My też zużywany 10m3 wody miesięcznie a za prąd płacę 200zł co dwa miesiące- za ostatnie 12 miesięcy wyszło zużycie 145kwh miesięcznie. Ciut więcej z uwagi na ciągłe siedzenie w domu.
Śmieci 130zł miesięcznie po podwyżce.
.png)
.png)
piekara114 napisał(a):Tylko ważne jest położenie. W sypialni Krakowa (gmina Zielonki, Michałowice),gdzie dojazd do miasta ok 7, 8 rano zajmuje ponad godzinę a to 10, 15 km, cena 1 ar wynosi 20 -40 000 zł. Niby domek, blisko miasta, a dojazd koszmarny. Szkoła podst jest (i to dobra), ale do średniej trzeba do Krk dojeżdżać, komunikacja miejska z przesiadka 1-1,5 godz w jedną stronę, a częstotliwość kursów nie zachęca, nie pisząc o ilości osób (często problem z wejściem do autobusu już na 2gim przystanku). Dla młodzieży duży problem.
Mając sama takie doświadczenie Xlat temu, a dojazd zajmował wtedy tylko 40 min., osobiście wolę w tej cenie mieszkanie w mieście z komunikacją niż domek z ogródkiem. Po prostu wygoda i dla nastolatka i rodziców
.png)
obiadek napisał(a):piekara114 napisał(a):Tylko ważne jest położenie. W sypialni Krakowa (gmina Zielonki, Michałowice),gdzie dojazd do miasta ok 7, 8 rano zajmuje ponad godzinę a to 10, 15 km, cena 1 ar wynosi 20 -40 000 zł. Niby domek, blisko miasta, a dojazd koszmarny. Szkoła podst jest (i to dobra), ale do średniej trzeba do Krk dojeżdżać, komunikacja miejska z przesiadka 1-1,5 godz w jedną stronę, a częstotliwość kursów nie zachęca, nie pisząc o ilości osób (często problem z wejściem do autobusu już na 2gim przystanku). Dla młodzieży duży problem.
Mając sama takie doświadczenie Xlat temu, a dojazd zajmował wtedy tylko 40 min., osobiście wolę w tej cenie mieszkanie w mieście z komunikacją niż domek z ogródkiem. Po prostu wygoda i dla nastolatka i rodziców
Domek? 90% to bliźniaki lub szeregowki. A to też bloki tylko że w poziomie A nie w pionie.
.png)
.png)
wikol napisał(a):Mieszkanie pod miastem może i fajne ale jak są małe dzieci. Później trzeba robić za taksówkarza - dojazdy do szkoły, dodatkowe lekcje itd. Pozniej i tak dzieci nie chcą mieszkać z rodzicami pod jednym dachem i uciekają do miasta. Domek tak ale dodatkowe mieszkanie w mieście musi być.
.png)
.png)
.png)
piekara114 napisał(a):Na wsiach pod dużymi miastami też są bloki, takie w pionie....
Co do kosztów, masz jeszcze koszt ścieków lub wywóz szamba i podatek od nieruchomości.
Co do funkcji taksówkarza, to popieram wikola: zajelęcia dodatkowe, sportowe, prace w grupowe szkolne (zadania), spotkania z kolegami z każdym rokiem coraz ich więcej i dłuższe.... A na wsi jednak dziecko komunikacją miejską tego nie obskoczy, nie ma szans, bo nie wierzę, że autobusy jeżdżą co 10 min w kilku różnych kierunkach, a ostatni w weekend kursuje ok 22,23 (imprezy w liceum)...
Sama cieszę się że zdecydowaliśmy się na małe mieszkanie w Suchej niż dom na wsi, od jakiś 10 lat po pracy kursowałabym między boiskiem piłkarskim, halą sportową, podwożeniem na spotkania z kolegami i do szkoły. Dzięki mieszkaniu w naszym miasteczku synowi rower wystarczył, a ja miałam czas dla siebie i męża.
PS na pierwszym zebraniu w LO mamy części dzieciaków właśnie na rolę taksówkarza strasznie narzekaly i czekały na 18tke dzieci i będą miały prawko. Po szwagierce teraz też widzę jak rozwozi dwójkę dzieci codziennie, a jeszcze są małe i jest pandemia.
.png)
sito_zabrze napisał(a):Ścieki wliczylem w cenę wody...
Podatek od mieszkania też jest
Ale nawet biorąc różnice dalej się to wszystko bilansuje
Wszyscy znajomi którzy zamienili mieszkania na dom, twierdzą że by nie wrócili już do mieszkania. Ewentualnie na starość. No ale tym się będziemy martwili kiedyś.....

.png)
.png)
.png)

