napisał(a) Bea.ta » 24.04.2022 20:15
Trochę się działo
ostatni tydzień - wolne po świętach - dobrze wykorzystane
wtorek - trekkingowo - 16km, 753m przewyższenia - z Lipowa Ostre - przez Skrzyczne - Malinowską Skałę do Lipowej, od zamieci śnieżnej, przez słońce i na koniec deszcz. Przy okazji pierwsza pieczątka do KGP
środa - trekkingowo - 14km, 712m do góry, Glinne - Pilsko - Miziowa - Glinne

mgła na szczycie, jak zaświeciło słońce, to nie chciało się wracać na Pilsko
czwartek - w końcu pobiegane, 22km, 754m w górę, Wapienica - Palenica (ściana płaczu

) - Błatnia - Klimczok - Szyndzielnia - Dębowiec - Wapienica - słońce i śnieg

bajka
piątek - 29km, 900m przewyższenia - wschód słońca na Malinowskiej Skale - wyjście z Białego Krzyża - potem Barania Góra - Przysłop i powrót do samochodu pożarówką w śniegu po kolana, miało być biegowo, było tyle ile się dało, zapadając się w śniegu - cięzko się biegnie

trasa super, ale nie w tych warunkach
sobota - 11km, tylko 300m wznoszenia

czyli prawie płasko

ale to było na lekkie rozruszanie - Przegibek - Magurka - Czupel

druga pieczątka do KGP - i powrót
generalnie - wracam po kontuzji i dopiero bieganie zrobiło mi dobrze z nogą
po prostu się rozruszała
