzeża. Rodzinka jednak podnosi bunt, że oni jednak chcą z Włochami. No dobra, bene, niech tak będzie.
Nie byłbym jednak sobą, poleciałem na Pessadę, bez aparatu :cry: , ale jak napisałem wcześniej duże zagęszczenie, więc wracam do swoich.
Buon giorno, a raczej już buon pomeriggio, bo to już popołudnie i już można się allora wsłuchiwać we włoskie rodziny w bardzo urokliwym miejscu. Język włoski zresztą to mój ulubiony język i o ile mam wstręt do tych wszystkich angielsko brzmiących "ajemów, łaj, faj, fenk ju" tak uwielbiam ten melodyczny dialekt. Niestety to anglosaski jest zdecydowanie bardziej pomocny w podróży i w życiu, więc jednak trzeba się nim trochę posługiwać ... :roll:
IMG_20180719_171259_1 zmniej.jpg
w tle Zakynthos

IMG_20180719_170524 zmniej.jpg

IMG_20180719_161513 zmniej.jpg

IMG_20180719_152314 zmniej.jpg


Krótkie praktyczne info co do promu z Pessady na Zakynthos. Prom pływa w sezonie codziennie o 7.45 oraz o 18.00. Powrót z Ag. Nikolaos /Zakynthos/ o 9.45 i 19.45. Na przystani promowej przy straganie odbywa się sprzedaż biletów. My wpadliśmy na pomysł, aby nie kupować od pośredników biletów na wycieczkę na Zante, tylko chcieliśmy sami zwiedzić tą wyspę w 1 dzień.
Niestety, kiedy już wstaliśmy skoro świt na prom to ... w porcie na wspomnianym straganie nie gwarantowano nam powrotu, bo prognoza pogody zapowiadała jej pogorszenie na wieczór. W związku z tym wypad na wyspę przeszedł nam koło nosa, gdyż wyprawę planowaliśmy na końcówkę naszego pobytu na Kefalinii i zabrakło już potem czasu. :roll:
A dodam, że wracający z Zakynthos prom widzieliśmy niemal codziennie biesiadując wieczorem na naszym tarasie.... :hut:

Ok, dzisiejszy cały dzień plażowania i dotychczasowy kontakt i z innymi kefalońśkimi plażami był chyba już wystarczającym paszportem, aby udać się do Plaży wszystkich plaż i oddać jej należny szacunek poprzez 6 godzinne (!!!) pieszczoty z nią. :mrgreen:
Myrtos, nadjeżdżamy :papa:

CDN
tompakosc
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 86
Dołączył(a): 13.11.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) tompakosc » 30.12.2018 17:02

Ok, dzisiejszy cały dzień plażowania i dotychczasowy kontakt i z innymi kefalońśkimi plażami był chyba już wystarczającym paszportem, aby udać się do Plaży wszystkich plaż i oddać jej należny szacunek poprzez 6 godzinne (!!!) pieszczoty z nią. :mrgreen:
Myrtos, nadjeżdżamy :papa:


Mapka dojazdu do plaży Myrtos z Trapezaki. Od Argostoli jak pisałem wcześniej droga zachwyca ... Można sporo " -achać i -ochać" :)
W Divaracie skręcamy na skrzyżowaniu w kierunku plaży i zjeżdżamy w dół. Im bliżej do Myrtosa tym większa konsternacja, bo widzimy co chwile auta powoli wracające pod górę. O co lotto??? 8O
Dojeżdżamy prawie w okolice parkingu przy plaży /naprawdę duży !!!/, ale auta są zawracane przez Greka w żółtej kamizelce z powodu brak miejsc. O nie, tak łatwo się nie damy :evil: 2500 km, królowa plaż tak długo wyczekiwana, a ja mam podwinąć ogon. :cry:
Wykorzystuję moment niesłychanego zamieszania/ ktoś wyjeżdża, ktoś nawraca, ktoś się pyta, ktoś macha .../ i przejeżdżam koło tego harmidru kierując się na środek parkingu. Familia wysiada z samochodu i bingo. Jakaś rodzinka z dzieckiem małym przychodzi na parking, szybkie porozumienie "Państwo wyjeżdżają ??? 8O " , po chwili wsiadają do auta i już zajmujemy opuszczone miejsce. SUPER, niespodziewanie sprawnie to poszło !!!
Plaża jest ogromna, w ogóle nie było widać na plaży ilości ludzi adekwatnej do liczy aut. Ale co tu dużo pisać, zobaczcie sami...

