Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Jeśli nie Chorwacja....to Cypr

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
michael_tureck
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 100
Dołączył(a): 22.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) michael_tureck » 27.08.2020 20:07

Oczywiście kolejne dni - każdy w kolejnej relacji.
Nie sypiam w hotelach - zawsze wybieram małe apartamenty z kuchnią - bo lubię gotować i kilka moich potraw zamieszczę w relacji.
Kiedy czas na gotowanie - otóż jesteśmy w sierpniu, tu nawet miejscowi w godzinach 12-17 raczej pauzują, stąd doszedłem do wniosku że jako "cypryjski skandynaw" czyli człowiek nienawykły do takich gorąców - będę w tych godzinach pauzował pod klimą, gotował, jadł obiad i ucinał sobie drzemkę - a potem druga połowa dnia. Okazało się że to była bardzo słuszna teoria i w praktyce tak robiłem.
17teg w poniedziałek rano rozpocząłem dalszy ciąg cypryjskiej przygody. Ponieważ klepnąłem sobie kontakt w larnace w wypożyczalni jednośladów zadzwoniłem rano i dopytałem się kiedy się widzimy. Oczywiście czas w krajach południowych biegnie trochę inaczej więc właściciel wypożyczalni początkowo mówił że będzie o 10:00, potem że 10:40 - przybył 11:20, cud że przybył :D
Ja tymczasem o świcie (wciąż nie miałem pod nosem nic oprócz komunikacji miejskiej) wyszedłem na autobus miejski 430. Same autobusy są bardzo dobre, nowe, klimatyzowane i zapewniają cudowny komfort podrózy, ale jezdzą wolno i w cały świat, stąd moja krótka przejażdzka z perivoli do Larnaci która ma 8 km odległości trwała....45 minut i blisko drugie 45 czekania na przystanku bo autobusy te jezdzą na zasadzie że znany jest tylko czas odprawy na przystanku początkowym i końcowym a po drodze - to jak wyjdzie :D
W każdym razie ubrałem się w ciuchy przepuszczalne powietrze ale chroniące od słońca, plus bandamka, która w "dziwnych" sytuacjach robi za covido-przyłbę i byłem gotowy walić do wypożyczalni po upragniony .... skuter.
IMG-20200817-WA0018.jpg
Gotowi do walki....

Tak skuter, bowiem na codzień jeżdże maxi-skuterem marki KYMCO i trudno mi sobie wyobrazić bardziej komfortowy środek transportu, zwłaszcza w zapchanych miastach południowej Europy. Tymczasem wjeżdzałem pod Larnaca Bus Central Station i już z daleka widziałem budynek wypożyczalni.
IMG-20200817-WA0002.jpg
Centrum Larnaci, niedaleko dworca głównego autobusów.

Tymczasem dojechałem z kaskiem w ręku pod budynek wypożyczalni i jako pisałem wcześniej, nasz wypożyczający się spóźnia - myślałem że kilka minut a nie ponad godzinę. Cóż nie będę siedział w srodku miasta na gazonie i czekał, szybkie spojrzenie w mapę googla - przecież niedaleko jest miejska plaża Finikoudes, to idziemy pomoczyć nogi.
IMG-20200817-WA0010.jpg
Finikoudes beach

Pojawia się właściciel. Dużo niezgodności z tym co wcześniej ustaliliśmy - skutera nie będzie. Poza tym ceny wynajmu skuterów i motocykli są tak abstrakcyjne że w stosunku do samochodów to kosmos. Szybki telefon do wypożyczalni samochodów. stawka za motor na dwa dni: 50 E doba, stawka za samochód z automatem na pozostałe 5 dni 15 E/doba...... To rozebrało mnie z marzeń. Już wiedziałem że ten pobyt nie będzie motocyklowy - i jak się potem okazało słusznie, bo Cypr zwiedzać w sierpniu motocyklem jest niezwykle trudno - samochód (który kosztuje 3 razy mniej) jest tutaj pop prostu lepszym rozwiązaniem. To psuje mi marzenia o Cyprze w siodle - ale nie psuje mi urlopu.
Dogaduje się z właścicielem na coś innego co mogę wypożyczyć mając kat A prawa jazdy: Yamaha YBR 250i - jak się potem okaże to niezwykle zwrotna, oszczędna i doskonała konstrukcja - stąd post factum nie mam żadnych pretensji że zmieniono mi zakontraktowany motocykl. Chwila formalności, zastaw na karcie kredytowej i już cieszę się jazdą w kierunku domu nowym środkiem lokomocji. Ha, mam czym jezdzić, jest to motocykl, którym w lewostronnym ruchu radzę sobie jak kozica pod morskim okiem, jest to niepsuwalna YAMAHA, jest 21 kM a radość w oczach dziecka, bezcenne....
IMG-20200817-WA0012.jpg
Yamaha YBR 250i, 1 cyl 4 suw, 21 kM, chłodzenie olejem z chłodnicą, na wtrysku, skrzynia 5bieg, napęd łancuchowy. Konstrukcja idiotoodporna

