te kiero napisał(a):Dziękuję wszystkim za troskę

widzisz @Mysza coś narobiła

już nigdy się nie pochwalę o pisaniu relacyi nie wspomnę

Każdy realizuje po swojemu

Hej! Dawid, ja też czuję się winna... Oczywiście, że każdy robi po swojemu i na pewno będziecie modyfikować plan w trakcie urlopu. Nie przejmuj się, ale też nie dziw się reakcjom

Nie jestem aż taką miłośniczką Italii jak inni/inne

forumowiczki (być może pozwala mi to zachować obiektywizm

, który oczywiście nie istnieje

), ale być może mogę coś podpowiedzieć. Od Ciebie zależy, czy posłuchasz
W Rzymie nie pomiń bazyliki św. Pawła za Murami i Villi Borghese, który to park da Wam dużo wytchnienia w czasie upału. No i przede wszystkim - można tam podziwiać (nie tylko tam w Wiecznym Mieście) papugi mnichy (i aleksandretty obrożne chyba też). Różnią się kolorem dzioba, są niesamowite. Oboje z moim mężem mamy fioła na punkcie tych zielonych papug. Warto też wpaść do Villi D'Este w pobliskim Tivoli. Cudne miejsce, byłam oczarowana
Co do zielonych papużek, podziwialiśmy je w parku w Trani, w Apulii. Bardzo polecam Trani. Nieco poza utartym szlakiem. Jednak właśnie to apulijskie miasteczko zrobiło na mnie największe wrażenie. Wiadomo, Alberobello jest jedyne w swoim rodzaju, natomiast Polignano a Mare mnie zmęczyło... (pewnie kwestia wielkanocnego popołudnia).
Katedra św. Mikołaja w Trani najlepiej zareklamuje to miasteczko (nie patrz na moją wydłużoną dziwnie nogę

):
Można wejść na wieżę katedry, chociaż siatka zabezpieczająca przed wypadnięciem

utrudnia robienie zdjęć. W środku bardzo ładny kościół. Jego niezwykłe położenie sprawia, że wiele młodych par robi tu sobie ślubne zdjęcia.
Papużki też są niezłymi ambasadorkami miasta:
Trani ma świetne nabrzeże z mnóstwem knajpek, w których miło usiąść na kawę/piwo/aperolek:
Nie jest to wcale takie oczywiste, bo np. Bari jest "tyłkiem odwrócone do morza". W Monopoli i w Polignano a Mare też nie znajdziesz tak fajnie położonych lokali.
Natomiast jeśli Twoja żona lubi sukienki, w Monopoli kupiłam śliczną, z bardzo dobrego materiału, za jedyne 15 euro. W jednym z licznych małych butików

To tyle moich wieczornych wynurzeń

O Apulii coś tam mogę powiedzieć. Na pewno mniej niż Marzena (Pozdrav

) Wrażenia ciągle mam dosyć świeże.