DSC_1753 zmniej.jpg

DSC_1755 zmniej.jpg

DSC_1744 zmniej (2).jpg

DSC_1750 zmniej.jpg

IMG_20180720_130829 (2) zmniej.jpg

IMG_20180720_133103 zmniej.jpg
IMG_20180720_144005_4_13 zmniej.jpg
IMG_20180720_144401 zmniej.jpg
IMG_20180720_143822 zmniej.jpg
IMG_20180720_144623 zmniej.jpg

IMG_20180720_133030 zmniej.jpg

IMG_20180720_144437 zmniej.jpg


Wrażenia z plaży...
Byliśmy tu 6 godzin 8O 8O 8O ... Z czego pewnie z 5 w wodzie :roll: Jak dla nas rewelacja, najlepsza plaża na jakiej kiedykolwiek zdarzyło nam się dotychczas być. Duża, białe okrągłe kamyki, wspaniałe fale, świetna zabawa w nich, mnóstwo miejsca, palące słońce. Czego więcej chcieć :hut:
Bardzo nam się na Myrtosie podobało, fakt fale tu są spore, ale to i tak nic z tym co czekało nas za kilka dni na Petani beach.
Kończymy pobyt na plaży, pełni wrażeń jedziemy teraz do Agia Effimia zobaczyć jeszcze kolejną miejscowość na wyspie, a przy okazji zjeść jakąś obiadokolację. :hut:

CDN
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 51103
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 30.12.2018 22:17

Powiem krótko: zacnie jest.

Pozdrawiam,
Wojtek
tompakosc
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 86
Dołączył(a): 13.11.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) tompakosc » 31.12.2018 18:05

Franz napisał(a):Powiem krótko: zacnie jest.

Pozdrawiam,
Wojtek

... no nie zaprzeczam :mrgreen:
I zgodnie z obietnicą pobyt był mocno plażowy :hut:
tompakosc
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 86
Dołączył(a): 13.11.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) tompakosc » 31.12.2018 20:14

Z okazji Sylwestra chciałbym życzyć wszystkim forumowiczom oraz osobom zaglądającym tu incognito, aby w Nowym 2019 Roku mogły podziwiać wymarzone i przedstawiane na forum miejsca całego świata z ukochanymi osobami.

Tego z całego serca życzy Wam
TIMM !!!!!!!

:papa: :papa: :papa:
tompakosc
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 86
Dołączył(a): 13.11.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) tompakosc » 01.01.2019 15:43

Bardzo nam się na Myrtosie podobało, fakt fale tu są spore, ale to i tak nic z tym co czekało nas za kilka dni na Petani beach.
Kończymy pobyt na plaży, pełni wrażeń jedziemy teraz do Agia Effimia zobaczyć jeszcze kolejną miejscowość na wyspie, a przy okazji zjeść jakąś obiadokolację. :hut:


Agia Effimia to mała spokojna miejscowość turystyczna, gdzie jej życie toczy się wokół przystani... Mnóstwo zacumowanych jachtów, różnej wielkości, ale nie tak luksusowych jak np. w Cavtacie w Chorwacji. Spokojna atmosfera, mało ludzi /pewnie większość znowu w Assos :oczko_usmiech: /, przyjemne słoneczko, jednym słowem sielanka. Kilka fotek z miasteczka...
DSC_1759 (2) zmniej.jpg
DSC_1767 zmniej.jpg
DSC_1769 zmniej.jpg
DSC_1770 (2) zmniej.jpg
DSC_1761 zmniej.jpg
DSC_1782 (2) zmniej.jpg


Dobra, pełni wrażeń wyruszamy w drogę powrotną do Trapezaki. Planowałem jechać tak, aby zaliczyć po drodze największy monastyr na wyspie czyli Agios Gerasimos. Może nie tyle go zwiedzić, ile najpierw zorientować się w godzinach jego otwarcia z planem powrotu tam innego dnia.
No to jedziemy tędy.