Tymczasem zahaczyłem o ulubiony - jak się potem okaze market - Slavenitsa i już byłem w posiadaniu kilku sprawunków, które pozwolą mi zrobić jakiś obiad. Ze wzgledu na to że umówmy się nie mam w pełni wyposażonej kuchni jak w Master Chefie decyduję się na prostą potrawę jednogarnkową, był to rodzaj gulaszu, z warzywami i pulpą pomidorową, którą po uduszeniu w winie - zamieniłem w risotto. Jak zwykle zastosowane składniki sprawiły że wyglądało to i smakowało, wręcz niesamowicie.
IMG-20200817-WA0014.jpg
Risotto z bakłazanem i kabaczkiem w sosie pomidorowym

Z wypożyczalni motorem podróżowałem oczywiście w koszulce bez rękawów, jak debil - efektem są już poparzone przedramiona. Szybki żel po opalaniu marki Z..... z Trójm...... (uwaga relacja zawiera lokowanie produktu) i krótka drzemka. A po drzemce, jak tylko trochę słońce gasnie, lecimy na miejscowe wybrzeże. Zwiedzanie motocyklem na zasadzie rekonesansu ma niesamowitą zaletę. Motorem wjezdzasz wszędzie, motorem nie szukasz miejsca do zaparkowania, motor wrzucasz w krzaki, motor wjezdza tam gdzie wjezdza de facto rower, motor wprowadzasz na skarpę nad morzem porzucasz, lookasz plazę - nie pasuje - wracasz odpalasz i jedziemy dalej. Motor jest idealny. Zmęczony takim zwiedzaniem trafiam na plażę prowadzoną przez dredowłosych młodych kolesi, którzy puszczają jakąs regaee- gandzia-psychodelic nute. Od razu mi się podoba, tym bardziej że jak mnie zobaczyli z kaskiem i w ciuchach motocyklowych i powiedziałem że nie chce z tym tarabanem się walić pod parasol i leżak to uwaga - zrobili mi specjalne miejsce na zapleczu baru, gdzie miałem stolik, napiwki od firmy za które płaciłem - ale reszta gratis. Plaża fajna z prysznicem i super atmosfera.
Zatoka super. Z płytką wodą. Wchodzę pierwszy raz tak na poważnie do morza. Jezuuuuuniuu - czy oni ją grzeją grzałkami ??? To jest niesamowita zaleta Cypru w drugiej połowie sierpnia - upał wtedy daje się we znaki, ale woda w morzu ma najwyższe temperatury, które normalnie mierzone wynoszą ok 28-32 a na płyciznach i więcej stopni. Biorać pod uwagę że sami mamy 36, to wchodzą do wody o tej teperaturze nie odczuwamy nic....tak jest na Cyprze, wchodzisz do wody i nic nie czujesz....Bajka.
IMG-20200817-WA0026.jpg
Plaża Faros k. Perivolii

Tymczasem z głośników sączy się psycho-beach music a ja odpoczywam, co chwilę wchodzę ochło....ocieplić się do wody
IMG-20200817-WA0022.jpg
W cieniu z chłodnym drinkiem non-alco jest całkiem przyjemnie

No dobra to teraz przewodnikiem polecimy. W IV wieku naszej ery, ble ble ble, była susza, ....było dużo węży i szczurów, ble ble ble i sprowadzono KOTY, teraz koty sa wszędzie. Faktycznie, na Cyprze jest ich sporo i nawet z jednym się nawet poznałem na dłużej - bardzo mnie wk.....swoją natarczywością więc nazwałem go....Jarosław. Jaro często towarzyszył mi podczas wylegiwania się na ławce w mojej wioseczce gdzie mieszkałem. A klimat tam był niezwykły.
IMG-20200817-WA0038.jpg
Bo nikt mi nie wmówi, że szare jest szare a białe jest białe

Tymczasem miasteczko powoli cichło, a miejscowa Taverna zapraszała mnie i to dosłownie, by spróbować czegos smacznego.
IMG-20200817-WA0034.jpg
Miasteczko senne, miasteczko w którym nic się euaaaaaaa nie dzieje.....

Rozluźniony ulubionym Ouzo Plomari wracałem do domu, by zażyć chłodu pod klimatyzatorem, a Was zostawiam z zagadką - co też takiego pysznego (i kultowego na Cyprze) jadłem:
IMG-20200817-WA0058.jpg
Zagadka....

