Bez skromności -- jaki ja tam szpec

? Trochę poogladam tv cnbc, trochę poczytam gazety, zobaczę jak się jankesi otworzą i jak sie żółci zamkną...Od czasu do czasu wytypuję jakąś spółeczkę i popatrze uważniej, wyniki kwartalne i inne pooglądam i takie sobie tam bez nadmiernego wzruszenia......jak cos mi kalkulator powie że zielono jest na zysku to zamknę pozycję...nieraz nie zdążę i się chwilę powk......m

...nie wolno rozpamiętywać ...i raczej też nie należy uśredniać na spadkach, bo to jest domena przegrywajacych i z reguły marnie się na tym wychodzi....lepiej uśredniać na wzrostach....Np takie hawe, ci co barli jak waliło w dół byli za szybcy...., bedzie wybicie wtedy brać , w dołek się rzadko kiedy trafi, trzeba miec extra farta....No i nie inwestowac na kredyt, muszą byc wolne środki,, żeby nie pójśc spać pod most
.... ale "doradca" ( zmieniali się, na przestrzeni tych lat miałem 3) bazując na telekonferencji z centralą był odmiennego zdania. ...bum i 35 tys. w plecy......
.....Nigdy nie miałem do czynienia bezpośrednio z tymi "fachurami" .....I co on wtedy mówi po takim doradztwie ?

To jest face to face, czy przez telefon, dla mnie ciekawe ? .....jak zamykałem martwy rachynek w cdm, to jakas ichnia siksa namawiała mnie na współpracę.....obiecywała złote góry, dając przykład petrola (było to dwa lata temu, jak petrol szedł na 10)....popatrzyłem, myslę - jaja sobie robi, czy co ? ..ciekawe co gadała klientom, jak się w ciągu paru mieszków zrobiło 2 zeta.....???? .a potem złotóweczka ...he.....mam dla hecy 100 papierów tego gniota - obecnie chyba z 70 % w plecy , ale to nie pieniądze, nie cierpię z powodu tego krachu

Żeby pogrywać na takim , czy innym badziewiu trzeba mieć czas , albo być totalnie wyssanym i rozpaczliwie, obsesyjnie myslec o złotych górach, albo już mieć nałóg (chyba), ..nie wiem moze nie mam racji

....pozdrawiam.....................ps. news z 9.00 26.04 - zbieranie synthosa trwa (w jednej minucie obrót 275000)- pod wybicie oczywiście....pozdr