darek1 napisał(a):Ty Maslinka to masz dobrze. Z Gliwic wszędzie blisko na narty. Tylko pozazdrościc. Z Warszawy telepałbym się cały dzień.
To prawda

Bardzo podoba mi się położenie mojego miasta. W miarę blisko i na letnie wakacje, i na zimowe.
Ale są też minusy takiej lokalizacji - nie jeżdżę w ogóle na północ. I pewnie dużo tracę... Zdecydowanie najczęściej na południe (co jest na tym forum zrozumiałe

), często na zachód (bo Czechy to dla nas zachód, nie południe

), rzadziej na wschód (Kraków, Bieszczady). Na północ jakoś nie wychodzi... Ale jak dokończą A1, chętnie się przejadę do Trójmiasta

Witaj, Leon

O słoweńskich ośrodkach trochę słyszeliśmy od Słoweńców poznanych w tym roku na Braczu. To jednak dla nas trochę daleko, jak na zimowy wyjazd. Zdecydowanie bardziej po drodze nam z Austrią. Ale może kiedyś...
janusz.w. napisał(a):No popatrz..., gdybym wiedział, to bym machał do Was z Cervonohorskiego
Też miałem inaugurację sezonu
Myśleliśmy o Tobie

Zastanawialiśmy się, czy Cię przypadkiem nie spotkamy. Nawet jeden facet na biegówkach wydawał mi się znajomy, więc do niego podjechałam i bezczelnie zajrzałam mu w twarz

Do końca nie byliśmy pewni, czy uda nam się pojechać, bo w sobotę byliśmy na imprezie urodzinowej i nie wiedzieliśmy, o której i w jakim stanie wrócimy do domu

Udało się jednak wrócić w miarę wcześnie i w przyzwoitej kondycji, więc wzięliśmy się w garść i wstaliśmy w niedzielę przed 7:00
tony montana napisał(a):Piękny początek sezonu! Z pianką!
Pianka była ukoronowaniem dnia
Potter napisał(a):Ojojoj ... ale pięknie. I stok i pogoda i ludzi mało ! BAJKA

!
Pozytywnie zazdroszczę

! U mnie sprzęt jeszcze nie naostrzony

.
Ludzi było rzeczywiście mało. O dziwo wśród jeżdżących spory odsetek stanowili snowboardziści. Może są bardziej niecierpliwi niż narciarze

My też jeszcze nie zdążyliśmy naostrzyć nart, tylko posmarowaliśmy ślizgi. Wyjazd był dosyć spontaniczny i trochę na wariata