Dobranoc .... :papa:
surfing
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 188
Dołączył(a): 26.05.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) surfing » 28.08.2020 09:02

Kaski zawsze pakujemy do bagażu podręcznego, można go mieć luzem plus podręczny bagaż?

Raczej nie odważyłbym się jeździć w mieście przy ruchu lewostronnym, nie wziąłbym tez moto zamiast skutera, bo skuter to hamowania manetkami i na moto w sytuacji awaryjnej w odruchu zahamujesz tylko przednim. Po za tym trzeba szukać sprzętu z nowymi oponami (do 5 lat) bo starsze w tym klimacie robią się bardzo śliskie.

Poważnie jeździłeś tam w ciuchach motocyklowych?
Jeździmy od 20 lat i skuter zawsze stoi pod hotelem na cały okres pobytu, kaski przewiewne narciarskie,cienkie jeansy,koszulki odblaskowe z krótkim rękawem plus coś cieplejszego w góry, apteczka.

Rodos nowy skuter 300 z ABS 5 dni 110E
Obrazek
Ostatnio edytowano 28.08.2020 11:19 przez surfing, łącznie edytowano 3 razy
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12367
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 28.08.2020 09:27

michael_tureck napisał(a):Już wiedziałem że ten pobyt nie będzie motocyklowy - i jak się potem okazało słusznie, bo Cypr zwiedzać w sierpniu motocyklem jest niezwykle trudno - samochód (który kosztuje 3 razy mniej) jest tutaj pop prostu lepszym rozwiązaniem.
A pisaliśmy Ci o tym :D


No i halloumi widzę :D

Brałam Cyp pod uwagę na wrzesień, ale jak Polską przerzucili znowu do grupy B i chcą testów od nas to im w tym roku podziękuję.
:papa:
michael_tureck
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 100
Dołączył(a): 22.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) michael_tureck » 28.08.2020 22:39

Oczywiście że kask jest nakryciem głowy i jako takie może być wniesione na pokład - obok standardowego mojego plecaka który stanowił bagaż podręczny.
Nawet dopytywałem się Pani która mi robiła odprawę:
-proszę pani czy NAKRYCIE GŁOWY muszę zgłaszać jako osobny bagaż ?
- nie, nie....proszę swobodnie wchodzić
Oczywiście jest on prześwietlany w kontroli więc jak w wyściółce bedzie 500 g kokainy, nóż z ząbkami, albo 500 g trotylu, to będzie cięzko z nim wejść na pokład. Mój prześwietlili, oprócz tego że jest zlochany i śmierdzi potem - służby na lotnisku KTW nie znalazły w nim nic podejrzanego.
Nie zgodzę się z tym że w ruchu lewostronnym gorzej jeździ się skuterem/motorem - znacznie lepiej. Sprawdziłem wiem. Autem - mimo że jezdzę dużo (przez ostatnie 20 lat zrobiłem ok 1 mln kilometrów busami) nie czułem się jakoś komfortowo.
Upały wiadomo- ale i tak jako miłośnik motorów stwierdzam że fajnie było jezdzic moto. W dalszej relacji przedstawię kolejne "ZA"
Ad kolegi który pisze o badaniach - nie komentuję przejścia z A do B - pojechałem na badania, włożyli mi drut w nos, zapłaciłem, poleciałem. Tak jak napisałem ta komedia z covidziatkami (bajki o zarazie) mnie tylko rozśmiesza, wyciągneli ode mnie 500 zl i lece - nie popsuło mi to urlopu, ani nie mam jakiś tragicznych przemyślen na ten temat. W d.... mam jakieś kometarze - musiałeś zrobić badania. Utwierdziłem się tylko w przekonaniu że nie mam nieistiejacego wirusa :D tyle.
michael_tureck
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 100
Dołączył(a): 22.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) michael_tureck » 28.08.2020 22:45

Tak, to było Haloumni. Cypryskie jest bardziej fetowate i bardziej słone, niż to które znam z LIDLa :D
Ale i tak to co zamknęło zegary to było fish Meze w Ocean basket na wylotówce z Larnaki - o tym jeszcze będzie :D
michael_tureck
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 100
Dołączył(a): 22.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) michael_tureck » 30.08.2020 13:18

