- ×
-
-
-
.png)
.png)
ryniu92 napisał(a):Tak że wracam bez popisów po trzech dniach.
.png)
BartNS napisał(a):wwwmarco napisał(a):Dziękuje za sugestięto może faktycznie jeszcze ciut wcześniej wyjadę.
Po drodze mija się Czechów którzy już dojechali do domów Austriacy kładą się spać, Słoweńcy już dawno spia, a Chorwaci jeszcze nie wstali.
Sprawdziłem i w tym roku byłem jednak o 20, a w ubiegłym po 21. Jeżdżę max dopuszczalna, średnia prędkośc wychodzi jakoś 100-105. Jak masz jeszcze czas to sprawdź na google w piątek np o 20 o której będziesz w Lucko, a w sobotę rano co tam się dzieje. W ubiegłym roku sprawdzałem bo musialem rano wstawac i 5-6 godzina w Lucko było jeszcze ok.
.png)
adamosos napisał(a):piotrulex napisał(a):adamosos napisał(a): Generalnie pisząc telepania miałem na myśli spędzenie 24h w samochodzie za kolkiem ...
To mniej więcej skąd i dokąd jedziesz, że zajmuje Ci to 24 godziny???
No jak na razie wszystkie wyjazdy odbyły się z powrotem do domu (oby tak zostało), co z podróży w jedną stronę ~12h daje w sumie na wyjazd 24h.
Jak się będzie można kiedyś teleportować np z Katowic do jakiegoś większego miasta w Cro czy Grecji i będzie to zajmowało 15 minut i kosztowało tylko 2 x tyle co lot to ja chętnie
.png)
piotrulex napisał(a):adamosos napisał(a):piotrulex napisał(a):adamosos napisał(a): Generalnie pisząc telepania miałem na myśli spędzenie 24h w samochodzie za kolkiem ...
To mniej więcej skąd i dokąd jedziesz, że zajmuje Ci to 24 godziny???
No jak na razie wszystkie wyjazdy odbyły się z powrotem do domu (oby tak zostało), co z podróży w jedną stronę ~12h daje w sumie na wyjazd 24h.
Jak się będzie można kiedyś teleportować np z Katowic do jakiegoś większego miasta w Cro czy Grecji i będzie to zajmowało 15 minut i kosztowało tylko 2 x tyle co lot to ja chętnie
12h za kółkiem to ja czasem w ciągu dnia w robocie spędzałem, wiec takie 12h dobrą drogą z wakacyjnym klimatem to dla mnie sama radość
A jak mam gdzieś lecieć i po raz kolejny kwitnąć godzinami na lotnisku, kolejny opóźniony lot, kolejna zniszczona walizka, kolejne miejsce między płaczącym dzieckiem, a pijakiem to już mnie skręca ...
.png)
.png)
.png)
Inde napisał(a): ... Na lotnisku 2h przed lotem, 1,5h lotu, 0,5h transferu do apratama ...
.png)
piotrulex napisał(a):Inde napisał(a): ... Na lotnisku 2h przed lotem, 1,5h lotu, 0,5h transferu do apratama ...
Nie każdy spędza urlop 30 minut od lotniska i ma takie blisko domu
Na bagaże na lotnisku nie czekałeś?Tak od razu po wylądowaniu w pół godzinki byłeś w miejscu docelowym? Na lotnisko wylotowe nie trzeba było dojechać?
.png)
Inde napisał(a):
Pierwszy raz w życiu w Chorwacji byłem jakieś 15 lat temu AUTOKAREMto jest dopiero zabawa. Zbieranie ludzi po drodze, przerwy co 4h na pół godziny co zawsze się przeciągało bo ktoś w kiblu, ktoś na papierosku, ktoś zaginął. I się tłukło 30h. Teraz to się wspomina z uśmiechem ale wedy to oesumarija jak to się ciągneło!
.png)
Inde napisał(a):
Na lotnisku w Zadarze czekał na nas wynajęty BUS, w tym roku w Puli mamy zarezerwowany transfer, który też będzie na nas czekał. Od lotniska do apartama w Rovinj jest ok ~30 min.
.png)
adamosos napisał(a):Inde napisał(a):
Na lotnisku w Zadarze czekał na nas wynajęty BUS, w tym roku w Puli mamy zarezerwowany transfer, który też będzie na nas czekał. Od lotniska do apartama w Rovinj jest ok ~30 min.
Mógłbyś wrzucić info ile taki transfer ciebie kosztował w jedną stronę Pula - Rovinj (to +/- Zadar - Pakostane) ?? Ewentualnie ten z Zadaru dokąd ??
Ciekawy jestem jaka różnica względem wypożyczania auta.