Dojeżdżamy do monastyru św. Gerasimosa, jak myślicie ... oczywiście kościół zamknięty. :cry: Kiedy otwarty? Nomen omen sam czort chyba tylko to wie ... :?
IMG_20180721_160931 zmniej.jpg


Ok, wrócimy tu innego dnia, aby zwiedzić okoliczne krużganki czy inne obiekty wchodzące w skład monastyru.
Od klasztoru jedziemy wąską asfaltową drogą wijącą się cały czas pod górę. Kończy się asfalt, zaczyna nawierzchnia szutrowa, nadal kręto, momentami stromo, aczkolwiek dość szeroko. Wokół żywego ducha ... Widoki jednak są przednie. Piękne miejsce, słychać tylko wiatr, słońce przyjemnie grzeje, ma się poczucie ... tylko przyroda i my :D

IMG_20180720_191206 zmniej.jpg
IMG_20180720_191316 zmniej.jpg
DSC_1786 (2) zmniej.jpg

IMG_20180720_191228 zmniej.jpg
w tle Zakynthos


Wracamy do naszego kefalońskiego domu. To był wyczerpujący dzień, Myrtos pozostanie na zawsze w pamięci.

Zdjęcie od Tom(2) zmniej.jpg


A co w planach następnego dnia...
NIEEEE, żadnej plaży, pojedziemy w chłodniejsze jaskiniowe :P klimaty, a potem spróbujemy znowu z "Gerasime"

CDN
steftes
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 613
Dołączył(a): 01.06.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) steftes » 03.01.2019 17:24

Też pocałowałem klamkę nowej cerkwi Agios Gerasimos, ale ta mniejsza z relikwiami świętego była otwarta. Później wyczytałem, że nowy kościół można zwiedzać w godz. 15:30 do 21:00.
Na Myrtos zaś, gdy zajechaliśmy na dole plaży było może tylko z 10 samochodów.

Pozdrawiam.

Steftes. :papa:
travel
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2489
Dołączył(a): 20.11.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) travel » 03.01.2019 21:09

Plaża Myrtos całkiem ładna, tylko ta woda jakaś mętna :roll:
tompakosc
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 86
Dołączył(a): 13.11.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) tompakosc » 04.01.2019 15:15

steftes napisał(a):Też pocałowałem klamkę nowej cerkwi Agios Gerasimos, ale ta mniejsza z relikwiami świętego była otwarta. Później wyczytałem, że nowy kościół można zwiedzać w godz. 15:30 do 21:00.
Na Myrtos zaś, gdy zajechaliśmy na dole plaży było może tylko z 10 samochodów.

Pozdrawiam.

Steftes. :papa:


Tak,
w tej z relikwiami tez byliśmy, będzie o tym w dalszej części.
Niestety w tych godzinach co piszesz też było zamknięte, próbowałem 3 razy w różnych dniach - przed południem, w środku dnia i późnym popołudniem ...
To co pisałem wcześniej to właśnie było późne popołudnie. Ale jak mówili Kulki, w Grecji nie ma reguły z kościołami i kaplicami, kiedy i co otwarte ... :roll:

travel napisał(a):Plaża Myrtos całkiem ładna, tylko ta woda jakaś mętna :roll:

Gdzieś już Ogórek o tym wspominał, że wody po tej części wyspy narażone są na silne prądy i fale, stąd zapewne brak przejrzystości.
Tu akurat były spore fale, a w nich dobra zabawa. Pewnie też dlatego wytrzymałem tam tak długo ... :D
Inne plaże były dotychczas spokojniejsze, bez takiej fali, a woda bardziej klarowna.

Pozdrawiam.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Kefalonia 2018, Grecja - strona 5
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2021