18tego rano obudziłem się bardzo późno bo prawie przed 8:00 i już planowałem w myślach gdzie jadę.
Wybór padł oczywiście na kurort Agya Napa. Osobiście nie znoszę tłumów, stąd jechałem z myślą "tłumy fotografować - wypoczywać tam gdzie ich nie ma". Szybkie śniadanie, herbatka z cytryną i już mknąłem swoją Yamahą autostradą A3 na wschód.
Mknąłem to może lekki żart bo primo: mój sprzęt z trudem osiąga 130 km/h po drugie primo na Cyprze na autostradach obowiązuje ograniczenie prędkości do 100 km/h co jest chyba szczytem EU jeśli chodzi o prędkość.
Wogóle przeciętny Polak który przyjezdza z polsko-niemieckiej strefy transportowej gdzie na autostradzie jest prędkość 140 POLSKA / b.o. NIEMCY w praktyce wszyscy jezdzą bardzo szybko, prędko orientuje się że w połowie Cypru są ograniczenia 30/50 km/h ewentualnie 65 na przelotówce (szaaaałll) i jazda odbywa się po prostu POWOLI. Mało tego co i rusz widziałem mnóstwo patroli z radarami laserowymi, które stały właśnie na wlotówkach do miast gdzie jest ograniczenie 30/50 kmh.
Na taki patrol właśnie nadziałem się wjezdzając do kompleksu Agya Napa, a laserowy prędkościomierz dzierżyła w ręce prześliczna skądinąd ruda cypryjska policjantka :roll:
Korzystając z tego że jestem motorem - czyli w praktyce opłaty za parking mnie nie dotyczą - wbijam na plażę Nissi. No jest to jedna z tych pt. zdjęcie i jadę dalej - te tłumy nie dla mnie.
IMG_20200818_105903.jpg
Plaża Nissi z ...innej plaży widziana

Przeczesując miasto w poszukiwaniu bezludnych plaż trafiam na Landa Beach, na której obok ratownika, jestem sam.... Sama plaża nie jest jakaś zbyt atrakcyjna, stąd mówię poszukam jeszcze czegoś innego. Motorem jest to sama przyjemność, bo nieomal jak rowerem można wbijać się wszędzie.
IMG-20200818-WA0002.jpg
Landa beach plaża, ratownik i ...ja

To chyba kwestia doboru gości - ale na plaży jest sporo muzułmanów co da się poznać po Paniach ubranych w stroje plażowe, jakby nie do wody :D
IMG-20200818-WA0009.jpg
Plaża latchi adams

Szybko też zauważam że słońce opala w momencie - a wiec nakładam na siebie coraz to kolejne warstwy kremu z filtrem.
IMG-20200818-WA0011.jpg
Kiedy ubierasz się od stóp do głów i ...idziesz popływać

Pod parasolem chronię się przed słońcem które operuje niemiłosiernie
IMG-20200818-WA0016.jpg
Pięknie i ciepło....

Schodząc z plaży oczywiście pomykam ugotować coś dobrego w domu przed drugą połową dnia. Nadmienię tutaj, że wielokrotnie już będąc w Grecji zachwycałem się smakiem czegoś co nazywa się red mullet fish a czego polska nazwa brzmi Barwena.
Przeczesując dzień wcześniej miejscowego LIDLA, natknąłem się na fileciki z tej ryby, nie omieszkałem jej zakupić. Fileciki dumnie prężyły się na talerzu, wystarczyło je tylko doprawić, oprószyć mąką i usmażyć na cypryjskiej oliwie od miejscowego rolnika.
IMG-20200818-WA0026.jpg
Fileciki z barweny

Już po chwili leżał przede mną talerz pełen pysznej rybki, do tego wspaniałe cypryjskie wino półwytrawne.
IMG-20200818-WA0032.jpg
Rybka pyszna

hrrrrrr.....hrrrrrrr...... jezu co tak chrapie !!!!!????? Aaaa to ja :D
Zasnąłem po obiedzie i obudziłem się ....po 16tej a więc pora na drugą połowę dnia. Postanowiłem jechać do Larnaki pozwiedzać miasto, oraz zobaczyć plażę planespoterów, że tak nazwę słynną Mackenzzie Beach:
IMG_20200818_180120.jpg
McKenzzie beach

Widok lądujących tuż za płotem plaży, który ją odgradza od lotniska to bezcenne doświadczenie.
IMG_20200818_180136.jpg
Właśnie taki samolot mnie tu przywiózł :-)

Tymczasem zapadł wieczór, a jeżdżenie motorem po zmroku to zły pomysł, wiec wracam do Perivolii, gdzie idę zobaczyć centrum miasteczka. Niezwykłe było to, że co jakiś czas, droga przez centrum została zamykana a miejscowa tawerna wystawiała stoły na ulicę i odbywał się rodzinny raut :D Tak też miało być tego wieczoru
IMG-20200818-WA0054.jpg
Wieczór na wsi

IMG-20200818-WA0058.jpg
Wieczór na wsi 2.0

Tymczasem motor zaparkowałem przed moim apartamentem i w 28 st C wieczoru wracałem spać.
IMG-20200818-WA0061.jpg
Pożegnalny wieczór z Yamahą.

