napisał(a) maniust » 30.07.2015 16:58
longtom napisał(a):A tak przy okazji, u Was też jest zwyczaj pozdrawiania biegacza zbliżającego się z przeciwka
Trudno powiedzieć , może i u nas jest , tylko że w miejscu w którym biegam to nikt nie biega.
Totalne zadupie.......
Dwa , trzy razy biegłem po asfalcie na osiedlu , ale wnerwiały mnie te tłumy biegaczy , ponadto co jeden te lepszy
lanser , takie odnosiłem wrażenie.....
odpindoleni , obwieszeni "cudami techniki" i lecieli na łeb na szyję .........na pokaz chyba , bo z wywieszonymi jęzorami do pasa.
Bocian napisał(a):Większość trasy to asfalt i płasko.
Znajoma , znawczyni biegów odradzała mi po asfalcie ......kolana , stawy itp. ponoć siadają na twardym i o kontuzję łatwiej , no ale ja amator to się nie znam , dlatego przeniosłem się do lasu na pagórki i dolinki.