Dobranoc.
IMG_20200818_205657.jpg
Noc, gorąca noc
michael_tureck
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 100
Dołączył(a): 22.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) michael_tureck » 30.08.2020 21:14

Spokojnie mija noc z 18/19tego sierpnia a ja spokojnie śpię nago pod jakimś prześcieradłem kiedy nagle śni mi się że się topię....wody przybywa, poduszka jest coraz bardziej mokra.....budzę się spocony, jezu co się stało....no o 3ciej w przypływie fantazji wyłączyłem klimę, bo zimno ....i w ciągu 3 h nagle zrobiło się gorąco i duszno....niesamowita jest ta wyspa. Noc to nie czas odpoczynku od gorąca, to gorąc permanentny....
Budzę się. Oddaję motor - ale dopiero o 11.00 oooo to jeszcze mam dużo czasu. Nie wspomniałem że wracjąc wczoraj z Agya Nappa pojechałem wybrzeżem i odwiedziłem Dhekalie. Jest to UK-baza pozostałość po czasach kolonialnych oraz jedna z większych elektrowni cieplnych wyspy tzw Dhekalia Power Station pokrywająca 35% zapotrzebowania wyspy na prąd. Są tam dość ciekawe plaże, na których gros bywalców to brytyjscy żołnierze z pobliskiej bazy, którzy nie mając co robić chłodzą swoje....czarnoskóre....ciała w morzu. Białego żołnierza tej UK armii to ja tam nie widziałem :D
IMG-20200819-WA0006.jpg
Dhekalia beach

Na plaży jest też słynna resaturacja typu take a way fish&chips, czyli ryba z frytkami dla stacjonujących tuż obok brytyjskich podniebień. Nie próbowałem nie wiem czy dobre.
IMG-20200819-WA0007.jpg
Dheakalia beach 2.0

Zbliżał się moment w którym miałem porzucić mój pojazd wymarzony a więc motocykl i pobrać samochód. Powody jak pisałem były dwa
1. Upał
2. Motor za dzień 50 E, Auto za dzień 15 E ;-)
A więc pierwszy raz w zyciu siadam na miejscu pasażera. Nic nie wiedziałem wcześniej o prawokierowniczych autach więc koniecznie chciałem automat, głównie dlatego że ja mam dość niewładną lewą rekę i nic nie potrafię nią robić. Jestem po prostu jak to nazwać bardzo-Praworęczny, a lewa ręka służy mi po to zebym wygladał symetrycznie. Niektórzy tak mają.
Przy okazji odkryłem że w lewostronnych autach wycieraczki i kierunki są też zamienione miejscami (!).
Oto rosyjski wynajmujący wystawia mi pojazd 2014 r. Nissan Note 1.2 CVT. 80 koni w automacie jak skuterowym, czyli CVT
Ha, ale to jest x-CVT inteligentne CVT które emuluje przełożenia. Działa to tak, .....że zęby bolą. Wyje, nie jedzie i coś dzwoni, nie wiem co ale to nie jest że w jakimś kościele...
Pali 6.5-7.2 na sto, przyśpieszenie ma zerowe, coś rzegocze pod maską. Ale ma plusy. Jest automatem więc skupiam się na lewostronności a nie na biegach, dwa mam wreszcie dach i klimę. Podróżuje się w srodku sierpnia dużo wygodniej !
IMG-20200819-WA0020.jpg
Moja nowa fura

A więc mam furę. Mogę polecieć autobahną wzdłuż wybrzeża gdzie oczy poniosą !
Wracając na chwilę do domu, zrobiłem coś co zmienilo mój pobyt. Nieopatrznie odwiedziłem market Sklavenitsa ....no dobra po piwo pojechałem. A tam moim oczom ukazało się to coś. coś o czy tylko czytałem.
IMG-20200819-WA0028.jpg
Sheftalaia, niby marketowa, ale smak, niezwykły

Sheftaia, czyli kiełbaski otaczane błoną z dużą ilością siekanej zieleniny, to był absolutnie przebój pobytu. Przez cały pobyt, zjadłem tego 3 opakowania, za każdym razem zastanawiając się jak to zrobić. Okazało się że idealny sposób przyrządzenia przynajmniej jak dla mnie, to podsmażenie wstępne i następnie duszenie w winie w akompaniamencie warzyw, cebulki i czosnku.
IMG-20200819-WA0050.jpg
Sheftalia duszona w winie z bakłażanem i cukinią
Ostatnio edytowano 30.08.2020 23:28 przez michael_tureck, łącznie edytowano 5 razy
robertms
Cromaniak
Posty: 1130
Dołączył(a): 24.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) robertms » 30.08.2020 21:59

Dla mnie super, bajka...
Mam pytanie o tę "cyfrowo sterowaną klimatyzacje" - jak to działa? Cyfrowo? 0 lub 1... ;)
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12367
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 31.08.2020 08:59

robertms napisał(a):Mam pytanie o tę "cyfrowo sterowaną klimatyzacje" - jak to działa? Cyfrowo? 0 lub 1... ;)
Chyca chodzi o to, że zadaje dokładną temp. z pilota. Bo 0-1 to dla mnie byłoby analogowo :wink:
tony montana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12048
Dołączył(a): 14.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 31.08.2020 15:28

Rybki bardzo sympatycznie wyglądają :) zarówno surowe jak i zrobione własną reką

Jestem ciekaw czy szybko przestawiłeś się na lewostronny ruch? Ja uwielbiam jeździć "w miejscu pasażera" :)
No, ale jestem leworęczny :)
michael_tureck
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 100
Dołączył(a): 22.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) michael_tureck » 02.09.2020 21:29

tony montana napisał(a):Rybki bardzo sympatycznie wyglądają :) zarówno surowe jak i zrobione własną reką

Jestem ciekaw czy szybko przestawiłeś się na lewostronny ruch? Ja uwielbiam jeździć "w miejscu pasażera" :)
No, ale jestem leworęczny :)


Witam,
powiem szczerze, że jestem zawodowym kierowcą, ale zawsze takim towarzyszy lęk - czy jadę odpowiednio dobrze. Dlatego ja bardzo zestresowany podszedłem do jazdy po drugiej stronie. Jak wyjechałem sprzed wypożyczalni czułem się bardzo nieswojo. Dwa dni przyzwyczajaem się do tego że wycieraczkami włączam kierunki i żeby po zmianie kierunku jazdy na skrzyżowaniu zajmować odpowiedni pas. I tak: ustaliłem sobie że po dojeździe do litery T są dwa manewry. Prosty, czyli w lewo, skrecam i jadę dalej "pod prąd" i trudny w prawo, czyli look right czy coś nie jedzie od drugiej manki i look left czy mogę się włączyć (w sumie to ntak samo jest u nas tylko odwrotnie) ale zasady percepcji są troszkę inne. Tak sobie powtarzałem przy zmianie kierunku "i jedziemy pod prąd" i to mi pomagało :D
Osobnym zagadnieniem są ronda. Tu bym się rozpisał jako świezo wypuszczony z WORDu absolwent kat A (rok temu na nowych zasadach zdawałem kat A na motor) ale powiem tylko tyle. My w Polsce nie umiemy jexdzić po rondach a prawidłowe jezdzenie po rondach wielopasowych i zasady zmiany pasów są określone przepisami tylko "nikt tego nie przestrzega". Na Cyprze nauczyłem się żeby bardzo respektować zasady zmiany pasów i pierwszeństwa w rondzie, bo tam wbrew pozorom to DZIAŁA. U nas nie.
Tak czy inaczej po dwóch dniach nauki uważam że trzeciego dnia jeździłem bez potknięć.
Bardzo dużo słyszałem i to chciałbym podkreślić jakichś opinii z netu że Cypryjski kierowca to jest jakiś burak w starym L200 który nie używa kierunków (to akurat prawda, cypryjczycy nie lubią mrugać, widać przecież że skrecają) macha łapami i każdego chce rozbić, po czym wymusza pierwszeństwo i wyzywa twoją matkę od Kozy, bo twój Stary był Kozłem..... Absolutnie to dementuję, uwazam że to z czym się spotkałem przez tydzień jezdzenia po Cyprze to raczej takie jezdzenie intuicyjne, bez kierunków, nigdy chamskie, z dużą wyrozumiałością dla posiadaczy czerwonych blach, i bardzo mały poziom emocji za kólkiem. Autostrada jadą wszyscy 115 km/h i nikt tam nikogo nie najezdza (w Polsce na A2 nie do pomyślenia :D) Zdarza się czasem wymuszanie pierwszenstwa na czerwonych blachach bo jezdzimy niezdarnie i wolno (nie tam gdzie trzeba)
Ogólnie nachodzi mnie taka refleksja na temat infrastruktury i komunikacji na CYprze a wyspach Greckich, gdzie bywałem dotad dość często. Uważam że na CYprze wszystko jest dużo lepiej zorganizowane. Autobusy, ruch kołowy, infrastruktura, ogólne życie jest bardziej Europejskie, jakkolwiek to zabrzmi. Tam dużo rzeczy jest takie południowe, czyli na luzie :D ale to nie jest taki b.....l jak w Grecji Tak uważam nie chcac nikogo oceniać
michael_tureck
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 100
Dołączył(a): 22.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) michael_tureck » 02.09.2020 21:37

No to jedziemy dalej, jak już mamy Nissana CVT.
Jest 20tego sierpnia poranek. Temperatura nie słabnie o poranku jest 27 st Cels.
Trochę się gubię w relacji, bo bardzo dużo się działo - wygrzebuję zdjęcia i widzę upps coś pominąłem.
Wczoraj po południu jeszcze szybko wpadłem na plaże 30 km ode mnie która się nazywa z polskiego "Plaża Gubernatora"
Są na jej temat różne oceny - spotkałem się z oceną że to kompletnie nieatrakcyjna plaża same kamienie, i dno.
Otóż kompletnie się z tym nie zgadzam - wierzyć nie wierzyć tym ocenom Blue Flag - ale takową posiada. Dwa ma czyste dno i się nie muli, Trzy infrastruktura z prysznicami, ładną restauracją, drink barem na skarpie. Zresztą zobaczcie sami:
IMG-20200819-WA0038.jpg
Goverment beach 1.0

IMG-20200819-WA0040.jpg

IMG-20200819-WA0042.jpg

IMG-20200819-WA0044.jpg

IMG-20200819-WA0046.jpg

W każdym razie tego dnia zamierzałem odwiedzić Limassol, czyli jak myślałem ...taką podobną dziurę jak Larnaca, bo szczerze powiedziawszy w tej Larnace to wielkiego rozmachu wielkiego portu Cypru nie doznałem. :D
No to jak zacząłem jechać w stronę Limassol (ta wersja jezykowa jest trochę nieścisła i jest jakimś zpolsczeniem nazwy miasta bo po grecku i tak na znakach widzimy jest to Lemesos więc chwilami może się nam wydawać że jedziemy nie tam gdzie trzeba) to trochę mnie zatkało....
Miasto naprawdę robi wrażenie wysokimi jak na Cypr budynkami, portami z wielkimi wycieczkowcami, statkami handlowymi, mariną, długą plażą przez całe miasto. Uważam że miasto jest ciekawe i nie do obejrzenia w dzień dwa. Jako badz co badz sternik motorowodny pognałem do Mariny, jakie łodzie można wypożyczyć i jak to wygląda w realiach cypryjskich. To co tam zobaczyłem to mnie zatkało....
IMG-20200820-WA0022.jpg

IMG-20200820-WA0023.jpg

IMG-20200820-WA0028.jpg

IMG-20200820-WA0032.jpg

Ale najpiękniejszym epizodem tego dnia, miało być to że wiedziony poczuciem jakiejś niedostępności, wyjechałem kilkanaście kilometrów za Lemesos, żeby zobaczyć plażę Pisouri Bay.
Oczywiście kolejna z Blue Flag.
Spodziewałem sie tam ...braku tłumów i poza częścią miejską gdzie było może 20 osób w częsci zachodniej....nie było dosłownie nikogo. Starsze greckie małzeństwo z babcią która chciała zobaczyć morze i ...niemiecki turysta na rowerze, który czytał książkę pod oliwką. Jak już chyba wspominałem język Goethego jest mi szczególnie bliski, więc po krótkiej pogawędzce z turystą zasiadłem trzy łąwki obok i rozkoszowałem się ...pustą plażą. Pragnę podkreślić że plaża ma darmowe prysznice i WC, darmowy parking i kapitalne zorganizowanie przestrzeni plażowej więc każdego zachęcam do wizyty tam. To plaża idealna dla przybyszów. Woda ciepła, czysta choć pływa trochę tych wstążkowatych glonów.
IMG-20200820-WA0004.jpg

IMG_20200820_164536.jpg

IMG-20200820-WA0008.jpg

IMG-20200820-WA0010.jpg

IMG-20200820-WA0015.jpg

Kiedy wróciłem wieczorem do mojej miejscowości, zmyłem z siebie sól i wyszedłem na "miasto" znów było 27 st C i znów pot zmoczył mi koszulkę. Cięzki ten sierpień na wyspie....ale kiedy tylko zachodzi słońce, już da się żyć ;-)
IMG-20200820-WA0052.jpg

To może zimne ouzo z cytronetą....to zawsze pomaga wieczorem - ja to przez mętność i ukochane moto-klimaty nazywam Borygo - a więc łyk:
IMG-20200820-WA0055.jpg

Bardxo dużo podczas tych wyjątkowych wakacji 2020 słyszę na temat paragonów grozy, jak to drogo na wakacjach, jedni mówią że krajowych a drudzy że zagranicznych. No to ja tego wieczoru zjdłem najpyszniejszy chyba i najbardziej nie do przejedzenia oryginalny grecki ....kebab
Kebab souvlaki, czyli mamy cypyjską pite, smażoną w piecyku, potem coś w rodzaju surówki greckiej z kolendrą i wkład miesny w ostaci suvlakow z patyka. Całość 6.90 E, nie zjadłem tego do końca, bo dostałem 3 przystawki, pite jako danie główne i owoce na pożegnanie (i jescze lufe bimbru to pomine). Jak słyszę opowieści o rozżalonych klientach paragonów rozpaczy z polskich wakacji - to zapraszam na Cypr.
IMG-20200820-WA0059.jpg

Tego wieczoru poznałem coś co później natychmiast zakupiłem. Zwie się to Zivanja....
Wogóle w Greckim w tej koncówce akcent pada na koniec a wiec nasz kraj zapisowo to jest Polonia....ale Poloniiiija
Policja po grecku to Astynomia....ale czyta się Astyyynooomiiijaaa
i tak dalej :D A więc Zivanja
IMG-20200820-WA0065.jpg

Jest to rodzaj bimbru z winogron o mocy 45 Proc. bardzo smaczne i kultowe jako shot w knajpie. polecam bo jest naprawdę dobre. Tymczasem wieczór zgasł...i mi korki również zgasły więc do jutra.
Załączniki:
IMG-20200820-WA0065.jpg
Ostatnio edytowano 03.09.2020 00:41 przez michael_tureck, łącznie edytowano 17 razy
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12367
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 02.09.2020 21:54

michael_tureck napisał(a):Jak wyjechałem sprzed wypożyczalni czułem się bardzo nieswojo. Dwa dni przyzwyczajaem się do tego że wycieraczkami włączam kierunki i żeby po zmianie kierunku jazdy na skrzyżowaniu zajmować odpowiedni pas. (...)
Osobnym zagadnieniem są ronda. (...)
Po Cyprze udało nam się już 15 dni samochodem pojeździć z kierownicą z dziwnej strony :wink: I w mojej opinii najwięcej uwagi trzeba poświęcić na zjazd z dużego skrzyżowania w inną dwupasmówkę, aby właśnie pod prąd wjechać. Cała reszta to czysta przyjemność. Autostrada przyjemnie i spokojnie, ronda miód malina, a tak nimi straszą, a tam nie da się źle wjechać, bo są super wyprofilowane, no i to właściwe zajmowanie pasa, o czym piszesz.

michael_tureck napisał(a):Ogólnie nachodzi mnie taka refleksja na temat infrastruktury i komunikacji na CYprze a wyspach Greckich, gdzie bywałem dotad dość często. Uważam że na CYprze wszystko jest dużo lepiej zorganizowane. Autobusy, ruch kołowy, infrastruktura, ogólne życie jest bardziej Europejskie, jakkolwiek to zabrzmi. Tam dużo rzeczy jest takie południowe, czyli na luzie :D ale to nie jest taki b.....l jak w Grecji Tak uważam nie chcac nikogo oceniać
Myślę, że to zasługa Brytyjczyków, którzy się mocno na wyspie panoszą od początku XX w.
Adis
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 70
Dołączył(a): 12.04.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Adis » 04.09.2020 08:32

michael_tureck napisał(a):Jak słyszę opowieści o rozżalonych klientach paragonów rozpaczy z polskich wakacji - to zapraszam na Cypr.

O to to to. Codziennie byliśmy najedzeni po korek, a ceny dań bardzo przystępne, czy to kebab (prawdziwy kebab nie jakiś podrabianiec, najtańsza opcja) czy to innych dań głównych. A po powrocie do Polski tygodniowy detox od mięsa :mrgreen:
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12367
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 04.09.2020 09:16

michael_tureck napisał(a):No to jak zacząłem jechać w stronę Limassol (ta wersja jezykowa jest trochę nieścisła i jest jakimś zpolsczeniem nazwy miasta bo po grecku i tak na znakach widzimy jest to Lemesos więc chwilami może się nam wydawać że jedziemy nie tam gdzie trzeba) to trochę mnie zatkało....
To nie jest nieścisłość, tylko przyzwyczajenie. Pisłałam o tym w swojej relacji: Lemesos to oficjalna, aktualna nazwa, zmieniona kilka lat temu. Wcześniej obowiązywała właśnie Limassol.

Limassol to cypryjski odpowiednik Dubaju, tylko nie wszystko tam jednak do siebie pasuje, wystarczy odejść kilka kroków w bok. A widziałeś nowobudowaną marinę w Agia Napa? Ona stylem właśnie do Limassol by pasowała.

Widzę, że na Pisouri Bay dosadzili nowe drzewka? Spora zmiana od października 2018....i taką samą pustkę tam wtedy mieliśmy...

michael_tureck napisał(a):Cięzki ten sierpień na wyspie....
Aż mi się ciśnie na usta... A nie mówiłam :wink:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Jeśli nie Chorwacja....to Cypr - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2021